Newsy

W lasach, na plażach i górskich szlakach zalegają tony plastikowych odpadów. To katastrofa dla środowiska

2024-06-26  |  06:20
Mówi:Agnieszka Veljković, kierowniczka Biura Prasowego, Fundacja WWF
Beata Butwicka, prezeska zarządu, Fundacja Nasza Ziemia
Michał Zawistowski, dyrektor zarządzający, DS Smith Polska

Wraz z początkiem sezonu letniego rośnie sterta śmieci zalegających na polskich plażach, górskich szlakach i w lasach. To tzw. weekendowe śmieci, czyli opakowania po jedzeniu i napojach, jednorazowe naczynia, grille, mokre chusteczki, zużyte pieluchy, ale też niedopałki papierosów i kapsle. To nie tylko kwestia estetyki, ale także ekologii. Tym bardziej że gros odpadów stanowią plastikowe śmieci. W problem nieoddawanych do recyklingu odpadów i zalewu jednorazowych plastików wymierzone są przede wszystkim regulacje prawne przyjmowane na poziomie UE, ale też akcje edukacyjne. Na przestrzeni ostatnich trzech dekad nastąpił w świadomości Polaków duży postęp, ale tony zbieranych śmieci w trakcie akcji sprzątania świadczą o tym, że wciąż jest wiele do zrobienia.

– Po sezonie na polskich plażach czy górskich szlakach tych śmieci, zwłaszcza plastików, które nie podlegają recyklingowi, jest bardzo dużo, można je liczyć w setkach ton – mówi agencji Newseria Biznes Agnieszka Veljković, kierowniczka biura prasowego Fundacji WWF Polska. – Jest ich cały wachlarz: od niedopałków papierosów, gum do żucia, przez plastikowe butelki, opakowania po żywności, po nawet zużyte dziecięce pieluchy czy innego rodzaju przedmioty, które są plastikowe, a które nie podlegają recyklingowi.

Z majowego badania EKObarometr SW Research i Fundacji Czysta Rzeka wynika, że ponad połowa Polaków (56 proc.) dostrzega problem zanieczyszczenia rzek, a 49 proc. – lasów. Śmieci kłują w oczy również nad jeziorami (41 proc.), nad morzem i na plażach (40 proc.) oraz w górach (30 proc.). 

– Od kilku lat zauważamy bardzo niebezpieczną tendencję, że Polacy zostawiają w miejscach, gdzie wypoczywają, tzw. śmieci weekendowe. To są butelki po alkoholu, sławetne małpki, plastikowe butelki po innych napojach, to są opakowania po jedzeniu, minigrille, mokre chusteczki, ale ostatnio znajdujemy też zatrzęsienie papierosowych niedopałków i kapsli od butelek. To jest plaga plaż i miejsc wypoczynkowych nad wodą, czyli nad brzegami rzek i jezior. Podczas ostatniej akcji sprzątania mieliśmy ok. 600 tys. niedopałków zebranych przez wolontariuszy i prawie 200 tys. kapsli wydłubanych z ziemi – dodaje Beata Butwicka, prezeska Fundacji Nasza Ziemia.

Badanie EKObarometr wskazuje, że więcej niż co trzeci Polak (36 proc.) do problemu śmieci wciąż podchodzi bezrefleksyjnie i nic w tym kierunku nie robi. Jednak z drugiej strony niewiele mniejszy odsetek (31 proc.) bierze jednak sprawy w swoje ręce i sprząta lub organizuje wspólne sprzątanie, a blisko co czwarty bierze udział w zorganizowanych akcjach społecznego sprzątania. Góry odpadów, szczególnie plastiku, to nie tylko problem estetyczny, lecz również ekologiczny.

– Szacuje się, że do mórz i oceanów co roku trafia 13 mln t nowego plastiku. A ta ilość plastiku, która już dryfuje po Oceanie Spokojnym, ma wielkość amerykańskiego Teksasu. Poza tym mamy też problem zanieczyszczenia mikroplastikiem, który został już odnotowany przez naukowców nawet w najgłębszym miejscu na Ziemi, czyli w Rowie Mariańskim, w lodzie arktycznym i w naszych organizmach – mówi Agnieszka Veljković. – Tych plastikowych opakowań wciąż trafia do środowiska naturalnego zbyt wiele.

