Newsy

Nowa strategia Komisji Europejskiej oznacza wysyp inwestycji budowlanych w ciągu kolejnych 10 lat. Renowacji wymaga większość domów w Polsce

2020-12-03  |  06:25

Nowa strategia Komisji Europejskiej na rzecz fali renowacji zakłada, że do 2030 roku odnowionych zostanie 35 mln budynków w Europie. Ma to zwiększyć ich efektywność energetyczną, czego efektem ma być m.in. poprawa jakości życia mieszkańców oraz zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych w Europie. Nowa strategia wiąże się jednak z bardzo ambitnym celem inwestycyjnym, a więc zwiększonym zapotrzebowaniem na usługi budowlane. Branża w Polsce już dziś zmaga się z niedoborem pracowników, co przy zwiększonym popycie może okazać się poważnym problemem, który w dodatku może doprowadzić do wzrostu kosztów całej inwestycji.

Strategia Komisji Europejskiej na rzecz fali renowacji budynków ma bardzo ambitne założenia. Renowacja 35 mln budynków w Europie do 2030 roku to bardzo dużo. W Polsce mamy 5–6 mln budynków mieszkalnych, z czego 70 proc. wymaga jakiejś formy renowacji, a około 38 proc. całkowitego docieplenia – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Paweł Kisiel, prezes Grupy Atlas. – Przy założeniu, że połowa budynków mieszkalnych zostanie poddana renowacji, to potrzebne jest tempo, które pozwoli poddać renowacji 2,5–3 mln budynków przez dziewięć lat. Przyspieszenie musi być znaczne, bo dziś rocznie około 60 tys. budynków poddajemy renowacji związanej z termomodernizacją.

Przyspieszenie musi nastąpić w całej UE – w ciągu najbliższych 10 lat KE zamierza co najmniej dwukrotnie zwiększyć wskaźniki renowacji. To może stanowić impuls dla sektora budowlanego oraz stworzyć w nim nawet 160 tys. dodatkowych zielonych miejsc pracy. Jak podkreśla prezes Grupy Atlas, będzie to jednak bardzo duże wyzwanie w skali Europy, ale i Polski. Będzie to wymagało zarówno znacznych nakładów finansowych, jak i organizacji zasobów ludzkich.

Dla branży budowlanej nadchodzą bardzo dobre czasy, bo wzrośnie popyt. Jednak bez przygotowania odpowiedniego zasobu ludzkiego do wykonywania tych prac, a w Polsce już istnieje problem braku siły roboczej, niewiele z tego wyjdzie. Nie będziemy w stanie zbyt mocno przyspieszyć tych inwestycji – ocenia Paweł Kisiel. – Konsekwencją braku wykwalifikowanej kadry pracowników będzie oczywiście wzrost kosztów termomodernizacji. Z punktu widzenia inwestorów indywidualnych, właścicieli domów, które wymagają docieplenia, to będzie stanowiło pewną barierę. Ceny za pracę i materiały budowlane znacznie wzrosną i nie będzie oczekiwanego zwrotu z inwestycji. Termomodernizacja będzie po prostu nieopłacalna ekonomicznie.

Rolą państwa będzie więc stworzenie zachęt w postaci dotacji lub korzyści podatkowych, by ludzie podjęli się renowacji budynków. Dziś takie wsparcie można uzyskać w ramach programu Czyste Powietrze.

Ten program jest cały czas modyfikowany ze względu na nadmiar biurokracji, która odstraszała wnioskodawców. Zostały już poczynione pewne kroki w kierunku zmiany systemu na bardziej przyjazny, niemniej jednak to wszystko będzie wymagało pewnej dojrzałości. Myślę, że rząd powinien bardziej śmiało podejść do tego zagadnienia, zarówno w aspekcie podatkowym, jak i wsparcia finansowego dla tej części społeczeństwa, która jest wykluczona energetycznie i której najnormalniej w świecie nie stać na termomodernizację – zaznacza prezes Grupy Atlas.

Według szacunków Komisji Europejskiej w Europie jest 34 mln osób wykluczonych energetycznie, których nie stać na to, aby ogrzać swój dom do odpowiedniej, komfortowej temperatury. Dlatego właściwa polityka publiczna jest tu kluczowa. Tym bardziej że budynki odpowiadają za około 40 proc. zużycia energii w Unii Europejskiej i 36 proc. emisji gazów cieplarnianych, a tylko 1 proc. poddaje się co roku renowacji pod kątem efektywności energetycznej. Przyspieszenie tempa w tym zakresie ma istotne znaczenie dla osiągnięcia neutralności klimatycznej w Europie do 2050 roku.  

