Newsy

AGD produkowane w Polsce coraz bardziej zaawansowane technologicznie. Konsumenci oczekują inteligentnych rozwiązań

2019-04-05  |  06:21
Mówi:Paweł Rydz, dyrektor marketingu Amica

Andrzej Sas, wiceprezes ds. sprzedaży eksportowej, Amica

  • MP4
  • Polacy kochają gotować, ale w codziennym życiu stawiają raczej na odgrzewanie, odsmażanie i szybkie przygotowywanie posiłków – wynika z szeroko zakrojonych badań konsumenckich, które przeprowadziła firma Amica. W odpowiedzi na te potrzeby jeden z największych producentów AGD wprowadził nową linię sprzętów, m.in. automatycznie otwierane piekarniki oraz okapy sterowane gestem. Polscy producenci prześcigają się w ostatnich latach w tworzeniu technologii ułatwiających życie. Inteligentne i intuicyjne sprzęty made in Poland zaczynają królować w domach nie tylko w Polsce, lecz także za granicą.

    Wszystkie nowe technologie, które wprowadzamy na rynek, muszą pozytywnie wpływać na życie ich użytkowników. Tworząc je, wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom użytkowników i klientów – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Andrzej Sas, wiceprezes ds. sprzedaży w Amica Handel i Marketing.

    Producenci AGD prześcigają się w tworzeniu technologii, które ułatwiają codzienne życie. Tego oczekują sami konsumenci, którzy chcą, żeby domowe sprzęty były inteligentne, intuicyjne w obsłudze, a nawet wyręczały użytkownika. Stąd w polskich kuchniach zaczynają królować coraz bardziej zaawansowane technologicznie urządzenia, które oferują przydatne i użyteczne funkcje.

    Na bazie ubiegłorocznych badań po raz pierwszy dostaliśmy bardzo ciekawe insighty konsumenckie odnośnie trendów, tego, jak i co gotujemy, ile czasu spędzamy w kuchni i co jest w niej potrzebne. O ile wszyscy Polacy lubią gotować, co potwierdza popularność kuchennych show w telewizji, o tyle w codziennym życiu stawiamy raczej na odgrzewanie, odsmażanie oraz szybką obsługę sprzętów, żeby móc szybko przygotować posiłek – mówi Paweł Rydz, dyrektor marketingu w Grupie Amica.

    Na podstawie wyników badań konsumenckich powstała nowa linia urządzeń AGD do zabudowy Amica X-type, prezentowana premierowo podczas Międzynarodowej Wystawy Elektroniki Użytkowej i Sprzętu AGD w Berlinie (IFA) w 2018 roku.

    Na podstawie badań doszliśmy do wniosku, że w pierwszej kolejności musimy spełnić podstawową potrzebę, która kryje się za użytkowaniem piekarnika, a zatem jakość wypieku i przygotowanych potraw. W drugiej kolejności skupiliśmy się na cechach funkcjonalnych takich jak OpenUp!, czyli automatyczne otwieranie drzwi, sterowanie dotykowe, funkcja pieczenia na parze. Na to nakłada się element estetyczny, bo piekarnik, lodówka czy okap muszą ładnie wyglądać i wkomponowywać się w charakter kuchni – wymienia Andrzej Sas.

    Żeby otworzyć drzwiczki piekarnika, wystarczy delikatnie dotknąć uchwyt, np. łokciem, a piekarnik otworzy się automatycznie. To funkcja przydatna np. w sytuacji, kiedy użytkownik trzyma w rękach ciężką blachę. Nowością jest też BakingPro System, zaprojektowany z myślą o podniesieniu jakości wypieków, oparty na szeregu użytecznych rozwiązań w konstrukcji piekarnika.

    Kolejna innowacja to pierwszy na rynku okap sterowany gestem – bez pilota i bez dotyku. Wystarczy ruch dłoni, żeby uruchomić okap, zmienić jego moc czy włączyć światło. Płyty Amica z linii X-type z funkcją Hob&Go wykrywają pole, na którym stawiany jest garnek i same je aktywują. Z kolei w lodówkach marka wprowadziła m.in. innowacyjny system zarządzania przestrzenią, który zapobiega marnotrawstwu żywności.

    Wdrożenie takie jak X-type zdarza się raz na kilka lat. Jednak innowacyjności i przełomowości nowości technologicznych nie da się przewidzieć, więc trudno ocenić, jakie będą kolejne trendy. Możemy przypuszczać, że konsumenci będą oczekiwać obsługi sprzętów w sposób zdalny – mówi Paweł Rydz. – Już dzisiaj pojawiają się rozwiązania, dzięki którym będąc poza domem, jesteśmy w stanie sprawdzić, czego brakuje nam w lodówce. Być może to będzie kierunek za 5 czy 10 lat.

    Grupa Amica to największy producent sprzętu gospodarstwa domowego z centralą w Polsce. Ma w ofercie pełną gamę inteligentnych urządzeń dużego i małego AGD, opartych na nowoczesnych technologiach i designie. Poprzez marki Amica, Gram, Hansa i CDA grupa generuje ponad 70 proc. przychodów na blisko 60 rynkach zagranicznych.

    Amica eksportuje od przeszło 20 lat, a zatem wychowaliśmy już na rynkach zagranicznych grupę użytkowników, która kupuje nasz produkt drugi, trzeci czy kolejny raz. Konsumenci w Niemczech, Skandynawii czy Rosji wracają do naszych produktów, a pozytywne doświadczenia z ich użytkowania powodują, że rekomendują nasze urządzenia swoim rodzinom czy przyjaciołom i dzięki temu możemy zwiększać sprzedaż eksportową – mówi Andrzej Sas.

    Ja podkreśla, wprowadzając nową linię sprzętów X-type na rynek polski marka liczy na wzmocnienie swojej pozycji jako lidera i zwiększenie udziałów rynkowych.

    – Z kolei za granicą, wprowadzając nowy produkt, który jeszcze lepiej odpowiada na oczekiwania konsumentów, liczymy na dalszy rozwoju rynków eksportowych – mówi Andrzej Sas. 

    Czytaj także

    Kalendarium

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Handel

    Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

    Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

    Problemy społeczne

    Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

    Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

    Infrastruktura

    Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

    PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

    Finanse

    6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

    Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.