Newsy

Niewydolność nerek groźniejsza niż zawał serca. 90 proc. chorych jest nieświadomych tego schorzenia

2017-03-10  |  06:40
Mówi:prof. dr hab. n. med. Ryszard Gellert, konsultant krajowy w dziedzinie nefrologii

dr Iwona Mazur, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Osób Dializowanych

  • MP4
  • Kłopoty z nerkami ma około 4,5 mln Polaków, ale zdecydowana większość z nich o tym nie wie. Co roku ponad 80 tysięcy umiera z powodu nierozpoznanej lub rozpoznanej zbyt późno choroby nerek. Niewydolność tego narządu rozwija się powoli i bezboleśnie, nie dając żadnych objawów. Wykryta zbyt późno jest nieuleczalna. Życie pacjenta można uratować tylko dzięki wykonywanym co drugi dzień dializom. Tymczasem wczesne wykrycie choroby daje duże szanse na wyleczenie, a diagnozę przyspiesza proste badanie moczu i krwi. 

    Z badań przesiewowych, prowadzonych od siedmiu lat w ramach akcji Nefrotest, wynika że z chorobą zmaga się około 4,5 mln Polaków. Większość z nich nie ma świadomości tego faktu, a choroba nie została u nich właściwie zdiagnozowana.

    Większość chorób nerek przebiega w zupełnej nieświadomości zarówno pacjentów, jak i lekarzy. Tej ostatnie fazy, czyli dializ i przeszczepienia nerek, wszyscy chcą uniknąć. To dla nas ogromne pole do popisu, żeby sprawić, aby nie wszystkie osoby, które chorują na nerki doszły do tego stadium. Choroba musi być zatrzymana wcześniej – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes prof. dr hab. n. med. Ryszard Gellert, konsultant krajowy w dziedzinie nefrologii.

    Nerki uszkodzone nawet w 90 procentach nie powodują żadnych charakterystycznych dolegliwości Jednak zatrzymanie choroby na tym etapie jest już niemożliwe. Niewydolność nerek rozwija się powoli i bezboleśnie, wyniszczając organizm i wpływając na degradację innych narządów. Dolegliwości bólowe pojawiają się dopiero w zaawansowanym stadium, kiedy nerki są nieodwracalnie zniszczone.

    Według szacunków, tylko w tym roku przynajmniej 4 tys. osób rozpocznie dializy, służące ratowaniu życia. Połowa z nich nigdy wcześniej nie leczyła się na nerki. 80 tysięcy umrze z powodu ich niewydolności.

    Choroby nerek są bardzo podstępne, ponieważ nie dają objawów bólowych. Możliwe do wykrycia symptomy pojawiają się dopiero wtedy, gdy następuje zatrucie toksynami mocznicowymi organizmu, kiedy nerki już nie są w stanie oczyścić krwi z toksyn. Wtedy jest już za późno, żeby zapobiegać. Można tylko utrzymywać pacjenta przy życiu dzięki hemodializom. Najlepszym leczeniem jest przeszczepienie nerki – mówi dr Iwona Mazur, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Osób Dializowanych.

    Co roku w Polsce nową nerkę dostaje 5 proc. dializowanych. Można ją otrzymać od dawcy żywego bądź zmarłego. Największe szanse na powodzenie mają transplantacje od członków rodziny. Jednak takich przeszczepów w Polsce wykonuje się tylko kilkadziesiąt rocznie.

    Regularnym dializom co drugi dzień (zabieg trwa 4-5 godzin) poddawanych jest aktualnie około 20 tys. pacjentów. W porównaniu do liczby chorych, to niewielki odsetek. Zdecydowana większość, bo aż 95 proc. chorych umiera bez diagnozy.

    Choroby nerek trzeba aktywnie szukać, ponieważ nie daje ona żadnych objawów. Pacjenci uważają, że są zmęczeni, w trochę gorszej formie. Składają to na karb przemęczenia, stresu w pracy, starzenia się. Potrafią wytłumaczyć sobie wszystko, zamiast zrobić proste badania moczu i krwi – mówi prof. dr hab. n. med. Ryszard Gellert.

