Newsy

KGHM wciąż liczy na koncesje poszukiwawcze w okolicy Głogowa

2014-08-19  |  06:55
Mówi:Jarosław Romanowski
Funkcja:wiceprezes zarządu
Firma:KGHM Polska Miedź SA
  • MP4
  • Minister środowiska ponownie rozpatrzy wnioski o koncesję na obszarach Bytom Odrzański i Kulów-Luboszyce. To jeden z wielu projektów dla miedziowego holdingu. Wśród tych strategicznych dla spółki jest też budowa Głogowa Głębokiego Przemysłowego, pełne uruchomienie produkcji w Sierra Gorda w Chile oraz budowa szybu w kanadyjskiej Victorii.

    Priorytetem dla nas pozostaje uruchomienie naszego projektu sztandarowego, czyli Sierra Gorda, zgodnie z założeniami. Uruchomiliśmy już produkcję, pozostaje teraz osiągnięcie docelowych wielkości produkcyjnych, a więc ponad 110 tys. ton miedzi w koncentracie i 50 mln funtów molibdenu w przyszłym roku. Kluczowe są też projekty, które realizujemy w Polsce – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jarosław Romanowski, wiceprezes zarządu KGHM Polska Miedź.

    Produkcja w chilijskiej kopalni Sierra Gorda ruszyła 30 lipca. Oficjalne otwarcie nastąpi prawdopodobnie na początku października, a obecnie celem spółki jest osiągnięcie zakładanych w pierwszym etapie mocy produkcyjnych. Poza miedzią i molibdenem w Chile produkowane będzie też ponad 60 tys. uncji złota rocznie. W drugim etapie inwestycji, który jak powiedział agencji informacyjnej Newseria Herbert Wirth, prezes KGHM, ruszy najwcześniej w 2019 r.; planowane jest dalsze zwiększenie produkcji.

    Realizowane są też projekty KGHM-u w Kanadzie. W Victorii, w prowincji Ontario, trwa już budowa szybu realizowana wspólnie z kanadyjską spółką. Produkcja ma ruszyć w 2019 r., a poza miedzią wydobywane będą także nikiel i platyna. Obecność metali szlachetnych znacznie poprawia rentowność wydobycia miedzi – podkreśla Romanowski. W kopalni Ajax w prowincji Kolumbia Brytyjska występuje z kolei dużo złota. Tam prace są mniej zaawansowane. KGHM wystąpił o decyzję o zmianie posadowienia zakładu przeróbczego, co ma pozwolić na optymalizację planu produkcyjnego.

    KGHM nie zapomina też o rynku krajowym. Dużym wyzwaniem technologicznym i technicznym jest wydobycie miedzi z poziomu poniżej 1200 metrów pod powierzchnią, które trwa w Głogowie Głębokim Przemysłowym od kwietnia.

    Modernizujemy również huty miedzi, zarówno w Głogowie, jak i w Legnicy, a więc cały ciąg produkcyjny jest objęty planem inwestycyjnym. Aby KGHM mógł funkcjonować przez następne kilkadziesiąt lat, istotne jest również to, by w regionie była prowadzona eksploracja i możliwość udokumentowania kolejnych złóż miedzi. Cieszymy się z tego, że już pewne koncesje w zakresie eksploatacji zostały nam przydzielone. Myślimy o uzyskaniu kolejnych koncesji na nowe złoża w regionie – zdradza Romanowski.

    W ubiegłym roku KGHM uzyskał łącznie pięć koncesji na wydobywanie miedzi w rejonie Głogowa i Lubina oraz trzy koncesje poszukiwawcze w obszarach Głogów, Kazimierzów i oraz Retków-Ścinawa. W tym roku spółka uzyskała koncesję poszukiwawczą na obszar Konrad położony pomiędzy Legnicą a Zgorzelcem. Jednak głośno było przede wszystkim o koncesjach na obszarach Bytom Odrzański i Kulów-Luboszyce. Na początku roku koncesje na poszukiwanie miedzi w obszarach Bytom Odrzański oraz Kotla (fragment obszaru Kulów-Luboszyce) zdobyła kanadyjska firma Miedzi Copper. 30 lipca resort środowiska zapowiedział jednak, że ponownie rozpatrzy te wnioski koncesyjne.

