Newsy

Nie tylko Brexit. Długa lista wyzwań stojących przed Unią Europejską

2017-05-12  |  06:55

Europejczycy wymieniają w sondażach imigrację i terroryzm jako główne wyzwania dla Unii Europejskiej. Z kolei europejscy przywódcy dostrzegają m.in. potrzebę ochrony granic, umocnienia strefy euro oraz strefy Schengen i wzmocnienia demokracji. Ten rok jest dla UE sprawdzianem również ze względu na wybory odbywające się w najważniejszych państwach członkowskich. Bezsprzecznie największym wyzwaniem dla UE pozostaje jednak brexit i związane z nim negocjacje, które określą, na jakich warunkach Wielka Brytania opuści zjednoczoną Europę.

– Wyzwania stojące dziś przed Unią Europejską są zbliżone do tych sprzed kilku lat, bo nadal nie udało nam się rozwiązać problemu napływu uchodźców ani sytuacji na wschodzie Europy, gdzie agresywna Rosja zagraża Ukrainie, a ludzie giną niemal codziennie. Martwimy się też o Grecję, która pozostała nierozwiązanym problemem – mówi agencji Newseria Biznes prof. Jerzy Buzek, europoseł, były premier RP oraz były przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Przyszłość zjednoczonej Europy była jednym z głównych tematów marcowego spotkania premierów państw, które wchodzą w skład Grupy Wyszehradzkiej. Beata Szydło, czeski premier Bohuslav Sobotka, Viktor Orban oraz Robert Fico, szef słowackiego rządu, we wspólnym oświadczeniu wymienili siedem głównych wyzwań stojących obecnie przez Unią Europejską: rozwój jednolitego rynku, stabilność strefy euro, utrzymanie jedności UE oraz strefy Schengen (przy pogłębianiu współpracy z NATO i w zakresie obronności), kontrola zewnętrznych granic, wzmocnienie demokracji i utrzymanie silnej pozycji Unii jako jednego z globalnych liderów. Premierzy V4 zgodzili się, że Unia jest najlepszym narzędziem, aby sprostać wyzwaniom czekającym Europę.

Europejczycy za główne wyzwania dla kontynentu uważają natomiast imigrację i terroryzm. Przeprowadzony w grudniu na zlecenie Komisji Europejskiej cykliczny Eurobarometr pokazał, że prawie połowa (45 proc.) obawia się problemów związanych z napływem imigrantów, wskazując je jako główne wyzwanie na 2017 rok. Imigracja jest wymieniana jako duży problem przez obywateli wszystkich państw członkowskich za wyjątkiem Hiszpanii i Portugalii.

Drugie na liście jest zagrożenie terrorystyczne, którego obawia się 32 proc. spośród ponad 30 tys. ankietowanych Europejczyków. Te dwa czynniki były wymieniane częściej niż sytuacja gospodarcza (19 proc.), zły stan europejskich finansów publicznych (16 proc.) oraz bezrobocie (15 proc.).

Bezsprzecznie największym wyzwaniem stojącym obecnie przed UE jest jednak brexit i negocjacje dotyczące wyjścia Wielkiej Brytanii z europejskich struktur. Z końcem marca premier Theresa May oficjalnie uruchomiła art. 50 Traktatu Lizbońskiego. Negocjacje dotyczące warunków opuszczenia Unii Europejskiej rozpoczną się w przeciągu kilku najbliższych tygodni. Potrwają maksymalnie dwa lata, najpóźniej do początku 2019 roku.

– Wynegocjowanie porozumienia o rozwodzie z Wielką Brytanią będzie pewnym wyzwaniem psychologicznym. Brexit to zupełnie nowe doświadczenie dla Unii Europejskiej. Dotąd wszyscy czekali w kolejce, żeby do niej przystąpić, a UE wyłącznie przyjmowała nowych członków. To psychologicznie trudny moment – podkreśla prof. Jerzy Buzek w wywiadzie udzielonym podczas IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

8 czerwca na Wyspach odbędą się przyspieszone wybory parlamentarne, które z dużym prawdopodobieństwem wygrają torysi. Ugrupowanie premier Theresy May notuje w sondażach dużą, około 20-proc. przewagę nad Partią Pracy, a w maju konserwatyści odnieśli już duże zwycięstwo w wyborach samorządowych. Zdecydowana wygrana Partii Konserwatywnej w czerwcowych wyborach ma dać premier Theresie May silny mandat społeczny do wynegocjowania twardych warunków brexitu. Szefowa brytyjskiego rządu zadeklarowała, że chce uzyskać tak duże poparcie społeczne jak proeuropejski Emmanuel Macron, który wygrał właśnie wybory prezydenckie ze zdecydowaną przewagą głosów (ponad 66 proc.).

W trakcie negocjacji UE i Wielka Brytania będą musiały uregulować status swoich obywateli oraz wypracować nowe zasady współpracy handlowej. Dla Wielkiej Brytanii dostęp do europejskich rynków i ponad 400 mln potencjalnych konsumentów jest kluczowy z punktu widzenia całej gospodarki. Według zapowiedzi, jeśli Zjednoczone Królestwo straci dostęp do wspólnego rynku, wprowadzi szereg przywilejów dla przedsiębiorstw na podobieństwo rajów podatkowych oraz obniży podatki do poziomu minimalnego, przez co stworzy realną konkurencję dla UE.

