| Mówi: | dr Ewa Odachowska-Rogalska |
| Funkcja: | psycholożka |
| Firma: | Instytut Transportu Samochodowego |
Za kółko pod wpływem alkoholu wsiadają przede wszystkim młodzi mężczyźni. Niezbędne surowe kary i odpowiednie wychowanie komunikacyjne
Choć systematycznie spada liczba wypadków drogowych z udziałem osób pod wpływem alkoholu, to i tak jest ona wysoka. W 2022 roku brali oni udział w ponad 2,2 tys. wypadków. Nawet 7 proc. Polaków przyznaje, że w ciągu ostatniego miesiąca prowadziło na podwójnym gazie. Zaostrzone kary dla pijanych kierowców, które wejdą w życie z początkiem października br., mogą wpłynąć na zmianę zachowań. Pomóc mogłyby także obowiązkowe badania psychologiczne kierowców.
– Nadal mamy dosyć dużą liczbę pijanych kierowców. Wynika to z wielu przyczyn, nie tylko związanych z wielkościami kar, ale to także choćby borykanie się z uzależnieniem w przypadku prawie 30 proc. kierowców. I to obserwujemy w badaniach psychologicznych. To z całą pewnością należy wziąć pod uwagę podczas projektowania kampanii społecznych – przekonuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes dr Ewa Odachowska-Rogalska, psycholożka z Instytutu Transportu Samochodowego.
Z danych Policji wynika, że w 2022 roku użytkownicy dróg pod wpływem alkoholu uczestniczyli w ponad 2,2 tys. wypadkach drogowych (10,5 proc. ogółu wypadków), w których zginęło 268 osób, a 2,5 tys. zostało rannych. Dla porównania jeszcze w 2013 roku takich wypadków było ponad 4 tys., a w 2021 roku – ok. 2,5 tys. Niemal 40 proc. wypadków z udziałem pijanych sprawców wydarza się w weekend.
ITS uczestniczy w międzynarodowym projekcie ESRA, w ramach którego cyklicznie badani są kierowcy z różnych krajów. W ostatniej edycji przebadano 35 tys. osób z 32 państw. W Europie odsetek kierowców, którzy zgłaszają prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu, znacznie się różni i waha się on od 5 proc. na Węgrzech do 34 proc. w Portugalii. Na pytanie: „Czy prowadziłeś pojazd pod wpływem alkoholu w ciągu ostatnich 30 dni?” 6,8 proc. Polaków odpowiedziało twierdząco, podczas gdy średnia unijna to ponad 20 proc.
– Niebezpieczne zachowania w ruchu drogowym, które wiążą się potencjalnie z ryzykiem, dotyczą zarówno przeceniania swoich umiejętności, jak i niedoszacowania ryzyka. Ten wskaźnik na wysokim poziomie jest w dwóch grupach wiekowych. To młodzi kierowcy, czyli tacy, którzy mają stosunkowo niewielkie doświadczenie i większą tendencję do ryzyka. Druga grupa wiekowa to jest mniej więcej 29–36 lat – wskazuje psycholożka.
Do prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu częściej przyznawali się mężczyźni (dwa razy częściej niż kobiety) i kierowcy między 18. a 24. rokiem życia. Gdy przeanalizuje się strukturę wiekową sprawców kierujących pod wpływem alkoholu, najwięcej wypadków powodują osoby z grupy 25–39 lat. Najwięcej wypadków spowodowali oni na skutek niedostosowania prędkości do warunków ruchu, nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu i niezachowania bezpiecznej odległości. Co istotne akceptacja dla prowadzenia pod wpływem alkoholu jest bardzo niska – zarówno w Polsce, jak i średnio w Europie jest ona na poziomie 2 proc.
– Wydaje się, że kierowcy przekraczający prędkość albo wsiadający za kierownicę pod wpływem alkoholu coraz częściej spotykają się ze społecznym ostracyzmem. Im jednak bardziej lokalna i mniejsza społeczność, to ten wskaźnik niestety maleje, to znaczy, że częściej osoby potrafią dopuścić do takiej sytuacji, a nie interweniować w porę – tłumaczy dr Ewa Odachowska-Rogalska. – Liczba takich nagłaśnianych sytuacji sprawia, że jednak coraz częściej na takie sytuacje zwracamy uwagę i oby to doprowadziło do zmian.
Jak przekonuje ekspertka, surowe przepisy mogą zmniejszyć liczbę pijanych kierowców na drogach. Polacy – jak wynika z badań ESRA – częściej deklarowali kontrolę trzeźwości przez policję. Ponad połowa kierowców uważa, że w każdej chwili mogą zostać zatrzymani do kontroli. Średnia dla wszystkich badanych krajów wynosiła 22,5 proc.
Dziś za jazdę w stanie po spożyciu alkoholu (0,2–0,5 promila alkoholu we krwi) grozi mandat w wysokości od 2,5 do 30 tys. zł, za stężenie powyżej 0,5 promila może to być od 5 do 60 tys. zł. W obu przypadkach kierowca otrzyma 15 punktów karnych. Od 17 września zaczną obowiązywać przepisy, które skrócą czas kasowania otrzymanych punktów z dwóch lat do roku. W październiku br. z kolei wchodzą w życie przepisy, które po raz kolejny zaostrzają kary dla pijanych kierowców. Dla prowadzących pojazd w stanie nietrzeźwości (ponad 0,5 promila) przewidziano karę więzienia do trzech lat. Pijanym kierowcom, którzy spowodują wypadek, grozi do 16 lat ograniczenia wolności (obecnie to od 2 do 12 lat). Prawdopodobnie od marca 2024 roku nowelizacja Kodeksu karnego umożliwi konfiskatę samochodu kierowcom, który mają we krwi ponad 1,5 promila alkoholu, lub tym, którzy w stanie nietrzeźwości spowodują wypadek.
