Newsy

Polska będzie wdrażać najnowsze systemy zarządzania ruchem lotniczym i zwiększy liczbę kontrolerów. Przyszłością są drony

2018-07-11  |  06:30
Mówi:Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego

Janusz Janiszewski, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej

  • MP4
  • Będziemy wzmacniać inwestycje w nowoczesne technologie, w tym w systemy do zarządzania trajektoriami 4D czy drony – zapowiada Janusz Janiszewski, nowo powołany prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Nowoczesne technologie mają pomóc polskiemu rynkowi lotniczemu dogonić europejską czołówkę. Zdaniem Mikołaja Wilda, pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego, zwłaszcza w sektorze dronów Polska ma szansę stać się liderem w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Inwestycje są konieczne, bo ruch lotniczy w Polsce dynamicznie rośnie.

    – Nadzór nad ruchem lotniczym, który sprawuje PAŻP, jest dziedziną lotnictwa bardzo otwartą na innowacje, możemy mówić o rozwoju sektora statków bezzałogowych, czyli sektora dronowego. Polska ma tu szansę odgrywać rolę lidera w Europie Środkowo-Wschodniej – podkreśla w rozmowie z agencją  informacyjną Newseria Biznes Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego.

    W 2017 roku na modernizację i budowę nowoczesnej infrastruktury lotniczej PAŻP wydała rekordowe 230 mln złotych. To największy w historii budżet inwestycyjny. Część tych środków trafiła na innowacyjne technologie nawigacyjne, np. instalację systemu GBAS (Ground Based Augmentation System), która umożliwia  równoczesne zapewnienie podejść do lądowania, czy elastyczność w projektowaniu procedur dolotowych na lotniskach.

     Naszym celem jest przede wszystkim realizacja i wzrost w służbach ruchu lotniczego, związany z gwałtownym wzrostem ruchu lotniczego, czyli obsługa w trakcie okresu letniego. Równolegle będą musiały się odbywać inwestycje w nowoczesne technologie. Będziemy budować nowe ośrodki badawczo-rozwojowe, które pozwolą nam na ich wytworzenie – zapowiada Janusz Janiszewski, nowy prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

    Eksperci podkreślają, że oprócz inwestycji w nowe technologie konieczny jest też wzrost liczby kontrolerów, adekwatny do intensywnego ruchu lotniczego. PAŻP odnotowuje dwucyfrowe przyrosty ruchu terminalowego rok do roku. Jednocześnie poprawia się punktualność operacji lotniczych wykonywanych w polskiej przestrzeni powietrznej. W 2017 roku opóźnienia były na rekordowo niskim poziomie – średni czas został zredukowany do 0,1 minuty (Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej zakładała redukcję do 0,23 minuty). Aby utrzymać takie wskaźniki, konieczne jest zwiększenie zatrudnienia.

    – Musimy zainwestować w nowoczesną technologię, tak żeby móc dogonić tych największych. Powinniśmy to zrealizować. Jesteśmy szóstym rynkiem UE, a produktywność naszych służb żeglugi powietrznej jest jedną z najwyższych w całej UE – zaznacza Janusz Janiszewski.

     Zwiększenie liczby kontrolerów, tak aby wszystkie stanowiska były w sposób trwały obsadzone, abyśmy byli przygotowani nawet na radykalny wzrost ruchu lotniczego nad Polską, to jedno z głównych zadań Agencji – dodaje Mikołaj Wild.

    Ruch lotniczy nad Polską stale rośnie. Dane PAŻP wskazują, że w 2017 roku obsłużono 793 tys. operacji lotniczych, przy 755 tys. rok wcześniej, co oznacza ok. 5-proc. wzrost. W pierwszych pięciu miesiącach 2018 roku operacji było już 318 tys. Rośnie liczba pasażerów (w 2017 roku wzrost o 17 proc.), co odczuwa większość lotnisk regionalnych.

