| Mówi: | Filip Walkowiak |
| Funkcja: | head of growth |
| Firma: | Vytal Polska |
Jednorazowe opakowania z plastiku mają do 2030 roku zniknąć z lokali gastronomicznych. Przekonanie klientów do pojemników wielorazowych może być wyzwaniem
Unijne przepisy zobowiązują firmy z branży HoReCa do ograniczenia w perspektywie 2030 roku jednorazowych opakowań z tworzyw sztucznych i zastąpienia choć części z nich opakowaniami wielorazowymi. Choć wielu Europejczyków pozytywnie odnosi się do oferowania opakowań wielorazowych przez lokale gastronomiczne, zaangażowanie użytkowników w zwrot pojemników może się okazać wyzwaniem.
Od stycznia 2024 roku w związku z dyrektywą SUP sprzedawcy napojów i dań w jednorazowych pojemnikach zawierających tworzywa sztuczne zobowiązani są do pobierania za nie opłaty. Od 2030 roku unijne rozporządzenie dotyczące opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR, Packaging and Packaging Waste Regulation) zakaże stosowania niektórych rodzajów takich opakowań. Dotyczy to np. jednorazowych naczyń i kubków w kawiarniach i restauracjach czy pojemników na pojedyncze porcje (np. na sosy, śmietanę). Przepisy nakładają na końcowych dystrybutorów napojów i żywności na wynos obowiązek oferowania 10 proc. produktów w opakowaniach wielokrotnego użytku do 2030 roku. Zdaniem ekspertów branża HoReCa musi dynamiczniej się przygotowywać do wdrożenia założeń PPWR i szukać alternatyw. Jedną z nich mogą być jednorazówki z materiałów innych niż tworzywa sztuczne, np. papierowe, inną – opakowania wielokrotnego użytku.
– Branża nie może się obejść bez jednorazówek, ponieważ często po prostu to jest najwygodniejsza forma dostarczenia jedzenia czy napojów na wynos. Wszyscy liczą natomiast na redukcję tych opakowań, aby po prostu nie zaśmiecać środowiska – mówi agencji Newseria Filip Walkowiak, head of growth w Vytal Polska. – Legislacja sprzyja tym rozwiązaniom, natomiast teoretycznie opakowania wielokrotnego użytku powinny już teraz być zapewnione do użytkowania konsumentom. Jeszcze jest z tym różnie, natomiast trend jest pozytywny.
W Niemczech niektóre lokale popularnych sieci typu fast food już od kilku lat oferują na pojemniki reuse w systemie kaucyjnym. Konsumenci zamiast wyrzucać opakowania, są zobowiązani do ich wypłukania i zwrotu. Podobne rozwiązanie pod nazwą „Borrow cup” testują w Glasgow organizacja charytatywna Hubbub i start-up Reposit zajmujący się recyklingiem. Projekt umożliwia zakup napoju na wynos w kubku wielorazowego użytku za kaucją. Następnie klienci mogą go ponownie napełnić, wymienić na nowy lub otrzymać zwrot depozytu w jednym z ponad 40 uczestniczących w projekcie lokali. Używane kubki można też oddać do specjalnego punktu zwrotu, z którego zostaną odebrane, umyte i zwracane do lokali gastronomicznych. Jak informują pomysłodawcy, w Szkocji co roku używa się ponad 388 mln kubków jednorazowych, a w Glasgow stanowią one ponad 30 proc. odpadów po napojach.
Inną koncepcję cyrkulacji opakowań wielokrotnego użytku w gastronomii opracowała platforma Vytal, która umożliwia wypożyczanie i zwracanie opakowań bez kaucji. Użytkownicy mogą z nich korzystać, zamawiając jedzenie na wynos, a po użyciu zwrócić je w dowolnym punkcie partnerskim. System QR kodów umożliwia szybkie skanowanie opakowań, co ułatwia zarządzanie i śledzenie opakowań w systemie. Jeśli użytkownik nie zwróci pojemnika w ciągu 14 dni, automatycznie zostanie pobrana opłata. Wówczas może zatrzymać opakowanie albo ponownie przywrócić je do systemu. Zamówienie pojemnika jest możliwe nie tylko osobiście, ale też za pomocą popularnych aplikacji do zamawiania jedzenia.