– Jeśli to się nie zmieni, to według prognoz do 2050 roku w oceanach będzie już więcej plastiku niż ryb. A biorąc pod uwagę, że średni czas rozkładu plastikowych opakowań zajmuje od kilkudziesięciu do kilkuset lat, konieczne jest szukanie alternatyw, które będą wspierały gospodarkę obiegu zamkniętego – dodaje Michał Zawistowski, dyrektor zarządzający DS Smith Polska.

Zanieczyszczenie plastikiem to jeden z najpoważniejszych problemów środowiskowych. W ciągu ostatnich 60 lat globalna produkcja tworzyw sztucznych wzrosła 20-krotnie, do ponad 300 mln t rocznie, i według prognoz dodatkowo podwoi się w nadchodzących 20 latach. Szacuje się, że od rozpoczęcia ich masowej produkcji do tej pory tylko niecałe 10 proc. tworzyw sztucznych zostało poddanych recyklingowi. Naukowcy nazywają już obecne czasy erą plastiku, a światowy ocean – plastikową zupą. WWF podaje, że ilość plastiku, jaka trafia do mórz i oceanów, odpowiada całej ciężarówce odpadów wrzucanych do wody średnio co minutę.

– W ramach naszej akcji Sprzątanie Świata w ubiegłym roku 80 nurków tylko z jednego jeziora wyciągnęło niemal 1,7 tys. kg podwodnych śmieci. Co ciekawe, wyciągnęli nie tylko butelki, puszki czy sławetne już opony, bo i takie rzeczy się znajdują, ale proszę sobie wyobrazić, że wyjmowali również całe kosze na śmieci. To znaczy, że nad tym pięknym jeziorem ludzie spędzają czas, bawią się znakomicie, a na koniec postanawiają wrzucić do wody kosz na śmieci – mówi Beata Butwicka.

Jak wskazuje, żeby zmniejszyć ilość śmieci w środowisku, potrzebne są działania dwutorowe: z jednej strony regulacje prawne, a z drugiej – edukacja społeczeństwa, ponieważ większość śmieci znajdowanych na łonie natury to odpady pokonsumpcyjne, np. opakowania po napojach i jedzeniu. Dlatego właśnie – zwłaszcza że sezon wakacyjny sprzyja przebywaniu na łonie natury – warto popracować nad swoimi nawykami i zastanowić się przy sklepowej półce nad wyborem produktu.

– Zmiany w zakresie opakowań są niezbędne. Według Eurostatu przeciętny Europejczyk wygenerował w 2021 roku prawie 190 kg odpadów opakowaniowych – ok. 11 kg więcej niż w poprzednim roku. Natomiast w ostatnim dziesięcioleciu wzrost liczby odpadów opakowaniowych w przeliczeniu na mieszkańca sięgnął prawie 30 proc. Konieczne jest podjęcie działań, które realnie wpłyną na poprawę tych statystyk – mówi Michał Zawistowski. – Modelowym rozwiązaniem tego problemu i przykładem wspierania gospodarki obiegu zamkniętego jest tektura falista, ponieważ papier jako surowiec jest zbierany i poddawany recyklingowi, którego wskaźnik przekracza 80 proc. Tymczasem wskaźnik recyklingu plastiku w Unii Europejskiej jest o połowę mniejszy i w 2021 roku wyniósł mniej niż 40 proc.

Do zminimalizowania ilości odpadów opakowaniowych z plastiku dążą kolejne unijne regulacje, w tym m.in. rozporządzenie PPWR (Packaging and Packaging Waste Regulation), którego tekst został zaakceptowany przez Parlament Europejski pod koniec kwietnia br. Zgodnie z regulacją od 2030 roku w UE wszystkie opakowania (z wyjątkiem lekkich opakowań z drewna, korka, tekstyliów, gumy, ceramiki, porcelany i wosku) będą musiały się nadawać do ponownego przetworzenia. Unijny ustawodawca wprowadzi też wymogi dotyczące obowiązkowych poziomów udziału wtórnego surowca z recyklingu (tzw. recyklatu) w wyrobach opakowaniowych, zwłaszcza tych z tworzyw sztucznych.

Parlament Europejski chce także, by niektóre rodzaje jednorazowych opakowań z tworzyw sztucznych zostały zakazane. Dotyczy to m.in. folii na świeże owoce i warzywa o wadze poniżej 1,5 kg, opakowań na żywność i napoje rozlewane i spożywane w lokalach w sektorze HoReCa (hotele, restauracje i kawiarnie) czy na kosmetyki i produkty higieniczne w hotelach. Zakaz obejmie też lekkie plastikowe torebki na zakupy (poniżej 15 mikronów), o ile nie są wymagane ze względów higienicznych lub stosowane w celu zapobiegania marnowaniu żywności.

