| Mówi: | Roman Szwed |
| Funkcja: | prezes zarządu |
| Firma: | Atende |
Rozwój rynku aut elektrycznych pobudzi wiele sektorów gospodarki. Skorzystają także firmy informatyczne
Przy tak dużym projekcie jak elektromobilność cały przemysł idzie do przodu – mówi Roman Szwed, prezes Grupy Atende. Rozwój tego sektora będzie oznaczać korzyści dla wielu polskich firm, nie tylko tych związanych z przemysłem motoryzacyjnym czy energetycznym. W samochodach elektrycznych będą potrzebne rozwiązania z zakresu internetu rzeczy, systemy informatyczne, które pozwolą rozliczyć na stacji usługę ładowania takiego auta. Wreszcie samochody muszą być zasilane, a więc potrzebna jest inteligentna i w pełni sterowalna sieć dystrybucji energii w Polsce. Duże pole do popisu mają tutaj firmy informatyczne, które na rozwoju elektromobilności mogą sporo zyskać.
– Kiedy rynek elektromobilności w zakresie produkcji samochodów wejdzie w fazę rozwoju, skorzysta na tym wiele różnych gałęzi przemysłu, w tym oczywiście również informatyka. Nie patrzę na to w ten sposób, że powstanie jedna polska firma, która wytworzy wielką polską markę i będziemy konkurować z Mercedesem. Nie o to w tym chodzi. Chociażby przy produkcji czy wytwarzaniu podzespołów do samochodów elektrycznych może zarobić bardzo wiele polskich firm, a jeśli uda się stworzyć znaną polska markę, to znakomicie – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Roman Szwed, prezes zarządu Atende.
Elektromobilność jest jednym z priorytetów obecnego rządu. Jej rozwój ma umożliwić powstanie nowych branż i technologii oraz stworzyć nowy łańcuch wartości w polskim przemyśle. Z wyliczeń Cambridge Econometrics i Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych wynika, że do 2030 roku elektryfikacja transportu drogowego przyczyni się do stworzenia około 50,8 tys. nowych miejsc pracy oraz wzrostu polskiej gospodarki o 0,3 proc. Do 2050 roku ten wzrost może sięgnąć nawet 1,1 proc.
W ubiegłym roku przyjęto strategiczne dokumenty dotyczące rozwoju elektromobilności w Polsce. Od stycznia tego roku obowiązuje ustawa, która ma kompleksowo uregulować tę branżę i wprowadza system zachęt dla nabywców elektryków. W toku są również prace nad prototypem polskiego samochodu elektrycznego, który w 2019 roku ma trafić do małoseryjnej produkcji. Rząd liczy, że pobudzi to innowacje i nowe technologie w polskim przemyśle motoryzacyjnym.
Zgodnie z rządowym Planem Rozwoju Elektromobilności do 2025 roku po polskich drogach ma jeździć już milion samochodów elektrycznych. Jak podkreśla prezes Atende, ta liczba jest często podawana w wątpliwość, ale nawet jeżeli będzie to 800 tys. samochodów elektrycznych czy nieco mniej, to będziemy mogli mówić o wielkim sukcesie.
– Aby elektromobilność mogła się rozwinąć, z oczywistych względów potrzebne są dostawy dużej ilości prąd. Trzeba też nim sterować, co wymaga inteligentnej sieci. Myślę, że jest koniecznością stworzenie inteligentnej sieci dystrybucji energii w Polsce, w pełni sterowalnej i opomiarowanej. Można wymienić wiele elementów, zależnych od wielu różnych gałęzi przemysłu, które bezpośrednio lub pośrednio wiążą się z elektromobilnością. To powoduje, że przy tak dużym projekcie cały przemysł dostaje impuls rozwojowy – powiedział Roman Szwed podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Plan Rozwoju Elektromobilności zakłada, że do 2020 roku ma powstać w Polsce około czterystu punktów szybkiego ładowania samochodów i ok. sześciu tysięcy publicznych punktów ładowania o normalnej mocy. Rozwój tej infrastruktury będzie wymagać rozwiązań, które pozwolą rozliczać taką usługę. Grupa Atende stworzyła system informatyczny, który to umożliwia.
– Spółka A2 Customer Care z naszej grupy kapitałowej stworzyła system do rozliczania słupków do ładowania, którego jeszcze nikomu nie sprzedaliśmy, ale już negocjujemy z kilkoma firmami. Tym sposobem bierzemy bezpośredni udział w rozwoju elektromobilności. Mamy również w planach rozwiązania z zakresu internetu rzeczy, ponieważ samochody elektryczne zapewne będą dużo bardziej skomunikowane ze sobą i ze światem zewnętrznym. Jest więc wiele dziedzin, w których przemysł związany z elektromobilnością będzie korzystał, niekoniecznie związanych bezpośrednio z samymi samochodami elektrycznymi – mówi Roman Szwed.
Grupa Atende chce się wpisać w rządowe plany i skorzystać na rozwoju polskiego rynku elektromobilności. Systemem, który umożliwia rozliczanie usługi ładowania samochodu elektrycznego i rezerwację miejsc na stacjach ładowania, są już zainteresowane duże koncerny i przedsiębiorstwa energetyczne.
– Wyobraźmy sobie, że w jakiejś dzielnicy dużego miasta 200 tys. ludzi wróci z pracy do domu samochodami elektrycznymi i wetknie wtyczkę do gniazdka w tym samym momencie. Wówczas ta sieć nie wytrzyma obciążenia i mówiąc kolokwialnie – padnie. Ładowaniem dużej liczby samochodów elektrycznych trzeba sterować, zarządzać, planować – nie da się inaczej. Poza tym akumulatory tych samochodów mają dużą pojemność. Można ten prąd oddać do sieci i wykorzystać, ale tym także trzeba odpowiednio zarządzać. Do tego są potrzebne odpowiednie narzędzia informatyczne. To ten element, w którym my, jako firma informatyczna, upatrujemy swojej roli do odegrania – mówi Roman Szwed.
Prezes Atende podkreśla również, że energetyka nowej generacji nie obędzie się bez magazynów energii. Bez nich niemożliwa będzie stabilizacja produkcji i dostaw energii, zwłaszcza przy rosnącym udziale źródeł niezależnych, odnawialnych.
– Wszyscy mają świadomość, że magazyny energii są potrzebne. Jeśli nie ma w danym momencie dużego zapotrzebowania, a jest duża produkcja, trzeba prąd gdzieś zmagazynować. Także stabilizacja sieci to konieczność. Im więcej źródeł niezależnych, fotowoltaiki, siłowni wiatrowych, elektrowni biogazowych, tym więcej musi być magazynów energii – mówi Roman Szwed.
Jak wyjaśnia, potrzebne są zarówno małe magazyny energii na poziomie gospodarstw domowych, jak i duże – stabilizujące całe systemy dystrybucji energii i służące do jej długiego przechowywania.
– Zapewne świat pójdzie w stronę magazynowania wodoru uzyskiwanego z nadmiarowej podaży energii elektrycznej, bo w ten sposób uda się przechowywać energię długo i efektywnie. Do tego wszystkiego potrzebne są systemy informatyczne, a my staramy się mieć odpowiednie systemy w momencie, kiedy są potrzebne – podsumowuje prezes Atende.
Czytaj także
- 2026-09-28: Firmy dostaną preferencyjne pożyczki na cyfrową i zieloną transformację. Do podziału prawie 800 mln zł
- 2026-09-29: Polscy naukowcy pracują nad robotem do podawania leków do oka. Technologia ma zwiększyć precyzję zabiegów
- 2026-09-18: PGE inwestuje w nowe źródła i magazyny energii. Do 2035 roku łączne nakłady inwestycyjne mają sięgnąć 235 mld zł
- 2026-09-21: KE zapowiada nowe inicjatywy związane z bezpieczeństwem, energią i AI. Europosłowie różnią się w ocenie kierunków zmian
- 2026-09-28: Rozwój AI budzi coraz większe obawy o bezpieczeństwo. Trwa debata o międzynarodowej kontroli
- 2026-09-14: Zmiany cen energii nie uderzają od razu w PKB. W dłuższej perspektywie mogą jednak prowadzić do poważnych problemów gospodarek
- 2026-09-16: Marka STAR wraca na polski rynek. Głównym odbiorcą pojazdów ma być polska armia
- 2026-09-22: Nowy ciężki wóz bojowy od PGZ może w przyszłym roku trafić do testów. Dostawy możliwe od 2029 roku
- 2026-10-01: Polska Grupa Zbrojeniowa przygotowuje plan eksportowy. W polu zainteresowania m.in. Skandynawia, Azja czy Afryka
- 2026-09-22: Transformacja technologiczna i big data pomogą w remontach. Castorama nawiązała strategiczną współpracę z Synerise
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Przemysł

