Newsy

Ponad 9 tys. elektrycznych aut na drogach. Polska jednym z nielicznych krajów bez dopłat do ich zakupu

2020-02-18  |  06:25

Uruchomienie rządowych dopłat do zakupu pojazdów elektrycznych będzie istotnym wsparciem dla wzrostu sprzedaży. Mimo to rząd zapowiedział, że będą one niższe, niż pierwotnie zakładano. – Jesteśmy jednym z ostatnich państw, które nie wprowadziły jeszcze takiego systemu – mówi Maciej Mazur z PSPA. Do rozwoju tego segmentu rynku motoryzacyjnego z pewnością przyczyniłoby się również wprowadzenie e-taryfy za energię elektryczną, dzięki której operatorom stacji ładowania będzie się opłacało w nie inwestować, oraz wdrożenie do polskiego prawa unijnej dyrektywy, która zapewni infrastrukturę do ładowania w budynkach mieszkalnych i użyteczności publicznej.

Jak pokazuje ostatni „licznik elektromobilności” uruchomiony przez PSPA i PZPM, z końcem stycznia br. w Polsce było zarejestrowanych łącznie 9099 samochodów osobowych z napędem elektrycznym. 60 proc. z nich (5415 sztuk) stanowiły pojazdy w pełni elektryczne, a pozostałą część (3684 sztuk) hybrydy typu plug-in. Tylko w styczniu na polskim rynku zarejestrowano 462 nowe auta z napędem elektrycznym, co stanowi blisko 200-proc. wzrost w porównaniu ze styczniem 2019 roku.

Jesteśmy cały czas na początkowym etapie rozwoju elektromobilności i wciąż jest wiele do zrobienia, żeby dojść do poziomu miliona samochodów elektrycznych. Jesteśmy w stanie osiągnąć go dopiero po 2030 roku. Ale i to będzie wymagać wytężonej pracy – mówi agencji Newseria Biznes Maciej Mazur, prezes Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

Przy optymalnym wykorzystaniu środków z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu do 2025 roku liczba elektryków w optymistycznym wariancie może sięgnąć ok. 300 tys. – szacują PSPA i firma doradcza Frost & Sullivan w raporcie „Polish EV Outlook 2019”. Osiągnięcie poziomu miliona elektryków jest możliwe pięć lat później i przy dodatkowym wsparciu, np. czasowym zwolnieniu z VAT.

Decydujące dla tej liczby będą jednak właśnie dopłaty z FNT. Były resort energii zaproponował dopłatę w wysokości 37,5 tys. zł do zakupu pojazdu elektrycznego i 150 tys. zł do infrastruktury ładowania, ale już mówi się o ich ograniczeniu nawet o połowę.

Potrzebujemy stabilnych przepisów, które pozwolą jasno stwierdzić, w którym kierunku zmierzamy. Są też wyzwania związane ze specjalną taryfą dystrybucyjną, tzw. e-taryfą, której wprowadzenie postulujemy. Ona odciąży tych, którzy rozwijają ten rynek na pierwszym etapie, czyli  operatorów stacji ładowania – mówi Maciej Mazur.

W przypadku szybkich ładowarek na prąd stały o mocy 50 kW, które są niezbędne do poruszania się samochodami elektrycznymi na dłuższych trasach, stałe opłaty dystrybucyjne za energię elektryczną wynoszą obecnie ok. 1 tys. zł miesięcznie i są zbyt wysokie dla operatorów infrastruktury ładowania. To w praktyce uniemożliwia rozbudowę infrastruktury na większą skalę, konieczną do szerszej popularyzacji elektryków, i stanowi w Polsce jedną z głównych barier dla rozwoju niskoemisyjnego transportu.

Co istotne, operatorzy sieci stacji ładowania w innych krajach UE (np. we Francji czy Holandii) ponoszą niższe koszty utrzymania infrastruktury. Dlatego też PSPA – wspólnie z przedstawicielami branży – złożyło do resortu energii projekt zmian, które mają na celu utworzenie specjalnej e-taryfy dla elektromobilności, pozbawionej stałej opłaty dystrybucyjnej przy trzykrotnie wyższych opłatach zmiennych dystrybucyjnych.

Zaproponowaliśmy specjalną, progresywną e-taryfę, która będzie dopasowana do tego, w jakim momencie znajduje się rynek – mówi Maciej Mazur.

