Newsy

Większość kobiet w ciąży ma niedobory choliny. Substancja ta ośmiokrotnie zmniejsza ryzyko występowania zespołu Downa i autyzmu u dzieci

2017-12-18  |  06:10
Mówi:prof. Steven Zeisel, dyrektor Nutrition Research Institute, University of North Carolina

prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski, położnik, ginekolog

dr hab. n. med. Małgorzata Gaweł, neurolog, Klinika Neurologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

  • MP4
  • Tylko w 20 proc. geny, które dzieci otrzymują od swoich rodziców, decydują o ich przyszłym zdrowiu. Pozostałe 80 proc. to wpływ czynników zewnętrznych, m.in. związanych ze środowiskiem i dietą przodków. Istotną rolę w rozwoju organizmu pełni cholina, czyli substancja, która wspomaga funkcjonowanie układu nerwowego i warunkuje prawidłowy rozwój mózgu dziecka. Większość ciężarnych w Europie i Stanach Zjednoczonych ma niedobory tego składnika. To może zaś doprowadzić do wad rozwojowych u dziecka: zespołu Downa czy autyzmu. U osób dorosłych może zaś sprzyjać pojawieniu się Alzheimera.

    Cholina jest niezwykle ważną substancją dla ludzkiego organizmu. Przede wszystkim dla rozwoju dziecka już w okresie płodowym. Jeśli dzieci nie otrzymują odpowiedniej ilości choliny, nie rozwijają się prawidłowo – czy to w okresie ciąży, czy w okresie karmienia piersią. Jednak cholina jest niezwykle ważna również dla osób dorosłych. Kiedy w organizmie są niedobory choliny, pojawiają się problemy zdrowotne z wątrobą i mięśniami – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes prof. Steven Zeisel, dyrektor Nutrition Research Institute z University of North Carolina.

    Cholina buduje błony komórkowe, wspiera rozwój układu nerwowego i dostarcza grup metylowych, które przyłączając się do łańcucha DNA, hamują aktywność danego genu i wyłączają go, a jednocześnie wzmacniają te geny, do których reszty metylowe się nie przyłączyły.

    Cholina jest bardzo ważną substancją. Dostarcza tzw. grupę metylową, a jej brak zmienia permanentnie oznakowanie kodu genetycznego czy sieci DNA. Zmienia także procesy metaboliczne zachodzące w ciele ludzkim do końca naszego życia – podkreślił podczas interdyscyplinarnej konferencji ginekologicznej „Focus on choline” prof. Zeisel.

    Naukowcy zajmujący się epigenetyką, czyli dziedziczeniem poza genami, dowodzą, że geny otrzymywane od rodziców w niewielkim stopniu mają wpływ na to, jak zdrowe będzie ich dziecko. Znacznie ważniejsze są czynniki zewnętrzne: stan zdrowia obojga rodziców, ich styl życia, narażenie na kontakt z toksynami środowiskowymi, a przede wszystkim sposób odżywiania przyszłej mamy.

    Doświadczenia naukowców wskazują, że niedożywienie matki w różnych okresach ciąży skutkuje różnymi zaburzeniami u jej dziecka, także w jego dorosłym życiu. Na rozwój organizmu wpływa szereg istotnych składników odżywczych. Należą do nich kwas foliowy, witaminy z grupy B, także cholina.

    – Niedobory choliny mogą się przekładać na zaburzenia rozwoju ciąży. Mogą zwiększać ryzyko przedwczesnego porodu, nieprawidłowego rozwoju dziecka, ale – co wydawało się nierealne – także mieć związek z występowaniem ryzyka aberracji chromosomowych. To funkcja zaburzeń rozdziału chromosomów, która może być jedną z przyczyn tej bardzo poważnej patologii – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski, położnik i ginekolog.

    Aberracje chromosomowe to zaburzenia w liczbie lub strukturze chromosomów. Jedne z najczęściej występujących to zespół Downa i zespół Edwardsa.

    – Gdybyśmy upowszechnili wiedzę, że za pomocą suplementacji choliny można ośmiokrotnie zmniejszyć ryzyko występowania zespołu Downa, byłaby to jedna z najważniejszych rzeczy w profilaktyce perinatologicznej, którą moglibyśmy w najbliższym czasie osiągnąć – przekonuje prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski.

    Institute of Medicine rekomenduje dzienne spożycie choliny na poziomie 450 mg dla kobiet w ciąży i 550 mg choliny dla kobiet karmiących piersią. W diecie europejskich kobiet ciężarnych średnie spożycie szacuje się na 336 mg na dobę. Wśród ciężarnych Amerykanek 90 proc. nie przyjmuje zalecanej dziennej ilości choliny. 

    Dostarczenie odpowiedniej ilości choliny jest bardzo trudne. Aby uzupełnić zapotrzebowanie organizmu na ten składnik, przyszła mama powinna zjeść dziennie ponad 3 jajka, około 1,5 kg tuńczyka, 2 kg szpinaku lub pszenicy albo nieco ponad 0,6 kg pistacji. Jednocześnie wrogami choliny są wysoka temperatura i powszechnie stosowany cukier, alkohol i kawa. Dlatego eksperci zalecają suplementowanie tego składnika.

    – Do 1998 roku nie wiedzieliśmy o tym, że cholina jest niezbędnym składnikiem odżywczym. Dopiero później moja grupa badawcza oraz inni badacze udowodnili, że brak tego składnika w diecie uniemożliwia prawidłowy rozwój dzieci oraz ma poważne, negatywne konsekwencje zdrowotne u osób dorosłych – mówi prof. Steven Zeisel.

