Newsy

Krajowy rynek najmu instytucjonalnego dopiero raczkuje. Szansą na jego pobudzenie nowa ustawa o FINN-ach

2019-03-28  |  06:15

Według wcześniejszych zapowiedzi w tym roku ma wejść w życie tzw. ustawa o FINN-ach, czyli firmach inwestujących w najem nieruchomości, które będą odpowiednikami działających w wielu krajach REIT-ów. Dyrektor Funduszu Mieszkań na Wynajem Rafał Malik podkreśla, że powinno to pobudzić rynek najmu instytucjonalnego, który w Polsce dopiero raczkuje. Zapowiada również kolejne inwestycje funduszu, które mają trafić na rynek jeszcze w tym roku. 

– Rynek najmu instytucjonalnego w Polsce dopiero raczkuje. Jako Fundusz jesteśmy największym podmiotem tego rodzaju, w tym momencie mamy 1 820 mieszkań dostępnych dla klientów, natomiast widzimy dużą perspektywę rozwoju – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Rafał Malik, dyrektor Funduszu Mieszkań na Wynajem.

Najem instytucjonalny został wprowadzony w znowelizowanej ustawie o ochronie praw lokatorów, która obowiązuje od 2017 roku. Jego zasady są zbliżone do najmu okazjonalnego, jednak w tym przypadku wynajmującym może być wyłącznie podmiot, który prowadzi działalność polegającą na wynajmowaniu mieszkań.

Najem instytucjonalny ma równoważyć interesy obu stron umowy najmu. Najemca ma gwarancję umowy i wysokości stawki opłaty waloryzowanej o wskaźnik inflacji, ma też pewność, że nie zaskoczy go zmiana czynszu czy nagłe wypowiedzenie umowy i skrócenie okresu najmu.

– Główne zalety w najmie instytucjonalnym to równość stron w umowie, stałość cen dla naszych klientów oraz prawo pierwszeństwa wynajmu kolejnego mieszkania. Dodatkowo jest to dostępność usług 24/7 w przypadku wystąpienia jakichkolwiek usterek – precyzuje Rafał Malik.

Jak podkreśla, polski rynek najmu jest dopiero w fazie rozwoju, w ciągu ostatnich kilku lat jego udział wzrósł z 1,8 proc. do obecnych 5 proc. Natomiast wciąż jest on nieporównywalnie mniejszy niż w krajach Europy Zachodniej, gdzie udział najmu w rynku nieruchomości oscyluje na poziomie 30–50 proc. Wciąż jest więc ogromny potencjał wzrostu.

– Patrząc z perspektywy stopy zwrotu, najbardziej perspektywicznym rynkiem jest Warszawa. Możemy spojrzeć też na miasta z północy Polski, czyli głównie Gdańsk i Sopot. Tam zainteresowanie klientów jest największe, podobnie jak stopy zwrotu, które oscylują między 5,5 a 6 proc. – mówi Rafał Malik.

Polski rynek mieszkań na wynajem zdominowany jest przez inwestorów indywidualnych i wciąż niewiele jest na nim podmiotów, które oferują najem instytucjonalny. Dyrektor Funduszu Mieszkań na Wynajem podkreśla, że ten segment rynku może pobudzić ustawa o FINN-ach.

– Ustawa na razie znajduje się w Komisji Finansów. Liczymy na to, że to będzie kolejny impuls, który spowoduje, że rynek instytucjonalnego najmu nieruchomości będzie rozwijał się szybciej – mówi Rafał Malik.

Projekt ustawy o firmach inwestujących w najem nieruchomości (FINN) autorstwa resortu finansów we wrześniu ub.r. został przyjęty przez Radę Ministrów. Według wcześniejszych zapowiedzi ma wejść w życie w tym roku. Polskie FINN-y, czyli fundusze inwestujące w najem nieruchomości, będą odpowiednikami działających w wielu krajach REIT-ów (skrót od Real Estate Investment Trust), które lokują kapitał na komercyjnym rynku nieruchomości na wynajem. Jednak w odróżnieniu od rynków zachodnioeuropejskich polskie REIT-y będą mogły inwestować wyłącznie w lokalne mieszkaniowe (z wyłączeniem np. nieruchomości hotelowych). 

Fundusz Mieszkań na Wynajem to pierwsza i obecnie największa w Polsce instytucja zajmująca się wynajmem instytucjonalnym, zarządzana przez PFR Nieruchomości. Jego celem jest zwiększanie puli mieszkań na wynajem w największych aglomeracjach Polski.

– Oferta najmu instytucjonalnego skierowana jest praktycznie do wszystkich klientów, natomiast każdy musi przejść badanie zdolności czynszowej oraz weryfikację w bazie BIK, BIG. Patrzymy więc, czy klientów będzie stać na najem, czy będą w stanie u nas mieszkać i uiszczać opłaty. Z jednej strony dbamy o bezpieczeństwo swoje i płatności, które klienci będą regulować, natomiast z drugiej chcemy, aby klient też był bezpieczny, płacąc swoje rachunki i mając pewność mieszkania – wyjaśnia Rafał Malik.

Fundusz podpisuje umowy nawet na cztery lata, gwarantując niezmienność stawek czynszu. Ma w ofercie lokale w Warszawie, Piasecznie, Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku i Katowicach, pozyskane od deweloperów albo poprzez samodzielne inwestycje. Lokale są oferowane na warunkach rynkowych, wyróżniają się wysokim standardem, pełnym wyposażeniem i wykończeniem pod klucz, w pakiecie jest też całodobowy serwis w przypadku awarii czy usterek.

– W tym roku planujemy oddać kolejne dwie inwestycje. Pierwszą będzie inwestycja w Poznaniu, który jest bardzo dobrze rokującym rynkiem i szybko się tam rozwijamy. Drugą jest Łódź, gdzie nie mieliśmy dotąd żadnej inwestycji, natomiast na tym rynku również widzimy duży potencjał – mówi Rafał Malik.  

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.