Jak podkreśla, ważna dla rynku jest również implementacja unijnej dyrektywy EPBD 2018/844, na co Polska ma czas do 10 marca br. Zgodnie z nowymi przepisami w budynkach mieszkalnych, zarówno nowych, jak i poddawanych renowacji, będzie wymagana odpowiednia infrastruktura kanałowa, umożliwiająca zainstalowanie na późniejszym etapie okablowania i punktów ładowania pojazdów elektrycznych. Z kolei w przypadku budynków niemieszkalnych dyrektywa nakazuje zapewnienie minimalnej liczby punktów ładowania.

Każdy nowy obiekt użyteczności publicznej będzie musiał 20 proc. miejsc przygotować pod rozwój elektromobilności – mówi Maciej Mazur.

Implementacja europejskiej dyrektywy do polskiego prawodawstwa jest istotna o tyle, że – według „Barometru Nowej Mobilności 2019/2020” – aż 92 proc. kierowców samochodów elektrycznych preferuje ładowanie swoich pojazdów właśnie w miejscu zamieszkania.

Do rozwiązania wciąż pozostają też kwestie związane z podatkami, rozliczaniem energii elektrycznej, gdy w domu chcemy ładować służbowy samochód elektryczny – wskazuje prezes Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. – Niezależnie od tego, czy będziemy mieć milion czy 300 tys. elektryków, wciąż trzeba zrobić bardzo wiele, żeby te cele zrealizować, bo polskie miasta i ich mieszkańcy potrzebują zeroemisyjnego transportu. To nie są skomplikowane rzeczy, tylko małe kroczki, które  trzeba wykonać, żeby zdynamizować cały proces.

Jak podkreśla prezes Krajowej Izby Gospodarczej Andrzej Arendarski, rozwój elektromobilności to również wyzwanie dla polskich firm z branży motoryzacyjnej. W interesie producentów samochodów i podzespołów samochodowych jest to, aby aktywnie włączyć się w ten proces.

Upatruję szans dla polskiego przemysłu w kooperacyjnym włączeniu się do całego łańcucha dostaw dla elektromobilności. My już w tej chwili to robimy: produkujemy zarówno samochody jako wytwór finalny, jak i mnóstwo podzespołów, z którymi jeżdżą najbardziej znane marki na świecie. Podobnie widzę przyszłość polskiego przemysłu elektromobilnego – mówi Andrzej Arendarski. – Musimy z jednej strony wyprodukować te samochody, a z drugiej – zapewnić dostęp do energii. I to jest wciąż wielki problem, żeby była to energia czysta, niepochodząca z węgla i dystrybuowana w całej Polsce tak, żeby każdy właściciel samochodu elektrycznego nie miał problemów z naładowaniem akumulatora.

Więcej na temat
Transport W Polsce jest ponad 1 tys. ładowarek dla samochodów elektrycznych. W Niemczech ich liczba przekracza już 20 tys. Wszystkie newsy
2020-01-24 | 06:25

W Polsce jest ponad 1 tys. ładowarek dla samochodów elektrycznych. W Niemczech ich liczba przekracza już 20 tys.

Wszystkie auta z napędem alternatywnym, mimo dynamicznych wzrostów sprzedaży, wciąż stanowią raptem kilka procent zarówno polskiego, jak i europejskiego rynku. Klienci
Transport Konsumenci czekają na uruchomienie dopłat do elektrycznych aut. Rozszerzenie ich na firmy mogłoby trzy razy mocniej rozpędzić rynek
2020-01-17 | 06:15

Konsumenci czekają na uruchomienie dopłat do elektrycznych aut. Rozszerzenie ich na firmy mogłoby trzy razy mocniej rozpędzić rynek

Dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych finansowane z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu mają stymulować rozwój elektromobilności w Polsce. W najbliższych
Transport Zakup elektryka nie jest jeszcze opłacalny. Oszczędności w kosztach eksploatacji nie zawsze zrekompensują dwa razy wyższą cenę
2019-12-19 | 06:15

Zakup elektryka nie jest jeszcze opłacalny. Oszczędności w kosztach eksploatacji nie zawsze zrekompensują dwa razy wyższą cenę

Wzrost sprzedaży samochodów elektrycznych napędzają na razie głównie klienci flotowi i sektor publiczny, bo zainteresowanie klientów indywidualnych jest znikome. Obok
Transport Rządowe dopłaty napędzą sprzedaż aut elektrycznych. Chce z nich skorzystać nawet połowa polskich firm
2019-12-04 | 06:25

Rządowe dopłaty napędzą sprzedaż aut elektrycznych. Chce z nich skorzystać nawet połowa polskich firm

W życie wchodzi rządowy program dopłat do zakupu samochodów elektrycznych, który w pierwszym etapie obejmie nabywców indywidualnych. Ci mogą uzyskać 30 proc.
Transport Co piąta firma planuje w ciągu trzech lat zakup aut elektrycznych. Na razie rynek napędzają głównie zamówienia z sektora publicznego
2019-12-03 | 06:10