– Kara, żeby była skuteczna, musi doprowadzić do zmiany zachowania, musi spełnić pewne warunki. Po pierwsze, kara musi być natychmiastowa, po drugie – współmierna do winy, a po trzecie, musi być nieuchronna. Przy zachowaniu tych trzech elementów zwykle widzimy większą skuteczność – podkreśla psycholożka Instytutu Transportu Samochodowego.
Jak podkreśla, kluczowe jest jednak odpowiednie kształtowanie postaw wśród młodych ludzi, którzy jeszcze nie prowadzą. Chodzi nie tylko o kampanie społeczne i akcje profilaktyczne, ale i przykład ze strony rodziców i innych dorosłych w otoczeniu.
– Mamy dosyć duży problem ze zmianą postaw już ukształtowanych, w związku z tym ważne jest wychowanie komunikacyjne od samego początku. Przedszkole ruchu drogowego to jest tylne siedzenie samochodu – to znaczy, że jeśli dziecko obserwuje rodzica, który wsiada za kierownicę pod wpływem, to z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie powielało równie ryzykowne zachowanie. Nawet jeśli rodzic będzie wskazywał dziecku, że nie należy tego robić – tłumaczy dr Ewa Odachowska-Rogalska.
Pomocne mogłyby być również badania psychologiczne – nie chodzi jednak o ewentualne odbieranie prawa jazdy, ale uświadamianie tendencji ryzykownych zachowań.
– W badaniach psychologicznych, ale i ogólnie, w psychoedukacji, szkoleniu kierowców nie chodzi o to, żeby kogoś pozbawiać możliwości prowadzenia pojazdu. Chodzi o to, żeby wskazać mu słabe strony, które mogą powodować, że coś zadziała nieadekwatnie, niewłaściwie, i mocne strony, którymi można kompensować te niedobory. Jeśli w badaniach psychologicznych tego rodzaju informacje byłyby przekazywane uczestnikom w formie psychoedukacji, rzeczywiście miałyby potencjał do tego, żeby sytuację zmienić – ocenia psycholożka z Instytutu Transportu Samochodowego.
Czytaj także
- 2026-08-13: Podróżni w trasie nie lubią eksperymentować z jedzeniem. Ważne są dla nich także jakość, czystość i lokalizacja postoju
- 2026-08-04: Zmiana klimatu będzie nasilać upały i suszę. Największym zagrożeniem dla Polski jest niedobór wody
- 2026-07-31: Polska zyskała największy tunel aerodynamiczny w regionie. Nowa infrastruktura badawcza przyspieszy projekty kosmiczne i lotnicze
- 2026-07-28: Operatorzy telekomunikacyjni uruchamiają tysiąc nowych stacji bazowych rocznie. To okazja na zarobek dla właścicieli gruntów
- 2026-07-21: Zmiana klimatu i geopolityka destabilizują produkcję rolną. To zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego
- 2026-07-16: Asystenci AI przejmą obsługę informacyjną pacjentów. Mogą odciążyć personel od powtarzalnych pytań
- 2026-07-09: Zakaz trzymania psów i kotów na łańcuchach coraz bliżej. Nowe przepisy czekają na podpis prezydenta
- 2026-07-16: Kryzysy zmieniły podejście do ekologii. Polacy są za transformacją energetyczną, ale nie chcą za nią przepłacać
- 2026-07-30: W Polsce brakuje mieszkań wspomaganych dla osób z niepełnosprawnościami. Resort pracy zapowiada zmiany
- 2026-07-15: UE zatwierdza wsparcie dla rolników w związku z wysokimi cenami nawozów. Do Polski trafi ponad 66 mln euro
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Unia Europejska o krok bliżej od cyfrowego euro. EBC na przyszły rok przygotowuje pilotaż
Parlament Europejski jest gotowy rozpocząć negocjacje z Radą UE w sprawie wprowadzenia cyfrowego euro. Jednocześnie Europejski Bank Centralny (EBC) przygotowuje się do pilotażu, który ma ruszyć w drugiej połowie przyszłego roku. Bank szacuje, że jeśli przepisy w tej sprawie udałoby się przyjąć w tym roku, pierwsza emisja cyfrowej waluty mogłaby nastąpić w 2029 roku.
Infrastruktura
Większość gmin w Polsce nie ma jeszcze uchwalonych planów ogólnych. Mają na to czas do końca miesiąca

Do 31 sierpnia 2026 roku wszystkie gminy w Polsce mają czas na uchwalenie planu ogólnego (POG). Z lipcowych danych wynika, że większość z nich jeszcze tego nie zrobiła, a znaczna część jest dopiero na etapie wstępnych prac. Eksperci podkreślają, że brak dokumentu może być problemem dla inwestorów, ponieważ nie będą mogli otrzymać decyzji o warunkach zabudowy.
IT i technologie
Polski model AI wspiera pracę z europejskimi językami. Konkuruje z podobnymi rozwiązaniami z USA i Chin

Modele sztucznej inteligencji są nadal znacznie lepiej dostosowane do języka angielskiego niż do wielu języków europejskich. EuroDense, czyli model opracowany przez OPI-PIB, który specjalizuje się w wyszukiwaniu informacji, ma pomóc zmniejszyć tę lukę. Obsługuje dziewięć europejskich języków, a w siedmiu z nich osiąga lepsze wyniki niż inne modele wielojęzyczne porównywalnej wielkości. Rozwiązanie powstało w ramach europejskiego projektu LLMs4EU i ma wspierać wdrażanie lokalnych narzędzi AI m.in. w administracji, energetyce czy telekomunikacji.









.gif)

|
|
|