    Wiedza o właściwościach choliny wciąż jednak nie jest powszechna. Dlatego eksperci wskazują na potrzebę stworzenia interdyscyplinarnego stanowiska na ten temat.

     Naszym wspólnym ostatecznym celem jest zdrowe, dobrze rozwijające się dziecko. Sukcesem położniczym nie jest ciąża i 10 punktów w momencie urodzenia, tylko to, że dziecko przychodzi do domu z piątką z matematyki. Ale na tę piątkę z matematyki musi zapracować wiele osób: lekarz leczący niepłodność, prowadzący ciążę, a przede wszystkim później pediatrzy, neonatolodzy. Zgranie tego wszystkiego, daje ten sukces – tłumaczy Romuald Dębski.

    Właściwa suplementacja choliny jest bardzo ważna również w dorosłym życiu. Substancja ta przynosi duże korzyści w leczeniu chorób związanych z centralnym układem nerwowym,  np. chorobie Parkinsona czy Alzheimera, które objawiają się niskim poziomem tego składnika.

    – Cholina może być jednym z produktów, które stymulują i poprawiają pamięć, choć niejedynym. Ten składnik jest bardzo istotny dla utrzymania prawidłowej funkcji neuronów, które odpowiedzialne są za mechanizm pamięci. Potwierdzone jest, że przyjmowanie choliny korzystnie wpływa na poziom pamięci – mówi dr hab. n. med. Małgorzata Gaweł, neurolog z Kliniki Neurologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Farmacja

    Naukowcy najlepiej ocenianą przez Polaków grupą zawodową walczącą z pandemią. Prace badawcze związane z przeciwdziałaniem skutkom koronawirusa przyczyniły się do zwiększenia tempa badań w wielu dziedzinach

    Pandemia COVID-19 będzie mieć ogromny wpływ na to, jak działa świat nauki. Jej efektem już jest chociażby przyspieszenie tempa publikacji badań naukowych czy upowszechnienie w badaniach cyfrowych technologii. – Nie wiemy jeszcze, jak sytuacja się rozwinie, nie mamy teraz wystarczającej wiedzy, bo jesteśmy jeszcze w samym środku kryzysu. To, jak świat zareagował na pandemię, zdecydowanie wpłynęło na zmianę sposobu pracy naukowców, a także tempo dzielenia się postępami w badaniach naukowych – twierdzi Charles M. Rice, laureat ubiegłorocznej Nagrody Nobla i jeden z najwybitniejszych na świecie wirusologów. Co istotne, pandemia spowodowała też skokowy wzrost zaufania społecznego do naukowców i środowiska akademickiego.

    Transport

    Mniejsze miasta w Polsce też chcą inwestować w inteligentne technologie. Dzięki projektom smart city staną się bardziej ekologiczne i przyjazne dla mieszkańców

    Inteligentne parkingi i oświetlenie miejskie, zarządzanie ruchem drogowym w czasie rzeczywistym, monitoring przestrzeni publicznej czy zdalny odczyt liczników – to rozwiązania z obszaru smart city najczęściej wdrażane przez polskie miasta, które jednak wciąż napotykają przy tym wiele barier. Dlatego inteligentne technologie wprowadzają jak na razie głównie największe aglomeracje, jak Warszawa czy Wrocław, choć ambitne plany w tym zakresie ma także coraz więcej mniejszych miast. Jest wśród nich podwarszawski Serock, którego pandemia skłoniła do realizacji projektu smart city obejmującego cyfryzację gminy. Samorząd podpisał właśnie umowę z koncernem technologicznym Huawei, który ma pomóc w stworzeniu innowacyjnego i ekologicznego miasta.

    Problemy społeczne

    W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci. Potrzebne są lepszy dostęp do żłobków i przedszkoli oraz większa stabilność zatrudnienia

    W 2020 roku urodziło się w Polsce ok. 355 tys. dzieci, najmniej od 2003 roku. Współczynnik dzietności był nieco niższy niż w 2019 roku i wynosił 1,41. Polsce daleko jeszcze do poziomu 2,1, który gwarantuje zastępowalność pokoleń. – Zachęty finansowe mają ograniczoną skuteczność dla poprawy sytuacji demograficznej. Potrzebna jest większa równowaga w podziale odpowiedzialności za dostarczanie środków na utrzymanie rodziny i wspólne wypełnianie obowiązków opiekuńczych przez rodziców – mówi prof. dr hab. Irena Kotowska, ekspert ds. demografii i polityki ludnościowej ze Szkoły Głównej Handlowej. Rząd przedstawił w ubiegłym tygodniu Strategię Demograficzną 2040, która ma pomóc Polsce wyjść z pułapki niskiej dzietności.

    Przemysł

    Centra usług wspólnych liderami w tworzeniu nowych miejsc pracy. Prawie 90 proc. firm zamierza zatrudniać

    Pod koniec ubiegłego roku 88 proc. decydentów z branży usług wspólnych i outsourcingu deklarowało plany zwiększania zatrudnienia, i to mimo pandemii – wynika z badania BEAS. Sektor ten jest liderem w tworzeniu nowych wakatów. Centra usług wspólnych i outsourcingu planują inwestować głównie w kapitał ludzki, rozwój produktów i usług oraz nowe technologie. To oznacza rosnące zapotrzebowanie na specjalistów. – Bezrobocie będzie dalej spadać, ofert pracy będzie więcej niż dobrych kandydatów i ukształtuje się tzw. rynek pracownika – przewiduje Artur Skiba, prezes agencji rekrutacyjnej Antal.