Newsy

Branża PR przechodzi rewolucję. To wpływ mediów społecznościowych i większej niż kiedykolwiek potrzeby wiarygodnej informacji

2018-05-30  |  06:15
Mówi:James Kelliher, dyrektor zarządzający Whiteoaks International, WIN PR Group

Maura FitzGerald, współzałożyciel i partner, Version 2.0 Communications, WIN PR Group

Dorota Sapija, dyrektor zarządzający Omega Communication, WIN PR Group

  • MP4
  • Media społecznościowe stały się ważnym narzędziem budowania wizerunku, komunikacji z dziennikarzami i bezpośrednimi odbiorcami. Zmieniły one radykalnie krajobraz branży public relations, ale na rynku wciąż jest miejsce dla tradycyjnej prasy, radia i telewizji – uważają eksperci i przedstawiciele agencji PR z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Polski i USA, którzy wzięli udział w debacie „Komunikacja – trendy. Perspektywa międzynarodowa”. Do kluczowych trendów, które wpłyną na przyszłość branży, zaliczyli też wiarygodność przekazu i coraz mocniejszy nacisk na weryfikowanie źródeł informacji. 

    – Tradycyjne media są wciąż bardzo ważnym kanałem dla naszych klientów, ale dynamicznie rośnie znaczenie mediów cyfrowych i serwisów społecznościowych. Dla większości naszych klientów nowe media cyfrowe są równie ważne, co tradycyjne. To oznacza wielkie wyzwania i zmiany w sposobie, w jakim pracujemy. Wcześniej pracowaliśmy bezpośrednio z dziennikarzami, czyli mieliśmy kontakty ze stosunkowo niewielką grupą odbiorców, którzy korzystali z naszego kontentu i publikowali informacje. Dziś, dzięki kanałom w mediach społecznościowych, trafiamy wprost do szerokiego grona odbiorców – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes James Kelliher, chief executive oficer agencji PR Whiteoaks International.

    Media społecznościowe są dla PR-owców ważnym narzędziem pracy, budowania wizerunku, sposobem komunikacji z dziennikarzami i influencerami. Niemal żadna kampania PR nie obejdzie się już bez zaangażowania social mediów.   

    – Dziś PR nie może istnieć bez mediów społecznościowych, one stały się ważną częścią naszej oferty. Wyzwaniem dla nas, jako specjalistów od PR, jest dostosowanie się do zmian. Musimy być elastyczni, cały czas się uczyć i mieć pewność, że używamy najbardziej skutecznych narzędzi, dzięki którym nasi klienci mogą dotrzeć ze swoim przekazem do grup docelowych – podkreśla James Kelliher.

    Maura FitzGerald, współzałożycielka i partner agencji Version 2.0 Communications podkreśla, że media społecznościowe pozwalają trafić z wybranym przekazem bezpośrednio do odbiorców, do liderów opinii i nawiązać z nimi dialog. To w radykalny sposób zmienia krajobraz branży public relations. Ocenia również, że PR i social media świetnie się uzupełniają, ale tradycyjne media, czyli prasa, radio i telewizja, wciąż docierają do szerokiego grona odbiorców i pozostają bardzo ważne dla pokazywania dłuższych, bardziej pogłębionych historii. 

    – Przedstawiciele PR-u muszą nie tylko rozumieć i śledzić to, co dzieje się w tradycyjnych mediach, lecz także być aktywni w mediach społecznościowych. Musimy zrozumieć Twittera, Facebooka czy LinkedIn, który staje się bardzo ważnym narzędziem dla naszych klientów, a także Instagrama, który w USA przebił popularnością Facebooka. Za 10–15 lat tradycyjne media, prasa, radio, telewizja wciąż będą istnieć, ale coraz więcej ludzi będzie korzystać z platform społecznościowych, by dotrzeć do innych ze swoim przekazem. Ludzie będą rozumieli to medium lepiej i będą w stanie wykorzystywać je w sposób bardziej efektywny – mówi Maura FitzGerald.

    – Zawód profesjonalisty PR mocno się zmienia, my, jako ludzie, którzy doradzają organizacjom, musimy wiedzieć, co się dzieje, które z nowinek warto wypróbować, w którym kierunku warto pójść. Musimy być cały czas na topie, żeby wiedzieć, w jaki sposób to wykorzystać dla naszych działań PR. Również firmy są coraz bardziej chętne, aby wchodzić w nowe narzędzia, w innowacje. Widzą, że nie da się działać starymi sposobami. Mamy nowy rynek i nowe pokolenie, które komunikuje się w zupełnie inny sposób. Nie da się stosować starych narzędzi do nowej rzeczywistości i firmy to widzą – dodaje Dorota Sapija, dyrektor zarządzająca Omega Communication.

