Newsy

Idea STEM zmienia podejście do edukacji dzieci na całym świecie. Doświadczanie i współpraca zamiast wykładów

2025-02-11  |  06:20

Odejście od wykładowej metody prowadzenia zajęć na rzecz doświadczeń, współpracy i partnerskich relacji z nauczycielem to podstawowe założenia idei edukacyjnej STEM. Ma ona wspierać rozwój dzieci i młodzieży w kierunkach, jakie wytycza zmieniająca się rzeczywistość i na jakie nastawiony będzie rynek pracy za kilka lat. Globalnie rynek edukacji STEM do końca dekady podwoi swoje przychody. Ten światowy trend jest obserwowany i rozwijany również w Polsce, m.in. poprzez projekt STEM Kindloteka.

STEM to idea edukacyjna, która zawładnęła całym światem i w wielu krajach jest już bardzo rozwinięta. U nas jest już całkiem nieźle, aczkolwiek cały czas jeszcze pracujemy nad tym, żeby było tego więcej. Tak naprawdę oznacza ona połączenie różnych dziedzin wiedzy i ich synergiczne, holistyczne uczenie. Na razie te dziedziny wiedzy to science, czyli nauki, głównie nauki przyrodnicze. To połączenie z technologią i inżynierią brzmi poważnie, ale de facto im mniejsze dzieci, tym bardziej prosta jest ta inżynieria, i jeszcze z matematyką. To też jest coś, co jest bardzo ważnym komponentem STEM-owym – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Iwona Brzózka-Złotnicka, prezeska Stowarzyszenia Cyfrowy Dialog.

Według analityków Grand View Research światowy rynek edukacji STEM w edukacji uczniów od „zerówki” do klasy maturalnej w 2024 roku miał wartość ponad 60 mld dol. Do 2030 roku wzrośnie ona do niemal 130 mld dol. Głównymi czynnikami napędzającymi rozwój będą wzrost zatrudnienia w zawodach hi-tech oraz rozwój zaawansowanych technologii, takich jak sztuczna inteligencja czy komputery kwantowe.

Staramy się stawiać na działanie projektowe, zespołowe, na uczenie kompetencji przyszłości, komunikacji i krytycznego myślenia, ale staramy się też dawać dzieciakom szansę na to, żeby edukacja była przygodą, żeby mogły odkrywać, doświadczać i eksperymentować – dodaje Iwona Brzózka-Złotnicka.

Za 44 proc. przychodów rynku edukacji STEM odpowiada Ameryka Północna, a zwłaszcza USA. Kraj ten utrzyma pozycję lidera, głównie za sprawą ulokowania tam najważniejszych uniwersytetów i instytucji badawczych inwestujących w innowacje. Edukacja STEM zyskuje jednak na popularności również w Europie. Unia Europejska odgrywa kluczową rolę we wspieraniu edukacji STEM poprzez różne inicjatywy i programy finansowania. W ramach projektu Scientix 4 europejscy nauczyciele otrzymują dostęp m.in. do kursów związanych z wdrażaniem edukacji STEM.

Wbrew pozorom sytuacja w Polsce, jeżeli chodzi o nauczycieli, którzy używają technologii w edukacji podczas swoich lekcji, nie jest taka zła. Mamy za sobą kilka dużych projektów edukacyjnych, które dostarczały sprzęt do szkoły. Czasem jest tak, że nasza podstawa programowa każe nam tak pędzić, że często rezygnujemy z aktywizujących metod, czasem te metody cyfrowe nie są aż tak rozpowszechnione wśród nauczycieli, mimo że mają oni dostęp do narzędzi. Jeżeli tkwimy cały czas w tym modelu przekaźniczym, w którym ja jako nauczyciel jestem osobą, która stoi ex cathedra i wykłada przedmiot, to cyfrowe narzędzia niewiele mi pomogą i niewiele zmienią w moim sposobie nauczania. STEM zmienia de facto sposób nauczania, jest bardziej partnerski w relacjach, bardziej przyjazny dziecku, bardziej nastawiony na jego rozwój, bardziej wykorzystujący i odkrywający jego potencjał – wyjaśnia prezeska Stowarzyszenia Cyfrowy Dialog.