    Mamy też inne obszary, o których myślimy. Pójdziemy bardziej w kierunku północno-wschodnim: Retków-Ścinawa czy to, co już mamy w tej chwili w naszym portfelu, czyli Głogów Głęboki Przemysłowy. Mówimy tutaj o kolejnych milionach ton udokumentowanej miedzi, która będzie eksploatowana w kolejnych latach – dodaje Romanowski.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Ochrona środowiska

    Biznes modowy walczy z plastikowymi odpadami. Do 2025 roku LPP wyeliminuje plastikowe opakowania niepodlegające recyklingowi lub kompostowaniu

    Duży biznes w coraz większym stopniu włącza się w walkę z plastikiem. Dotyczy to również przemysłu odzieżowego. W sprzedaży są już ubrania wykonane z bardziej przyjaznych dla środowiska materiałów lub przetworzonych odpadów. W sklepach organizowane są także zbiórki używanej odzieży. Kolejna kwestia to zarządzanie plastikowymi odpadami. Firma LPP – jako pierwsza w Polsce – przystąpiła do inicjatywy New Plastics Economy Global Commitment. Zobowiązała się, że do 2025 roku będzie w 100 proc. korzystać wyłącznie z opakowań, które nadają się do ponownego użycia, recyklingu lub kompostowania.

    Patronaty Newserii

    European Business & Investment Summit 2019 Warsaw

    Handel

    Pierwsze oznaki spowolnienia w branży meblarskiej. Rosnące koszty i mniejszy eksport pogarszają płynność finansową polskich producentów

    W branży meblarskiej widać pierwsze oznaki spowolnienia. Wpływają na to m.in. pogorszenie sytuacji gospodarczej w Niemczech, które są głównym odbiorcą polskich mebli, oraz problemy z dostępnością pracowników, które powodują presję płacową. W I połowie 2019 roku wzrost kosztów pracy w branży meblarskiej wyniósł 8 proc. – wynika z danych Euler Hermes. Na dodatek nakładają się na niego również rosnące ceny materiałów i energii, która jest jedną z głównych pozycji w kosztach firm produkcyjnych. Branżę czeka trudniejszy czas, którego część z działających w niej 27 tys. firm może nie przetrwać.

    Polityka

    E. Mączyńska (PTE): Zerowy deficyt oznacza, że nie zwiększamy długu publicznego. Jednak zadłużanie się na inwestycje prorozwojowe nie jest negatywnym zjawiskiem

    Nie milkną komentarze po przyjęciu projektu przyszłorocznego budżetu, który zakłada zerowy deficyt, czyli dochody na poziomie wydatków. Zdaniem prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego prof. Elżbiety Mączyńskiej jest on nie tylko realny, choć trudny do wykonania, ale też mniej zaskakujący, niż wskazywałyby powszechne reakcje. Jak podkreśla, zerowy deficyt oznacza, że nie powiększamy długu publicznego, jednak zadłużanie się na rzecz inwestycji prorozwojowych, np. na edukację czy ochronę zdrowia, nie jest złym zjawiskiem.

    Zdrowie

    Wcześnie wykryty czerniak może być uleczalny. Po lecie warto zbadać znamiona u dermatologa

    Lato to trudny czas dla skóry – nadmierna ekspozycja na słońce powoduje większe ryzyko zachorowania na czerniaka. Dlatego po zakończeniu sezonu warto zbadać powierzchnię skóry, np. wideodermatoskopem, przy użyciu kamery i komputera w celu oceny znamion na ciele. Z kolei osoby, które planują jesienią wyjazd do ciepłych krajów, powinny na razie zrezygnować z niektórych zabiegów medycyny estetycznej, np. peelingów laserowych. Wysoka temperatura i ostre słońce powodują, że czas gojenia po zabiegu trwa znacznie dłużej.