Newsy

Tygodniowy urlop dla dwóch osób w kraju kosztował średnio 3 tys. zł. Polscy turyści spędzili je głównie nad Bałtykiem

2019-09-05  |  06:15

Jak wynika z danych Travelist, na urlop decydujemy się przede wszystkim w Polsce, na kilka dni i wykupiony z pewnym wyprzedzeniem. Najchętniej odwiedzane w tym sezonie miejscowości to Gdańsk, Kołobrzeg i Mielno oraz Zakopane i Szklarska Poręba. Za tygodniowy pobyt w tym roku płaciliśmy nieco ponad 3 tys. zł, o 14 proc. więcej niż rok temu. 40 proc. Polaków zdecydowało się na nocleg w obiekcie o nieskategoryzowanym standardzie.

– Najchętniej odwiedzane regiony przez naszych użytkowników w te wakacje to przede wszystkim miejscowości nadmorskie, czyli województwo zachodniopomorskie i pomorskie. Na kolejnym miejscu uplasowały się góry, czyli województwo małopolskie. Wśród TOP 3 miejscowości były Gdańsk, Kołobrzeg i Mielno, a na kolejnych miejscach miejscowości górskie, czyli Zakopane i Szklarska Poręba – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Agata Prosińska, dyrektor sprzedaży i planowania w firmie Travelist.

Tegoroczne wakacje były nieco droższe niż ubiegłoroczne. Za tygodniowy pobyt trzeba było zapłacić średnio 14 proc. więcej niż w sezonie 2018 roku.

 Cena za osobę za dobę wynosiła 193 zł i jest to również lekki wzrost – o 10 proc. Na Mazurach wzrost cen był największy – aż o 19 proc. – wylicza Agata Prosińska. – Mazury, Karkonosze, Bałtyk, Pieniny i Suwalszczyzna to top 5 najdroższych destynacji w Polsce.

Najczęściej wyjeżdżamy na wyjazdy 5-dniowe (80 proc.). Polubiliśmy też city breaki (z dwoma noclegami). Oprócz rezerwacji last minute (20 proc.), często decydujemy się na również na rezerwację wyjazdu od 7 do 30 dni wcześniej.

– Co ciekawe, z roku na rok delikatnie rośnie liczba wyjazdów bardzo spontanicznych, czyli rezerwowanych na dzień przed wyjazdem – zauważa Agata Prosińska.

Większość Polaków ceni wygodę podczas wypoczynku, ale nie przepłaca za hotele. Według danych klubu Travelist 40 proc. turystów wybiera obiekty o nieskategoryzowanym standardzie, niemające przypisanego stopnia jakości, 35 proc. decyduje się na 4-gwiazdkowe hotele. Te najdroższe i luksusowe wybiera zaledwie 5 proc.

– Z roku na rok coraz więcej turystów wybiera obiekty niestandaryzowane, niestandardowe, np. zamki czy pałace – mówi ekspertka Travelist.

Na urlop wybieramy się we dwoje lub całą rodziną. Według badań Travelist od wprowadzenia programu „Rodzina 500+” liczba rezerwacji na rodzinne pobyty wypoczynkowe wzrosła o 28 proc.

 W tym roku wyjazdy z dziećmi stanowiły 46 proc. wszystkich rezerwacji, natomiast w zeszłym roku było to 42 proc. Widać więc wyraźny wzrost – ocenia Agata Prosińska.

Ze względu na wysokie ceny w wakacje Polacy coraz częściej decydują się na krótki urlop poza sezonem.

 Szczególnie chętnie wyjeżdżają we wrześniu i październiku. Najbardziej popularne są weekendy. W tym okresie nasi użytkownicy najchętniej wybierają Bałtyk z tego powodu, że w tym okresie można pojechać do hotelu o bardzo fajnym standardzie w znacznie niższej cenie niż w sezonie – przekonuje ekspertka Travelist.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Złote Spinacze 2020 - zgłoszenie

Telekomunikacja

Polska na razie nie wyklucza chińskich dostawców z budowy infrastruktury 5G. Sytuacji nie powinna zmienić wizyta amerykańskiego sekretarza stanu [DEPESZA]

Wdrożenie standardu telekomunikacyjnego 5G będzie mieć rewolucyjny wpływ na globalną i polską gospodarkę. Bezpieczeństwo nowej technologii jest obecnie odmieniane przez wszystkie przypadki i wciąż trwają spekulacje dotyczące komponentów 5G dostarczanych przez producentów z Chin. Jednak do tej pory Polska, podobnie jak Niemcy, nie zdecydowała się na wykluczenie żadnego dostawcy, w tym spoza Europy. Nie powinna wpłynąć na to również zaplanowana na 15 sierpnia w Warszawie wizyta sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo. Eksperci podkreślają, że przy wdrażaniu nowego standardu telekomunikacyjnego należy oceniać warunki techniczne urządzeń, a nie miejsce ich pochodzenia.

Transport

UE zainwestuje miliardy w zielony wodór. W tej chwili aż 95 proc. tego surowca wciąż pochodzi z paliw kopalnych

W tej chwili wodór ma zastosowanie głównie w sektorze chemicznym, jego wykorzystanie w transporcie czy energetyce wciąż jest marginalne. Co więcej, aż 95 proc. produkowanego wodoru wciąż pochodzi z paliw kopalnych, a tylko 5 proc. jest wytwarzane z odnawialnych źródeł. Unia Europejska zamierza odwrócić te proporcje, a opublikowana na początku lipca strategia wodorowa ma być impulsem dla rozwoju tego rynku w Europie, której szacunkowe zapotrzebowanie na wodór w 2030 roku ma już sięgnąć 16,5 mln ton. Wyzwaniem pozostają jednak koszty, bo wytwarzanie zielonego, niskoemisyjnego wodoru wciąż jest droższe od innych form, i bariery technologiczne związane z produkcją i transportem tego surowca.

 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Odradzająca się gastronomia w Europie może pomóc polskim eksporterom drobiu nadrobić straty wywołane pandemią. Branża liczy także na ponowne otwarcie rynków azjatyckich

Zamknięcie w marcu granic wewnątrzunijnych oraz lokali gastronomicznych spowodowało zatrzymanie eksportu polskiego mięsa drobiowego i nadpodaż tego produktu na rynku. Wynikiem tego był spadek cen, które obecnie nie wyrównują nawet kosztów produkcji. Producenci mają nadzieję na powrót na rynek kolejnych firm z sektora HoReCa i na uznanie Polski za kraj wolny od grypy ptaków, co pozwoliłoby na powrót na rynki pozaeuropejskie, głównie azjatyckie.

Transport

Popyt na usługi związane z przeprowadzkami znowu wysoki. Firmy przewozowe mają coraz więcej zleceń z kraju i zagranicy

W czasie pandemii znacząco spadł popyt na krajowe usługi przeprowadzkowe – wynika z raportu Clicktrans.pl. Firmy przewozowe miały też mniej zleceń związanych z transportem samochodów, natomiast w innych kategoriach – takich jak przewóz palet, motocykli, mebli, ale również zwierząt – zanotowały wzrosty. Gorzej wyglądała sytuacja ze zleceniami międzynarodowymi. Te jednak od połowy kwietnia notują tendencję wzrostową i już powróciły do poziomów sprzed pandemii.