Newsy

W Opolu będą możliwe najbardziej skomplikowane zabiegi ratujące życie. W szpitalu klinicznym otwarto jedną z najnowocześniejszych sal operacyjnych w Polsce

2018-07-02  |  06:20
Mówi:prof. dr hab. Marek Gierlotka, kierownik Oddziału Kardiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu
Funkcja:prof. dr hab. n. med. Wacław Kuczmik, kierownik Oddziału Chirurgii Ogólnej, Angiologii i Flebologii Górnośląskiego Centrum Medycznego, Szpital w Ochojcu
Firma:Violetta Porowska, wicewojewoda opolski
  • MP4
  • Hybrydowa sala operacyjna umożliwia równoczesne wykonywanie mało inwazyjnych zabiegów i operacji na otwartym sercu z wykorzystaniem pełnej diagnostyki. Jest wyposażona w ultranowoczesny sprzęt, zdolna pomieścić kilka zespołów lekarzy różnych specjalizacji, którzy mogą na bieżąco ze sobą współpracować. To znacznie zwiększa bezpieczeństwo pacjenta, a także skuteczność interwencji chirurgicznej. Takie sale znajdują się na razie zaledwie w kilku największych, najbardziej wyspecjalizowanych szpitalach w Polsce. Kolejna została otwarta w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu, który dzięki tej inwestycji uplasował się w gronie najnowocześniejszych placówek w Polsce. 

     Hybrydowa sala operacyjna stwarza zupełnie nowe możliwości. To połączenie sali, na której zabiegi wykonują kardiolodzy interwencyjni – czyli takiej z aparatem rentgenowskim, gdzie z wykorzystaniem kontrastu poszerzamy tętnice, oraz sali, na której pracują kardiochirurdzy i chirurdzy naczyniowi, wyposażonej w stół operacyjny, aparat do znieczulenia, gdzie dostępny jest anestezjolog. Wszystko to mieści się w jednym pomieszczeniu. Siłą takiego połączenia, zarówno sprzętu, jak i zespołów, jest to, że możemy wspólnie decydować, co zrobić z pacjentem, wspólnie wykonywać zabiegi. Co więcej, możemy zmieniać swoje decyzje w trakcie zabiegu, na przykład z powodu komplikacji czy powikłań – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes prof. dr hab. Marek Gierlotka, kierownik Oddziału Kardiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu.

    Hybrydowa sala operacyjna to innowacja, w którą wyposażonych jest jak dotąd tylko kilka największych i najbardziej wyspecjalizowanych szpitali w Polsce. Kolejna została właśnie oddana na oddziale kardiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu.

    – To nowoczesny warsztat pracy chirurga naczyniowego. Sala, która umożliwia równoczesne wykonywanie zabiegów klasyczną techniką chirurgii naczyniowej oraz nowoczesnymi metodami chirurgii wewnątrznaczyniowej. Co więcej, w trakcie zabiegów na sali hybrydowej możemy korzystać z angiografu, który jest doskonałym narzędziem diagnostycznym. W trudnych sytuacjach, w których mamy wątpliwości, możemy się posiłkować tym urządzeniem i na bieżąco zmieniać taktykę operacji – mówi prof. dr hab. n. med. Wacław Kuczmik, kierownik Oddziału Chirurgii Ogólnej, Angiologii i Flebologii Górnośląskiego Centrum Medycznego.

    Jak podkreśla, hybrydowa sala operacyjna wymusza współpracę pomiędzy specjalistami różnych dyscyplin medycznych. Tworzą się zespoły, w których możliwe jest wykorzystanie wiedzy lekarzy z różnych dziedzin w jednym miejscu dla dobra chorego.

     Połączenie różnych metod sprawia, że pacjent często może uniknąć wieloetapowego wykonywania zabiegów, kilkukrotnego przyjęcia do szpitala. W jednym miejscu i w tym samym czasie możemy wykonać zabieg w dużo szerszym zakresie, z mniejszą inwazją, mniejszym obciążeniem dla chorego – mówi prof. dr hab. n. med. Wacław Kuczmik.

