Komunikaty PR

Komentarz do raportu Związku Przedsiębiorstw Finansowych

2020-06-26  |  01:00

Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce przygotował raport Wielkość polskiego rynku wierzytelności. I kwartał 2020. Opracowanie zawiera syntetyczne wyniki projektu badawczego, jaki ZPF prowadzi od 2011 roku wśród Członków ZPF z branży zarządzania wierzytelnościami i jest jednym tak kompleksowym branżowym raportem.

 

 

Najważniejsze liczby (pełne dane w raporcie pdf)

Łączna wartość nominalna obsługiwanych wierzytelności 110,17 mld PLN +5,1% kw./kw.

 

Łączna liczba obsługiwanych wierzytelności 16,06 mln szt. +4,1% kw./kw.

 

Przeciętna wartość jednej obsługiwanej wierzytelności 6,86 tys. PLN +0,9% kw./kw.

 

Łączna wartość wierzytelności kupionych w I kwartale 2020 roku przez firmy zarządzające wierzytelnościami do obsługi w imieniu własnym 97,44 mln PLN -53,28% kw./kw.

 

Łączna wartość wierzytelności przyjętych w I kwartale 2020 roku przez firmy zarządzające wierzytelnościami do obsługi na zlecenie 2,91 mld PLN +22,56% kw./kw.

 

 

 

Komentuje Piotr Maciągowski Prezes Zarządu e-Kancelaria Grupa Prawno-Finansowa sp. z o.o.

Firma jest członkiem Związku Przedsiębiorstw Finansowych i brała udział w przygotowaniu raportu.

 

Kończące się półrocze dla branży windykacyjnej to czas drastycznych zmian okoliczności funkcjonowania. Były to zarówno zdarzenia pozytywnie wpływające na biznes jak i mocno negatywne. Rok zaczął się dobrze – jak pokazują dane na koniec pierwszego kwartału kluczowe wskaźniki były na plusie – wartość obsługiwanych wierzytelności wyniosła 110,2 mld PLN, czyli o 5,1% więcej niż w ostatnim kwartale 2019 i o 17,2% więcej porównując pierwsze kwartały rok do roku. O ponad 4% (kwartał do kwartału) wzrosła liczba obsługiwanych wierzytelności – do ponad 16 mln sztuk.

 

Niestety pod koniec marca, zanim jeszcze skończył się pierwszy kwartał, gospodarkę dotknął potężny kryzys wywołany przez koronawirusa. W pierwszym okresie pandemii przedsiębiorcy tłumnie ruszyli do firm windykacyjnych, żeby odzyskać swoje stare długi. Wzrost zleceń windykacji długów w marcu w stosunku do lutego sięgał kilkuset procent. W mojej firmie w pewnym okresie wynosił on 375%. Mikroprzedsiębiorcy, którzy wcześniej w obawie o pogorszenie relacji biznesowych nie egzekwowali kategorycznie starych długów, po wybuchu pandemii wyciągali z dna szuflad zapomniane faktury.  Wtedy wciąż były branże, które pozytywnie reagowały na propozycje polubownego porozumienia w sprawie długu. 

 

W kolejnym etapie nadeszło załamanie – epidemia zachwiała podstawami gospodarki i wprowadziła wiele zamieszania i niepewności w poczynania biznesu. Widać to także po zmieniającej się z miesiąca na miesiąc liczbie zleceń windykacyjnych. W kwietniu takich wniosków było o 21% mniej (niż w marcu), wzrosła za to łączna wartość przedmiotu sporu, czyli kwota zlecona do windykacji. Maj to znowu wzrost liczby zleceń windykacji długów – o 27%. Wygląda na to, że mały i średni biznes szuka teraz w zaległych zobowiązaniach pieniędzy na ponowny start po odmrożeniu.

