Newsy

III Igrzyska Europejskie w 2023 roku to duża szansa na przyciągnięcie inwestycji zagranicznych. Będą pierwszą dużą imprezą sportową w Polsce po pandemii

2021-03-12  |  06:30
Mówi:Tomasz Poręba
Funkcja:wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego
Firma:pełnomocnik zarządu PKOI ds. III Igrzysk Europejskich Kraków-Małopolska 2023
  • MP4
  • Igrzyska europejskie w Polsce to będzie czas wzmacniania polskiej marki w Europie – uważa Tomasz Poręba, wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Impreza ma się odbyć w 2023 roku m.in. w Krakowie i będzie to pierwsze tak duże wydarzenie sportowe w naszym kraju po pandemii. Dla wielu Polaków może więc mieć ogromne znaczenie społeczne. PKOl liczy, że poza sukcesami sportowymi igrzyska będą się wiązać ze wzmacnianiem polskiej marki na arenie europejskiej, co powinno stanowić bodziec dla rozwoju krajowej turystyki i inwestycji zagranicznych.

     Jestem przekonany, że igrzyska europejskie to będzie kapitalny czas dla Polski, budowy polskiej marki i jej wzmacniania w Europie – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Tomasz Poręba, wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego i pełnomocnik PKOl ds. organizacji III Igrzysk Europejskich Kraków-Małopolska 2023. – Jestem pewien, że marka Polski w Unii Europejskiej dzięki tym igrzyskom będzie bardzo mocno widoczna.

    III Igrzyska Europejskie Kraków-Małopolska 2023 będą pierwszą w Polsce tak dużą i znaczącą imprezą sportową po pandemii COVID-19. Dlatego mogą stanowić dla polskiej gospodarki dodatkowy bodziec do odbudowy po koronakryzysie, wspomóc krajową turystykę i wzmocnić wizerunek Polski jako kraju atrakcyjnego dla inwestycji zagranicznych.

     Dzięki organizacji igrzysk możemy zyskać nie tylko wizerunek sprawnego, dobrze funkcjonującego państwa, którego sportowcy odnoszą sukcesy, ale też mamy szansę na to, żeby pokazać najpiękniejsze zakątki Polski. Dzięki temu w różnych krajach na świecie będziemy mogli zaprezentować Polskę, naszą kulturę, zabytki, sport, a to wszystko przełoży się na wzrost zainteresowania Polską i na inwestycje zagraniczne – wskazuje wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego. 

    Igrzyska europejskie to sztandarowa, największa multidyscyplinarna impreza sportowa w Europie. Ich pierwsza edycja odbyła się w Baku. Polskę reprezentowało na niej  218 zawodników, którzy zdobyli 20 medali: dwa złote, osiem srebrnych i 10 brązowych. Druga edycja miała miejsce w Mińsku. Polskę reprezentowało tam 151 zawodników, którzy wrócili z 14 medalami: trzema złotymi, jednym srebrnym i 10 brązowymi. Wielu zawodników, którzy wzięli udział w tych wydarzeniach, osiąga znaczące sukcesy na arenach międzynarodowych i będzie reprezentować Polskę na igrzyskach w Tokio.

    – To ma bardzo duże znaczenie również dla samej Unii Europejskiej. To będzie dobry moment, żeby pokazać się jako miejsce do fajnego życia, miejsce, gdzie budowane i rozwijane są wartości europejskie – podkreśla Tomasz Poręba.

    Organizatorami imprezy są miasto Kraków i region Małopolska, ale ostatnio chęć współorganizacji igrzysk wyraził też Śląsk, który dysponuje rozwiniętą infrastrukturą sportową zwłaszcza dla lekkoatletyki. W tym tygodniu w Centrum Olimpijskim PKOl odbyło się spotkanie dotyczące najważniejszych kwestii związanych z organizacją igrzysk. Uczestniczyli w nim m.in. prezes Stowarzyszenia Europejskich Komitetów Olimpijskich (EOC) Niels Nygaard, prezes PKOl Andrzej Kraśnicki oraz wicepremierzy Jacek Sasin i prof. Piotr Gliński. Na ten moment we wstępnym programie igrzysk jest już 26 dyscyplin sportowych, a ich pełna lista będzie znana po zakończeniu rozmów ze wszystkimi europejskimi federacjami, najprawdopodobniej w kwietniu.

    Pełnomocnik PKOl ds. organizacji III Igrzysk Europejskich Kraków-Małopolska 2023 podkreśla, że impreza będzie ważna nie tylko ze względów czysto sportowych czy gospodarczych, lecz także społecznych.