– W przypadku opakowań powinniśmy się kierować zasadą 3R, czyli reduce, reuse, recycle, i tam, gdzie tylko możemy, powinniśmy z tych opakowań rezygnować, a tym samym zmniejszyć masę wytwarzanych odpadów. Natomiast tam, gdzie nie jest to możliwe, powinniśmy się koncentrować na opakowaniach, które umożliwiają ich ponowne użycie oraz recykling. Z kolei w przypadku konsumentów zmiana musi się opierać na naszych drobnych, codziennych decyzjach, czyli np. rezygnacji z jednorazowych produktów czy pakowaniu zakupów w supermarkecie czy dyskoncie w torby płócienne albo papierowe – mówi dyrektor zarządzający DS Smith Polska. – W ramach naszej globalnej strategii do tej pory udało nam się wyeliminować z obiegu ponad miliard problematycznych tworzyw sztucznych, zastępując je rozwiązaniami z tektury falistej, które nadają się do recyklingu. Dzięki temu na sklepowych półkach zmniejszyła się ilość plastikowych przedmiotów codziennego użytku, jak np. opakowania na owoce i warzywa czy foliowe torebki.

Producenci opakowań pracują nad alternatywnymi innowacjami dla plastikowych opakowań. DS Smith testuje m.in. materiały robione ze słomy, konopi, łupin kakaowych, wodorostów, odpadów rolniczych, a nawet stokrotek.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Konkurs Polskie Branży PR

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Gospodarka

Sektor MŚP wyczekuje cofnięcia Polskiego Ładu. W 2025 roku mały biznes może liczyć na więcej korzystnych zmian

Obrona interesów MŚP w postępowaniach interwencyjno-procesowych oraz uruchomienie mediacji pomiędzy organami administracji i przedsiębiorcami będą priorytetami w nowej kadencji Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Od czerwca to stanowisko piastuje Agnieszka Majewska. Jak wskazuje, najpilniejszą potrzeba jest jednak reforma danin publicznych, przede wszystkim zmiana sposobu rozliczania składki zdrowotnej. – Przedsiębiorcom mocno zależy, żeby wrócić do tego, co było przed Polskim Ładem. W tej chwili niektórzy zgłaszają się do Biura Rzecznika MŚP, wskazując, że płacą składki w wysokości ok. 300 tys. zł, to są olbrzymie pieniądze – mówi Agnieszka Majewska. Koalicjanci w rządzie mają jednak różne pomysły na tę reformę.

Problemy społeczne

Pielęgniarki narzekają na przeciążenie pracą i braki kadrowe. Jest to odczuwalne zwłaszcza dla młodego personelu

Niemal 3/4 pielęgniarek pozytywnie ocenia swoją satysfakcję zawodową z pracy, przede wszystkim doceniając zróżnicowanie zajęć i dobre relacje ze współpracownikami – wynika z badania SGGW w Warszawie. Duża grupa, zwłaszcza młodych osób wchodzących do zawodu, narzeka jednak na przeciążenie pracą i niedobór personelu. Obecnie Polska jest jednym z krajów o najniższej liczbie pielęgniarek, a ich średnia wieku to ponad 54 lata. Liczba odejść z zawodu będzie więc rosła z roku na rok.

Prawo

Prace nad przepisami o asystencji osobistej na ostatniej prostej. Pomoże ona zaktywizować zawodowo osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunów

Osoby z niepełnosprawnościami czekają na ustawowe uregulowanie asystencji osobistej. Jak zapowiedział w czerwcu Łukasz Krasoń, pełnomocnik rządu ds. osób z niepełnosprawnościami, projekt przepisów jest już na ostatniej prostej. Upowszechnienie się asystencji osobistej pozwoliłoby sporej grupie osób z niepełnosprawnościami na bardziej aktywne życie, także pod względem zawodowym. Z danych GUS wynika, że tylko 19,6 proc. z nich jest aktywnych zawodowo. – Asystencja osobista jest jak tlen i zapewnia możliwości niezależnego życia – mówi prezeska Fundacji Centrum Edukacji Niewidzialna Małgorzata Szumowska.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.