 

 

Pogorszenie sytuacji gospodarczej, wywołane lockdownem, przełożyło się także na efektywność spłat. Krótkoterminowo pogorszyło spłacalność, głównie w sektorze długów osób fizycznych. Początkowo powodem były wezwania do pozostania w domu i strach osób starszych (którzy rzadziej funkcjonują online) przed wychodzeniem z domu. Istotnym czynnikiem jest ciągle obawa przed utratą pracy i krótkoterminowe kumulowanie środków na tzw. „czarną godzinę". Niestety taka strategia powoduje jeszcze większe kłopoty i koszty (np. komornicze i sądowe), jeśli dłużnik ucieka od porozumienia w mediacjach. Długi przecież nie znikną podczas pandemii.

Kolejna przyczyna jest prozaiczna – to okresowy brak wizyt windykatorów terenowych w czasie ostrych restrykcji.

 

Początkowo lockdown zmniejszył także zdolności operacyjne firmy windykacyjnych, głównie ze względu na ograniczenia w bezpośrednim kontakcie. Ten czynnik przestaje już jednak działać. Poza tym wiele czynności prowadzimy z wykorzystaniem narzędzi telefonicznych i internetowych. Z pewnością windykatorzy stawiający na bardziej bezpośrednie, konserwatywne metody mają teraz z przyczyn obiektywnych mniejszą efektywność.

 

Załamanie gospodarcze, które w większym czy mniejszym stopniu nas czeka z pewnością zwiększy liczbę niespłacanych wierzytelności. Z drugiej strony wielu małych przedsiębiorców będzie bardzo potrzebowało zwrotu pieniędzy, które im się należą za wykonaną pracę czy usługi. W wielu przypadkach będzie to wręcz decydowało o przetrwaniu – bądź nie – wielu małych, rodzinnych biznesów.

 

Podaż długu nie będzie malała, a wręcz rosła - w naszych prognozach wzrosty są dwucyfrowe. Biznes w czasie epidemii wyraźnie odczuł już „na własnej skórze” jak ważna jest płynność finansowa i zaczyna bardziej racjonalnie podchodzić do opóźnianych płatności. Przedsiębiorcy nie tracą już czasu czekając i myśląc „może jednak zapłaci” tylko zlecając sprawy do windykacji specjalistom, nawet przy niewielkim opóźnieniu.

 

Długoterminowo, jeśli gospodarka zahaczy o recesję i liczba przedsiębiorstw znacznie się zmniejszy podaż długów może zmaleć, ale to absolutnie czarny scenariusz. Nie tylko dla windykatorów, ale dla całej gospodarki. Trudno teraz prognozować marże w najbliższych miesiącach, bo niemal w każdym tygodniu docierają do nas sprzeczne prognozy gospodarcze. Można jednak powiedzieć, że na branżę windykacyjną działają podobne czynniki, jak na inne dziedziny biznesu. Tu także można oczekiwać ruchów konsolidacyjnych.

 

 

 

 

e-Kancelaria Grupa Prawno – Finansowa sp. z o.o., jest członkiem Związku Przedsiębiorstw Finansowych (ZPF). Prowadzi windykację na wszystkich etapach: monitoringu, polubownym, sądowym i egzekucyjnym. Działa na zlecenie firm pożyczkowych, a także branż TSL, HORECA oraz budownictwa.

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Firma Browar Jastrzębie - ambitne plany rozwoju Biuro prasowe
2021-07-21 | 11:05

Browar Jastrzębie - ambitne plany rozwoju

Browar Jastrzębie – działający zaledwie od 2017 roku – nie zwalnia tempa rozwoju. Po uruchomieniu warzelni z nowoczesną linią technologiczną planuje rozwój dystrybucji,
Firma ,,Długość karmienia piersią ma znaczenie” - podsumowanie kampanii społecznej
2021-07-21 | 10:00

,,Długość karmienia piersią ma znaczenie” - podsumowanie kampanii społecznej

Karmienie piersią dziecka, które już chodzi i ma zęby? To obrzydliwe, a przede wszystkim niezdrowe! Rok przy piersi to jest max! - to tylko niektóre przytyki, które można
Firma Nałęczowianka poszerza portfolio o nowe warianty 1 L
2021-07-20 | 14:00

