Newsy

Węgry zmuszone do negocjacji z MFW

2012-01-11  |  13:00
Wszystkie newsy
Mówi:Krzysztof Rogala
Funkcja:Ekspert
Firma:Instytut Jagielloński

Węgierscy negocjatorzy będą w Waszyngtonie negocjować warunki pomocy finansowej z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Reformy, które wdrożył rząd premiera Orbana nie wystarczyły. Rynki domagają się kolejnych kroków w walce z kryzysem zadłużenia.

Węgry kapitulują przed MFW. To presja rynków zmusiła polityków do wznowienia rozmów w sprawie linii kredytowej.

- Ustawa, która wprowadził Orban, zamrażająca na 5 lat kurs frank - forint, jest ogromnym utrudnieniem z punktu widzenia płynności finansów banków, a praktycznie wszystkie banki działające na Węgrzech pochodzą spoza Węgier - wyjaśnia Krzysztof Rogala, ekspert Instytutu Jagiellońskiego

Teraz banki odgrywają się za uderzające w nich reformy i podniesienie podatku bankowego.

- Banki są oczywiście aktywne na rynku długu, więc trudno się dziwić, że Orban koniec końców został zmuszony, żeby z Międzynarodowym Funduszem Walutowym się dogadać, być może na warunkach MFW, których nie znamy - dodaje Krzysztof Rogala.

Węgrzy chcą wynegocjować pomoc w wysokości 15 - 20 mld euro. Premier Orban już zapowiedział, że przyjmie takie warunki, jakie podyktuje Fundusz. Szefowa MFW, Christine Lagarde chce m.in. wycofania zmian w strukturze Narodowego Banku Węgier, które - jej zdaniem - ograniczają niezależność banku.

Informacja dla dziennikarzy:

Wyrażamy zgodę na przetwarzanie treści tekstowych, audio i wideo, w szczególności wprowadzania do obrotu, publikacje i dystrybucję materiału w całości lub w jego częściach. Wszystkie zawarte w materiałach wypowiedzi zostały autoryzowane. Wszystkie materiały dostępne do pobrania z www.newseria.pl są bezpłatne.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Infrastruktura

Projektowane przepisy o cyberbezpieczeństwie mogą naruszać szereg unijnych przepisów. Polska naraża się na kolejne procesy przed TSUE [DEPESZA]

Wykluczanie z rynku dostawców technologii, których nowo powołane kolegium ds. cyberbezpieczeństwa określi jako dostawców wysokiego ryzyka, może naruszać szereg różnych przepisów międzynarodowych. Takie propozycje przepisów znajdują się w procedowanej ustawie o cyberbezpieczeństwie. Wątpliwości prawników budzą m.in. kryteria narodowościowe, czyli analiza pozostawania pod kontrolą państwa spoza UE i NATO, natychmiastowa wykonalność decyzji kolegium i brak możliwości odwołania się od niej. Procedowane przepisy mogą przede wszystkim uderzyć w koncerny z Chin, m.in. Huaweia, choć nie jest to wprost określone w ustawie. Istnieje ryzyko, że w przypadku wykluczenia z rynku koncern będzie dochodzić swoich praw przed unijnym trybunałem.

Motoryzacja

Nowe samochody w przyszłym roku będą droższe o 15–25 proc. Podwyżki mogą zachęcić kierowców do zakupu elektryków

Obecny kryzys z dostawami komponentów do produkcji aut mocno przyspieszył wzrost cen nowych samochodów. Na to nakładają się również duże podwyżki cen energii, paliw i kosztów pracy. Analitycy firmy Exact Systems prognozują, że w przyszłym roku nowe auto – w zależności od segmentu – może być droższe od 15 do 25 proc. niż w tym roku. – Zawirowania na rynku motoryzacyjnym, które wywołał COVID-19, jak i stale rosnące ceny samochodów spalinowych przyczynią się w niedługim czasie do wyrównania cen takich aut z samochodami elektrycznymi – uważa Karol Obiegły, prezes Grupy Cichy-Zasada.

Infrastruktura

4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu. Pandemia uwydatniła problemy z wykluczeniem cyfrowym

Narodowy Plan Szerokopasmowy zakłada, że do 2025 roku w całej Polsce będzie już powszechny dostęp do internetu o przepustowości co najmniej 100 Mb/s. Stopniowo likwidowane są białe plamy na mapie Polski. Mimo to – jak pokazuje raport Federacji Konsumentów – 4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu. Eksperci wskazują, że pandemia COVID-19 uwydatniła problem niedostatecznych kompetencji i wykluczenia cyfrowego w Polsce. Ma ono jednak nie tylko wymiar techniczny – związany z brakiem dostępu do urządzeń, oprogramowania czy sieci – ale i społeczny, związany z brakiem motywacji do korzystania z nowych technologii.

Nieruchomości

Ryzyko zakażenia COVID-19 rośnie w źle wentylowanych pomieszczeniach. Wtedy wskazane jest nie tylko zachowanie dystansu, ale i noszenie maseczek

W pewnych okolicznościach zasłanianie ust i nosa jest wskazane i może ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa odpowiedzialnego za COVID-19, a w innych nie ma uzasadnienia. – Jeżeli w pomieszczeniu jest chłodno i sucho, to ten wirus jest aktywny znacznie dłużej. Jeżeli jest bardzo wilgotno i ciepło lub gorąco, to aktywność wirusa trwa krócej – wyjaśnia prof. Lidia Morawska, doradczyni Światowej Organizacji Zdrowia ds. jakości powietrza. Podkreśla też, że pandemia powinna skłonić ludzi do przemyśleń na temat obecności wirusów w powietrzu i przygotować na podobne sytuacje w przyszłości.