Newsy

Rodzinnej awantury przy świątecznym stole można uniknąć. Wystarczy kilka zasad skutecznej komunikacji

2017-12-21  |  06:10
Mówi:Ewa Kosowska-Korniak
Funkcja:ekspert ds. komunikacji społecznej
Firma:Wyższa Szkoła Bankowa w Opolu
  • MP4
  • Boże Narodzenie to święta spędzane zwykle w gronie najbliższych i rodziny. Przy tej okazji może się zdarzyć, że na jaw wyjdą napięcia, konflikty czy chowane przez lata urazy. Eksperci radzą, że dobrze jest stosować kilka zasad skutecznej komunikacji międzyludzkiej, aby tego uniknąć: nie poruszać tematów politycznych, wyłączyć telefony i telewizję, a przede wszystkim uważnie słuchać innych. – To jest czas bliskości, cieszenia się sobą, naprawiania relacji, słuchania i rozmawiania o uczuciach – podkreśla ekspert komunikacji społecznej Wyższej Szkoły Bankowej.

    – Przy świątecznym stole wszystko zależy od wzajemnych relacji. Albo nie mamy ze sobą o czym rozmawiać, jest cisza i strach przed odezwaniem się, bo każda rozmowa może się skończyć kłótnią, albo wręcz przeciwnie, celebrujemy święta, cieszymy się swoją obecnością, rozmawiamy na tematy ważne. Wszystko zależy od tego, jak układała się dotychczasowa komunikacja i relacje. Jeżeli są dobre, jest też prawdziwa, autentyczna rozmowa. Jeśli coś poszło nie tak, trzeba spróbować to naprawić, a pierwszym krokiem jest dobra komunikacja właśnie przy świątecznym stole – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Ewa Kosowska-Korniak, ekspert do spraw komunikacji społecznej, wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Opolu.

    Nierzadko w czasie świątecznych dni zamiast pozytywnych, świątecznych emocji pojawiają się chowane przez lata urazy, kłótnie i problemy z wzajemną komunikacją pomiędzy członkami rodziny.

    – Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że wszystko zależy od nas samych. Nie jesteśmy w stanie zmienić drugiej osoby, nie możemy wpłynąć na jej słowa, zachowania i postawy, ale za to można zmienić siebie w relacji z tą osobą. Komunikować się w taki sposób, żeby jakość rozmowy się poprawiła –podkreśla Ewa Kosowska-Korniak.

    Ekspertka podkreśla, że przy świątecznym stole przede wszystkim należy unikać polityki. To uniwersalny temat, na który każdy ma zazwyczaj coś do powiedzenia, ale z drugiej strony to też punkt zapalny i szybko może się stać zarzewiem konfliktu.

    – Dużo trudniej jest rozmawiać o tym, co w życiu najważniejsze, czyli o wartościach, rodzinie i swoich uczuciach, o tym, co jest dla nas ważne, jak się czujemy i na czym naprawdę nam zależy. Gdybyśmy komunikowali się w taki sposób, wtedy druga strona dużo lepiej by nas rozumiała. Jeżeli rozmowa przy świątecznym stole pójdzie w tym kierunku, będzie bezpieczna, spokojna, niepowtarzalna, a może będzie okazją do tego, żeby powiedzieć sobie coś bardzo ważnego, na co wcześniej nigdy nie było czasu – zauważa Ewa Kosowska-Korniak.

    Kolejna rzecz, której trzeba bezwzględnie unikać, to komunikacja w drugiej osobie. Hasła „Ty zawsze robisz coś nie tak”, „Ty nigdy nie dotrzymujesz słowa” i podobne przekazy w tym stylu prawie na pewno zostaną odebrane jako personalny atak, który skończy się kłótnią.

    – Mówmy o sobie, używajmy komunikatu „ja”. Zdanie „czuję się źle, kiedy nie dotrzymujesz danego mi słowa” brzmi zupełnie inaczej, to nie jest już atak na drugą osobę. Najczęstsze punkty zapalne w każdej rodzinie to hasła w rodzaju: „jesteś taki sam jak twój ojciec” albo „zachowujesz się tak jak twoja matka” – takich zdań nigdy w komunikacji rodzinnej nie używajmy – podkreśla Ewa Kosowska-Korniak.

    Nierzadko zdarza się, że używamy komunikatów nacechowanych negatywnie, podszytych dozą krytyki czy złośliwości. Dlatego zanim otworzymy usta, warto dwa razy się zastanowić, jaką intencję ma wypowiedź i jak może zostać odebrana przez drugą stronę.

    – Może się nam wydawać, że na przykład jesteśmy dowcipni, elokwentni i inteligencja przebija z naszych słów, podczas gdy jest to złośliwość podszyta zamiarem dokuczenia drugiej osobie i sprawia jej przykrość. Bądźmy świadomi tego, co chcemy przekazać i jaka intencja się za tym kryje – podkreśla Ewa Kosowska-Korniak.

    Nawet lekko przypalona potrawa, spóźnienie czy jedna niefortunna uwaga mogą się stać w święta zarzewiem konfliktu, dlatego bezwzględnie trzeba unikać krytykowania i oceny zachowania innych osób, drobnych złośliwości i nerwowej atmosfery.