    Polski rynek lotniczy jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się w całej UE. Wzrosty sięgają 11 proc. Dlatego będziemy wzmacniać procesy inwestycyjne w nowoczesne technologie, w tym nowoczesne systemy zarządzania ruchem lotniczym, polegające na zarządzaniu trajektoriami 4D. To także inwestycje związane z systemami zarządzania autonomicznymi pojazdami, w tym dronami – zapowiada Janusz Janiszewski.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Sport

    Siłownie i kluby fitness szykują się na przyjęcie klientów od 6 czerwca. Z ich usług tuż po otwarciu chce skorzystać 9,5 mln Polaków

    W trakcie lockdownu 43 proc. Polaków ograniczyło swoją aktywność fizyczną, głównie ze względu na zamknięcie obiektów sportowych. Prawie 40 proc. nie podjęło żadnej aktywności w ciągu ostatnich 30 dni – wynika z badania MultiSport Index Pandemia. Optymistyczne jest jednak to, że 85 proc. Polaków, czyli ok. 27 mln osób, zamierza ćwiczyć częściej po zakończeniu pandemii, a aż 9,5 mln planuje skorzystać z obiektów sportowo-rekreacyjnych tuż po ich ponownym otwarciu. Siłownie, baseny i kluby fitness przygotowują się już do przyjęcia klientów w nowym reżimie sanitarnym, co nastąpi od 6 czerwca.

    IT i technologie

    Druk 3D niezastąpiony w czasie pandemii. Mimo to wiele mniejszych firm może nie przetrwać kryzysu

    Trudności z logistyką i dostawami do klientów, ograniczenie dostępności komponentów produkowanych w Azji – to problemy, które branża technologiczna odczuła w związku z rozwojem pandemii. – Niektóre firmy mogą tego nie przetrwać – mówi Mariusza Babula z firmy Zortrax. W długim terminie kryzys związany z koronawirusem może mieć jednak dobroczynny wpływ na rynek. Drukarki 3D w czasie pandemii okazały się niezastąpione w produkcji środków ochrony osobistej dla personelu medycznego z uwagi na krótki czas realizacji zamówień. Wzrosła więc świadomość roli druku 3D w produkcji.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Konsument

    Polacy coraz chętniej wybierają diety pudełkowe. Po okresie pandemii firmy cateringu dietetycznego mogą liczyć na wzrost sprzedaży

    Pandemia i przymusowa izolacja sprzyjają tyciu. Przeciętny Polak przybierał na wadze średnio 0,5 kilograma tygodniowo. To paradoksalnie dobra wiadomość dla dietetycznych firm cateringowych, które odrabiają straty z marca i kwietnia. O ile do Wielkanocy ich spadki w zamówieniach sięgały nawet 50 proc., o tyle obecnie popyt znacznie się zwiększył. – Te firmy zostały o wiele mniej dotknięte skutkami koronawirusa niż pozostała część branży HoReCa – ocenia Marek Lekki, prezes Stowarzyszenia Przedsiębiorców Branży Cateringu Dietetycznego. Perspektywy dla rynku są optymistyczne.

    Uroda

    Stres związany z pandemią koronawirusa może powodować łysienie. W ostatnim czasie do trychologów zgłasza się coraz więcej osób z tym problemem

    Jedną z częstych przyczyn wypadania włosów jest permanentny stres. Lęk i życie w napięciu negatywnie wpływają na kondycję całego organizmu, a co za tym idzie – osłabiają włosy i powodują liczne problemy skóry głowy. Włosy są bowiem barometrem odzwierciedlającym ogólny stan zdrowia psychicznego i fizycznego. Czynnikiem, który napędza stres, jest pandemia koronawirusa, która spowodowała, że wielu osobom od kilku tygodni stale towarzyszą stres i niepewność. W ostatnich dniach do gabinetów trychologów zgłasza się coraz więcej osób z problemem utraty włosów.