Newsy

Premier Mateusz Morawiecki: Zakładamy scenariusz, że polska gospodarka będzie zamknięta przez dłuższy czas. Dopóki nie ma szczepionki, wszystko zależy od przestrzegania nałożonych ograniczeń

2020-04-01  |  06:35

We wtorek rząd ogłosił dodatkowe obostrzenia w celu ochrony przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Im dłużej potrwa pandemia, tym poważniej jej skutkami będą dotknięte gospodarki Polski i jej partnerów z Unii Europejskiej. Pierwsze skutki już widać: prognozy 10-proc. spadku PKB, wnioski o wakacje kredytowe i zmianę harmonogramu spłat, obniżki wynagrodzeń i zwolnienia. W obliczu braku szczepionki i lekarstwa jedynym sposobem na ograniczenie choroby i wywołanej przez nią recesji jest higiena i izolacja.

Budujemy różne scenariusze i wśród wielu zakładamy również ten, w którym polska gospodarka będzie zamknięta czas dłuższy, pewnie podobny jak gospodarka europejska. Życzyłbym sobie i wszystkim tego, żeby ten czas zamknięcia był jak najkrótszy, i cały czas mam poważne nadzieje, oparte również na analizach, że być może on będzie krótszy niż w Europie Zachodniej we Francji, Włoszech czy w Hiszpanii – podkreślił podczas konferencji premier Mateusz Morawiecki w odpowiedzi na pytanie agencji Newseria. – Ale czy tak się ostatecznie stanie, zależy od tego, czy będziemy przestrzegać tych rygorów, które dzisiaj nakładamy. Bezwzględna izolacja osób starszych i oczywiście, jeżeli przemieszczają się, utrzymywanie odpowiedniego dystansu i dezynfekowanie rąk.

Kolejne ograniczenia dotkną sklepy. Naraz będzie mogło w nich przebywać tylko tylu klientów, ile wynosi trzykrotność kas. Będą musieli robić zakupy w rękawiczkach, które powinien zapewnić sklep. Przed południem, w godzinach 10–12 w sklepach spożywczych i aptekach będą mogły przebywać tylko osoby po 65. roku życia, by nie narażać ich na kontakt z młodszymi potencjalnymi nosicielami. W weekendy nieczynne będą sklepy budowlane. Wychodzić można na krótko i w konkretnym celu oraz trzeba utrzymywać odległość minimum 2 metrów. Nieletnim musi towarzyszyć osoba dorosła. Wszystkie te ograniczenia mają zatrzymać rozwój pandemii, skrócić czas jej trwania i tym samym czas powrotu gospodarek do pełnego funkcjonowania. W każdym wypadku jednak straty dla gospodarki będą bolesne.

– Wpływ pandemii na gospodarkę światową, europejską i polską będzie ogromny. Bardzo wielu przywódców już dzisiaj mówi, że jest to kryzys największy od czasów II wojny światowej. Wiele osób w Stanach Zjednoczonych mówi, że jest to kryzys większy niż wszystko, co spotkało ten kraj od czasów wielkiej depresji w latach 1929–1933, a niektórzy już mówią, że będzie od niej gorszy – mówił prezes Rady Ministrów. – Już pojawiają się prognozy bezrobocia w USA na poziomie 30 proc., a podczas wielkiej depresji to było mniej więcej 25 proc. Dla nas bardzo ważne jest, jak szybko wyjdzie z tych tarapatów gospodarka europejska. Na cotygodniowych naradach Rady Europejskiej przedstawiam nasz plan, nasz punkt widzenia, wiele naszych porad jest przyjmowanych, przekazujemy sobie najlepsze praktyki. To nie jest czas na to, żeby się ścigać na to, kto ma lepsze rozwiązania.

W Stanach Zjednoczonych w tygodniu zakończonym 21 marca liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 3,283 mln, co oznacza wzrost o 3 mln. Jest to największy odczyt tego wskaźnika w historii USA. Jeśli to tempo się utrzyma, w ciągu kilku tygodni bezrobocie w tym kraju może osiągnąć wartość dwucyfrową.

W Polsce, jak poinformował Związek Banków Polskich, wpłynęło już 200 tys. wniosków o wakacje kredytowe od osób prywatnych i ponad 10,5 tys. wniosków o zmianę zasad finansowania od przedsiębiorstw. Zdaniem prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa w II kwartale roku należy liczyć się z recesją rzędu 5–10 proc., a do wzrostu gospodarka powróci dopiero na przełomie 2020 i 2021 roku. Zdaniem ekonomistów Banku Millennium w całym roku polska gospodarka może spaść o 3 proc. – a miała o ponad 3 proc. wzrosnąć.

