Newsy

Dużo zmian dla akcjonariuszy i emitentów obligacji. Zmiana przepisów umożliwia m.in. obrót niewykupionymi obligacjami

2019-12-20  |  06:50

Na rynku giełdowym obowiązuje znowelizowana ustawa o ofercie publicznej. Regulacja weszła w życie 30 listopada. Wprowadziła ona m.in. wpływ akcjonariuszy na wysokość wynagrodzeń członków zarządu i rad nadzorczych z obowiązkiem ich publikowania, podniosła próg przymusowego wykupu akcji od udziałowców mniejszościowych z 90 do 95 proc., a także umożliwiła obrót niewykupionymi obligacjami.

– Nowelizacja ustawy o ofercie publicznej, która weszła w życie 30 listopada, rozszerza przypadki, w których należy korzystać z funkcji agenta emisji, zmienia zakres obowiązków tego agenta, a także, co jest niezwykle istotną zmianą, umożliwia obrót obligacjami w przypadku, gdy emitent ich nie wykupi, nie wywiąże się ze swoich zobowiązań. Dotychczas było to niemożliwe – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Piotr Borowski, członek zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

W połowie października Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ofercie publicznej, która dostosowała polskie prawo do wymogów unijnej dyrektywy. Ma ona lepiej chronić prawa akcjonariuszy i obligatariuszy, a także zwiększyć przejrzystość działania spółek publicznych. W przypadku nabywców obligacji wszystkie emisje mają już status publicznych, nawet jeśli liczba złożonych propozycji nabycia nie przekroczy 149 adresatów. Ponadto liczba złożonych propozycji nabycia w czasie 12 miesięcy podlega zsumowaniu i jeśli ma przekroczyć 149 adresatów, to jej plasowanie wymagać będzie publikacji memorandum informacyjnego zatwierdzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego. Nowelizacja wydłuża także maksymalny okres prowadzenia obligacji z 6 tygodni do 3 miesięcy.

Zmiany dotyczą również emitentów akcji i akcjonariuszy.

– Nowelizacja wprowadziła obowiązek uchwalenia polityki wynagrodzeń dla członków zarządów i rad nadzorczych, która to polityka musi być akceptowana przez walne zgromadzenie akcjonariuszy – przypomina Piotr Borowski. – Ponadto zostały zaostrzone przepisy w zakresie raportowania transakcji z podmiotami powiązanymi, a także został podniesiony próg tzw. squeeze outu z 90 do 95 proc., czyli po przekroczeniu 95 proc. głosów w spółce akcjonariusz może wezwać pozostałych akcjonariuszy do przymusowego wykupu.

Utrudni to proces wychodzenia spółek z giełdy, z czym na polskim parkiecie mieliśmy w ostatnich latach często do czynienia. Do tej pory większościowi akcjonariusze, ogłaszając wezwanie do sprzedaży akcji i uzyskując w jego wyniku 90 proc. udziałów, mogli (i zawsze z tego korzystali) wezwać do przymusowego wykupu akcji od akcjonariuszy mniejszościowych, w wyniku czego uzyskiwali 100 proc. akcji i wycofywali spółkę z obrotu publicznego. Podniesienie tego limitu do 95 proc. zmniejszy prawdopodobieństwo opuszczenia giełdy przez spółkę. Z drugiej strony spółka także zyskuje nowe prawa wobec swoich udziałowców.

– Zostały również wprowadzone zmiany umożliwiające identyfikację spółkom akcyjnym ich akcjonariuszy – informuje członek zarządu GPW. – Teraz każda spółka akcyjna będzie mogła się dowiedzieć, kto jest jej akcjonariuszem. Ma to służyć polepszeniu komunikacji z akcjonariuszami i wprowadzaniu programów lojalnościowych, a także wykonywaniu praw korporacyjnych. Wprowadzono również obowiązek posiadania przez wszystkie spółki procedury anonimowego informowania o naruszeniach prawa. Takie mechanizmy muszą zostać wprowadzone we wszystkich spółkach giełdowych.

To nie jest jedyna zmiana na rynku obligacji, która zaczęła obowiązywać w tym roku.

– Od 1 lipca wszyscy emitenci mają obowiązek deponowania swoich obligacji w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych. Dotyczy to zarówno emisji obligacji publicznych, jak i niepublicznych. Ma to na celu zwiększenie przejrzystości tego rynku oraz zwiększenie bezpieczeństwa uczestników – mówi Piotr Borowski.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Nastroje klientów na rynku motoryzacyjnym stopniowo się poprawiają. Powrót do normalności może potrwać nawet dwa lata

Sprzedaż samochodów zaczyna odbijać od dna. W czerwcu, jak wynika z najnowszych danych PZPM, była o 20,5 proc. niższa niż przed rokiem, podczas gdy majowa o 55 proc. gorsza w porównaniu do sytuacji z 2019 roku. W czasie pandemii znacząco spadł popyt na samochody premium. Z drugiej jednak strony była ona bodźcem do rozwoju przedsiębiorstw z określonych branż, w efekcie czego wzrosło zapotrzebowanie na samochody dostawcze i chłodnie. – Nastroje zakupowe w całej branży powinny wrócić do poziomu sprzed pandemii na przełomie sierpnia i września – ocenia Dariusz Olejnik, wiceprezes Kingsman Personal Finance.

Transport

Turystyka na skraju zapaści. Branża, by przetrwać, potrzebuje rządowego wsparcia przez najbliższy rok

Hotele i obiekty noclegowe mają minimalne obłożenie, wciąż sparaliżowana jest też turystyka przyjazdowa, przewoźnicy autokarowi, duże wydarzenia i targi. – Istnieje niebezpieczeństwo, że wiele firm i obiektów turystycznych zbankrutuje, bo jeżeli nie ma popytu, to nie będą w stanie pokryć kosztów – mówi Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel, i podkreśla, że za rok obraz branży może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Jego zdaniem będzie ona potrzebować programów pomocowych jeszcze przez następny rok, żeby podnieść się z zapaści spowodowanej pandemią. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że jeszcze w lipcu zostanie przedstawiona ustawa z rozwiązaniami dla branży.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

IT i technologie

Pracodawcy w IT mają większy wybór kandydatów. Większość rekrutuje zdalnie

Aż 90 proc. firm z branży IT oferuje możliwość rekrutacji zdalnej z uwagi na pandemię koronawirusa. Wcześniej tylko 10 proc. pracodawców było gotowych przeprowadzić cały ten proces przez internet. Zmiana podejścia to odpowiedź na preferencje kandydatów. W obecnej sytuacji oczekują oni, że wśród dostępnych opcji będzie rekrutacja online.  Jednak – jak wynika z badań No Fluff Jobs – to niejedyne skutki pandemii dla rynku pracy w IT. Zmieniły się także priorytety poszukujących pracy i oczekiwania pracodawców.

Farmacja

8 proc. mieszkańców Europy ma alergię na jad owadów. Jedynym sposobem leczenia jest odczulanie

Lekarze podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są  wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie. Zwykle reakcja na jad owadów żądlących, typu osy, szerszenie czy pszczoły, oznacza miejscowy obrzęk i świąd w miejscu użądlenia, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedynym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–90 proc.