Newsy

Zadłużenie Europejczyków wobec banków i telekomów daje zarobić polskim firmom. Grupa GetBack chce się rozwijać w Hiszpanii, Rumunii i Bułgarii

2018-02-09  |  06:30

Polski rynek wierzytelności może być wart już ponad 32 mld zł i dynamicznie rośnie. Dlatego GetBack SA to na krajowym podwórku chce skoncentrować swój rozwój, ale jednocześnie zamierza zwiększać swoją obecność na zagranicznych rynkach. Perspektywiczne są szczególnie Rumunia, drugi największy rynek handlu wierzytelnościami w Europie Środkowo-Wschodniej, a także Hiszpania, gdzie podmiot z Grupy Kapitałowej GetBack nabył portfele wierzytelności o wartości nominalnej blisko miliarda euro.

Chcemy się skupić głównie na Polsce, bo mamy tutaj bardzo dużo transakcji, które dają nam dochodowość i będziemy to kontynuowali. Jednocześnie będziemy budowali naszą obecność na rynku hiszpańskim, pogłębiali Rumunię i uzupełniali to różnymi dodatkowymi transakcjami, takimi jak np. w Bułgarii –zapowiada w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Konrad Kąkolewski, prezes zarządu GetBack SA.

Grupa Kapitałowa GetBack, działająca na rynku wierzytelności, ma za sobą rekordowy rok pod względem operacyjnym. Na koniec 2017 roku łączna kwota kupionych portfeli wierzytelności w imieniu własnych i zewnętrznych funduszy sekurytyzacyjnych wyniosła blisko 2 mld zł, czyli o ponad 110 proc. więcej niż w 2016 roku. Kwota spłat z zarządzanych w imieniu obsługiwanych funduszy portfeli wyniosła 1,2 mld zł, co oznacza 70 proc. wzrost w skali roku. Na koniec 2017 roku nominalna wartość wierzytelności, którymi zarządza spółka, wyniosła 28,2 mld zł, przy 19,4 mld zł w 2016 roku.

Za dobre wyniki w dużej mierze odpowiada polski rynek wierzytelności, którego wartość mogła w 2017 roku przekroczyć 32 mld zł, przy 20 mld zł rok wcześniej. Grupa Kapitałowa GetBack zapowiada dalsze inwestycje na polskim rynku. Spółka chciałaby osiągnąć pozycję lidera na rynku polskim – jeśli się uda, to już w ciągu trzech najbliższych lat.

Zarząd zapowiada jednocześnie dalszą ekspansję zagraniczną. Tym bardziej że rynki, na których Grupa Kapitałowa GetBack jest już obecna, wyglądają obiecująco.

– Działalność w Hiszpanii rozwija się bardzo dobrze, lepiej niż oczekiwaliśmy.  W imieniu naszego funduszu nabyliśmy ponad 900 mln euro nominału, czyli istotną kwotę, która – mam nadzieję – przyniesie szybko dobre zwroty. Wierzę, że zawarte transakcje są bazą do tego, żebyśmy zwiększali naszą efektywność w zakresie dochodowości dla naszych inwestorów – wskazuje Konrad Kąkolewski.

GetBack SA we wrześniu ubiegłego roku rozpoczęła współpracę z dwoma czołowymi podmiotami na hiszpańskim rynku, które specjalizują się w zarządzaniu wierzytelnościami (Cobralia Servicios Integrales de Recuperación oraz Liberto Ventures). W połowie stycznia tego roku spółka poinformowała z kolei o nabyciu przez jej podmiot zależny od jednego z hiszpańskich banków portfela wierzytelności o łącznej wartości nominalnej 637 mln euro. W ostatnim tygodniu została podpisana kolejna umowa dotycząca nabycia wierzytelności o wartości 246 mln euro. Jak podkreśla prezes zarządu GetBack SA, spółka ma na ekspansję inny pomysł niż pozostałe firmy z branży.

 Nie tracimy czasu na wydawanie pieniędzy inwestorów, żeby zbudować jakiś fundament. Posługujemy się benchmarkami oraz uznanymi liderami tamtejszej branży – współpracujemy z dwoma czołowymi firmami na tym rynku. Wierzę, że powinniśmy w miarę szybko zacząć dostarczać dobre wyniki z tego rynku – przekonuje Konrad Kąkolewski.

GetBack SA zapowiada też zwiększenie obecności na rynku rumuńskim, na który Grupa Kapitałowa GetBack weszła w 2014 roku. Rumunia to drugi rynek handlu wierzytelnościami w Europie Środkowo-Wschodniej, a Grupa jest tam obecna przede wszystkim w sektorze telekomunikacyjnym.

– Jesteśmy zadowoleni z tej działalności, która jest podstawą do naszej dochodowości na tym rynku. Chcemy dzisiaj trochę przesunąć nacisk i zwiększyć wolumeny z rynku bankowego, w związku z czym poszukujemy finansowania – mówi prezes zarządu GetBack SA.

