Newsy

Budowa 5G przyspieszy w przyszłym roku. Nowa sieć może przynieść duże oszczędności dla małego i średniego biznesu

2019-09-06  |  06:25
Mówi:Jarosław Tworóg, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji

Marcin Cichy, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej

Radosław Kędzia, wiceprezes Huawei w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i krajach nordyckich

W przyszłym roku – zgodnie z wymogami Komisji Europejskiej – kraje członkowskie Unii Europejskiej powinny uruchomić technologię 5G w co najmniej jednym dużym mieście. Do 2025 roku są natomiast zobowiązane zapewnić szerokie pokrycie siecią 5G na głównych szlakach transportowych i obszarach miejskich. Według danych przytaczanych przez Polski Instytut Ekonomiczny wdrożenie sieci 5G na terenie całej Polski będzie kosztować w sumie ponad 20 mld zł. Może na tym jednak skorzystać cały przemysł, a szczególnie małe i średnie przedsiębiorstwa – podkreślali eksperci podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

– Sieć 5G przyspieszy rozwój Przemysłu 4.0. W grupie małych i średnich przedsiębiorstw bez sieci 5G on w zasadzie w ogóle nie będzie możliwy. Przemysł 4.0 bez sieci 5G nie będzie funkcjonować – tak jak smartfon nie może działać bez odpowiedniej sieci komórkowej. Jeżeli nie dostanie on odpowiedniej jakości sieci, nie będzie mógł wykorzystać technologii, którą już w tej chwili ma do dyspozycji – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jarosław Tworóg, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji.

Jak podkreśla, sieć 5G będzie cyfrowym środowiskiem, które pozwoli firmom na lepsze wykorzystywanie posiadanych zasobów, zwiększenie efektywności i współpracę między sobą. To z kolei umożliwi rozwój innowacji, nowych usług i tworzenie nowych modeli biznesowych. Szacuje się, że światowe przychody generowane przez usługi powiązane z siecią 5G powinny osiągnąć równowartość 225 mld euro w 2025 roku. Z kolei według Komisji Europejskiej korzyści z wprowadzenia 5G w czterech kluczowych sektorach przemysłu (motoryzacja, zdrowie, transport i energia) mogą sięgnąć 114 mld euro rocznie – wynika z raportu „Strategia 5G dla Polski” Ministerstwa Cyfryzacji.

– 5G będzie istotnym elementem czwartej rewolucji przemysłowej, przede wszystkim dla małych przedsiębiorstw, które będą mogły redukować swoje koszty zarówno w warstwie produkcji, jak i usług – mówi Marcin Cichy, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

–  Im mniejsze przedsiębiorstwo, tym gorzej wykorzystuje swoje zasoby. Żeby to robić lepiej, musi się włączyć w sieć kooperacji, a do tego potrzebne jest środowisko, jakim jest sieć 5G – mówi Tworóg. – Po włączeniu się w odpowiednio dużą sieć współpracy cyfrowej w systemie 4.0 firma może nawet dwukrotnie zwiększyć efektywność wykorzystania swoich zasobów, co oznacza w praktyce, że może zmniejszyć swoje koszty wytwarzania nawet o 40 proc.

– Małe i średnie przedsiębiorstwa są motorem innowacji. Sieć 5G jest podstawą technologiczną, która może dać im możliwość tworzenia innowacji, a to zaowocuje powstawaniem w Polsce nowych biznesów. Małe opóźnienia i szybki przesył danych stworzą nieograniczone możliwości dla firm – dodaje Radosław Kędzia, wiceprezes Huawei w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i krajach nordyckich.

Sieć 5G ma stworzyć rewolucyjne w porównaniu z LTE możliwości, oferując większą pojemność sieci i ultraszybką komunikację. Podczas gdy LTE pozwala na dostęp do internetu z przepustowością liczoną w megabitach, sieć 5G stworzy możliwość przesyłania danych z prędkością sięgającą kilku czy nawet kilkudziesięciu gigabitów na sekundę, a czas opóźnienia transmisji skróci się z kilkudziesięciu do kilku milisekund. Według danych przytaczanych przez Polski Instytut Ekonomiczny, oferowana przez 5G maksymalna prędkość transmisji poprawi się o 20 razy.

Stąd upowszechnienie 5G przyczyni się do rozwoju takich usług, jak telemedycyna, internet rzeczy (IoT), rozwiązania z obszaru smart city (np. analiza ruchu i prędkości pojazdów w czasie rzeczywistym do sterowania sygnalizacją świetlną) czy samochody autonomiczne.

– Sieć 5G do końca przyszłego roku powinna być przynajmniej w jednym polskim mieście. Prezes UKE ustalił też harmonogram w tym zakresie – chcielibyśmy dystrybuować częstotliwości do połowy przyszłego roku, tak aby pod koniec 2020 roku przedsiębiorcy mieli jeszcze czas na roll-out sieci, czyli na postawienie nadajników i uruchomienie usług komercyjnych – mówi Marcin Cichy. – Mamy nowelizację prawa telekomunikacyjnego, megaustawę, a regulator dysponuje już narzędziami, które może wykorzystać, żeby skutecznie wspólnie z operatorami wdrożyć 5G do końca 2020 roku przynajmniej w jednym mieście w Polsce – ocenia.

