Newsy

Unijne pieniądze wspomogą badania i rozwój. Ciekawe projekty zachęcą do powrotu polskich młodych naukowców

2015-02-20  |  06:30

Ten rok może być przełomowy dla polskiej nauki. Programy uruchomione w ramach nowej perspektywy finansowej UE pozwolą na nowe, innowacyjne przedsięwzięcia. Ciekawe projekty powinny przyciągnąć do kraju młodych i zdolnych naukowców, którzy kształcą się lub prowadzą badania za granicą.

Rok 2015 jest przełomowym okresem ze względu na to, że zostaną uruchomione pieniądze strukturalne. I w ramach tych pieniędzy będzie szereg przedsięwzięć, które będą promowały to, co nazywam kulturą jakości nauki – mówi w rozmowie z agencją Newseria Biznes Maciej Żylicz, prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

W ramach programu Horyzont 2020 na finansowanie badań naukowych i innowacji w UE otrzymamy w sumie 80 mld euro. Dzięki temu możliwe będzie całościowe finansowanie innowacji – od koncepcji naukowej, poprzez etap badań, aż po wdrożenie nowych technologii czy produktów.

Powstaną nowe miejsca pracy dla młodych ludzi. Chcemy, by młodzi uczeni, którzy obecnie pracują za granicą, przyjechali do Polski i albo budowali tu własne zespoły, albo wbudowywali się w już istniejące. Mogą też pracować w międzynarodowych agendach badawczych – przekonuje Żylicz.

Jeszcze w tym roku resort nauki ma ogłosić konkurs na międzynarodowe agendy badawcze (MAB) koordynowane przez Polaków. Skierowany jest on do jednostek naukowych w Polsce, które współpracują z zagranicznym partnerem, prowadzącym badania na najwyższym poziomie. Udział w konkursie będą mogły wziąć wszystkie polskie zespoły, które zgłosiły się do unijnego konkursu Teaming of Excellence w ramach programu ramowego Horyzont 2020. Do drugiego etapu z 19 zespołów przeszły trzy (na 31 w całej UE) – Centrum Innowacyjnych Biomateriałów w Łodzi, Wrocławskie Centrum Doskonałości i CEZAMAT-Environment – które dostały po 500 tys. euro na przygotowanie szczegółowego biznesplanu dotyczącego powstania nowego ośrodka. Mają szansę na otrzymać finansowanie w wysokości do 20 mln euro na okres siedmiu lat. Resort nauki nie chce jednak tracić potencjału tych, którym się nie udało, stąd pomysł na konkurs na MAB. Najlepsze konsorcja będą mogły otrzymać nawet po 50-60 mln zł.

Pieniądze strukturalne są na tyle poważne, że możemy zaproponować młodym ludziom podobne warunki, jakie mają w innych krajach Unii Europejskiej. Stypendia i uposażenie będą bardzo porównywalne ze środkami, jakie mają Niemcy czy Francuzi – ocenia Maciej Żylicz.

Do Polski wróciła już część młodych naukowców. Prowadzony przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej program Homing Plus przyciągnął osoby po doktoracie. Najlepsi otrzymali subsydium badawcze (do 80 tys. zł rocznie) i stypendia naukowe (do 5 tys. zł miesięcznie). Dotychczas wpłynęło 225 wniosków, laureatami zostało 73 naukowców. Fundacja określa współczynnik sukcesu programu na 32 proc., dlatego chce go kontynuować.

Fizyka, chemia materiałów i biotechnologia są w Polsce na dobrym poziomie. Dlatego jeśli będzie otwarty konkurs i będą dobrze ustawione kryteria jakościowe, to przypuszczalnie wygrają właśnie naukowcy z tych środowisk – zaznacza ekspert.  

Polska nauka ma stawać się też bardziej efektywna i konkurencyjna. Od tego roku stopniowo zmienia się finansowanie jednostek naukowych. Podstawowym kryterium do ustalenia wysokości dotacji nie będzie już wysokość dofinansowania z poprzedniego roku, a kategoria naukowa, która obrazuje potencjał jednostki. Na zmianach zyskają przede wszystkim innowacyjne jednostki. Resort chce promować najlepszych, stąd też organizowane konkursy i chęć ścisłej współpracy naukowców z przedsiębiorstwami.