– Cały obieg opakowań jest możliwy w dowolnej restauracji w sieci partnerskiej, czyli pomimo tego, że mam opakowanie po sushi, to jeśli chcę zamówić teraz pizzę, mogę oddać opakowanie w wybranej pizzerii lub innym dowolnym punkcie partnerskim – tłumaczy Filip Walkowiak.
Jak przyznaje, zainteresowanie opakowaniami wielokrotnego użytku w naszym kraju na razie jest niewielkie.
– Często restauratorzy, dopóki nie są zmuszeni do wprowadzenia tego typu rozwiązań, starają się pozostać z boku i obserwować, jak to wygląda u innych. Natomiast widzimy taki trend, że restauracje, w których misji są działania prośrodowiskowe, często to lokale wegetariańskie, wegańskie, bardzo chętnie chcą wprowadzić tego typu rozwiązania – komentuje przedstawiciel Vytal Polska i wskazuje przy tym na korzyści ekonomiczne dla przedsiębiorców. – Opakowań wielokrotnego użytku nie musimy raportować w BDO, czyli nie jest od tego pobierana opłata produktowa. Tym samym jest to, oprócz redukcji kosztów związanych z zakupem opakowań jednorazowych, też redukcja opłaty produktowej.
Ekspert podkreśla, że choć proekologiczna świadomość klientów rośnie i często sami oczekują oni możliwości wyboru opakowań wielorazowych, głównym wyzwaniem jest zmiana nawyków konsumentów. Wprowadzenie systemów kaucji lub wypożyczeń wiąże się z większym zaangażowaniem użytkowników, którzy muszą takie opakowanie zwrócić.
– Jest to mniej wygodne dla klienta, bo dotychczas po spożyciu wyrzucał pojemnik do odpadów i nie interesowało go, co się z tym dalej dzieje. Zmiany wymagać będą zaangażowania, aby wrócił do tej restauracji albo innego punktu z sieci partnerskiej i oddał opakowanie fizycznie – zauważa Filip Walkowiak. – Jednocześnie konsumentów boli to, jaką długość życia mają jednorazowe opakowania: od chwili zapakowania jedzenia w restauracji do wypakowania w domu jest to kilkanaście minut. Użytkownicy pytają, czy jest konieczne pakowanie w jednorazówkach, czy jest może jakaś alternatywa.
Nastroje konsumentów potwierdzają badania Stora Enso. Firma przeprowadziła ankiety wśród 7 tys. osób w wieku od 18 do 64 lat w wybranych krajach europejskich, w tym Polsce. Okazało się, że ponad 77 proc. opowiedziało się za opakowaniami wielorazowymi, przede wszystkim z uwagi na troskę o ochronę środowiska. Autorzy badania zauważają jednak, że te deklaracje niekoniecznie odzwierciedlają możliwe modele zachowań. Tylko 30 proc. respondentów poprawnie definiuje opakowania wielokrotnego użytku jako takie, które powinny wrócić do punktu. Co więcej, 22 proc. uważa, że zwrot pojemników do punktu wymagałby od nich zbyt dużego zaangażowania, a 78 proc. obawia się o względy higieniczne tego typu rozwiązań.
Na znaczenie edukacji konsumentów w kontekście opłacalności ekonomicznej i środowiskowej opakowań reuse w gastronomii zwracają też uwagę twórcy raportu firmy McKinsey „The potential impact of reusable packaging”. Eksperci zauważają, że motorem napędowym dla rozwoju rynku jedzenia na wynos była wygoda konsumentów, więc trudno będzie zmienić dotychczasowe nawyki, a im mniejsza liczba cykli, w których pojemnik będzie używany, tym większy koszt i emisja CO2. Autorzy raportu dokonali symulacji, dzięki której ocenili wpływ przejścia na opakowania reuse w dostawach na wynos w belgijskich punktach gastronomicznych. Zdaniem ekspertów, aby osiągnąć redukcję emisji, opakowania żywności na wynos powinny osiągnąć nawet aż 200 cykli, warunkiem czego są przede wszystkim trwałość materiałów, z jakich zostaną wykonane, i dostosowanie się klientów do nowego systemu.
Filip Walkowiak zauważa też trudności dotyczące obrotu takimi opakowaniami w systemie zamkniętym na dużych eventach.
