Newsy

Bankowość przyszłości będzie idealnie szyta na miarę. Tradycyjne banki mogą utracić dominującą pozycję na rynku

2018-08-28  |  06:25

Oczekiwania klientów bankowości elektronicznej skupiają się głównie na wygodzie i bezpieczeństwie. Te preferencje – w połączeniu z konkurencją ze strony fintechów i nowymi regulacjami, jak unijna dyrektywa PSD2 – zmuszają banki do rozwijania usług bankowości cyfrowej. Za kilka lat będzie ona bazować w większości na nowych technologiach, takich jak sztuczna inteligencja, uczenie maszynowe i big data, oraz trendzie otwartej bankowości. Oznacza on, że dostęp do rynku finansowego zyskają nowe, innowacyjne podmioty, które będą mogły zaoferować klientom lepiej dopasowane produkty i usługi.

– Pozabankowe możliwości rozliczeń i bankowość przyszłości będą jeszcze bardziej konkurencyjne i dostosowane do potrzeb klienta. Bankowość przyszłości będzie cechować otwartość, co oznacza, że już nie tylko banki, lecz także inne podmioty będą świadczyć usługi dotychczas zarezerwowane dla sektora bankowego. Otwartość oznacza także, że podmioty trzecie i konsumenci uzyskają dostęp do informacji, które umożliwią im porównywanie ofert banków. To przełoży się na możliwość skorzystania z lepszej oferty bankowej lub wynegocjowanie dużo lepszej oferty u aktualnego dostawcy usług bankowych – mówi agencji Newseria Biznes Michał Niedzielski, dyrektor działu wsparcia sprzedaży w Fiserv Polska.

Koncepcja otwartej bankowości jest powiązana z unijną dyrektywą PSD2, która na nowo reguluje rynek płatniczy, z uwzględnieniem cyfryzacji i rozwoju nowych firm. Podmioty trzecie będą mogły się komunikować z bankami poprzez otwarte API (otwarty interfejs programowania aplikacji), zyskując dostęp do danych zarezerwowanych do tej pory wyłącznie dla sektora bankowości (dane transakcyjne, informacje zgromadzone na rachunku bankowym). W praktyce banki staną się platformami, za których pośrednictwem fintechy będą mogły oferować klientom udoskonalone produkty i usługi finansowe lepiej dopasowane do ich potrzeb.

 Otwarta bankowość jest ogromną szansą na zbudowanie lojalności klientów i długofalowej przewagi konkurencyjnej. Z drugiej strony jest też zagrożeniem związanym z utratą klientów i udziałów w rynku – wskazuje Michał Niedzielski.

Jak wynika z tegorocznego badania „PSD2: Voice of the Consumer” firmy doradczej Deloitte, w Polsce około 5,2 mln klientów może zmienić bank z powodu unijnej dyrektywy PSD2 i nowych usług, które się dzięki niej pojawią na rynku finansowym.

– Z pewnością otwarta bankowość stworzy nowe produkty i nowoczesne usługi biznesowe. Będą one łączyły dotychczas świadczone przez banki tradycyjne usługi z usługami oferowanymi przez podmioty z sektora pozabankowego – mówi Michał Niedzielski.

Ekspert Fiserv Polska ocenia, że oczekiwania konsumentów e-bankowości skupiają się głównie na wygodzie i bezpieczeństwie. Dlatego musi ona im oferować łatwość obsługi, niezakłóconą dostępność, szybkość działania i gwarancję bezpieczeństwa. Konsumenci oczekują także usług, które są szyte na miarę i oferują dodatkowe możliwości personalizacji, tak aby mogli korzystać z usług bankowych jak, kiedy i gdzie chcą.

– Należy się spodziewać, że w przyszłości banki będą powszechnie wykorzystywać najnowsze technologie cyfrowe, uczenie maszynowe, zaawansowaną analitykę oraz sztuczną inteligencję. Klienci nowoczesnej bankowości będą używać przede wszystkim kanałów samoobsługowych, w których będą obsługiwani przez roboty i automaty wykorzystujące najnowsze technologie cyfrowe – mówi Michał Niedzielski.