Unia domaga się z kolei, aby Wielka Brytania uregulowała swoje zobowiązania finansowe związane z programami realizowanymi w obecnej perspektywie finansowej do 2020 roku. Te szacowane są na 60100 mld funtów. Brytyjczycy otwarcie zapowiadają, że nie zamierzają płacić takich kwot, dlatego finanse mogą się okazać jednym z najtrudniejszych punktów negocjacji.

– Brexit oznacza z jednej strony możliwość przejścia wielu instytucji z Wysp Brytyjskich na kontynent, ale z drugiej strony jest to osłabienie UE. Wzmacniamy się instytucjonalnie, być może łatwiej będzie nam podejmować decyzje, bo Brytyjczycy często oponowali. Ale byli też mocnym wsparciem. Innowacyjność, jakość takich uniwersytetów jak Cambridge czy Oxford, przemysł brytyjski oraz wielka tradycja i kultura to nie są jedyne atuty Wielkiej Brytanii. Będziemy musieli sobie poradzić i jesteśmy przekonani, że się uda – mówi prof. Jerzy Buzek.

Jednym z priorytetów, na których skupi się rząd Theresy May, będzie ochrona londyńskiego City. Skupiony w nim sektor finansowy generuje kilka procent brytyjskiego PKB oraz kilkaset tysięcy miejsc pracy. Banki i instytucje finansowe obawiają się jednak, że po brexicie stracą dostęp do rynków na kontynencie, dlatego część z nich zamierza się przenieść do kontynentalnej Europy. 

Dla całej Europy dużym sprawdzianem będą też wrześniowe wybory parlamentarne w Niemczech. Eksperci zauważają, że jeszcze nigdy w historii UE w jednym roku nie odbyło się tak wiele głosowań, na dodatek decydujących o politycznym kształcie Wspólnoty.

– Historia pokazuje, że kiedy są zagrożenia, to Europa na nie odpowiada, wymyśla coś nowego, lepszego. Jestem przekonany, że tak samo będzie i w tym przypadku. Europa poradzi sobie z tymi problemami. W przeszłości, w XX wieku, takie kryzysy już się zdarzały. Tylko nam się zdarzył po raz pierwszy, bo Polska jest w Unii stosunkowo od niedawna – mówi prof. Jerzy Buzek.

Czytaj także

Kalendarium

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Finanse

Cyfryzacja nowym motorem polskiej gospodarki. Do 2025 roku może przynieść dodatkowe 275 mld zł

Dotychczasowe motory wzrostu Polski, takie jak podaż taniej i wykwalifikowanej siły roboczej czy napływ środków z Unii Europejskiej, zaczynają słabnąć. Jest jednak szansa, że nową siłą napędową gospodarki stanie się cyfryzacja, która do 2025 roku może przynieść 275 mld zł dodatkowego PKB – wynika z najnowszego raportu firmy doradczej McKinsey & Company. Eksperci podkreślają, że umożliwiłoby to zwiększenie globalnej konkurencyjności Polski. Z analiz firmy McKinsey wynika, że tempo rozwoju cyfrowej gospodarki w Polsce już i tak znacznie przyspieszyło. W latach 2012-2016 rosła ona o 7 proc, rocznie, co było dwukrotnie wyższym wynikiem niż w największych krajach UE.

Firma

Nowe technologie w zakupach pomagają firmom ciąć koszty nawet do 15 proc. Sztuczna inteligencja sama wybierze najlepszego dostawcę, a system zaksięguje fakturę

Usprawnienie procesów zakupowych może przynieść firmie oszczędności sięgające nawet 15 proc. kosztów. Optymalizacja tego obszaru jest szczególnie istotna teraz, kiedy wiele firm boryka się z presją płacową i musi szukać oszczędności w innych obszarach. Z drugiej strony dla wielu firm pozyskanie dobrych fachowców od zakupów stanowi nie lada problem. Dlatego w obszar zakupów wkracza sztuczna inteligencja, która nie tylko usprawnia proces zakupowy i pozwala firmie ciąć koszty, lecz także ułatwia pracę ludzi, którzy mogą skupić się na bardziej strategicznych zadaniach.

Patronat Newserii

Rolnictwo

Minister rolnictwa: Rośnie eksport polskiej żywności do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zapotrzebowanie jest na mięso halal, produkty mleczne czy słodycze

Rośnie eksport rolno-spożywczy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To drugi po Arabii Saudyjskiej największy partner gospodarczy i handlowy Polski w tym regionie. Tylko w 2017 roku eksport na rynek ZEA osiągnął wartość 85 mln euro i wzrósł o 11 proc. w ciągu roku. Potencjał jest jednak znacznie większy. Hitem eksportowym mają szanse stać się mięso halal, produkty mleczne, słodycze czy przetwory owocowe. Polscy przedsiębiorcy mogą liczyć na pomoc rządu, jednak dużo zależy od nich samych – podkreśla Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa.

Handel

Polacy konsumują coraz więcej wino. Na rynek trafiają jednak podróbki i konieczna jest weryfikacja ich autentyczności

Wino cieszy się rosnącą popularnością. Polscy konsumenci przykładają coraz większą wagę do jego walorów i jakości. Na rynku zdarzają się jednak producenci, którzy wypuszczają podrabiane wina gronowe z dodatkiem wody, cukrów, mieszane z alkoholem czy z dodatkiem ekstraktów z owoców. Do tej pory autentyczność i jakość trunku można było skontrolować wyłącznie w zagranicznych laboratoriach. Od czerwca taką możliwość zapewnia też łódzkie Laboratorium Autentykacji Produktów. Mogą z niej skorzystać nie tylko producenci i importerzy, którzy chcą mieć gwarancję jakości, ale również m.in. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.