Newsy

TVP chce zrezygnować z nadawania przez satelitę Astra. To problem dla ok. 6 mln Polonii w Europie i mniejszy zasięg w kraju

2014-09-26  |  06:50

Od 1 stycznia 2015 r. TVP zamierza przestać nadawać przez satelitę Astra z pozycji 19,2E. Na satelicie pozostanie jedynie niekodowana TVP Polonia, ale zamiast  przez Astrę TVP będzie nadawać tę stację przez satelitę Hot Bird. Oferta tej stacji może stać się niedostępna dla prawie 6 milionowej Polonii mieszkającej w Europie. Nie pozostanie to bez wpływu również na odbiorców w Polsce ‒ dziś w ten sposób programy TVP odbiera 2,5 mln gospodarstw domowych.

Ta zapowiedź dla nas jest dosyć zaskakująca, bo oznaczałoby to, że telewizja publiczna niejako rezygnuje z dodatkowych zasięgów, które ma od lat – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marcin Ornass-Kubacki, prezes zarządu ASTRA CEE. ‒ Diaspora polska, żeby odbierać sygnał Polonii poza krajem, będzie musiała ponieść dodatkowy koszt. Jest to utrudnienie, szczególnie dla starszych ludzi, takie głosy docierają do nas z zagranicy.

TVP nadaje przez Astrę od 2005 r. Pozycja 19,2E, na której transponder umożliwiający nadawanie wynajmuje polska telewizja, jest najpopularniejsza w Europie. Sygnał z tej pozycji dociera do 114 mln gospodarstw na kontynencie. Korzystają z niej niemal wszystkie stacje europejskich telewizji publicznych (np. w Niemczech, Francji czy Włoszech). Zasięg pozostałych operatorów obejmuje 48 proc. gospodarstw.

Jak podkreśla Ornass-Kubacki, jeśli TVP faktycznie zrezygnuje z wynajmu transpondera Astry, zasięg polskiej telewizji za granicą znacznie zmaleje. Z sygnału nadawanego przez Astrę korzysta wielu Polaków spośród 6 milionów emigrantów w Europie. Obecnie cztery kanały TVP (TVP Polonia, TVP Kultura, TVP Historia oraz TVP Info) są dostępne dla wszystkich odbiorców satelitarnych, a kolejnych sześć za pomocą Astry jest kodowanych dla odbiorców kablowych.

Według badań GFK Polonia, które są prowadzone co roku, ponad 2,5 mln gospodarstw domowych w kraju odbiera sygnał z Astry – dodaje Ornass-Kubacki.

Alternatywą jest sygnał naziemnej telewizji cyfrowej, ale Polacy, do których on nie dociera, do tej pory dzięki sygnałowi z Astry mieli dostęp do programów TVP bez konieczności ponoszenia opłat na rzecz komercyjnych platform telewizyjnych.

Prezes Astra CEE podkreśla, że Polacy za granicą stracą dostęp do wszystkich kanałów TVP z wyjątkiem TVP Polonii. Ta stacja będzie nadawana przez satelitę Hot Bird.

Ludzie będą musieli ponieść dodatkowe koszty, by móc dalej odbierać Telewizję Polonia. Zmiana satelity nadające sygnał telewizji spowoduje, że będą musieli albo przekręcać antenę, albo wynająć instalatora, albo zamontować na antenie dodatkowy konwerter odbiorczy – tłumaczy Ornass-Kubacki.

Dodaje, że trudno mu zrozumieć taką decyzję TVP. Rezygnując z nadawania sygnału przez Astrę, publiczny nadawca ogranicza dostęp nawet do TVP Polonii – stacji, której misją jest docieranie do polskiej diaspory.

Ornass-Kubacki podkreśla, że Astra proponowała TVP dobre warunki finansowe i była skłonna na elastyczne negocjacje. Operator oferował rabaty i proponował umieszczenie na satelicie kanałów regionalnych TVP, rozumiejąc trudną sytuacje finansową nadawcy.

Nie spotkało się to z zainteresowaniem. Co więcej, po dwóch dniach dotarł do nas kolejny komunikat, w którym TVP stwierdziła, że właściwie powody nie są ekonomiczne, lecz związane z zasięgiem satelitarnym. Tego nie jestem w stanie zrozumieć, ponieważ zasięgi satelitarne, tylko w kontekście jednego kanału ‒ TVP Polonii, Astra ma dużo większe niż wszyscy inni operatorzy razem wzięci – przekonuje Ornass-Kubacki.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Nastroje klientów na rynku motoryzacyjnym stopniowo się poprawiają. Powrót do normalności może potrwać nawet dwa lata

Sprzedaż samochodów zaczyna odbijać od dna. W czerwcu, jak wynika z najnowszych danych PZPM, była o 20,5 proc. niższa niż przed rokiem, podczas gdy majowa o 55 proc. gorsza w porównaniu do sytuacji z 2019 roku. W czasie pandemii znacząco spadł popyt na samochody premium. Z drugiej jednak strony była ona bodźcem do rozwoju przedsiębiorstw z określonych branż, w efekcie czego wzrosło zapotrzebowanie na samochody dostawcze i chłodnie. – Nastroje zakupowe w całej branży powinny wrócić do poziomu sprzed pandemii na przełomie sierpnia i września – ocenia Dariusz Olejnik, wiceprezes Kingsman Personal Finance.

Transport

Turystyka na skraju zapaści. Branża, by przetrwać, potrzebuje rządowego wsparcia przez najbliższy rok

Hotele i obiekty noclegowe mają minimalne obłożenie, wciąż sparaliżowana jest też turystyka przyjazdowa, przewoźnicy autokarowi, duże wydarzenia i targi. – Istnieje niebezpieczeństwo, że wiele firm i obiektów turystycznych zbankrutuje, bo jeżeli nie ma popytu, to nie będą w stanie pokryć kosztów – mówi Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel, i podkreśla, że za rok obraz branży może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Jego zdaniem będzie ona potrzebować programów pomocowych jeszcze przez następny rok, żeby podnieść się z zapaści spowodowanej pandemią. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że jeszcze w lipcu zostanie przedstawiona ustawa z rozwiązaniami dla branży.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

IT i technologie

Pracodawcy w IT mają większy wybór kandydatów. Większość rekrutuje zdalnie

Aż 90 proc. firm z branży IT oferuje możliwość rekrutacji zdalnej z uwagi na pandemię koronawirusa. Wcześniej tylko 10 proc. pracodawców było gotowych przeprowadzić cały ten proces przez internet. Zmiana podejścia to odpowiedź na preferencje kandydatów. W obecnej sytuacji oczekują oni, że wśród dostępnych opcji będzie rekrutacja online.  Jednak – jak wynika z badań No Fluff Jobs – to niejedyne skutki pandemii dla rynku pracy w IT. Zmieniły się także priorytety poszukujących pracy i oczekiwania pracodawców.

Farmacja

8 proc. mieszkańców Europy ma alergię na jad owadów. Jedynym sposobem leczenia jest odczulanie

Lekarze podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są  wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie. Zwykle reakcja na jad owadów żądlących, typu osy, szerszenie czy pszczoły, oznacza miejscowy obrzęk i świąd w miejscu użądlenia, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedynym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–90 proc.