– Dotyczy to branży MICE, czyli wszelkich spotkań, kongresów, eventów stadionowych, gdzie oprócz samej logistyki na miejscu, czyli zapewnienia opakowań i odbioru, musimy też umyć opakowania i to w odpowiednich warunkach. Sam transport tych opakowań też oznacza dodatkowe koszty i musi to być zrobione w specjalnych środowiskach. To ostatnie wyzwanie, które mamy, aby efektywnie zredukować koszty całego obiegu tych opakowań w systemie zamkniętym – podkreśla head of growth w Vytal Polska.
Czytaj także
- 2026-07-13: Biznes coraz mocniej angażuje się w ochronę przyrody. PGE przeznaczy w tym roku prawie 4 mln zł na projekty środowiskowe
- 2026-07-02: Kaucjomaty jak paczkomaty. System kaucyjny przenosi się na polskie osiedla
- 2026-07-17: Pod względem gospodarki ściekowej Polska wypada najgorzej spośród państw bałtyckich. Duża część nieczystości trafia do gleby i wód
- 2026-06-25: Brytyjska gospodarka osłabiona po brexicie. Mocno ucierpiała zwłaszcza wymiana handlowa, ale Polska pozostaje wyjątkiem
- 2026-06-24: Polska odrobiła dystans do najbogatszych państw Europy. Dalszym sukcesom zagrażają wskaźniki demograficzne
- 2026-06-17: Branża transportowa wchodzi w okres głębokiej transformacji. Wymusiły ją regulacje dotyczące dekarbonizacji transportu
- 2026-06-19: Branża transportowa zmaga się z niedoborem kierowców. Młodych ludzi mogą przyciągnąć nowe technologie
- 2026-06-18: Polski transport jest europejskim liderem. Branża coraz mocniej odczuwa spowolnienie, koszty i presję regulacyjną
- 2026-06-18: Sama transformacja energetyczna nie wystarczy. Bez ochrony przyrody nie uda się ograniczyć skutków zmiany klimatu
- 2026-06-08: Przełowienie jednym z największych zagrożeń dla oceanów. Dotyczy więcej niż jednej trzeciej stad
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Brak stabilnego finansowania utrudnia rozwój projektów kolejowych. Reforma Funduszu Kolejowego ma ułatwić ich planowanie
Inwestycje kolejowe w Polsce nabierają tempa. Zgodnie z założeniami Zintegrowanej Sieci Kolejowej, czyli planu jej rozwoju na kolejne dziesięciolecia, opracowanego przez spółki Port Polska i PKP PLK, na terenie kraju powstanie m.in. 4,7 tys. km nowych linii kolejowych, a 5,6 tys. km ma zostać gruntownie zmodernizowane. Eksperci podkreślają jednak, że hamulcem dla rozwoju polskiej kolei jest m.in. brak stabilności finansowania, w tym cykliczność funduszy zewnętrznych. Planowane zmiany w Funduszu Kolejowym mają ułatwić planowanie długoletnich projektów.
Przemysł
Przemysł obronny przyciąga coraz więcej inwestorów. Polska ma szansę wykorzystać to do rozwoju eksportu

Państwa Unii Europejskiej należące do NATO przeznaczyły w 2025 roku średnio 2,5 proc. PKB na obronność, a ok. 40 proc. wydatków na sprzęt wojskowy trafiało do dostawców spoza Europy. Sektor zbrojeniowy coraz częściej przyciąga inwestorów. Europejskie firmy nadal mają jednak trudniejszy dostęp do finansowania niż konkurenci ze Stanów Zjednoczonych. W Polsce dodatkowym wyzwaniem pozostaje niewielka obecność rodzimych firm na rynkach zagranicznych, mimo że część krajowych technologii obronnych już zdobyła uznanie za granicą.
Finanse
Europa walczy o inwestycje w AI. Nadmiar regulacji może osłabiać te wysiłki

Unia Europejska podejmuje kolejne inicjatywy, które mają pomóc rozwinąć europejski sektor sztucznej inteligencji. To m.in. wsparcie dla inwestycji w ten obszar, działania na rzecz suwerenności technologicznej i ograniczania cyberzagrożeń związanych z AI. Według europosła Piotra Müllera nadmiar regulacji dotyczących AI i wysokie ceny energii mogą jednak osłabiać atrakcyjność Starego Kontynentu dla inwestorów. Jego zdaniem rozwój własnego potencjału i asertywna polityka wobec dostawców z krajów trzecich będą skuteczniejsze niż kolejne regulacje.







.gif)

|
|
|