W styczniu spółka poinformowała o ustanowieniu na rynku rumuńskim programu emisji obligacji o wartości nominalnej do 100 mln lejów (RON).

Dochodowym rynkiem dla Grupy Kapitałowej GetBack może się okazać Bułgaria, na którym rozpoczęła współpracę z lokalnym serwisem specjalizującym się w zarządzaniu wierzytelnościami – Cycle Credit Bulgaria EOOD. Jednocześnie podmiot z Grupy wygrał przetarg na nabycie portfeli wierzytelności o łącznej wartości nominalnej około 50 mln zł.

– Na rynku bułgarskim widzimy bardzo dużo możliwości inwestycyjnych. Jest to mniejszy rynek, ale dochodzi na nim do wielu ciekawych transakcji, do których mamy dostęp poprzez nasze relacje bezpośrednie, również poprzez Związek Banków Bułgarii. Oceniamy, że ten rynek nie może konkurować wielkością z Hiszpanią czy Polską, nawet Rumunią, natomiast może być bardzo ciekawym dodatkiem – ocenia Konrad Kąkolewski. –  Idziemy tam, gdzie widzimy, że wewnętrzne stopy zwrotu mogą być ponadprzeciętne, a zwrot na kapitale odpowiednio wysoki.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Farmacja

W czasie pandemii spadła akceptacja dla szczepień przeciwko innym chorobom niż COVID-19. Liczba dzieci niezaszczepionych przeciw odrze wzrosła najmocniej od 20 lat

W Polsce liczba wykonanych szczepień przeciw COVID-19 sięga już prawie 31 mln, przy czym liczba osób zaszczepionych w pełni wynosi prawie 20,3 mln. Średnio co trzeci Polak w wieku od 18 do 65 lat przyznaje, że nie zamierza się zaszczepić, a większości z nich nic nie skłoni do zmiany zdania. Niechęć do szczepień przeciw COVID-19 przełożyła się także na inne szczepionki. WHO wskazuje, że na całym świecie odnotowano największy od dwóch dekad wzrost liczby dzieci niezaszczepionych przeciwko odrze. Eksperci podkreślają, że potrzebna jest edukacja, by ponownie przywrócić zaufanie do szczepień, które przecież pomogły opanować dziesiątki chorób zakaźnych i coraz częściej wykorzystywane są także w profilaktyce nowotworowej. 

Bankowość

Omicron napędza niepewność na rynkach finansowych. Europejskie indeksy są bardziej narażone na jej skutki [DEPESZA]

– Sytuacja na rynkach finansowych przypomina w tej chwili przejażdżkę kolejką górską, co jest głównie efektem pojawienia się nowej mutacji koronawirusa (Omicron) – mówi Michał Milewski, zarządzający funduszami w Generali Investments TFI. Ta wysoka zmienność na rynkach będzie się utrzymywać, dopóki związany z nowym wariantem szum informacyjny będzie nakręcał strach inwestorów. Na wahania notowań bardziej narażone są indeksy europejskie. W USA więcej jest spółek nowej ekonomii, które są odporniejsze na ewentualne lockdowny w gospodarce. Amerykańscy inwestorzy czekają teraz na zaplanowane na połowę grudnia posiedzenie Fed.

Transport

Blisko 10 mln euro trafi na innowacje w obszarze wód śródlądowych i morskich. W styczniu rusza nowy nabór do konkursu dla małych i średnich firm

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w okresie luty–marzec 2022 roku planuje przeprowadzić nabór do konkursu „Innowacje w obszarze wód śródlądowych lub morskich”. O dofinansowanie w ramach Norweskiego Mechanizmu Finansowego w wysokości do 2 mln euro będą mogły się starać mikro-, małe i średnie firmy. – Chodzi o przedsiębiorców działających nad morzem, na jeziorach, rzekach, ale nie rybaków. Mamy na myśli działalność związaną z turystyką, oczyszczaniem wód, dbaniem o ochronę środowiska w obszarze wodnym – wymienia Monika Karwat-Bury z PARP. Do  rozdysponowania będzie ok. 10 mln euro.

Konsument

Codziennie w Polsce używa się 3 mln plastikowych słomek. Robione ze słomy mogą być dla nich ekologiczną alternatywą

Idea zero waste oraz unijny zakaz wprowadzania m.in. jednorazowych, plastikowych rurek do napojów do obrotu skłoniły rynek do szukania alternatyw. Jedną z propozycji oferuje przedsiębiorstwo społeczne z Siemianowic Śląskich Eco Value, które wytwarza rurki ze słomy żytniej. Biosłomki są bardziej wytrzymałe niż te z papieru. Firma miesięcznie wytwarza ich ok. 1,7 mln sztuk, łącząc produkcję proekologiczną z misją społeczną. Zatrudnia bowiem przy produkcji osoby z niepełnosprawnościami.