Newsy

Wiceminister skarbu: Oczekujemy od Eurolotu poprawy sytuacji finansowej i lepszej współpracy z LOT-em

2014-03-07  |  06:45

Zmiany personalne w Eurolocie i Państwowych Portach Lotniczych mają nadać nową dynamikę polskiemu lotnictwu. Skarb Państwa oczekuje, że teraz Eurolot będzie lepiej współpracował z LOT-em i w końcu wyjdzie na prostą, a PPL  będzie zmierzał w stronę komercjalizacji. Zmiana Portów w spółkę akcyjną jest jednym z warunków ewentualnego utworzenia Polskiego Holdingu Lotniczego. Analizy tego pomysłu trwają.

 – To jest intencją rady nadzorczej, żeby spółka Eurolot potrafiła na rynku konkurencyjnym współpracować z LOT-em, żeby potrafiła wyjść z niełatwej sytuacji finansowej. W wyniku wielu zdarzeń spółka na dzisiaj notuje ujemny wynik działalności – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Rafał Baniak, wiceminister skarbu państwa.

W lutym nowym prezesem Eurolotu został Tomasz Balcerzak, do grudnia członek zarządu LOT-u ds. operacyjnych. Zastąpił Mariusza Dąbrowskiego, który zrezygnował z przyczyn osobistych przed upływem kadencji. Baniak podkreśla, że Balcerzak ma duże doświadczenie w lotnictwie i dzięki przeszłości w Locie powinien poprawić współpracę obydwu państwowych linii. Skarb Państwa ma 62,1 proc. udziałów w Eurolocie, reszta należy do państwowego Towarzystwa Finansowego Silesia.

Zadaniem Balcerzaka jest też poprawa wyników finansowych Eurolotu. Przewoźnik w 2012 r. stracił na sprzedaży ok. 57 mln zł, a w 2013 r., zgodnie ze słowami byłego prezesa – ok. 20 mln zł.

Również PPL, zarządzający stołecznym Lotniskiem Chopina, potrzebuje restrukturyzacji. Spółka jest samofinansującym się przedsiębiorstwem państwowym. Poprzedniego dyrektora Michała Marca, odwołanego przez wicepremier i minister infrastruktury i rozwoju Elżbietę Bieńkowską, zastąpił Michał Kaczmarzyk. Marzec mówił w rozmowie z Newserią o 62 mln zł zysku za ubiegły rok, ale według nowego szefa wynik finansowy mógł być ujemny i wynieść nawet 50 mln zł straty.

 – Pani premier Bieńkowska swoją decyzję tłumaczyła tym, że oczekuje nowej dynamiki rozwoju portu lotniczego, a także z tego, co wiem od kolegów z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju  współpracy przy komercjalizacji firmy, w jakiej działa dzisiaj port lotniczy, czyli przejściu z przedsiębiorstwa państwowego na podmiot prawa handlowego, na spółkę akcyjną – tłumaczy Rafał Baniak.

Baniak przypomina, że PPL wciąż działa zgodnie z ustawą z 1987 r., która zobowiązuje spółkę do realizacji polityki PRL. To utrudnia funkcjonowanie na współczesnym rynku.

Wiceminister dodaje, że komercjalizacja PPL-u nie oznacza, że administracja państwowa odłożyła na półkę koncepcję Polskiego Holdingu Lotniczego. Miałby on połączyć lotnisko im. Chopina, przewoźników oraz spółki usługowe w lotnictwie.

 – Gdybyśmy mówili o włączaniu Portów Lotniczych do Polskiego Holdingu Lotniczego, muszą one być skomercjalizowane – zaznacza Baniak. – Chciałbym wyraźnie powiedzieć, że nie jest tak, jak uważają niektórzy, że ewentualne łączenie w jedną grupę aktywów lotniczych ma służyć uratowaniu LOT-u. LOT ma się ratować sam, natomiast połączenie w ramach jednej struktury holdingowej podmiotów sektora lotniczego ma służyć lepszemu gospodarowaniu aktywami tego sektora przez Skarb Państwa.