    Dziś firma – nawet jeżeli nie jest obecna w mediach społecznościowych – powinna uważnie śledzić, kto i co o niej pisze w tym kanale. Co istotne, dzięki komunikacji związanej z mediami społecznościowymi, z bezpośrednim dotarciem do grup docelowych – obecnie PR, który przez wiele lat był utożsamiany wyłącznie z media relations, zyskał na znaczeniu i może realnie pełnić strategiczną funkcję w organizacjach.

    – Powinniśmy dążyć do tego, żeby PR był uwzględniany w strategii firmy, w zarządzaniu reputacją. Reputacja zawsze była ważna dla firm, natomiast w tej chwili są one poddane dużo szerszej ocenie, dlatego że są oceniane przez klientów, przez wszystkie osoby, które mają kontakt z tą firmą. Te osoby mogą natychmiast przekazać swoją opinię za pomocą social mediów czy komunikatorów. To sprawia, że firmy powinny zdecydowanie bardziej dbać o swój wizerunek i o to, w jaki sposób zarządzają swoimi relacjami – już nie tylko z mediami, lecz także z pojedynczymi osobami. Wiadomo, że krytyczna opinia w social media, może być naprawdę bardzo bolesna dla ogólnego wizerunku firmy i dla biznesu – podkreśla Dorota Sapija.

    Dyrektor Omega Communication ocenia, że obok wzrostu znaczenia mediów społecznościowych, ważnym trendem w branży PR będzie powrót do wiarygodności i do zaufanych źródeł informacji.

     – Ludzie zaczynają coraz mocniej weryfikować informacje, sprawdzać źródła, są coraz bardziej wyedukowani w tym, w jaki sposób korzystać ze źródeł cyfrowych, i to jest dobra wiadomość dla PR – podkreśla Dorota Sapija.

    Media społecznościowe i trendy w branży PR były kluczowym tematem podczas ubiegłotygodniowej debaty „Komunikacja – trendy. Perspektywa międzynarodowa”, organizowanej przez WIN PR Group, w której wzięli udział przedstawiciele agencji PR z Wielkiej Brytanii, Niemiec, USA i Polski. 

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Konkurs Polskie Branży PR

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Ochrona środowiska

    Zmiany w ustawie wiatrakowej przełożą się na dodatkowe wpływy do budżetów gmin. Do 2030 roku sięgnąć mogą one 935 mln zł

    Nowelizacja ustawy wiatrakowej, a szczególnie zmniejszenie wymaganej odległości farm od zabudowań, może zwiększyć potencjał polskiej energetyki wiatrowej do 2040 roku nawet dwukrotnie. Przychody z podatków od takich instalacji mogą wynieść w każdej z gmin nawet kilka milionów złotych rocznie. Na turbinach wiatrowych w gminie zyskają również sami mieszkańcy, ponieważ 10 proc. łącznej mocy zainstalowanej będzie możliwe do objęcia przez mieszkańców na zasadzie tzw. wirtualnego prosumenta. – Wokół energetyki wiatrowej krąży jednak wiele mitów. Konieczna jest edukacja społeczeństwa – podkreśla Anna Kosińska z Res Global Investment.

    Problemy społeczne

    Ukraińscy uchodźcy w Polsce mają coraz lepszy dostęp do opieki zdrowotnej. Większość z nich zgłasza się do lekarza z chorobami ostrymi

    Uchodźcy z Ukrainy, którzy przebywają w Polsce, mają coraz lepszy dostęp do polskiego systemu opieki zdrowotnej i coraz lepiej rozumieją, jak się w nim poruszać. Większość z nich zgłasza się do lekarza z chorobami ostrymi, blisko co piąty korzysta z usług stomatologicznych, a wśród dzieci obserwowany jest wzrost poziomu wyszczepienia. Statystyki zebrane przez GUS i Światową Organizację Zdrowia pokazują też, że wyzwania, z którymi wciąż się mierzą – jak długie kolejki do specjalistów, duże koszty konsultacji i leczenia czy wysokie ceny leków – pokrywają się z tymi, z którymi boryka się również polskie społeczeństwo.

    Ochrona środowiska

    Średnie i małe firmy mogą mieć problem z gromadzeniem danych do raportów zrównoważonego rozwoju. Bez nich grozi im utrata partnerów biznesowych

    Duże podmioty już w 2025 roku będą musiały opublikować swoje raporty zrównoważonego rozwoju w zgodzie z wymogami unijnej dyrektywy CSDR. To pociągnie za sobą zmiany w całym łańcuchu wartości i wpłynie również na MŚP. Ich więksi partnerzy biznesowi zaczną bowiem wymagać od nich dostarczania określonych danych – dotyczących m.in. ich emisji gazów cieplarnianych i wpływu na środowisko – aby móc je uwzględnić w swoich sprawozdaniach. – Mniejsze firmy, które są partnerami czy podwykonawcami dużych koncernów, będą musiały ten wymóg spełnić – podkreśla Dariusz Brzeziński z Meritoros. Jego zdaniem w praktyce mogą jednak mieć z tym duży problem.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów

    Szkolenia

    Akademia Newserii

    Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.