    – Święta Bożego Narodzenia to czas, kiedy nie plotkujemy, nie bawimy się telefonami komórkowymi, wyłączamy inne przeszkadzacze typu telewizor, bo to są zagłuszacze naszej wzajemnej komunikacji. Jesteśmy całym sobą z drugą osobą, rozmawiamy o uczuciach, o tym, co ważne, cieszymy się swoją obecnością i bliskością – podkreśla Ewa Kosowska-Korniak.

    Ekspertka podkreśla, że chęć mówienia tylko i wyłącznie o sobie jest jedną z głównych barier skutecznej komunikacji. Równie ważne jest, aby okazać swoje zainteresowanie i uwagę rozmówcy.

    – Jeżeli ktoś potrafi dobrze słuchać, jest dobry w komunikacji rodzinnej i potrafi rozwiązywać pojawiające się problemy. Nauczmy się słuchać, ponieważ komunikacja musi być dwustronna – jedna osoba mówi, a druga słucha. Utrzymujemy kontakt wzrokowy, pochylamy się w stronę rozmówcy, słuchamy całym sobą, dopytujemy i podążamy za tokiem wypowiedzi – wtedy ta osoba ma pełną świadomość, że jest słuchana i czuje się ważna. Najgorsze, co można zrobić, to układać sobie już w głowie swoją własną odpowiedź czy historię i tylko czekać na chwilę przerwy, żeby wejść ze swoim wątkiem i przerzucić rozmowę na siebie. To jest bariera komunikacyjna – mówi ekspert do spraw komunikacji społecznej z Wyższej Szkoły Bankowej w Opolu.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Prawo

    Obroty hazardu online w szarej strefie znacząco wzrosły. W ciągu ostatnich czterech lat zwiększyły się o 9 mld zł

    W Polsce prawie połowa obrotów na rynku hazardu online ma miejsce w szarej strefie. Jej procentowy udział w ostatnich latach spadał – z ponad 76 proc. w 2016 roku do blisko 47 proc. w ubiegłym roku. Mimo to obroty w szarej strefie rosną jednak z każdym rokiem i w tym okresie zwiększyły się o 9 mld zł. W ciągu tych czterech lat łączna strata Skarbu Państwa z tytułu nieodprowadzonego podatku od gier wyniosła ponad 2 mld zł – wynika z szacunków firmy doradczej EY. Eksperci wskazują, że w Polsce rynek hazardowy wciąż ma spory potencjał wzrostu, dlatego w kolejnych latach trzeba się też spodziewać rozwoju szarej strefy. Jej ograniczenie nie będzie możliwe bez odpowiednich działań ze strony państwa i krajowych regulatorów.

    Infrastruktura

    Amerykański inwestor szuka w Katowicach nowych pracowników, głównie z branży IT. Chce w tym roku potroić zatrudnienie w swoim centrum badawczo-rozwojowym

    Katowice znajdują się w pierwszej piątce najatrakcyjniejszych lokalizacji inwestycyjnych w Polsce. Z każdym rokiem stolica Śląska przyciąga coraz więcej zagranicznych firm, a jedną z nich jest Hyland – amerykański inwestor z branży IT, którego firma doradcza Gartner od ponad dekady zalicza do liderów nowych technologii. W Katowicach Hyland otworzył jedyne w Europie Środkowo-Wschodniej centrum badawczo-rozwojowe, w którym docelowo ma pracować ponad 100 specjalistów z branży IT. – W perspektywie długoterminowej wprowadzenie się tutaj takiej firmy jak Hyland jest ogromną szansą dla regionu – podkreśla country manager firmy Jeremy Nass.

    Bankowość

    Przerwy techniczne w bankach coraz bardziej dotkliwe dla klientów. Instytucje poszukują sposobów na uniknięcie awarii [DEPESZA]

    W 2020 roku 60 proc. banków zamknęło lub skróciło godziny otwarcia oddziałów, ale jednocześnie zmieniająca się rzeczywistość sprawiła, że wiele z nich wdrożyło nowe funkcjonalności cyfrowe. Są one głównie wdrażane podczas przerw technicznych, które skutkują niedostępnością usług finansowych dla klientów. W połączeniu z dość częstymi przypadkami awarii banki muszą mierzyć się z konsekwencjami w postaci utraty danych czy reputacji. Rozwiązaniem może być software’owa replikacja danych w czasie rzeczywistym, która pozwala na bezprzestojowe wdrażanie nowych funkcjonalności.

    Handel

    Biedronka wzmacnia promocję świeżych produktów od polskich dostawców. Polskie towary odpowiadają za ponad 90 proc. sprzedaży mięs i ryb

    – Pandemia koronawirusa powoduje perturbacje gospodarcze. Dzięki zwiększeniu sprzedaży polskich produktów wspieramy krajową gospodarkę – mówi Arkadiusz Mierzwa, dyrektor ds. komunikacji sieci Biedronka. Największa w Polsce sieć handlowa od ponad 25 lat stale i konsekwentnie bazuje na współpracy z krajowymi rolnikami i dostawcami. W ubiegłym roku sprzedała 93 proc. mięs, niemal 100 proc. ryb i 67 proc. warzyw i owoców pochodzących od polskich firm. W kwietniu sieć prowadzi akcję promującą rodzimych dostawców, skierowaną do wszystkich, którzy mają w portfelu kartę Moja Biedronka.