Newsy

Segment piw bezalkoholowych coraz ważniejszy dla browarów. Wzrósł w ciągu roku niemal dwukrotnie

2019-09-06  |  06:10

Od ubiegłego roku rynek notuje dynamiczny wzrost kategorii piw bezalkoholowych. To efekt rosnącej świadomości konsumentów i ofensywy ofertowej producentów piwa. – Jest to ważny element odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu, którą promujemy – mówi prezes Kompanii Piwowarskiej. To drugi – obok ekologii – istotny dla grupy obszar działalności CSR. Koncern osiągnął ponad 99 proc. poziom recyklingu odpadów i znacząco zredukował zużycie wody do produkcji piwa. Teraz stawia na zwiększanie udziału butelek zwrotnych oraz pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych. Działania CSR firmy za 2018 r. pokazują wkład w realizowanie trzynastu spośród siedemnastu celów zrównoważonego rozwoju ONZ.

– Piwo bezalkoholowe to bardzo interesujący segment nie tylko dla Kompanii Piwowarskiej, lecz także dla całej branży piwowarskiej. Dlaczego? Ze względu na coraz większą świadomość konsumentów dotyczącą zdrowego stylu życia. W ostatnich latach ta kategoria była raczej w stagnacji. Jej udział w polskim rynku piwa sięgnął 2 proc., jednak od zeszłego roku zaczął on dynamicznie rosnąć, na poziomie prawie 80 proc. Myślę, że ten segment ma duże szanse na dalszy wzrost w przyszłości, właśnie przez rosnącą świadomość konsumencką w kwestiach zdrowotnych – mówi agencji Newseria Biznes Igor Tikhonov, prezes Kompanii Piwowarskiej.

Grupa stawia na segment produktów bezalkoholowych, mając na uwadze zmieniający się styl życia konsumentów. W 2018 roku Kompania Piwowarska odnotowała wzrost sprzedaży piw bezalkoholowych o ponad 85 proc. Rozwijanie tej kategorii piw to jedno z działań firmy na rzecz odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu.

Jesteśmy liderem branży, co trzecie sprzedawane w Polsce piwo zostało uwarzone przez naszą firmę. Spoczywa więc na nas duża odpowiedzialność, żeby zachęcać konsumentów do przemyślanego spożywania alkoholu. Na każdej butelce i puszce umieszczamy ostrzeżenia wskazujące kiedy nie wolno pić alkoholu. Dbamy też o ten przekaz w komunikacji w mediach – mówi Igor Tikhonov.

Promocja odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu podczas sponsorowanych wydarzeń, w punktach sprzedaży i bezpośrednio na opakowaniach (w ubiegłym roku w tego typu działania Kompanii Piwowarskiej było zaangażowanych 273 tys. osób, a przekaz dotarł do blisko 5 mln ludzi) wpisuje się w realizacje 3. celu (produkty i zdrowie) spośród wyznaczonych przez ONZ 17 celów zrównoważonego rozwoju (Agenda 2030).

Kolejnym kluczowym dla Kompanii Piwowarskiej obszarem jest ochrona środowiska. W ubiegłym roku firma poddał recyklingowi 99,65 proc. wszystkich odpadów i produktów ubocznych powstających przy produkcji piwa. 7 proc. wykorzystanej energii pochodziło z OZE i przedsiębiorstwo zamierza systematycznie zwiększać ten udział.

 Możemy się pochwalić tym, że przy produkcji jednego litra piwa zużywamy tylko 2,6 l wody. Dla porównania, do zmycia tylko jednego kubka w kuchni zużywa się około 0,5 l wody. To pokazuje, z jaką wydajnością pracują nasze zakłady – mówi Igor Tikhonov. – Jednocześnie 50 proc. naszych produktów jest sprzedawane w opakowaniach zwrotnych. Są to butelki szklane, które z punktu widzenia wpływu na środowisko stanowią najbardziej efektywne rozwiązanie. Ponieważ jesteśmy dużym browarem, to połowa naszych opakowań jest wciąż bezzwrotna, dlatego stale pracujemy nad zmniejszaniem niekorzystnego wpływu na środowisko. W tym celu ostatnio otworzyliśmy w Poznaniu punkt skupu butelek zwrotnych, w którym odkupujemy od konsumentów butelki, aby ponownie wprowadzić je do produkcji.

Kompania od wielu lat jest obecna na dużych muzycznych wydarzeniach takich jak Pol’And’Rock i Audioriver. W tym roku na obu wprowadziła dwa rodzaje kubków: jednorazowe w 100 proc. nadające się do recyklingu oraz wielorazowego użytku, również eko, których wydała w sumie 24 tys. sztuk. Podczas Pol’And’Rock firma zebrała 1,5 tony aluminium (puszki) i ok. 1,2 tony odpadów plastikowych.

W tym roku na puszki i etykiety butelek piwa Żubr zamiast wizerunku żubra trafiły zagrożone gatunki zwierząt: wilk, ryś i sóweczka, a Kompania przekazała fundacji WWF Polska 1 mln zł na wsparcie programów ochronnych tych trzech gatunków.

Inny ważny obszar działalności Kompanii – tym razem w ramach polityki wewnętrznej – to promowanie różnorodności.