Jedną z inicjatyw służących popularyzacji edukacji STEM jest realizowany przez Amazon we współpracy ze Stowarzyszeniem Cyfrowy Dialog projekt STEM Kindloteka. To sieć placówek, w których dzieci mają możliwość bezpłatnego uczestniczenia w zajęciach przybliżających w interaktywny i angażujący sposób tajemnice świata nauki i technologii. Pod koniec stycznia otwarto pierwszą w stolicy STEM Kindlotekę dla dzieci i młodzieży w wieku 7–15 lat. Mieści się ona na czwartym piętrze Warszawskiego Laboratorium Innowacji Społecznych „Synergia”, w przestrzeni FabLab „Czacha Dymi!” przy ul. Markowskiej 16 na Pradze Północ.

STEM Kindloteki to namacalny żywy organizm, laboratorium, które pozwala testować, realizować, działać w edukacji STEM-owej. Od podszewki, od scenariusza zajęć, od szkoleń z nauczycielami, edukatorami staramy się ideę STEM-ową im przekazywać. Tak budujemy program, scenariusze zajęć, żeby one od początku do końca były w modelu STEM. Pozwala tym dzieciakom doświadczać takiej edukacji, która jest na miarę współczesnego świata i wyzwań, które świat przed nami stawia – wskazuje Iwona Brzózka-Złotnicka.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Prawo

Europejska branża chemiczna przegrywa konkurencję z Chinami. W instytucjach UE trwają prace nad planem wsparcia

W instytucjach unijnych trwają prace nad uproszczeniami dla branży chemicznej i planem wsparcia jej konkurencyjności, zwłaszcza w relacjach z Chinami. Komisja Europejska w lipcu przedstawiła projekt tego typu działań i deregulacji. Niedawno Parlament Europejski przyjął pakiet „Jedna substancja, jedna ocena”, który ma z kolei usprawnić ocenę bezpieczeństwa chemicznego substancji i wzmocnić bazę wiedzy na ich temat. Jednym z założeń zmian jest wzmocnienie innowacyjności sektora.

Praca

W polskich siłach zbrojnych jest za mało lekarzy wojskowych. Problemem jest brak perspektyw rozwoju kariery

Sześciuset osiemnastu lekarzy różnych specjalności – tylu medyków brakuje w polskim wojsku. Na jednego lekarza wojskowego przypada średnio 260–270 żołnierzy, a według standardów NATO proporcja ta powinna wynosić 1 do 100 – wynika z raportu „Przywrócić rangę, zatrzymać talenty – strategia rewitalizacji korpusu lekarzy Sił Zbrojnych RP” przygotowanego pod egidą WIM-PIB. Eksperci podkreślają, że kryzys pogłębia się przez brak perspektyw rozwoju kariery lekarzy w siłach zbrojnych, którzy często odchodzą do placówek cywilnych. Apelują więc o kompleksowe zmiany w systemie kształcenia i ścieżce kariery, które w ciągu następnych dwóch–trzech lat mogą odwrócić destrukcyjny trend.

Konsument

IBS: Po podwyżce podatków o 660 tys. spadła liczba użytkowników e-papierosów. Większość prawdopodobnie pali tradycyjne papierosy

Zmiany podatkowe, które weszły w życie w 2025 roku, znacząco zmieniły rynek wyrobów nikotynowych. Według szacunków Instytutu Badań Strukturalnych z codziennego używania e-papierosów, głównie jednorazowych, mogło zrezygnować ponad 600 tys. osób. Duża część z nich przerzuciła się na inne produkty, w tym tradycyjne papierosy. Eksperci w raporcie zwracają uwagę zarówno na efekty fiskalne i zdrowotne wprowadzanych zmian, jak i na konieczność działań edukacyjnych. Z kolei resort finansów zapowiada uszczelnianie przepisów akcyzowych i rozpoczęcie prac nad nową mapą akcyzową, która miałaby obowiązywać po 2027 roku.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.