    Obok ultranowoczesnego angiografu hybrydowa sala operacyjna Szpitala Klinicznego w Opolu wyposażona jest także w wielopłaszczyznowy aparat rentgenowski (umożliwia oglądanie naczyń i serca z różnych stron), aparat do krążenia pozaustrojowego, respirator, sprzęt do UKG, znieczulenia, badania echa serca oraz specjalny stół operacyjny.

     Są dwa ekrany dla zespołów stojących po obu stronach stołu operacyjnego, co jest dużym udogodnieniem. Hybrydowa sala jest też dużo większa po to, aby w razie konieczności przy pacjencie mógł działać dodatkowy sprzęt. W trakcie zabiegu na sali jest wiele urządzeń, dziesiątka ludzi i nadal się mieścimy – mówi prof. dr hab. Marek Gierlotka.

    Główną różnicą pomiędzy tradycyjną a hybrydową salą operacyjną jest obecność sprzętu do diagnostyki obrazowej. Zwykle urządzenia takie jak tomograf czy aparat rentgenowski znajdują się poza blokiem operacyjnym i żeby poddać pacjenta badaniom, trzeba go przewieźć w inne miejsce. W hybrydowej sali operacyjnej taki sprzęt jest stałym wyposażeniem. To oznacza, że można w tym samym czasie i w jednym miejscu przeprowadzić pełną diagnostykę obrazową i zabieg chirurgiczny.

     Diagnostyka jest kluczowa. Badania, z którymi trafiają do nas pacjenci, często nie są już aktualne. A nawet jeśli są, to ich jakość nie zawsze pozwala przewidzieć wszystkie komplikacje i zdarzenia w trakcie zabiegu. Dlatego możliwość wykonywania diagnostyki obrazowej jest absolutnie kluczowa dla powodzenia wykonywanych procedur – podkreśla prof. dr hab. n. med. Wacław Kuczmik.

    Możliwość wykonania zabiegu z wykorzystaniem diagnostyki obrazowej poprawia komfort lekarzy i pacjenta, a także znacznie zwiększa jego bezpieczeństwo i skuteczność interwencji chirurgicznej. Lekarze mają też możliwość szybkiego reagowania w razie ewentualnych komplikacji.

    – Czasem hybrydowa sala operacyjna stwarza też możliwość przeprowadzenia zupełnie nowych zabiegów, które dotąd były niedostępne, czyli małoinwazyjnych zabiegów zarówno ze strony kardiologów, kardiochirurgów, jak i chirurgów naczyniowych. To łączy się z mniejszym ryzykiem, krótszym pobytem w szpitalu i ostatecznie lepszym efektem leczenia – mówi prof. dr hab. Marek Gierlotka.

    Wicewojewoda opolski Violetta Porowska podkreśla, że dzięki hybrydowej sali operacyjnej Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu plasuje się w tej chwili w pierwszej dziesiątce najnowocześniejszych szpitali w Polsce. Inwestycja została oddana kosztem 6 mln zł, z czego 4 mln zł pochodziło z dotacji Ministerstwa Zdrowia. Sala została wyposażona m.in. w sprzęt firmy Siemens Healthcare, specjalizującej się w medycznych innowacjach.

     Ta sala hybrydowa jest na tyle innowacyjna, że dzisiaj spokojnie możemy powiedzieć, że mamy w Opolu odrobinę technologii kosmicznej. Te technologie są dziś uznawane za najnowocześniejsze, ale przede wszystkim – najbezpieczniejsze. Pozwalają leczyć pacjentów z bardzo skomplikowanymi schorzeniami, dlatego cieszymy się zarówno jako pacjenci, jak i osoby, które zarządzają ochroną zdrowia w województwie opolskim – mówi Violetta Porowska.  

