Newsy

Coraz większe wsparcie dla innowacji medycznych w Polsce. Ich rozwój przyspieszy także dzięki zaangażowaniu prywatnych firm

2019-09-12  |  06:30
Mówi:Łukasz Szumowski, minister zdrowia

dr Radosław Sierpiński, prezes Agencji Badań Medycznych

Reinier Schlatmann, prezes Philips w krajach Europy Środkowej i Wschodniej

  • MP4
  • Na rozwój medycyny w najbliższych latach największy wpływ będą mieć technologie m.in. z obszaru immunoterapii i leczenia biologicznego, a także nowoczesny sprzęt medyczny – podkreśla minister zdrowia Łukasz Szumowski. Wiele z tych innowacji będzie opartych na danych i ich analizie. Praca nad usprawnianiem i unowocześnianiem systemu ochrony zdrowia wymaga jednak ścisłej współpracy państwowych instytucji, przemysłu i środowiska naukowego.

    Technologie z obszaru farmakologii, immunoterapia i leczenie biologiczne będą mieć w najbliższych latach wpływ na rozwój medycyny. Ale również produktów medycznych nie należy oceniać jako mniej wartościowych niż leki, ponieważ stymulatory, defibrylatory i wiele innych urządzeń medycznych ratuje i podtrzymuje życie – mówi agencji Newseria Biznes Łukasz Szumowski, minister zdrowia.

    Innowacje w medycynie – obejmujące zarówno nowe technologie, informatyzację, jak i nowe leki – pozwalają zwiększać efektywność terapii, przyspieszyć diagnostykę i optymalizować koszty opieki zdrowotnej. Firmy medyczne i farmaceutyczne są zresztą jednymi z najbardziej innowacyjnych pomiotów gospodarki – według danych GUS prawie co drugi producent leków w Polsce wprowadza na rynek produkty innowacyjne. Jednak – jak podaje związek Infarma – wprowadzenie nowego produktu leczniczego na rynek trwa średnio 12 lat i kosztuje blisko 4 mld zł, a tylko 1 na 8 tys. cząsteczek ostatecznie staje się lekiem. W tej chwili medycyna największe nadzieje wiąże m.in. z terapiami genowymi i immunoterapią. Medyczne innowacje są jednak czaso- i kosztochłonne, dlatego sektor potrzebuje wsparcia i zachęt m.in. do współpracy ze środowiskiem naukowym oraz komercjalizowania nowych technologii i leków.

    – Mamy zachęty w postaci trzech państwowych agencji: Narodowe Centrum Nauki, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Agencji Badań Medycznych, które finansują pomysły, prototypy i badania kliniczne. Do tego mamy również wsparcie w postaci Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej – mówi Łukasz Szumowski.

    Wsparcie finansowe dla niekomercyjnych badań klinicznych i innowacji w polskiej medycynie ma zapewnić Agencja Badań Medycznych. Państwowy instytut odpowiada za rozwój badań naukowych w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu oraz analizę ich wpływu na polską służbę zdrowia. Innymi słowy, będzie decydować o tym, które nowe technologie medyczne i metody terapeutyczne powinny zostać do niej wdrożone.  

    – Agencja Badań Medycznych w swoich głównych założeniach zajmuje się niekomercyjnymi badaniami klinicznymi oraz ścieżką wdrażania innowacji do systemu ochrony zdrowia. Chcemy finansować polskie technologie, leki i nowe wdrożenia, żeby wchodziły do systemu i stawały się dostępne dla polskich pacjentów – mówi dr Radosław Sierpiński, prezes Agencji Badań Medycznych.

    Polski rynek badań klinicznych jest wart około 2 mld zł, przy czym 98 proc. z nich ma charakter komercyjny, finansowany przez przemysł farmaceutyczny. Te niekomercyjne – zainicjowane przez naukowców i nienastawione na zysk – stanowią raptem 2 proc., podczas gdy europejska średnia sięga ok. 30 proc.

    Prezes ABM podkreśla, że kolejnym perspektywicznym obszarem – i obecnie jednym z głównych trendów w ochronie zdrowia – jest też wykorzystanie danych.

    – Agencja ma możliwość agregowania danych z ZUS-u, GUS-u oraz NFZ-u. To oznacza, że będziemy w stanie całościowo spojrzeć na polski rynek ochrony zdrowia – mówi Radosław Sierpiński. – Wiedza, która wypływa z analizy danych medycznych, ma znaczenie dla optymalizacji kosztowej systemu. Jesteśmy w stanie śledzić ścieżki pacjentów, sprawdzać, w którym momencie pacjent jest najbardziej kosztowny, gdzie się w systemie gubi i na tej podstawie niwelować te przeszkody.

    – Analiza danych medycznych to podstawa dla efektywnej służby zdrowia. Dlatego tak ważna jest ich standaryzacja, ale też wymiana między ośrodkami. Pacjent najpierw udaje się do lekarza pierwszego kontaktu, przeprowadzającego wywiad medyczny i badania, a następnie słyszy diagnozę. Później trafia do szpitala albo kilku różnych, więc jego dane znajdują się w wielu ośrodkach. Ich scalenie w jedną cyfrową dokumentację medyczną, na podstawie której lekarz stawia diagnozę i zaleca leczenie, to najbardziej efektywny scenariusz zarówno z perspektywy pacjenta, jak i kosztów systemowych. Wdrożenie tego rodzaju rozwiązań to jedna z domen naszego działania, którą mamy nadzieję rozwijać w Polsce – mówi Reinier Schlatmann, prezes Philips w krajach Europy Środkowej i Wschodniej.