Z raportu  „Model wdrożenia i eksploatacji sieci 5G w Polsce” PIE wynika, że koszty budowy sieci 5G w całym kraju sięgną 20,3 mld zł. Eksperci z Grupy Roboczej ds. IoT przy Ministerstwie Cyfryzacji (raport „IoT w polskiej gospodarce”) wskazują, że uruchomienie 5G będzie wiązać się z koniecznością rozbudowy infrastruktury telekomunikacyjnej, wliczając w to infrastrukturę szkieletową oraz nowe punkty dostępowe i stacje bazowe. Stąd istotne jest, żeby polskie regulacje nie hamowały szybkiej rozbudowy infrastruktury, bo mogłoby to skutkować opóźnieniem w powszechnym wdrożeniu 5G w Polsce.

Jak podkreśla Radosław Kędzia, wdrożenie 5G nie będzie możliwe bez współpracy firm telekomunikacyjnych, technologicznych i regulatorów, także na poziomie międzynarodowym.

– Dostarczamy rozwiązania i pracujemy nad rozwojem technologii 5G już prawie 7 lat. Prowadziliśmy badania naukowe na całym świecie. Rozpoczęliśmy już także prace nad standardem 6G, który nadejdzie za wiele lat, natomiast prace badawczo-rozwojowe muszą być prowadzone od podstaw. Wiele organizacji oznaczyło nas jako lidera w technologii 5G. Będziemy dostarczać najlepsze i najbezpieczniejsze rozwiązania dla rynku telekomunikacyjnego w Polsce, w Europie i na świecie – podkreśla Radosław Kędzia. 

Czytaj także

Kalendarium

Finanse

Nowa perspektywa UE będzie mniej hojna dla polskich samorządów. Muszą one szukać innych źródeł finansowania inwestycji

Szybka rozbudowa infrastruktury, konieczność wypełnienia luki mieszkaniowej czy zmiany w polityce energetycznej to tylko część wyzwań, którym polskie samorządy będą musiały sprostać w nadchodzących latach. Tymczasem nowa perspektywa finansowa Unii Europejskiej na lata 2021–2027 będzie dla nich mniej hojna. Samorządy już teraz powinny szukać nowych źródeł finansowania, aby utrzymać wysoką aktywność inwestycyjną z ostatnich lat – wynika z analizy Banku Gospodarstwa Krajowego, przygotowanej na 14. edycję konferencji „BGK dla JST”.

Patronaty Newserii

European Business & Investment Summit 2019 Warsaw

Handel

Polscy menadżerowie coraz częściej decydują o strategiach zakupowych na skalę światową. Teraz muszą się przygotować na niestabilną sytuację w gospodarce

Polska branża zakupowa jest w dobrej kondycji. Coraz więcej firm przenosi tutaj swoje centra usługowe i to menadżerowie z Polski decydują o strategiach zakupowych całych korporacji, często na poziomie globalnym. Wyzwaniem dla firm jest jednak przygotowanie się na coraz większą niepewność co do sytuacji na rynku i zachowań konsumentów. Przykładem zagrażającej stabilności sytuacji może być brexit czy podwyżki cen energii w przyszłym roku. – Odpowiednie przygotowanie oznacza, że w przypadku problemów dostawcy nie zaczynamy szukać alternatywy, tylko od razu mamy w zanadrzu nowe źródło zaopatrzenia – podkreślają eksperci OptiBuy.

Prawo

Ponad 460 tys. Ukraińców płaci składki na ubezpieczenia społeczne. Tak samo liczna grupa pracuje na umowę o dzieło lub nielegalnie

Składki na ubezpieczenia społeczne płaci rekordowa liczba cudzoziemców – blisko 680 tys. Wśród nich zdecydowaną większość stanowią Ukraińcy, prawie 464 tys., a według ostrożnych szacunków w Polsce przebywa ich ponad milion. Kontrole inspekcji pracy ujawniają tylko niewielki odsetek nieprawidłowości, tymczasem umowa o pracę to korzyść nie tylko dla pracownika, lecz także dla pracodawcy. Z porad dotyczących legalnego zatrudnienia będzie można skorzystać podczas organizowanego w ZUS Tygodnia Przedsiębiorcy.

Farmacja

Cukrzyca typu I atakuje coraz młodsze dzieci. Naukowcy z Polski chcą jej zapobiegać jako pierwsi na świecie

Cukrzyca typu I to zaraz po celiakii najczęstsza choroba autoimmunologiczna u dzieci. Szacuje się, że może na nią chorować średnio 1 na 250 dzieci. Lekarze coraz częściej obserwują ją wśród dzieci młodszych, poniżej 9. roku życia. W momencie jej rozpoznania około 80–90 proc. komórek, które produkują insulinę, jest już zniszczonych, a powikłania sieją spustoszenie w organizmie dziecka. Polscy naukowcy wspólnie z ośrodkami z całej Europy prowadzą jeden z największych, międzynarodowych projektów ukierunkowany na prewencję i leczenie cukrzycy typu I u dzieci.