W jego ocenie, niezbędne byłyby jasne przepływy finansowe między spółkami wchodzącymi w skład Polskiego Holdingu Lotniczego. Podobne rozwiązanie zastosowano w Czechach, gdzie w jeden holding połączono lotnisko im. Vaclava Havla w Pradze oraz narodowe linie CSA. Nie wiadomo jednak, czy na takie zmiany w Polsce zgodzi się Komisja Europejska. Mogłoby to być sprzeczne z przepisami antymonopolowymi lub o pomocy państwowej. Baniak zaznacza jednak, że na razie trwają jedynie analizy, więc nie ma nawet o czym informować Brukseli. 

– Będziemy o tym informować Brukselę, jeżeli ta koncepcja byłaby wdrażana. To, co Komisję interesuje, to pomoc publiczna dla LOT-u, plan restrukturyzacji, badanie jego wykonalności, i w tym obszarze jesteśmy w kontakcie z Brukselą. Natomiast nie jest przedmiotem badania koncepcja Polskiego Holdingu Lotniczego. Jeżeli Komisja widziałaby zagrożenie dla czystości procesu, jeżeli chodzi o uwarunkowania dotyczące pomocy publicznej, wtedy byłby to przypadek dla Komisji – argumentuje Baniak.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Aktualne oferty pracy

Specjalista ds. sprzedaży

Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

Sport

Dr hab. Ernest Kuchar: Siłownie i kluby fitness nie zwiększają ryzyka zakażenia. Brak ruchu ma negatywny wpływ na zdrowie i odporność

Przed pandemią z obiektów sportowych korzystało 40 proc. Polaków, a blisko 80 proc. ćwiczyło tam przynajmniej raz  w tygodniu – wynika z badania MultiSport Index Pandemia. Zamknięcie siłowni i klubów fitness było głównym powodem ograniczenia aktywności fizycznej społeczeństwa, a to właśnie regularny ruch buduje odporność i poprawia zdrowie psychiczne. – Badania norweskie potwierdzają, że obiekty sportowe nie są ogniskiem zakażeń, dlatego otwarcie siłowni i klubów fitness leży w interesie publicznego zdrowia – przekonuje dr hab. n. med. Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych i medycyny sportowej z WUM.

 

Finanse

Mikrofirmy walczą o utrzymanie płynności finansowej. Mierzą się z utrudnionym dostępem do finansowania i opóźnionymi fakturami

Choć III kwartał 2020 roku był dla przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność pomyślny, nie zniknęły zagrożenia związane z kolejnymi falami pandemii i ewentualnością następnych lockdownów. Do tego doszły kłopoty z terminowymi wpłatami od kontrahentów i dostępem do finansowania bankowego. W tej sytuacji coraz częściej sięgali po faktoring, który szczególnie w sektorze mikrofirm notował dynamiczne wzrosty.

Finanse

Segment nieruchomości luksusowych odporny na zawirowania. W Polsce takie inwestycje są wciąż sporo tańsze niż w Europie Zachodniej

Pandemia COVID-19 nie miała dużego wpływu na rynek nieruchomości premium, który od lat cechuje zresztą duża stabilność i odporność na rynkowe zawirowania. Z drugiej strony sprzyja mu cały szereg czynników, jak rokroczny wzrost liczby Polaków, których stać na zakup takiej nieruchomości, oraz rekordowo niskie stopy procentowe i rosnąca inflacja, przez co inwestorom nie opłaca się trzymać gotówki na kontach czy lokatach bankowych. Co istotne, w Polsce inwestycja w luksusową nieruchomość wciąż jest sporo tańsza niż na rynkach zachodnioeuropejskich.

 

Problemy społeczne

Polacy czują się przeciążeni obowiązkami domowymi. Z brakiem czasu na co dzień częściej zmagają się kobiety niż mężczyźni

Coraz szybsze tempo życia powoduje, że mamy coraz mniej czasu wolnego. 38 proc. Polaków przyznaje, że jest to dla nich towar luksusowy.  W szczególności problem ten dotyka kobiet – to wnioski z badania Kantar Polska dla marki Finish. Polacy czują się przeciążeni obowiązkami domowymi. Do najbardziej nielubianych należy prasowanie, sprzątanie i zmywanie naczyń. Wciąż częściej spadają one na kobiety, z kolei mężczyźni biorą na siebie drobne naprawy, wyrzucanie śmieci i załatwianie spraw urzędowych. Zaoszczędzony na tych obowiązkach czas najchętniej przeznaczyliby na relaks i swoje hobby.