    Według raport Future Health Index tylko 11 proc. lekarzy w dużych (50–199 pracowników) i bardzo dużych (powyżej 200 pracowników) podmiotach leczniczych w Polsce udostępnia na zewnątrz informacje medyczne o stanie zdrowia pacjentów, podczas gdy średnia w badanych krajach wynosi 32 proc.

    Prezes Philips na region CEE podkreśla też, że jedynym sposobem na osiągnięcie postępu w ochronie zdrowia jest współpraca pomiędzy organami rządowymi, przemysłem a kręgami akademickimi.

    – Polski rynek dysponuje szeroką gamą kluczowych czynników sukcesu, takich jak dostępność dobrze wyszkolonej kadry i instytucje gotowe do współpracy. Jeśli dodamy do tego współpracę z firmami takimi jak nasza, to otrzymamy gotowy przepis na stworzenie lokalnych rozwiązań przeznaczonych na polski rynek – mówi Reinier Schlatmann.

    Philips ma w Polsce osiem ośrodków referencyjnych, wspólnie z którymi pracuje nad nowymi rozwiązaniami w obszarach takich jak onkologia, kardiologia czy radiologia. Współpracuje również z instytucjami i specjalistami z ośrodków badań klinicznych na całym świecie.

    – Korzystamy zatem z wiedzy dostępnej w obrębie polskiego rynku, ale jednocześnie przyczyniamy się do rozwoju polskiej służby zdrowia. Możemy więc mówić o pewnego rodzaju symbiozie – mówi Reinier Schlatmann.

    Czytaj także

    Transmisje online

    Więcej ważnych informacji

    Złote Spinacze 2022

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Bankowość

    Prawie połowa Polaków jest skłonna usprawiedliwić nieetyczne zachowania finansowe. Najczęściej pracę na czarno i unikanie alimentów

    Od czterech lat obserwowany jest wysoki poziom akceptacji nieetycznych zachowań i nadużyć finansowych – pokazują badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Dziś takie praktyki jest skłonna usprawiedliwić prawie połowa Polaków. Najczęściej przymykają oko na pracę na czarno w celu unikania ściągania długów z pensji. Zrozumienie dla takich praktyk deklaruje ponad 61 proc. społeczeństwa. Z kolei najbardziej rygorystycznie Polacy odnoszą się do wyłudzania pieniędzy z wykorzystaniem cudzych lub fałszywych dokumentów. 

    Infrastruktura

    Osłabienie złotego i wzrost cen surowców windują koszty budowy farm wiatrowych na Bałtyku. Brak pilnych zmian w prawie może zniechęcić inwestorów

     Cena maksymalna dla projektów offshore’owych wyznaczono na poziomie 319,60 zł, co było zgodne z ówczesnymi stawkami na Towarowej Giełdzie Energii, ale dziś są one trzyipółkrotnie wyższe – mówi Dominika Taranko, dyrektor Forum Energii ZPP. To stanowi poważne ryzyko dla inwestorów planujących budowę morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Nakłada się na nie także wzrost cen paliw, metali i innych surowców oraz osłabienie złotego. – To po prostu podważa ekonomikę tych projektów – mówi ekspertka. Trwają jednak prace nad zmianami w prawie, które zdejmą z inwestorów ryzyko związane z tak drastycznymi zmianami warunków ekonomicznych.

    Transport

    Miejsc parkingowych ubywa, bo miasta chcą wypchnąć ruch samochodów z centrum. Technologia pomoże lepiej wykorzystywać istniejące parkingi

    Zaparkowanie samochodu w centrum Warszawy, Wrocławia czy Krakowa to poważne wyzwanie. Statystyki przytaczane przez NaviParking wskazują, że zagęszczenie ruchu w centralnych dzielnicach nawet w 30 proc. jest spowodowane przez kierowców poszukujących miejsca parkingowego. To zaś oznacza nie tylko większe korki, ale też większy hałas, dodatkową emisję spalin i duży stres u kierowcy. Tworzenie nowych parkingów nie jest dziś priorytetem miast – dążą raczej do tego, żeby wypchnąć ruch z centrów. Dlatego potrzebne są lepsze zachęty, by kierowcy wybierali inne środki komunikacji, np. autobusy, tramwaje czy mikromobilność, a także nowe sposoby na skuteczniejsze wykorzystanie istniejących parkingów.

    Współpraca

    Obsługa konferencji prasowych

    Zapraszamy do współpracy przy organizacji konferencji prasowych. Nasz doświadczony i kompetentny zespół sprosta każdej realizacji. Dysponujemy nowoczesnym, multimedialnym centrum konferencyjnym i biznesowym w samym sercu Warszawy. Zapraszamy do kontaktu w sprawie oferty.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów

    Szkolenia

    Akademia Newserii

    Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.