Newsy

Na leczenie nowotworów piersi przeznacza się w Polsce prawie 500 mln zł. Tylko niewielka ich część trafia na leczenie zaawansowanego nowotworu

2017-11-24  |  06:45
Mówi:prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy ds. onkologii klinicznej

Katarzyna Głowala, wiceminister zdrowia

dr n. med. Elżbieta Senkus-Konefka, onkolog kliniczny, Katedra i Klinika Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego

  • MP4
  • W Polsce rak piersi odpowiada za blisko 22 proc. zachorowań na nowotwory wśród kobiet. Rocznie 17 tys. pacjentek poddawanych jest leczeniu, często bardzo inwazyjnemu, a 6 tys. z nich umiera. W skali roku na leczenie raka piersi z budżetu państwa wydaje się prawie 500 mln zł – wynika z raportu „Zalecenia dla polityki państwa w zakresie zaawansowanego raka piersi”, który powstał na zlecenie Fundacji „Żyjmy Zdrowo”. Choć rośnie liczba terapii i leków, to pacjentki z zaawansowaną postacią tej choroby nie doczekały się jeszcze refundacji nowych metod leczenia.

    W Polsce rak piersi do postaci zaawansowanej rozwija się u ok. 30 proc. chorych. U 5–10 proc. rozpoznawany jest, gdy choroba daje już przerzuty do innych organów. Taka diagnoza nie musi jednak być wyrokiem śmierci. Dzięki szybkiej diagnostyce i nowoczesnym terapiom rak coraz częściej jest chorobą przewlekłą.

     Leczenie nowoczesne to leczenie oparte na charakterystyce genetycznej, molekularnej, leczenie nie na oślep, nie nalot dywanowy, ale skoncentrowane na tym, co odpowiada za nowotwór – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy ds. onkologii klinicznej.

    W przypadku raka piersi sposób leczenia zależy od stopnia zaawansowania choroby, przerzutów, wyników badań molekularnych czy wieku pacjentki. W onkologii coraz częściej stosuje się wielodyscyplinarne leczenie skojarzone, w tym także leczenie miejscowe.

    Rocznie na leczenie chorych na raka piersi w Polsce wydaje się 500 mln zł, jednak tylko niewielka część tych pieniędzy zostaje przeznaczona na leczenie zaawansowanego nowotworu. Większość pacjentek wciąż czeka na refundację nowoczesnych terapii, zwłaszcza chore z hormonozależnym HER2-ujemnym typem raka piersi, który – według American Society of Clinical Oncology – stanowi  ok. 75 proc. wszystkich nowotworów piersi. W Polsce chore na ten nowotwór mogą liczyć tylko na leczenie paliatywne, choć jak pokazuje doświadczenie innych krajów, są już leki, które pozwalają skutecznie walczyć z tą chorobą.

    Pierwsze leki ukierunkowane na cele molekularne zaczęto stosować na przełomie XX i XXI wieku, dotyczy to również raka piersi. Przykładem jest leczenie anty-HER2. Kiedyś najgorzej rokująca grupa nowotworów teraz już taką nie jest. Leki anty-HER2 można stosować w leczeniu uzupełniającym adjuwantowym, pooperacyjnym czy paliatywnym. W każdym przypadku powodują one zasadniczą zmianę rokowania – podkreśla prof. Maciej Krzakowski.

    W obecnym programie lekowym dla osób chorych na zaawansowanego raka piersi dostępne są trzy leki, jednak dla pacjentek z receptorami HER2 dodatnimi. Został też złożony jeden wniosek o objęcie refundacją dla pacjentek z hormonozależnym HER2 ujemnym typem nowotworu.

    Raport „Zalecenia dla polityki państwa w zakresie zaawansowanego raka piersi”, przygotowany przez Instytut Ochrony Zdrowia na zlecenie Fundacji „Żyjmy Zdrowo”, wskazuje, że do 2025 roku mediana czasu przeżycia chorych na zaawansowanego raka piersi powinna się podwoić do min. 4 lat. Lepsza ma być też m.in. opieka nad chorymi obejmująca nie tylko leczenie, lecz także wsparcie psychologiczne.

    W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad stworzeniem tzw. Breast Cancer Unitów, czyli wyspecjalizowanych ośrodków, które kompleksowo będą leczyć raka piersi, od radioterapii i chemioterapii po rehabilitację i pomoc psychologiczną. To będą wyspecjalizowane ośrodki, gdzie kobieta chora na raka piersi otrzyma kompleksową opiekę i pomoc. Oprócz tego staramy się na listę leków refundowanych wciągnąć jak najwięcej leków, dzięki którym leczenie raka piersi będzie jeszcze bardziej skuteczne i mniej inwazyjne – podkreśla Katarzyna Głowala, wiceminister zdrowia.

    Zgodnie z rekomendacją UE każdy kraj członkowski powinien stworzyć sieć wyspecjalizowanych placówek Breast Cancer Unit. Ich funkcjonowanie w znacznym stopniu wpływa na czas przeżycia pacjentów i zwiększa komfort ich życia. Taką sieć zamierza stworzyć także Polska. Obecnie działają trzy takie placówki: w Kielcach, Szczecinie i Krakowie. Zgodnie z unijnymi zaleceniami powinno być ich jednak około siedemdziesiąt, czyli jedna na pół miliona osób.