    – Zależy nam na tym, żeby te igrzyska były czasem powrotu do normalności, do korzystania z życia poprzez sport, budowania swoich marzeń, realizacji planów w kontekście różnego rodzaju przedsięwzięć sportowych zarówno dla Polaków, jak również dla całej olimpijskiej rodziny sportowej na świecie i w Europie – mówi Tomasz Poręba.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Infrastruktura

    70 proc. budynków mieszkalnych w Polsce jest nieefektywnych energetycznie. Ich kompleksowa renowacja może napędzić gospodarkę i stworzyć kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy

    W Polsce aż 70 proc. spośród 5 mln domów jednorodzinnych nie spełnia standardów efektywności energetycznej. W rezultacie roczne koszty ogrzewania typowego domu o powierzchni 118 mkw., wyposażonego w kocioł węglowy oraz stare drzwi i okna, sięgają w tej chwili ok. 6,5 tys. zł. Po modernizacji, ociepleniu i wymianie stolarki ten koszt mógłby spaść nawet do 1,8 tys. zł rocznie – oszacowali analitycy w raporcie „Fala renowacji szansą na rozwój Polski po pandemii”. Wynika z niego także, że w Polsce powszechna termomodernizacja budynków mieszkalnych – wymuszona unijną strategią – mogłaby się stać motorem napędowym krajowej gospodarki po pandemii i stworzyć nawet kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy.

    Handel

    Inflacja i wzrost kosztów produkcji uderzają w polskie firmy. Część z nich szuka okazji do ograniczenia wzrostów, inwestując za granicą

    Zgodnie z nowymi danymi GUS inflacja w listopadzie wyniosła 7,7 proc. To wynik nienotowany od 21 lat. Wzrosty cen trapią też inne europejskie gospodarki. W październiku ceny w całej UE były wyższe o 4,4 proc. r/r, co jest najwyższym odczytem od co najmniej 1997 roku, od kiedy Eurostat podaje dane. Dynamiczny wzrost cen i zerwane w pandemii łańcuchy dostaw przekładają się na utrudnienia w działalności polskich firm. Jednym ze sposobów na ich ograniczenie może być międzynarodowa ekspansja. – Część polskich firm dostrzegła dla siebie duże możliwości przejmowania zagranicznych podmiotów albo rozwijania się za granicą właśnie dzięki temu, że na niektórych rynkach sytuacja nie zmienia się aż tak dynamicznie – mówi Maciej Bałabanow z Funduszu Ekspansji Zagranicznej PFR TFI.

    Finanse

    Ponad 70 proc. Polaków najbardziej obawia się braku dostępu do opieki zdrowotnej. Prywatne ubezpieczenie zdrowotne posiada już 3,5 mln osób

    Po I połowie tego roku prywatnym ubezpieczeniem zdrowotnym było objętych już 3,5 mln Polaków. To 15-proc. wzrost rok do roku – wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń. Do tego wzrostu popularności przyczyniła się pandemia COVID-19, która dodatkowo spotęgowała obawy Polaków związane z utratą zdrowia i brakiem dostępu do opieki lekarskiej. Pakiety medyczne to dziś najpopularniejszy benefit w polskich firmach – korzysta z niego ponad 70 proc. pracowników.

    Ochrona środowiska

    Grupa PGE zagospodaruje odpady z instalacji OZE. Buduje w tym celu ośrodek innowacji w Bełchatowie

    Boom inwestycyjny w sektorze OZE pociąga za sobą konieczność zagospodarowania części z wyeksploatowanych farm wiatrowych czy fotowoltaicznych. Ze zużytych paneli PV można odzyskać m.in. aluminium, szkło i metale szlachetne. Metody recyklingu instalacji OZE wciąż są jednak niedoskonałe i mało wydajne kosztowo. Nad ich rozwojem ma pracować bełchatowskie Centrum Badań i Rozwoju GOZ, którego budowę zainaugurowała w tym tygodniu Grupa PGE. Placówka zacznie działać w 2022 roku. Ma też opracowywać rozwiązania, które pozwolą optymalnie wykorzystywać odpady poprzemysłowe z energetyki konwencjonalnej. W skali roku to miliony ton popiołów, żużli i gipsu, które z powodzeniem można wykorzystać np. w budownictwie.

    Bankowość

    Polacy nie potrafią otwarcie rozmawiać o pieniądzach. Dużym problemem jest upomnienie się o zwrot pożyczki

    Rozmowy o pieniądzach są kłopotliwe dla Polaków zarówno wtedy, gdy toczą się wśród znajomych, jak i w gronie najbliższej rodziny. Prawie 30 proc. Polaków do 35. roku życia stresuje się podczas porównywania swoich zarobków z innymi. W pozostałych grupach wiekowych takie rozmowy wywołują stres u co czwartej osoby. To wnioski z badania ING Banku Śląskiego m.in. na temat codziennych rozmów o finansach. – W naszej kulturze pieniądze są często uznawane za temat tabu i wciąż obecny jest stereotyp, że dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają – zauważa dr Agata Trzcińska, psycholożka ekonomiczna z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.