Newsy

Kilkaset milionów złotych trafiło na powstanie międzynarodowych ośrodków badawczych. Trwa konkurs na kolejne

2018-08-10  |  06:20

Już kilkaset milionów złotych przeznaczono na innowacyjne międzynarodowe badania w Polsce. Do tej pory finansowanie w programie Międzynarodowe Agendy Badawcze (MAB) Fundacji na rzecz Nauki Polskiej zyskało siedem projektów, a trwa właśnie konkurs na kolejne. W ten sposób w Polsce powstają nowoczesne jednostki badawcze, w których realizowane są nowatorskie programy badawczo-rozwojowe. Trwają już m.in. badania nad szczepionką na raka, nowymi lekami na choroby neurodegeneracyjne i nowotworowe. Wkrótce powstaną dwa centra, w których prowadzone będą badania nad plastycznością mózgu czy promieniowaniem elektromagnetycznym.

– Mamy nadzieję, że rola nowych instytutów dla polskiego środowiska naukowego będzie bardzo znacząca. Jednym z celów programu MAB jest zmiana standardów i sposobu, w jaki robimy naukę w Polsce – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Maria Pawłowska, koordynator programu MAB, Fundacja na rzecz Nauki Polskiej.

Program Międzynarodowe Agendy Badawcze ma umożliwić powstanie w Polsce wyspecjalizowanych ośrodków naukowych, prowadzących konkurencyjne w skali światowej badania naukowe. Program jest realizowany przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej już od 2015 roku, a łącznie na projekty ma trafić 530 mln zł.

– Chcemy dać możliwość, by najlepsi ludzie pracowali w świetnych warunkach, w międzynarodowym środowisku, w sposób, który promuje najlepszą naukę – mówi Maria Pawłowska. – Dochodzą już do nas sygnały na temat tego, jak te projekty zmieniają lokalne środowisko naukowe na lepsze, jak procedury wprowadzone w ramach MAB, międzynarodowe rekrutacje, wprowadzanie seminariów po angielsku i najlepszych standardów od zagranicznych partnerów pozwala zmieniać klimat.

Już wkrótce powstaną dwa nowe centra naukowe – w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego PAN prowadzone będą prace nad plastycznością mózgu, a w Instytucie Wysokich Ciśnień PAN nad promieniowaniem elektromagnetycznym. W ramach rozstrzygniętego czwartego ogólnopolskiego konkursu FNP na MAB na centra trafi 73 mln zł.

W poprzednich edycjach konkursu finansowanie w programie MAB zdobyło siedem projektów.

 Mamy bardzo ciekawy i szeroki przekrój. Wśród projektów są nauki biomedyczne, np. na UW w CENT prof. Chacińska i prof. Konarska mają instytut ReMedy, który zajmuje się neurodegeneracyjnymi i innymi degeneracyjnymi schorzeniami, ale na poziomie dużo bardziej molekularnym. Razem z Uniwersytetem w Getyndze, jako ich międzynarodowym partnerem, patrzą na komórkowe podstawy tego, co dzieje się w naszym organizmie, co może pójść źle i jak to leczyć – wskazuje ekspertka Fundacji.

W Centrum Nowych Technologii Uniwersytetu Warszawskiego zlokalizowany jest też projekt Centrum Optycznych Technologii Kwantowych prof. Konrada Banaszka. W Gdańsku działa Międzynarodowe Centrum Badań nad Szczepionkami Przeciwnowotworowymi czy ośrodek naukowy specjalizujący się w badaniach nad anomaliami genetycznymi nabytymi w ciągu życia jako czynnikami ryzyka nowotworów i innych chorób. Prowadzone są też dwa projekty kwantowe – w Międzynarodowym Centrum Teorii Technologii Kwantowych i na UW.

