Newsy

Od września zmieni się model kształcenia nauczycieli przedszkoli i klas I–III. Będzie większy nacisk na nauczanie praktyczne

2019-08-05  |  06:30
Mówi:dr Katarzyna Wiśniewska-Borysiak
Funkcja:menadżer kierunku pedagogika, wykładowca
Firma:Wyższa Szkoła Bankowa w Toruniu
  • MP4
  • W Polsce systematycznie przybywa zarówno przedszkoli i punktów przedszkolnych, jak i dzieci w wieku 3–6 lat objętych obowiązkiem nauczania przedszkolnego – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. W poprzednim roku szkolnym działalność prowadziło w sumie 22 tys. takich placówek, a ich liczba wzrosła o ponad 300. Kandydaci na nauczycieli przedszkola i klas I–III szkoły podstawowej od października – zgodnie z wymogami MEN – zostaną już objęci nowym standardem kształcenia, w którym większy nacisk ma zostać położony m.in. na nauczanie praktyczne. Uczelnie wyższe będą z kolei mogły kształcić w tym zawodzie w ramach jednolitych studiów magisterskich. 

    – Zmiana dotychczasowych przepisów w zakresie kształcenia nauczycieli przedszkolnych i wczesnoszkolnych wiąże się przede wszystkim z tym, że od 1 października 2019 roku kształcenie przygotowujące do wykonywania zawodu nauczyciela przedszkola i klas I–III szkoły podstawowej może być prowadzone na jednolitych studiach magisterskich, na kierunku pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Katarzyna Wiśniewska-Borysiak, wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu, menadżer kierunku Pedagogika.

    W nadchodzącym roku akademickim 2019/2020 zmieni się standard kształcenia nauczycieli przedszkola i klas IIII szkoły podstawowej. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego od października uczelnie wyższe będą mogły kształcić w tym zawodzie w ramach jednolitych studiów magisterskich o ściśle określonym kierunku „pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna”.

    Większy nacisk w tym procesie ma też zostać położony na kształcenie praktyczne i dostosowywanie nauczania do specjalnych potrzeb edukacyjnych uczniów. Kandydaci, którzy będą w przyszłości wykonywać ten zawód, będą pełnili dwie kluczowe role: nauczyciela-dydaktyka i nauczyciela-wychowawcy. W związku z tym powinni być przygotowani do pracy zarówno w obszarze dydaktycznym, jak i wychowawczo-społecznym.

    – W obszarze dydaktycznym najważniejsze jest, aby przyszli nauczyciele potrafili skutecznie przekazywać wiedzę, zainteresować tematem zajęć, potrafili wyjaśnić, dlaczego uczniowie mają się nauczyć danego materiału. Wreszcie ważne, żeby przygotowywali uczniów do samokształcenia, aby oni umieli samodzielnie zdobywać wiedzę, analizować ją, przetwarzać, przyswajać ze zrozumieniem. W obszarze społeczno-wychowawczym liczy się to, aby przyszli nauczyciele potrafili rozpoznawać indywidualne potrzeby uczniów, reagować w trudnych, konfliktowych sytuacjach i aby kształtowali w uczniach postawy prospołeczne, chociażby takie, jak zaangażowanie czy empatia – wymienia Katarzyna Wiśniewska-Borysiak.

    Zmiany w dotychczasowym modelu kształcenia nauczycieli przedszkola i klas IIII szkoły podstawowej wiążą się z wygaśnięciem dotychczas obowiązujących przepisów regulujących te kwestie, ponieważ w październiku ubiegłego roku zastąpiła je tzw. Konstytucja dla nauki (Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce). Ta wprowadziła nowe standardy kształcenia w programach studiów przygotowujących nie tylko do zawodu nauczyciela, lecz także m.in. lekarza, farmaceuty, pielęgniarki i architekta.

    – Kompleksowe przygotowanie nauczycieli jest tak ważne, ponieważ w swojej pracy mają do czynienia przede wszystkim z człowiekiem, który ma określone potrzeby i oczekiwania. Dlatego studenci – w toku jednolitych studiów magisterskich na kierunku pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna – powinni być przygotowywani nie tylko w obszarze wychowawczym czy dydaktycznym, lecz także badawczo-diagnostycznym, językowo-komunikacyjnym, informacyjno-medialnym czy też autorefleksyjnym i autoewoluacyjnym – mówi Katarzyna Wiśniewska-Borysiak.

    Ekspert i wykładowca toruńskiej WSB podkreśla, że studia muszą też kształtować w nauczycielach umiejętność samodoskonalenia, ciągłego rozwoju, systematycznej oceny swoich kwalifikacji i ich ciągłego podnoszenia. Tylko w ten sposób, doskonaląc swój warsztat pracy, będą mogli przeciwdziałać wypaleniu zawodowemu.

    Główny nacisk powinien być też położony na praktyczność kształcenia – tzn. że studia mają nie tylko wyposażać nauczycieli w wiedzę, lecz także stwarzać okazje do wykorzystania jej w praktyce. Dlatego zajęcia powinny się odbywać nie tylko w murach uczelni, lecz także w przedszkolach i szkołach, dzięki czemu przyszli nauczyciele zdobędą pierwsze zawodowe doświadczenia.