Nałęczowianka poszerza portfolio o nowe warianty 1 L

Niegazowana naturalna woda mineralna Nałęczowianka w butelce o pojemności 1 L to jeden z najczęściej wybieranych produktów w ofercie marki, nieustannie zyskujący na popularności. W

Więcej ważnych informacji

Złote Spinacze 2021

Ochrona środowiska

Ekspert Koalicji Klimatycznej: Ambicje UE dotyczące redukcji emisji CO2 są zbyt niskie. Trzeba dążyć do neutralności klimatycznej dekadę wcześniej

– Pakiet Fit for 55 jest krokiem w dobrym kierunku, ale niewystarczającym – ocenia dr Zbigniew Karaczun z warszawskiej SGGW, ekspert Koalicji Klimatycznej. Jak podkreśla, UE – żeby zatrzymać zmiany klimatu – powinna zwiększyć swoje ambicje dotyczące redukcji CO2 i dążyć do osiągnięcia neutralności klimatycznej dekadę wcześniej. Konieczne są też m.in.: szybszy rozwój OZE, gruntowna reforma rolnictwa i zmiany we wszystkich sektorach gospodarki. – Niestety w Polsce wciąż brak woli politycznej, żeby wdrażać działania na rzecz ochrony klimatu w transporcie, energetyce czy budownictwie – dodaje ekspert.

 

Problemy społeczne

Do 2050 roku z powodu niskiej dzietności liczba ludności Polski zmniejszy się o 4,5 mln. Skuteczność Strategii Demograficznej może być niewielka

Polska już od 1998 roku notuje zbyt niski współczynnik dzietności kobiet, a od 2018 roku  ujemny przyrost naturalny. Pandemia COVID-19, która spowodowała duży wzrost liczby zgonów w IV kwartale ub.r., jeszcze ten trend przyspieszyła. Z kolei niepewność związana z SARS-CoV-2 wpłynęła negatywnie na plany prokreacyjne części potencjalnych rodziców, co  jak wynika z projektu Strategii Demograficznej – najprawdopodobniej w pełni objawi się w tym roku w postaci kolejnego spadku urodzeń. Ten trend ma zahamować opublikowany w czerwcu projekt Strategii Demograficznej 2040, jednak – jak ocenia ekspert Nowej Konfederacji – skuteczność tego typu polityk w krajach Europy Zachodniej jest aktualnie niewielka.

Nauka

Polska branża kosmiczna stawia na specjalizacje. Potencjał drzemie w medycynie kosmicznej, informatyce i technologiach robotycznych

– Polskie przedsiębiorstwa otrzymają szansę uczestniczenia w opracowywaniu technologii kosmicznych w zakresie eksploatacji i świadczenia usług oraz w sferze finalnych zastosowań – mówi Rodrigo da Costa, dyrektor wykonawczy Agencji UE ds. Programu Kosmicznego (EUSPA). Najlepszym firmom będzie udzielane wsparcie finansowe, techniczne oraz pomoc w nawiązywaniu kontaktów z inwestorami. Polska branża kosmiczna jest jeszcze na wczesnym etapie rozwoju, ale wyłaniają się silne specjalizacje, m.in. medycyna kosmiczna, robotyka i informatyka.

Problemy społeczne

Coraz więcej dzieci cierpi na dolegliwości bólowe charakterystyczne dla dorosłych. Pandemia spotęgowała ich problemy z postawą i wagą ciała

Zamknięcie na wiele miesięcy szkół, hal sportowych czy basenów spowodowało znaczący spadek aktywności fizycznej wśród dzieci. Już badanie z września ub.r. wskazało, że zmniejszyła się ona średnio o 33 proc. WHO zaleca, żeby dzieci i młodzież wykonywały codziennie 60 minut aktywności fizycznej o umiarkowanej lub wysokiej intensywności. Brak ruchu zwiększa nie tylko ryzyko otyłości, lecz także wad postawy. – Dużo dzieci zaczyna borykać się z dolegliwościami bólowymi, które najczęściej dotykały osób dorosłych – ocenia Piotr Ostrowski, trener personalny.