Europa szykuje się na ataki hybrydowe. UE chce przyspieszyć produkcję sprzętu wojskowego i jego przemieszczania
Kluczowym elementem unijnej strategii, wdrażanej w obliczu nasilających się ataków hybrydowych ze strony Rosji, staje się rygorystyczna ochrona łańcucha dostaw – nowe wytyczne kategorycznie zakazują finansowania technologii opartych na chińskich podzespołach, stawiając wyłącznie na europejski rynek i lokalnych producentów. Nowe unijne prawo wprowadza sztywne limity czasowe na wydawanie pozwoleń dla fabryk zbrojeniowych oraz znosi bariery administracyjne w transgranicznym przemieszczaniu sprzętu wojskowego.
Problemy społeczne
Polskie start-upy rozwijają technologie dla konkretnych potrzeb. Wyzwaniem jest skalowanie i dotarcie do użytkowników

Nawigacja dla osób niewidomych, platforma analizująca dane o lokalizacji nieruchomości oraz serwis z miejscami na nocleg dla podróżujących samochodami i kamperami – to przykłady rozwijanych przez młodych polskich innowatorów technologii, które odpowiadają na konkretne potrzeby użytkowników. Jedne dopiero przechodzą od prototypu do wersji produkcyjnej, inne zdobywają pierwszych użytkowników lub już działają komercyjnie. Wyzwaniem dla ich twórców jest teraz zwiększanie skali działalności i dotarcie z rozwiązaniami do szerszej grupy odbiorców.
Handel
Od rekomendacji do błyskawicznego zakupu. Platformy cyfrowe zmieniają handel online

Zakupy w internecie coraz częściej zaczynają się od odkrycia produktu, a nie od jego wyszukania. Media społecznościowe podpowiadają użytkownikom marki i produkty na podstawie oglądanych treści i zainteresowań, a droga od rekomendacji do zakupu może dziś przebiegać w jednym miejscu. Według prognoz wartość globalnego rynku social commerce ma wzrosnąć z ok. 586 mld dol. w 2026 roku do blisko 929 mld dol. w 2030 roku.









.gif)

|
|
|