    – Absolwenci jednolitych studiów magisterskich na tym kierunku odnajdą się w pracy z dziećmi w młodszym wieku szkolnym i przedszkolnym. Perspektywy pracy są dla nich dobre, co wynika z uwarunkowań społeczno-demograficznych i instytucjonalnych związanych ze wzrostem liczby publicznych i niepublicznych punktów przedszkolnych, przedszkoli oraz tworzonych oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych – mówi Katarzyna Wiśniewska-Borysiak.

    Również dane GUS potwierdzają, że w Polsce systematycznie rośnie zarówno liczba przedszkoli i punktów przedszkolnych, jak i dzieci w wieku 36 lat objętych obowiązkiem kształcenia przedszkolnego. W roku szkolnym 2017/2018 działalność prowadziło w sumie 22,0 tys. formalnie zarejestrowanych placówek wychowania przedszkolnego, a w porównaniu z poprzednim rokiem ich liczba zwiększyła się o 0,3 tys. Uczęszczało do nich prawie 1,4 tys. dzieci – o 62 tys. więcej niż w roku poprzednim. Natomiast w 14 571 szkołach podstawowych kształciło się w ubiegłym roku szkolnym w sumie 2,7 mln uczniów.

    Co istotne, zmiany w systemie kształcenia nauczycieli, które wejdą w życie z 1 października br., obejmą tylko osoby rozpoczynające studia w nadchodzącym roku akademickim 2019/2020. Natomiast ci, którzy rozpoczęli studia (pierwszego lub drugiego stopnia) przed tym terminem, kontynuują kształcenie na dotychczasowych zasadach.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Konkurs Polskie Branży PR

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Ochrona środowiska

    Kwestie środowiskowe stają się coraz ważniejsze dla firm. Wciąż niewiele z nich liczy jednak swój ślad węglowy

    Rośnie znaczenie dekarbonizacji i ochrony środowiska w działalności przedsiębiorstw. W 2023 roku wyniósł on 61 punktów, podczas gdy 50 oznacza odczyt neutralny, a to, co powyżej – pozytywny. To wynik pierwszego odczytu Indeksu Dekarbonizacji Polskiej Gospodarki, który opracowują Fundacja Instrat, spółka Qemetica i Pracodawcy RP na podstawie ankiet przeprowadzonych wśród firm członkowskich tej organizacji. W kwestie ekologii angażują się przede wszystkim średnie i duże firmy, znacznie rzadziej najmniejsze podmioty. Podobne dysproporcje widać w liczeniu śladu węglowego i raportowaniu tego rynkowi. Eksperci podkreślają, że w przyszłości działania na rzecz dekarbonizacji i ochrony środowiska mogą mieć kluczowe znaczenie dla wyników finansowych i perspektyw rozwoju przedsiębiorstw.

    Surowce

    Rynek znów wierzy w obniżki stóp w USA po wakacjach, w Polsce się na nie nie zanosi. To zwiastuje umocnienie złotego, osłabienie dolara i wzrost cen złota

    Banki centralne na całym świecie rozpoczęły lub niebawem rozpoczną obniżki stóp procentowych. Wyjątkiem jest NBP, którego prezes zarzeka się, że przed 2026 rokiem spadku stóp nie będzie. Rosnąca różnica między polskimi a zagranicznymi stopami procentowymi przełoży się na dalsze umocnienie złotego, który i tak w ostatnich miesiącach zaskakuje siłą. Zdaniem Jarosława Niedzielewskiego z Investors TFI zmusi to Radę Polityki Pieniężnej do obniżek stóp wcześniej, niż sama obecnie deklaruje. Z kolei gorsze dane z amerykańskiego rynku pracy sprawiły, że rynki znów uwierzyły w trzy obniżki stóp za oceanem w tym roku, a pierwsza miałaby nastąpić we wrześniu. To osłabi dolara i powinno podbić ceny złota.

    Firma

    Małe i średnie firmy w UE zbyt wolno się cyfryzują. Polskie przedsiębiorstwa dużo poniżej unijnej średniej

    „Droga ku cyfrowej dekadzie”, czyli program polityki transformacji cyfrowej UE, zakłada, że do 2030 roku ponad 90 proc. unijnych MŚP osiągnie co najmniej podstawowy poziom wskaźnika wykorzystania technologii cyfrowych. Dziś postęp w tej dziedzinie w krajach członkowskich Komisja Europejska ocenia jako zbyt wolny i nierównomierny. Polskie mikro-, małe i średnie firmy mają do osiągnięcia tego celu wyjątkowo długą drogę. – Trzy kluczowe bariery to brak wiedzy, czasu i świadomości na temat narzędzi dostępnych na rynku. Natomiast koszt korzystania z narzędzi cyfrowych paradoksalnie w tej chwili nie jest już duży – wskazuje Renata Żukowska, wiceprezeska Fundacji LBC Business Women Foundation.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów

    Szkolenia

    Akademia Newserii

    Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.