Newsy

Marszałek Mazowsza idzie do sądu po pieniądze za sprowadzenie do kraju turystów upadłych biur podróży

2012-12-05  |  06:45
Mówi:Katarzyna Sobierajska
Funkcja:Wiceminister sportu i turystyki
  • MP4

    Urząd Marszałkowski będzie domagał się na drodze sądowej zwrotu środków wydanych na sprowadzenie do Polski klientów upadających biur podróży. Gwarancje ubezpieczeniowe tych ostatnich okazały się zbyt małe, by pokryć w całości poniesione na ten cel nakłady. Wojewoda mazowiecki, do którego zwrócił się  Urząd Marszałkowski z prośbą o wyrównanie strat, nie chce się na to zgodzić, tłumacząc to obowiązującymi przepisami. A Ministerstwo Sportu i Turystyki zapowiada, że planowane zmiany w prawie zapobiegną podobnym problemom w przyszłości.

    W tym roku upadłość ogłosiło 12 biur podróży. Turyści, którzy przebywali akurat poza krajem, mieli problemy z powrotem. Interweniowały władze samorządowe, które zorganizowały podróż powrotną, starając się później o zwrot poniesionych kosztów z gwarancji ubezpieczeniowych. W kilku przypadkach okazały się one za niskie. Dwa z nich dotyczyły touroperatorów z województwa mazowieckiego. Jego budżet został z tego tytułu obciążony kwotą przekraczającą 200 tysięcy złotych.

    Dziś Urząd Marszałkowski stara się odzyskać wydane pieniądze. Na razie bezskutecznie. Wojewoda, do którego zwrócił się, jako do organu administracji rządowej na poziomie wojewódzkim, odmówił uznania roszczeń. Powołał się na stanowisko ministra finansów z dnia 19 września br., które mówi o tym, że nie ma podstaw prawnych do przekazania z budżetu państwa środków na pokrycie kosztów powrotu klientów do kraju w części niepokrytej z gwarancji ubezpieczeniowych biur podróży.

    Marszałek mazowiecki zwrócił się więc w tej sprawie do Ministerstwa Sportu i Turystyki. Resort analizuje sprawę, choć szanse na to, że zdecyduje się przekazać jakiekolwiek środki, są niewielkie.

     – Trzeba jedną rzecz precyzyjnie powiedzieć: to marszałek województwa jest beneficjentem gwarancji ubezpieczeniowej i bankowej – mówi Agencji Informacyjnej Newseria wiceminister sportu i turystyki, Katarzyna Sobierajska. – Realizuje swoje zadanie sam bądź poprzez wskazany przez siebie podmiot, natomiast winien poruszać się w zakresie tej sumy, na którą ta gwarancja opiewa.

    Wiceminister dodaje, że przy obecnie obowiązujących przepisach nie ma możliwości zwrotu środków nadpłaconych na ten cel z budżetów urzędów marszałkowskich. Zapewnia jednocześnie, że trwają prace nad zmianami w prawie, które wykluczałyby taką konieczność w przyszłości. Wyższe za to mają być opłaty gwarancyjne dla touroperatorów, weryfikowane dodatkowo wraz ze wzrostem liczby klientów. Ministerstwo jest również za tym, by powstał dodatkowy fundusz gwarancyjny, na który mieliby się złożyć przedsiębiorcy.

    Problem już wydanych pieniędzy pozostaje jednak nierozstrzygnięty, dlatego zarząd województwa mazowieckiego, za namową Regionalnej Izby Obrachunkowej zdecydował, że w tej sytuacji wystąpi na drogę sądową. Będzie się domagał zwrotu ponad 200 tysięcy złotych.

    Podobny problem ma województwo śląskie, ale w tym przypadku suma roszczeń jest dużo mniejsza, bo opiewa na kwotę 38 tysięcy złotych. Zarząd województwa prowadzi negocjacje z gwarantem, mając nadzieję, że ten zdecyduje się na pokrycie powstałego zadłużenia.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    Nastroje klientów na rynku motoryzacyjnym stopniowo się poprawiają. Powrót do normalności może potrwać nawet dwa lata

    Sprzedaż samochodów zaczyna odbijać od dna. W czerwcu, jak wynika z najnowszych danych PZPM, była o 20,5 proc. niższa niż przed rokiem, podczas gdy majowa o 55 proc. gorsza w porównaniu do sytuacji z 2019 roku. W czasie pandemii znacząco spadł popyt na samochody premium. Z drugiej jednak strony była ona bodźcem do rozwoju przedsiębiorstw z określonych branż, w efekcie czego wzrosło zapotrzebowanie na samochody dostawcze i chłodnie. – Nastroje zakupowe w całej branży powinny wrócić do poziomu sprzed pandemii na przełomie sierpnia i września – ocenia Dariusz Olejnik, wiceprezes Kingsman Personal Finance.

    Transport

    Turystyka na skraju zapaści. Branża, by przetrwać, potrzebuje rządowego wsparcia przez najbliższy rok

    Hotele i obiekty noclegowe mają minimalne obłożenie, wciąż sparaliżowana jest też turystyka przyjazdowa, przewoźnicy autokarowi, duże wydarzenia i targi. – Istnieje niebezpieczeństwo, że wiele firm i obiektów turystycznych zbankrutuje, bo jeżeli nie ma popytu, to nie będą w stanie pokryć kosztów – mówi Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel, i podkreśla, że za rok obraz branży może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Jego zdaniem będzie ona potrzebować programów pomocowych jeszcze przez następny rok, żeby podnieść się z zapaści spowodowanej pandemią. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że jeszcze w lipcu zostanie przedstawiona ustawa z rozwiązaniami dla branży.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    IT i technologie

    Pracodawcy w IT mają większy wybór kandydatów. Większość rekrutuje zdalnie

    Aż 90 proc. firm z branży IT oferuje możliwość rekrutacji zdalnej z uwagi na pandemię koronawirusa. Wcześniej tylko 10 proc. pracodawców było gotowych przeprowadzić cały ten proces przez internet. Zmiana podejścia to odpowiedź na preferencje kandydatów. W obecnej sytuacji oczekują oni, że wśród dostępnych opcji będzie rekrutacja online.  Jednak – jak wynika z badań No Fluff Jobs – to niejedyne skutki pandemii dla rynku pracy w IT. Zmieniły się także priorytety poszukujących pracy i oczekiwania pracodawców.

    Farmacja

    8 proc. mieszkańców Europy ma alergię na jad owadów. Jedynym sposobem leczenia jest odczulanie

    Lekarze podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są  wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie. Zwykle reakcja na jad owadów żądlących, typu osy, szerszenie czy pszczoły, oznacza miejscowy obrzęk i świąd w miejscu użądlenia, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedynym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–90 proc.