 Fizyka kwantowa i komputery kwantowe są tematem absolutnie topowym. UE wyznaczyła to jako jeden z najważniejszych tematów naukowych dla europejskiej grupy naukowców – wskazuje koordynator programu MAB. – Mamy nadzieję, że te dwa projekty pozwolą dokonać ważnych kroków w zastosowaniu fizyki kwantowej. To są odkrycia robione z dnia na dzień, jak możemy znaleźć zastosowania dla tego w gospodarce i dla nas jako zwykłych ludzi.

Do 14 września naukowcy mogą z kolei składać wnioski do kolejnego konkursu w MAB na projekty realizowane na terytorium Polski z wyłączeniem województwa mazowieckiego.

– Wyniki mamy nadzieję ogłosić jeszcze pod koniec tego roku bądź na początku przyszłego. Wtedy będziemy już znali wszystkich laureatów programu – zapowiada Maria Pawłowska.

Czytaj także

Kalendarium

CES 2019

Handel

Nasilający się egoizm gospodarczy może mieć negatywne skutki dla Polski. Ucierpią m.in. handel i przetwórstwo przemysłowe

Egoizm gospodarczy, którego przejawem jest m.in. brexit czy wojna handlowa między USA a Chinami, to poważne zagrożenie dla polskiej gospodarki – oceniają eksperci DNB Bank Polska i PwC. Wprawdzie 65 proc. firm nie dostrzega jeszcze wśród swoich zagranicznych kontrahentów oznak zniechęcenia wobec wzajemnej współpracy, jednak zjawisko to może uderzyć w branżę motoryzacyjną, przetwórstwo przemysłowe i handel. Ponad połowa firm w Polsce obawia się pogłębiających się podziałów w Europie. Z drugiej strony pozytywnie postrzegają globalizację jako zjawisko prowadzące do wzrostu światowego bogactwa i wzajemnego wzbogacania kultur.

Firma

Z usług e-administracji samodzielnie korzysta ponad 70 proc. firm. Liczba udogodnień dla nich szybko rośnie

Ponad 70 proc. przedsiębiorstw samodzielnie korzysta z e-administracji. Jeszcze więcej, bo prawie 90 proc., przynajmniej raz uzyskało informacje za pośrednictwem strony internetowej danej instytucji. Odpowiedzią na potrzeby przedsiębiorców jest portal biznes.gov.pl, gdzie mogą oni uzyskać dostęp do 350 e-procedur. Średnio co miesiąc z portalu korzysta 1,5 mln osób, rocznie – już ponad 15 mln. Będziemy uruchamiać kolejne udogodnienia, już niedługo planujemy wprowadzić usługę e-doręczeń – zapowiada Dominik Wójcicki z Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii.

Prawo

Prawo nie nadąża za technologią. Konieczne przepisy regulujące prace nad sztuczną inteligencją

Na rozwój sztucznej inteligencji Europa będzie przeznaczać 20 mld euro rocznie. Wszystko po to, by dogonić potentatów w tym obszarze, czyli Stany Zjednoczone i Chiny. SI w przyszłości może stanowić o przewadze gospodarczej poszczególnych krajów, zwłaszcza w kontekście rewolucji 4.0. Za technologią nie nadąża jednak prawo. Brakuje opracowanych zasad etycznych korzystania ze sztucznej inteligencji oraz odpowiedzialności za jej działanie – ocenia dr Agnieszka Besiekierska z Kancelarii Noerr.

Transport

Komercyjne wykorzystanie dronów może przynieść gospodarce nawet 913 mld zł. Najwięcej mogą skorzystać m.in. budownictwo i energetyka

Budownictwo, rolnictwo, energetyka czy ubezpieczenia – to tylko niektóre z branż, w których wykorzystanie dronów może przynieść duże korzyści. Urządzenia te mogą się sprawdzić także przy zabezpieczaniu imprez masowych, dostarczaniu listów lub kontrolowaniu zanieczyszczeń powietrza. W zależności od tempa rozwoju rynku korzyść dla gospodarki może wynieść od 310 mld zł (w scenariuszu pesymistycznym) do 913 mld (w scenariuszu optymistycznym). Żeby zwiększać potencjał dronów, potrzebne są korzystne i sprzyjające rozwojowi regulacje – mówi Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.