Newsy

Andrzej Bargiel pod koniec września chce zjechać na nartach z Mount Everest. Wyprawa ma zwrócić uwagę na zanieczyszczenie środowiska

2019-08-28  |  06:20

Dotychczas na Mount Everest wspięło się 5,2 tys. osób. W tym roku swojej szansy spróbuje kolejnych 770. Każdy zostawia po sobie na najwyższej górze świata kilogramy odpadów. Zdobycie szczytu i sama wyprawa nie muszą jednak ingerować w środowisko – przekonuje Andrzej Bargiel. Polak planuje we wrześniu zdobyć szczyt i zjechać z niego na nartach, zwracając przy tym uwagę na kwestie środowiskowe. Skialpinista także na co dzień kładzie duży nacisk na ekologię, a świadomych wyborów dokonuje w różnych dziedzinach życia.

– Moim nowym celem jest Mount Everest i zjazd z tego szczytu na nartach. Wyprawa potrwa 6 tygodni, a między 20 a 30 września będę chciał dokonać próby zjazdu – zapowiada w rozmowie z agencją Newseria Biznes skialpinista Andrzej Bargiel.

Polak ma już na swoim koncie cztery ośmiotysięczniki – bez odpinania nart zjechał z Broad Peak, Manaslu, Sziszapangmy, a w 2018 roku, jako pierwszy człowiek na świecie, z K2. Teraz chce zjechać z Mount Everest bez użycia tlenu.

Nowy projekt ma charakter ekologiczny. Bargiel chce zwrócić uwagę na problem zanieczyszczenia środowiska i postępujących zmian klimatycznych.

 Chcę pokazać, że działanie w górach może być przyjazne, że mając świadomość tego, co robimy, można nie zostawiać po sobie negatywnej ingerencji. Chcę pokazać ingerencję, która tam już nastąpiła, jak zmienia się klimat, unaocznić to globalne ocieplenie – tłumaczy Bargiel.

Według Ang Tshering Sherpa, byłego prezesa Nepalskiego Stowarzyszenia Alpinizmu, dotychczas na szczyt najwyższej góry świata wspięło się ok. 5,2 tys. osób. W 2019 roku sił spróbuje kolejnych ponad 770. Każda wyprawa oznacza tony śmieci. Himalaistka Dragana Rajblovic ocenia, że aby dostać się do obozu bazowego pod Mount Everest nie jest potrzebna mapa, wystarczy podążać za śmieciami. Lód w lodowcach ociepla się w tempie 0,5 stopnia Celsjusza na dekadę. W efekcie na zboczach stopniowo odsłaniają się tony śmieci.

Temat ekologii jest Bargielowi bliski na co dzień, dlatego świadomych wyborów dokonuje w różnych dziedzinach życia.

– Na co dzień segreguje śmieci, staram się i angażuję się w kampanie, które zwracają uwagę na te kwestie, m.in. związane ze smogiem. Jestem ambasadorem takiego projektu w Małopolsce. Myślę, że edukacja jest kluczowa – ocenia skialpinista. – Podróżuję samochodem elektrycznym i choć nie jest to idealne rozwiązanie, to ważny krok w kierunku mniejszej ingerencji w przyrodę.

Bargiel jako pierwszy w Polsce jeździ elektrycznym Mercedesem EQC. Elektryczny SUV jest całkowicie bezemisyjny, zaprojektowany w sposób zrównoważony dla środowiska, a rozbudowany system odzyskiwania energii obniża zużycie prądu.

– Andrzej Bargiel i marka Mercedes-Benz od lat współpracują ze sobą. Tym razem również nie mogło nas zabraknąć w tak niesamowitej wyprawie. Nasz w pełni elektryczny SUV podobnie jak Andrzej Bargiel przeciera nowe szlaki. Jest zeroemisyjny, nie ingeruje w środowisko i przy tym pozwala podróżować w ciszy i bezpiecznie – przekonuje Maximilian Schiwon z Mercedes-Benz Polska.

Producent nowego SUV-a podkreśla, że samochód przełamuje stereotypy i pokazuje, że samochód ekologiczny może być też przyjazny kierowcy. 408-konny układ napędowy na wszystkie koła z dwoma silnikami pozwala osiągnąć 100 km/h w nieco ponad 5 sekund. Sam samochód nie tylko jest niemal całkowicie bezemisyjny, lecz także powstał z materiałów pochodzących z recyklingu.

– Andrzej kładzie duży nacisk na to, by nie ingerować w środowisko. Samochód ze względu na to, że nie emituje dwutlenku węgla, spełnia te oczekiwania –podkreśla Maximilian Schiwon.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Prawo

Mikroprzedsiębiorcy i samozatrudnieni masowo wnioskują o zwolnienie ze składek na ubezpieczenia społeczne. Dziennie do ZUS wpływają dziesiątki tysięcy wniosków

Ponad pół miliona mikrofirm i milion samozatrudnionych może skorzystać z ulgi w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne. Łącznie do 6 kwietnia złożono ponad 264 tys. wniosków o wsparcie w ramach rozwiązań przewidzianych w tarczy antykryzysowej. Zdecydowana większość – ok. 212 tys. – dotyczyła zwolnienia z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. – Wnioski można przesyłać pocztą i składać do skrzynek w placówkach, ale zachęcamy do przesłania ich przez Platformę Usług Elektronicznych – mówi prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

W branży deweloperskiej nie widać jeszcze symptomów kryzysu. Utrudniony dostęp do finansowania może jednak uderzyć w kondycję deweloperów

Prace na budowach są w większości kontynuowane przy zachowaniu procedur bezpieczeństwa. Eksperci jednak oceniają, że z czasem także branża deweloperska odczuje skutki pandemii, m.in. wskutek załamania na rynku pracy i zmniejszonego popytu, problemów z dostawami materiałów budowlanych czy utrudnionego dostępu do finansowania. To może zastopować prowadzone inwestycje. W takim scenariuszu, jeżeli termin realizacji inwestycji się opóźni, odpowiedzialność będzie spoczywać na deweloperze, a nabywca lokalu będzie uprawniony do zerwania z nim umowy.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Problemy społeczne

Uchodźcy szczególnie zagrożeni koronawirusem. Zła sytuacja w obozach w Grecji

Ponad 80 proc. uchodźców na świecie mieszka w krajach o niskim i średnim dochodzie, często w państwach, gdzie toczą się konflikty oraz brakuje podstawowych środków czystości czy wody. Koronawirus to dla nich znacznie większe zagrożenie niż dla pozostałych osób. W przeludnionych obozach dla uchodźców nie ma warunków do izolacji, nie jest możliwa kwarantanna czy zachowanie odpowiedniego dystansu i higieny. W akcję zapobiegania pandemii w obozach dla uchodźców włączyła się Polska Akcja Humanitarna.