Jak wynika z ubiegłorocznego badania „#finanseprzyszłosci, czyli jak Polacy wyobrażają sobie swój bank w 2018 i 2028 roku”, przygotowanego na zlecenie Banku Millenium, polscy klienci są bardzo otwarci na innowacje i technologiczne ułatwienia w kontaktach z bankiem. Zdaniem 90 proc. w ciągu 10 lat własnoręczny podpis zostanie zastąpiony elektronicznym, a obsługa w większości oddziałów będzie automatyczna. 92 proc. sądzi, że za 10 lat założenie lokaty lub wzięcie pożyczki będzie się już odbywać z pomocą wirtualnej rzeczywistości. Ponad połowa uważa, że do banku czy bankomatu będzie można się logować odciskiem palca, komendą głosową lub spojrzeniem prezentującym tęczówkę oka.

Oczekiwania klientów, konkurencja ze strony fintechów oraz nowe regulacje zmuszają banki do rozwijania usług bankowości cyfrowej – to z kolei wniosek z tegorocznego raportu Digital Banking Maturity 2018, przygotowanego przez globalną firmę doradczą Deloitte. Na podstawie badania przeprowadzonego w 238 bankach i 10 fintechach z 38 krajów Europy i Bliskiego Wschodu, w tym Polski, eksperci stwierdzili, że jak na razie większość banków nie wychodzi poza cyfryzację tradycyjnych produktów. To oznacza, że banki oferują klientom w kanałach cyfrowych głównie te usługi, które wcześniej były dostępne w oddziałach. O ich konkurencyjności na rynku w przyszłości zdecyduje tzw. open banking, czyli otwarta bankowość i usługi pozabankowe (beyond banking). Polski sektor bankowy, który w tej chwili jest jednym z cyfrowych liderów, musi inwestować w otwartą bankowość, aby utrzymać się w europejskiej czołówce – wynika z prognoz Deloitte.

– Dla osób przywiązanych do tradycyjnej bankowości dobra wiadomość jest taka, że ona nie zniknie. Banki nadal będą oferować swoje usługi i produkty przez sieć placówek, jednak będą też zachęcać konsumentów do korzystania z kanałów samoobsługowych. A równolegle do bankowości tradycyjnej powstanie także nowoczesna, otwarta bankowość – mówi dyrektor działu wsparcia sprzedaży w Fiserv Polska.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Transport

Branża transportowa nie skorzysta na tarczy antykryzysowej. Bez realnej pomocy przewoźników czeka fala upadłości

– Branża transportowa znalazła się w tragicznej sytuacji, przewoźnicy stoją pod ścianą – mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Jak podkreśla, przedsiębiorcy bardzo liczyli na rozwiązania zawarte w rządowej tarczy antykryzysowej, ale ta praktycznie nie objęła branży transportowej. Bez rządowej kroplówki i zastrzyku finansowania czeka ją fala upadłości. Część właścicieli firm działających w branży, która zatrudnia ponad 0,5 mln pracowników, już rozpoczęła zwolnienia.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Alior modernizuje swoje oddziały. Stawia także na rozwój usług online

Klienci bankowości oczekują przede wszystkim wygody, a budowanie ich pozytywnych doświadczeń jest opłacalne. Co drugi klient poleci usługi banku, z którego jest usatysfakcjonowany wynika z badań PwC. Alior Bank prowadzi szeroko zakrojone analizy satysfakcji i potrzeb klientów i na tej podstawie rozpoczął już proces modernizacji swoich placówek. Stawia na ich digitalizację oraz zapewnienie klientom komfortu i dyskrecji, a dodatkowo każda z nich ma też być proekologiczna. 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Infrastruktura

Jerzy Kurella: 1,5 mld dol. od Gazpromu trzeba przeznaczyć na racjonalne inwestycje w wydobycie krajowe oraz produkcję biogazu

Cena gazu w kontrakcie jamalskim była nierynkowa i przez lata zawyżana – uznał Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, który wydał wyrok kończący ponad pięcioletni spór o zmianę formuły ceny gazu pomiędzy rosyjskim Gazpromem i PGNiG na korzyść polskiej spółki. Nakazał też wstecznie zmienić sposób naliczania ceny gazu w kontrakcie jamalskim. Nowa formuła będzie ściśle powiązana z notowaniami tego surowca w Europie Zachodniej. PGNiG szacuje, że w związku z tą zmianą Gazprom będzie musiał zwrócić jej nadpłatę w wysokości 1,5 mld dol., czyli ok. 6,2 mld zł. – Ta kwota powinna zostać przeznaczona na racjonalnie prowadzone inwestycje w wydobycie krajowe oraz technologie związane z produkcją biogazu – zauważa były prezes spółki Jerzy Kurella.