– Mamy 32 proc. kobiet zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych. Doprowadziliśmy praktycznie do zrównania płac kobiet i mężczyzn. Stawiamy również na różnorodność pod względem wieku w naszych zespołach – mówi Igor Tikhonov.

Jak zaznacza prezes firmy, Kompania Piwowarska jest także firmą o dużym wkładzie w polską gospodarkę.

– Kompania Piwowarska to duże przedsiębiorstwo, więc siłą rzeczy odgrywa istotną rolę w polskiej gospodarce. Nasz łączny wkład w polską gospodarkę – w formie wpływów z podatku akcyzowego, VAT-u, składek na ubezpieczenie społeczne oraz z uwzględnieniem naszego łańcucha wartości, który tworzą dystrybutorzy, partnerzy logistyczni i sprzedawcy detaliczni – przekłada się łącznie na 3,6 mld zł wpływów do budżetu. To tyle, ile wynosi budżet dużego miasta, na przykład Gdańska – mówi prezes Kompanii Piwowarskiej.

Kompania jest liderem polskiego rynku piwa, z udziałem na poziomie 36,3 proc. w 2018 r. W ubiegłym roku sprzedała 13,6 mln hl, czyli 2,7 miliarda standardowych, półlitrowych piw. To mniej więcej tyle, ile rocznie produkują Irlandia i Dania razem wzięte. Prawie 90 proc. materiałów i usług wykorzystywanych do produkcji piwa pochodzi od polskich, lokalnych dostawców. Kompania wydaje na nie w sumie ok. 1,5 mld zł rocznie.

 W ten sposób tworzymy znaczący łańcuch wartości obejmujący producentów rolnych, firmy transportowe, logistyczne oraz sprzedawców detalicznych. To przekłada się na miejsca pracy – mówi Igor Tikhonov. 

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Firma

Rzecznik MŚP: Gospodarce potrzebne jest całkowite otwarcie już od 1 lipca. Budżet dłużej nie wytrzyma finansowania tarczy dla przedsiębiorców

– Całkowite otwarcie gospodarki 1 lipca jest nie tylko możliwe, ale wręcz niezbędne – przekonuje Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Zamrożona gospodarka oznacza katastrofę dla budżetu, bo wydatki publiczne na pomoc firmom rosną, a wpływy są mniejsze niż zwykle. – Każdy kolejny dzień zamknięcia to 1 mld zł straty dla budżetu – podkreśla. Dłuższe utrzymywanie takiej sytuacji może oznaczać, że bezrobocie znacząco wzrośnie, a wiele firm straci szanse na ratunek przed bankructwem, nawet z pomocą rządu w ramach tarczy antykryzysowej lub finansowej.

Bankowość

Kłopoty amerykańskiego rynku pracy odbiją się rykoszetem także na polskich firmach. Powrót do normalności zajmie co najmniej cztery–sześć kwartałów

W Stanach Zjednoczonych na zasiłku dla bezrobotnych jest 25 mln osób. Co tydzień przybywa ich kilka milionów. Tylko w ubiegłym tygodniu pojawiło się prawie 2,5 mln nowych zgłoszeń. Jednak gigantyczny pakiet stymulacyjny i elastyczność amerykańskiego rynku pracy, a także ogólna siła gospodarki USA oraz dolara powinny pomóc przetrwać Amerykanom najgorszy okres. – Powrót do stanu sprzed pandemii zajmie co najmniej rok–półtora, ale te szacunki są jednak obarczone dużym ryzykiem – mówi ekonomista Paweł Cymcyk.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Transport

Branża lotnicza czeka na ogłoszenie szczegółów tarczy antykryzysowej. Rząd zapowiada też harmonogram odmrażania lotów

Dziś rząd ogłosi szczegóły tarczy antykryzysowej dla branży lotniczej. – Wsparcie ze strony państwa będzie o tyle łatwiejsze w tych trudnych czasach, że nikt nie powinien tej pomocy kwestionować, nie będzie ona wymagała długich negocjacji z Unią Europejską – mówi Eryk Kłopotowski, ekspert ds. lotnictwa. Jak podkreśla, nie ma obaw o kondycję portów lotniczych ani PLL LOT, ale spółka będzie musiała szukać nowych sposobów na rozwój. Jedną z możliwości są przejęcia ze względu na niskie wyceny linii lotniczych.

Ochrona środowiska

Rolnicy muszą przyzwyczaić się do suszy. Stale zagrożonych jest 45 proc. terenów rolnych i leśnych

Chociaż ostatnie tygodnie przyniosły w niektórych regionach kraju większe opady deszczu i sytuacja wodna się poprawiła, zagrożenie suszą hydrologiczną wciąż istnieje. – Do suszy rolnicy muszą się przyzwyczaić, choć trudno mówić o tym, że można się do tego przygotować – mówi Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych. Jak podkreśla, konieczne są długofalowe inwestycje, działania zwiększające retencję i właściwa agrotechnika. Przede wszystkim Polska potrzebuje jednak długofalowego programu gospodarki wodą. Nad takim dokumentem pracuje już PGW Wody Polskie, a podobne dokumenty planistyczne tej rangi przyjęły już m.in. Wielka Brytania, Francja, Hiszpania i Ukraina.