Co piąta firma planuje w ciągu trzech lat zakup aut elektrycznych. Na razie rynek napędzają głównie zamówienia z sektora publicznego

19 proc. przedsiębiorstw chce w najbliższych trzech latach kupić samochody elektryczne lub hybrydy typu plug-in – wynika z danych Arval Mobility Observatory. Jak pokazują
Transport Producenci aut przechodzą na hybrydy i elektryki. Wymuszają to nowe unijne normy emisji dwutlenku węgla
2019-09-30 | 06:20

Producenci aut przechodzą na hybrydy i elektryki. Wymuszają to nowe unijne normy emisji dwutlenku węgla

Od 2020 roku w Unii Europejskiej zaczną obowiązywać nowe restrykcje dla samochodów dotyczące emisji dwutlenku węgla. Większość producentów już się do nich

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Pierwszy na świecie pasażerski pociąg wodorowy może być produkowany w Polsce. Od przyszłego roku zacznie regularnie kursować w Niemczech

Produkowany w fabrykach Alstomu w Niemczech i Polsce Coradia iLint to pierwszy na świecie pasażerski pociąg z napędem wodorowym. To cichy i bezemisyjny pojazd, który emituje tylko wodę i parę wodną. Na zakup pociągów na wodór zdecydowały się już Niemcy, Austria, a także Francja i Włochy. Jeśli spłynęłyby także zamówienia z Polski, takie pojazdy mogłyby zastąpić pociągi o tradycyjnym napędzie. Dla Polski, której 74 proc. transportu kolejowego nadal opiera się na węglu, a duża część tras wciąż pozostaje niezelektryfikowana, wykorzystanie wodoru na kolei to szansa na znaczące redukcje emisji CO2, ale i szansa w globalnym wyścigu technologii wodorowych. Pojazd właśnie zadebiutował na polskich torach podczas testów eksploatacyjnych na torze koło Wrocławia.

Konsument

Złamana noga czy zapalenie wyrostka robaczkowego na zagranicznych wakacjach mogą kosztować kilkadziesiąt tysięcy euro. Odpowiednia polisa turystyczna pokryje te koszty

Mimo pandemii COVID-19 79 proc. Polaków planuje do końca sierpnia tego roku wyjechać na wakacje, a około połowy z nich wybierze podróż za granicę – wynika z raportu opublikowanego przez Europejską Komisję Podróży. Na tle innych europejskich nacji Polacy są największymi optymistami, jeśli chodzi o ryzyka związane z zagranicznymi wyjazdami. Warto jednak zainwestować w polisę turystyczną, która pozwoli – w razie potrzeby – przełożyć podróż na inny termin, a w razie choroby czy wypadku zapewni pomoc medyczną i pokryje jej koszty. W niektórych krajach koszty leczenia przykładowo w przypadku zapalenia wyrostka robaczkowego albo złamania nogi mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy euro. Warto się upewnić, czy polisa zawiera też ochronę na wypadek zarażenia koronawirusem.

Handel

Handel podrobionymi lekami dotyczy głównie aptek internetowych. W dobie COVID-19 skala fałszerstw wzrosła

Wartość podrabianych produktów farmaceutycznych w globalnym obrocie opiewa na 4 mld euro, a proceder ten jest napędzany przez silny popyt, wysokie marże zysku i niskie ryzyko wykrycia. Z raportu Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że liczba fałszywych lub wadliwych leków w obiegu wzrosła wraz z rozwojem aptek internetowych i rynku przesyłek – 96 proc. wszystkich skonfiskowanych podróbek znajdowało się właśnie w paczkach lub listach. Najczęściej były to antybiotyki i suplementy. W czasie pandemii pojawiły się także fałszywe testy, a nawet szczepionki na COVID-19.

Media i PR

Większość polskich internautów nie chce płacić za treści dostępne w sieci. Akceptowalna opłata to 10–20 zł miesięcznie

Ponad 80 proc. Polaków korzystających z internetu uważa, że treści dostępne w sieci powinny być bezpłatne, a 22 proc. jest gotowych płacić, ale za ograniczenie liczby wyświetlanych reklam – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Nie sprzyja to rozwojowi modeli subskrypcyjnych na rynku mediów, ale pod znakiem zapytania stawia także model biznesowy oparty na bezpłatnych treściach finansowanych z wpływów reklamowych. Jak podkreślają eksperci, dalszy scenariusz zależy od rozwoju rynku reklamy internetowej. W optymistycznym scenariuszu z płatnych serwisów informacyjnych za cztery lata będzie korzystać nawet połowa internautów.