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Komunikat

    Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

    Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

    Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Serwis specjalny

    Branża motoryzacyjna dotkliwie odczuwa skutki pandemii koronawirusa. Zanotuje w tym roku dwucyfrowe spadki sprzedaży

    Według danych Instytutu SAMAR w marcu liczba zarejestrowanych aut osobowych i dostawczych do 3,5 tony spadła o prawie 40 proc. w porównaniu z marcem ubiegłego roku. To najgorszy wynik od siedmiu lat. Jak podkreśla PR manager Volvo, widoczne w statystykach spadki sprzedaży są również spowodowane specyfiką polskiego rynku, którego wielkość jest mierzona nie według zamówień, lecz liczby rejestracji. Tymczasem w tej chwili klienci odkładają w czasie odbiory nowych samochodów, a wiele urzędów nie pracuje i nie przyjmuje wniosków rejestracyjnych. Koncern spodziewa się jednak, że w maju sytuacja zacznie powoli wracać do normy, choć branża motoryzacyjna i tak nie uniknie spadków.

    Problemy społeczne

    Tegoroczne należności za składki na ubezpieczenia społeczne można bezkosztowo odroczyć lub rozłożyć na raty. Z rozwiązania mogą skorzystać wszystkie firmy

    Przedsiębiorcy, którzy w związku z koronawirusem mają trudności z terminowym opłaceniem składek, mogą wnioskować o odroczenie terminu płatności. Należności można też rozłożyć na raty. Dla tych, które dotyczą 2020 roku, nie będzie naliczana opłata prolongacyjna. Jeśli właściciel firmy złoży wniosek przed terminem płatności składek, nie poniesie żadnych kosztów związanych z ulgą. To rozwiązanie, z którego mogą skorzystać wszyscy płatnicy, bez względu na wielkość firmy, czyli także ci, którzy nie mogą ubiegać się o zwolnienie z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. Dotychczas do ZUS wpłynęło blisko 5 tys. wniosków.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Farmacja

    Nowotwory krwi atakują coraz częściej. W Polsce pacjenci wciąż czekają na nowoczesne metody diagnostyczne i innowacyjne terapie celowane

    Nowotwory krwi i szpiku występują coraz częściej, ale dla wielu z nich są już opracowane innowacyjne terapie celowane. Są one wymierzone w konkretną mutację genetyczną, odpowiedzialną za pojawienie się choroby, i przynoszą zdecydowaną poprawę wyników leczenia. Do takich schorzeń zaliczają się m.in. ostra białaczka szpikowa czy rzadko występująca mastocytoza. Kluczem jest odpowiednia, wychodząca poza zakres podstawowych badań diagnostyka, która pozwoli wyodrębnić grupę chorych, u których można zastosować nowoczesne leki celowane. – Bardzo nam zależy na tym, aby nowe terapie, które w sposób niebudzący wątpliwości wydłużają czas przeżycia chorych na ostrą białaczkę szpikową, były dostępne również dla polskich pacjentów – mówi prof. Agnieszka Wierzbowska z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

     
     
     
     

    Ochrona środowiska

    [DEPESZA] Od października wzrosną opłaty za prąd. Inwestycja w fotowoltaikę może pomóc firmom w kryzysie zaoszczędzić na rachunkach

    Pandemia koronawirusa uderza w małe i średnie firmy, które zaczęły już szukać oszczędności i możliwości obniżenia bieżących kosztów utrzymania, jak rachunki za media czy prąd. Te ostatnie będą w kolejnych miesiącach rosły, m.in. przez planowaną od października opłatę mocową, ale możliwość zastopowania podwyżek stwarza inwestycja we własne mikroźródło energii. Dzięki instalacji fotowoltaicznej firma może produkować energię na własne potrzeby, ograniczając przy tym wydatki i zyskując korzyści podatkowe. Istniejące na rynku instrumenty pozwalają sfinansować taką inwestycję nawet bez angażowania kapitału obrotowego przedsiębiorstwa.