– Naszych włoskich przyjaciół doświadczył los straszliwy. Dzisiaj liczba zgonów, ale też w szczególności te mechanizmy segregacji mówią nam: nakładajcie nowe obostrzenia, budujcie nowe izolatoria, nowe miejsca kwarantanny, nowe miejsca szpitalne. I to robimy. Dzisiaj dla osób z koronawirusem jest dostępnych już około 8–9 tys. miejsc, za chwilę będzie powyżej 10 tys. Wykorzystanych łóżek jest około 1,5 tys. – mówił Mateusz Morawiecki. –  Jeżeli będzie za chwilę 2–3 tys., cały czas te miejsca są, ale wiemy, że ten przyrost może być gwałtowny. Podchodzimy do tej sytuacji z bardzo dużą pokorą, ale jestem przekonany, że wspólnym wysiłkiem, jeżeli rzeczywiście w solidarny sposób będziemy przestrzegali tych zasad, to ograniczymy zasięg rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Finanse

Sytuacja epidemiologiczna w Polsce stopniowo się poprawia. Mimo to medycy i szpitale apelują o utrzymanie dotychczasowego wsparcia

Od wykrycia w Polsce pierwszego przypadku zachorowania na COVID-19 minęły trzy miesiące. Ponad 2,1 tys. osób wciąż jest hospitalizowanych. Mimo że sytuacja powoli się stabilizuje, zapotrzebowanie na środki ochrony osobistej, do dezynfekcji oraz środki czystości wciąż jest ogromne, znacznie większe niż jeszcze w styczniu czy lutym. Dlatego też szpitale i medycy apelują do darczyńców o utrzymanie dotychczasowego wsparcia, bez którego trudno im będzie walczyć z pandemią. Chodzi nie tylko o pomoc materialną, lecz również o pokazanie pracownikom medycznym, jak ważna jest ich praca.

Firma

Coraz więcej pracowników wraca z pracy zdalnej do biur. Pandemia zmieni model pracy i rynek najmu powierzchni biurowej

Po tygodniach pracy zdalnej biura przygotowują się na powrót pracowników. Kluczowe jest zapewnienie bezpieczeństwa osób w biurze, czyli m.in. odpowiedniego dystansu i dezynfekcji miejsc wspólnych. Zarządców biur może też wspomóc technologia, np. aplikacje, które pozwalają na bezdotykowe otwieranie drzwi czy sprawdzające liczbę osób w danym pomieszczeniu. Wraz z powrotem pracowników do biur wraca też zainteresowanie wynajmem powierzchni biurowej. – Dzisiaj jest dobra okazja, żeby podpisywać kontrakty ze względu na lepsze warunki niż jeszcze kilka miesięcy temu – ocenia Sebastian Świstak z Cavatina Holding.

 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Konsument

W sobotę teatry wznawiają działalność. Spektakle będą grane tylko dla połowy widowni

Od 6 czerwca teatry – podobnie jak kina, opery i filharmonie – mogą wznowić działalność w nowym reżimie sanitarnym. Spektakle przy udziale publiczności będą mogły odbywać się tylko przy maksymalnie połowie zajętych miejsc na widowni. Widzowie będą też zobowiązani do noszenia maseczek i podawania swoich danych osobowych. Część teatrów liczy się z tym, że widzowie nie będą szturmować spektakli ze względu na obawę przed zakażeniem. Obecny sezon spisują na straty, skupiając się na zintensyfikowaniu prób i z nadzieją na pełne otwarcie sezonu we wrześniu. Większość podkreśla też, że pandemia oraz związane z nią obostrzenia i wydatki powoduje spustoszenie w budżetach instytucji teatralnych.

Problemy społeczne

Polacy podczas pandemii docenili więzy rodzinne i kontakt z ludźmi. Brakowało im przestrzeni i dostępu do rozrywki

Pandemia i przymusowa izolacja sprawiły, że bardziej doceniamy wartość rodzinnych i przyjacielskich więzów – wynika z Barometru Providenta. Po zniesieniu obostrzeń większość z nas chce wrócić do dawnych przyzwyczajeń. Blisko połowa osób deklaruje, że w ciągu trzech najbliższych miesięcy zamierza spotykać się ze znajomymi częściej i regularniej. Inni już planują wakacyjne wyjazdy i zaległe badania lekarskie.