    Wykrycie choroby nerek we wczesnej fazie stwarza dużą szansę na całkowite wyleczenie. W tym celu wystarczy powszechne badanie krwi na poziom kreatyniny i ogólne badanie moczu, które powinny być powtarzane przynajmniej raz do roku.

    W przypadku osób z grupy podwyższonego ryzyka badania te powinny być wykonywane trochę częściej, najlepiej dwa razy w roku. To są tanie badania, kosztują kilkanaście złotych, a mogą uratować życie – mówi dr Iwona Mazur.

    Wszyscy badają sobie poziom cholesterolu, bo wiedzą, że podwyższony cholesterol może spowodować zawał serca. Tymczasem choroby nerek są tak samo lub nawet bardziej groźne. Jest większe prawdopodobieństwo, że pacjent dostanie zawału, jeżeli ma chore nerki. Choroby nerek łatwo wykryć i zapobiegać ich rozwojowi, a wczesna diagnoza to szansa na długie życie. Dlatego warto zadbać o badania i profilaktykę – dodaje prof. dr hab. n. med. Ryszard Gellert.

    Nefrolodzy przestrzegają, że choroby nerek są uwarunkowane cywilizacyjnie, a sprzyja im otyłość, nadciśnienie tętnicze i cukrzyca. W grupie ryzyka są też osoby palące papierosy, nadużywające leków przeciwbólowych, z chorobami serca (po zawale lub udarze) i obciążone genetycznie schorzeniami nerek, które wystąpiły wcześniej w rodzinie. Według prognoz liczba pacjentów z chorobami nerek będzie wzrastać w najbliższych latach.

    – Jest to związane z epidemią otyłości i cukrzycy. Ich powikłaniem są właśnie przewlekłe choroby nerek. Można się spodziewać, że będzie przybywać pacjentów chorych na nerki, a już w tej chwili jest to poważna przyczyna zgonów. Co trzeci pacjent w Polsce umiera przedwcześnie, mając chore nerki – mówi konsultant krajowy w dziedzinie nefrologii.

    – Jeszcze piętnaście lat temu mówiło się, że na nerki choruje 8 proc. populacji. Teraz jest to już 12 proc. Schorzenia nerek mają podłoże cywilizacyjne, a ich liczba szybko rośnie, bo wszystkie czynniki predysponujące, takie jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca i wiek społeczeństwa temu sprzyjają – mówi dr Iwona Mazur.

    Profilaktyka chorób nerek opiera się na zdrowym stylu życia. Nefrolodzy zalecają, aby być aktywnym i regularnie uprawnić sport. Chroni to przed nadciśnieniem, które niszczy nerki. Należy mierzyć ciśnienie i kontrolować poziom cukru we krwi, zdrowo się odżywiać i utrzymywać prawidłową wagę ciała, ograniczyć spożycie soli i dosalanie potraw, nie palić papierosów i nie nadużywać leków, nawet tych bez recepty, ponieważ nawet popularne środki przeciwbólowe zażywane z dużą częstotliwością mogą niszczyć nerki. Bardzo ważne jest też nawodnienie organizmu – należy pić około 2 litrów wody dziennie, ponieważ nerki ciężej pracują nad tym, aby zatrzymać wodę w organizmie, niż żeby ją z niego wydalić.

    Lekarze przestrzegają, aby zwracać uwagę na niecharakterystyczne symptomy, takie jak ciągłe zmęczenie, trudności z koncentracją, słabszy apetyt, bezsenność, skurcze mięśni (zwłaszcza w nocy), suchość i swędzenie skóry, obrzęki rąk, nóg i twarzy oraz częste oddawanie moczu. Dotyczy to również dzieci, u których chore nerki powodują bardzo niespecyficzne objawy.

    U wielu chorych choroba nerek tli się od dzieciństwa, wywołana na przykład niedoleczoną anginą. Wczesna diagnoza może opóźnić jej rozwój o kilka czy nawet kilkadziesiąt lat – mówi prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Osób Dializowanych.