Fundacja na rzecz Nauki Polskiej jest największym w Polsce pozabudżetowym źródłem finansowania nauki.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Biogen

Aktualne oferty pracy

Specjalista ds. sprzedaży

Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

Farmacja

W wyniku pandemii tysiące chorych na osteoporozę pozostają bez pomocy. Lekarze i pacjenci apelują o proste zmiany umożliwiające diagnostykę i leczenie [DEPESZA]

Na osteoporozę choruje w Polsce aż 2,1 mln osób, a liczba nowych przypadków rośnie. Nieleczona prowadzi do niepełnosprawności i trwałego kalectwa, a nawet śmierci. Tymczasem pandemia COVID-19 spowodowała kilkumiesięczny przestój w diagnostyce i terapii tej choroby. Dane NFZ pokazują, że liczba porad udzielonych w poradniach leczenia osteoporozy spadła w tym roku o ponad 20 proc., a wizyt w gabinetach reumatologów i ortopedów – o 1/3. Lekarze alarmują, że opóźnienia będą mieć nieodwracalne konsekwencje dla tysięcy pacjentów, i apelują do Ministerstwa Zdrowia o wdrożenie prostych rozwiązań, które odciążą system. 

 

Infrastruktura

Firmy budowlane nie odczuwają dużego spowolnienia. Osłabienie koniunktury w budownictwie spodziewane jest w przyszłym roku

Pandemia nie zatrzymała budowlanki. Jak pokazuje listopadowa ankieta PZPB, firmy budowlane mają zapełnione portfele zleceń pozyskanych jeszcze przed pandemią COVID-19, a większość z nich pracuje w tej chwili z 80–90-proc. wydajnością. Ostatnie miesiące przyniosły pewne odbicie zwłaszcza w sektorze mieszkaniowym. Branża budowlana musi jednak przygotować się na skutki kryzysu gospodarczego w następstwie pandemii, choć osłabienie koniunktury pojawi się z pewnym opóźnieniem.

Serwis specjalny

Wyprzedaże u dealerów mają pobudzić sprzedaż aut przed końcem grudnia. Mimo to w całym roku spadki przekroczą 20 proc.

Sprzedaż samochodów osobowych i dostawczych przez pierwsze 10 miesięcy 2020 roku spadła o 26 proc. Po 20 dniach listopada widać większe zainteresowanie klientów – w osobówkach wzrost sięgnął 7 proc., w autach dostawczych – 26,5 proc. r/r. To może być efekt rozpoczętych wyprzedaży roczników 2020. Pod tym względem pandemiczny rok nie będzie znacząco różnił się od poprzednich. Tym bardziej że od 2021 roku wchodzi w życie nowa norma Euro 6d związana z emisją spalin. Przedstawiciele branży podkreślają, że każdy impuls popytowy byłby na wagę złota, np. programy dopłat połączone ze złomowaniem.

 
 

Infrastruktura

Mniejsze miasta dzięki pandemii mogą zahamować odpływ ludności. Nowych mieszkańców przyciągnęłyby inwestycje w czyste środowisko i oferta mieszkań na wynajem

Wyludnianie się małych i średnich miast i ucieczka młodych do większych aglomeracji to zjawisko obserwowane od dawna. Dzięki pandemii i pracy zdalnej okazało się, że nie trzeba mieszkać blisko miejsca pracy, co może okazać się szansą dla mniejszych ośrodków. Ich dużym plusem są też niższe koszty utrzymania. Jeśli lokalne społeczności zaproponują wykształconym ludziom warunki do wygodnego i przyjemnego życia, m.in. czyste środowisko i atrakcyjną ofertę mieszkaniową, będą mogły konkurować z większymi miastami o nowych mieszkańców. To może pomóc samorządom pozyskać wykwalifikowanych pracowników m.in. do pracy w urzędach, szpitalach czy szkołach.