    – Pierwszy krok już uczyniliśmy. W związku ze specustawą zdobyliśmy pieniądze na wyposażenie szesnastu Breast Cancer Unitów w sprzęt potrzebny do leczenia. Myślę, że niedługo zostanie wykonany kolejny krok – zapowiada Katarzyna Głowala.

    Leczenie raka piersi w wyspecjalizowanych centrach ma obejmować diagnostykę wstępną i pogłębioną, leczenie chirurgiczne, radioterapię, brachyterapię czy chirurgię plastyczną. Pacjentki będą też mieć zapewnioną rehabilitację wtórną, a stan ich zdrowia będzie monitorowany przez pięć lat po zakończeniu leczenia. Resort zdrowia zapowiada, że podobne centra zostaną stworzone także dla pacjentów z innymi nowotworami.

    Statystycznie każdego dnia raka piersi diagnozuje się u czterdziestu siedmiu kobiet. Według prognoz w 2025 roku liczba zachorowań na raka piersi będzie o połowę wyższa niż jeszcze kilkanaście lat temu. Problemem chorych często jest wykluczenie społeczne – nie pracują, czują się niepotrzebne. Dlatego autorzy raportu „Zalecenia dla polityki państwa w zakresie zaawansowanego raka piersi” podkreślają znaczenie prawa do zatrudnienia pacjentów z zaawansowanym rakiem piersi. Obecnie koszty związane z nieobecnością w pracy pacjentek chorych na raka piersi szacuje się na blisko 527 mln zł (przy 360 mln zł w 2010 roku).

    – Chore to w pełni wartościowe kobiety, które pracując, funkcjonując w społeczeństwie, w rodzinach dużo z siebie dają i są pożyteczne dla społeczeństwa. Oczywiście wymagają leczenia, ale też zrozumienia, pewnej elastyczności w zakresie obowiązków zawodowych. Nie należy ich skazywać na ostracyzm, na bycie po prostu chorymi – one są wśród nas i należy im to umożliwić – podkreśla Elżbieta Senkus-Konefka, onkolog kliniczny z Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Przemysł spożywczy

    25 mln zł trafi na wsparcie innowacyjnych projektów w rolnictwie. Powstaje specjalny fundusz rolniczy

    Małe i średnie firmy technologiczne z branży rolno-spożywczej, które rozwijają innowacyjne projekty, będą mogły liczyć na wsparcie nowego funduszu KOWR Ventures. Zostanie on utworzony przez GPW Ventures, spółkę zależną Giełdy Papierów Wartościowych, oraz Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Początkowo na rozwój projektów trafi 25 mln zł. Inicjatorzy liczą, że pomoże to unowocześnić przemysł rolno-spożywczy i rolnictwo w Polsce, ale też wprowadzić więcej podmiotów z tych sektorów na warszawski parkiet.

    Farmacja

    E-recepty prawie wyeliminowały papierowe druki. Według ekspertów wrażliwe dane pacjentów są w pełni bezpieczne

    Lekarze wystawili już ponad 275 mln e-recept, a w maju stanowiły one 95 proc. wszystkich recept. Również pacjenci przekonali się do nowej formuły wykupywania leków, w dużej mierze dzięki pandemii, bo bez tego przez kilka tygodni byliby pozbawieni opieki medycznej. Zaufanie Polaków do tego narzędzia mogą podważać doniesienia o zagrożeniu wycieku wrażliwych danych z aplikacji do zarządzania e-receptami, jednak eksperci przekonują, że są one w pełni bezpieczne. Pacjenci mogą sami decydować o tym, jakie dane udostępniają w aplikacji, a bez ich zgody nie ma możliwości, żeby wrażliwe informacje o ich stanie zdrowia trafiły do niepowołanych podmiotów.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Handel

    Pandemia zwiększyła skalę marnowania żywności. Z rosnącym problemem pomagają walczyć nowe technologie

    Co roku do kosza trafia 1/3 produkowanej żywności, a statystyczny Polak wyrzuca 247 kg jedzenia. Ograniczenia związane z pandemią koronawirusa sprawiły, że problem wyrzucania jedzenia stał się jeszcze poważniejszy. Polacy chcą jednak z nim walczyć i sięgają w tym celu po nowe technologie. Aplikacja Too Good To Go pozwala uratować przed wyrzuceniem to, co danego dnia serwowały lokale współpracujące z aplikacją, a co nie zostało sprzedane. Do pogromców marnowania jedzenia mogą dołączyć m.in. klienci bp.

    Zdrowie

    Statystyczny Polak nie potrafi żyć bez telefonu komórkowego. Korzysta z niego przez kilka godzin dziennie, co utrudnia wypoczynek

    Więcej niż 9 na 10 Polaków korzysta z telefonu komórkowego, a wśród dzieci ten odsetek jest niewiele niższy – wynika z danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Ze smartfona korzystamy codziennie po kilka godzin i nie rozstajemy się z nim nawet w sypialni czy podczas spotkań towarzyskich. Pandemia SARS-CoV-2 sprawiła, że od marca codzienność – wliczając w to edukację, pracę zdalną i kontakty z rodziną i przyjaciółmi – niemal w całości przeniosła się do sieci, a Polacy zaczęli spędzać przed ekranami telefonów jeszcze więcej czasu. Dla wielu osób, zwłaszcza wychowanych online dzieci i nastolatków, ta sytuacja mogła dodatkowo przyczynić się do uzależnienia od internetu – ostrzegają eksperci z okazji przypadającego 15 lipca Dnia bez Telefonu Komórkowego.