    Z okazji Światowego Dnia Nerek, obchodzonego w większości państw w drugi czwartek marca, lekarze z Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego, Sekcji Nefrologicznej Izby Gospodarczej Medycyna Polska, Stowarzyszenia Nefrologia Polska oraz Ogólnopolskie Stowarzyszenie Osób Dializowanych chcą upowszechnić wiedzę o chorobach nerek wśród jak najszerszego grona odbiorców. W tłumnie uczęszczanych miejscach w kilku polskich miastach (m.in. w Poznaniu, Krakowie i Warszawie – przy stacji metra Świętokrzyska) stanęły wczoraj fotele do dializ z dializowanym pacjentem. Akcja miała uświadomić Polakom, jak powszechne i niebezpieczne są choroby nerek.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Bankowość

    Banki mogą odgrywać kluczową rolę w budowaniu innowacyjności gospodarki po pandemii. Same też zapowiadają inwestycje w tym obszarze

    Pandemia pokazała, że polski sektor finansowy – choć sam w sobie jest postrzegany jako bardzo innowacyjny – wciąż planuje kolejne inwestycje w obszarze technologii. W horyzoncie czasowym 2021–2024 za największe wyzwania technologiczne dla branży uznawane są m.in. personalizacja usług, kwestie regulacyjne czy rozwiązania chmurowe. Co ciekawe, w konsekwencji pandemii COVID-19, skutkującej przyspieszeniem procesów digitalizacji we wszystkich branżach, banki zaczęły zaliczać do tych wyzwań także nową organizację pracy i aspekty kadrowe, a zwłaszcza pozyskanie wykwalifikowanych pracowników IT. Takie konkluzje przyniosło badanie przeprowadzone przez KIR i Accenture wśród CIO dziewięciu kluczowych banków na polskim rynku. Eksperci podkreślają też, że kondycja sektora finansowego i jego innowacyjność będą odgrywać znaczącą rolę w budowaniu konkurencyjności polskiej gospodarki po pandemii.

    Konsument

    Od 2022 roku planowane są zmiany w ocenianiu jakości szpitali. Najlepsze będą mogły liczyć na dodatkowe finansowanie

    Ustawa o jakości w ochronie zdrowia wprowadzi nowy model oceniania i certyfikowania szpitali przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Najlepsze będą mogły liczyć na większe dotacje. Pod koniec lipca projekt nowych przepisów został skierowany do konsultacji społecznych. Jego skutkiem ma być poprawa jakości działania placówek medycznych. Prezes NFZ liczy na to, że zmotywuje to placówki medyczne do konkurowania i podnoszenia jakości świadczonych usług. Przedstawiciele szpitali mają jednak wątpliwości co do nowego systemu oceny.

    Infrastruktura

    Bezpieczeństwo na drogach w Polsce wciąż wymaga poprawy. Dodatkowe szkolenia i warsztaty potrzebne nawet doświadczonym kierowcom

    W 2020 roku w Polsce doszło do ponad 23 tys. wypadków drogowych, w których zginęło 2491 osób, a ponad 26 tys. zostało rannych. W tegorocznych statystykach nie widać znacznej poprawy. Wśród przyczyn niebezpiecznych zdarzeń na drodze wciąż można wymienić nadmierną prędkość i wymuszanie pierwszeństwa. – Kierowcy często popadają w pewną nonszalancję. Wsiadają do samochodu z przekonaniem, że nic złego się dzisiaj nie wydarzy, bo jest piękny, słoneczny dzień – mówi Mariusz Sztal, ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Jak podkreśla, potrzebna jest przede wszystkim zmiana podejścia do bezpieczeństwa na drodze. Okazją do tego są otwarte warsztaty z bezpieczeństwa ruchu drogowego, którym patronuje firma kurierska DHL Parcel.

    Konsument

    Rośnie popularność TikToka w działaniach reklamodawców. Serwis promuje zarówno globalne, jak i małe, lokalne biznesy

    Ubiegły rok, zdominowany przez pandemię i lockdown, spowodował skokowy wzrost konsumpcji treści w social mediach. Na tym trendzie skorzystał także TikTok, który króluje w globalnych zestawieniach najczęściej pobieranych aplikacji. W Europie TikTok ma już 100 mln aktywnych kont i ta liczba stale rośnie. To z kolei przekłada się na jego potencjał reklamowy, zwłaszcza że TikTok udostępnia rozwiązania, które wspierają w komunikacji z użytkownikami każdy biznes, niezależnie od branży i wielkości.