– W Polsce emisja CO2 na metr kwadratowy budynku mieszkalnego jest ponad dwa razy wyższa od średniej unijnej. Dzisiaj świat żyje pandemią COVID-19, ale nie można zapominać, że choroby wywołane przez zanieczyszczenie powietrza pochłaniają znacznie więcej istnień ludzkich niż koronawirus. Oczywiście nie w tak krótkim czasie, ale jednak rocznie z tego powodu umiera znacznie więcej osób. Wystarczy udać się do mniejszej miejscowości w okresie grzewczym i pospacerować – w niektórych miejscach po prostu nie da się oddychać – podsumowuje Paweł Kisiel.

Kryzys związany z COVID-19 uwidocznił znaczenie budynków w codziennym życiu i ich słabe strony. W dobie pandemii dom stał się głównym miejscem codziennego życia milionów Europejczyków.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Finanse

Kobiety wciąż rzadko zasiadają we władzach spółek giełdowych. Celem jest podwojenie ich udziału do 2030 roku

Kobiety stanowią tylko 15,5 proc. członków zarządów i rad nadzorczych największych spółek giełdowych w Polsce. Co więcej, na koniec 2020 roku w ponad połowie spółek wchodzących w skład indeksu WIG20, mWIG40 i sWIG80 zarząd składał się wyłącznie z mężczyzn – wynika z danych 30% Club Poland. – Kompetentnych kobiet nie brakuje, tylko trzeba stworzyć równe szanse na to, aby mogły one awansować i pokazać swój potencjał – mówi Milena Olszewska-Miszuris, inicjatorka i Co-Chair klubu. Organizacja stawia sobie ambitny cel i chce, aby udział kobiet w najważniejszych organach spółek wynosił co najmniej 30 proc. do 2030 roku. Badania pokazują, że spółki, które mają więcej kobiet we władzach, działają lepiej.

Ochrona środowiska

Ministerstwo Finansów chce przyspieszyć rozwój zielonych obligacji komunalnych i korporacyjnych. Pracuje nad ułatwieniami dla emitentów

Zielone obligacje cieszą się rosnącą popularnością. Z tego rodzaju finansowania dłużnego coraz śmielej korzysta sektor prywatny, jak i publiczny – rządy, samorządy i spółki komunalne. Polska jako pierwszy kraj na świecie wyemitowała już w 2016 roku zielone obligacje skarbowe, które spotkały się z olbrzymim zainteresowaniem, a do tej pory miały miejsce już cztery takie emisje. – Chcemy przekuć ten sukces również na rozwój segmentu zielonych obligacji komunalnych i korporacyjnych. Przygotowujemy analizę dotyczącą tego, jak możemy to zrobić i jakich narzędzi użyć, aby ten rynek się w Polsce rozwijał – mówi Katarzyna Szwarc, pełnomocniczka rządu ds. strategii rozwoju rynku kapitałowego w MF. Jak zapowiada, wyniki tych analiz mogą się pojawić jeszcze przed końcem tego roku.

Farmacja

Ozdrowieńcy szukają sposobów na poprawę zdrowia po COVID-19. Sektor hotelowy wprowadza dla nich tzw. turnusy pocovidowe

Hotele, które posiadają odpowiednie technologie i zaplecze medyczne, mogą z powodzeniem włączyć się w proces rekonwalescencji pocovidowej. Zwłaszcza że służba zdrowia w Polsce coraz wyraźniej zmierza w kierunku decentralizacji, a rozwój telemedycyny i zdalnej opieki w czasie pandemii już w pełni to umożliwia. Na Warmii i Mazurach – gdzie powstał w tym roku klaster „Zdrowe Życie”, ukierunkowany na rozwijanie turystyki medycznej – w ramach pilotażu ruszą niedługo pierwsze turnusy pocovidowe dla ozdrowieńców, którzy borykają się m.in. z problemami kardiologicznymi.

Konsument

Deweloperzy budują bardziej przestronne mieszkania z balkonami lub tarasami. To przez coraz wyższe wymagania kupujących

Czteropokojowe mieszkanie o powierzchni przynajmniej 60 mkw., na parterze i z własnym ogródkiem, najlepiej w sąsiedztwie terenów zielonych – takiego lokum szuka statystyczna polska rodzina z dziećmi, którą pandemia COVID-19 skłoniła do przeprowadzki i poszukiwania większego mieszkania. – Pandemia wpłynęła na takie zachowania prozdrowotne, wielu klientów pyta nas, czy w inwestycji są miejsca przeznaczone na rowery albo baterie do ładowania aut elektrycznych – mówi Przemysław Andrzejak, prezes Royal Sail Investment Group. Jak wskazuje, na rynku ciągle rośnie też udział mieszkań kupowanych w celach inwestycyjnych, z przeznaczeniem na wynajem.