Komunikaty PR

Dlaczego ceny prądu dynamicznie rosną? - komentarz Michała Kitkowskiego z SunSol

2021-10-28  |  12:42
Biuro prasowe

Podwyżki cen prądu nawet o 60 proc.

Na podwyżki cen energii elektrycznej złożyło się wiele czynników. Pierwszym z nich jest dynamiczne, popandemiczne odrabianie zeszłorocznych strat przez firmy, co naturalnie wiąże się z większym niż dotychczas zapotrzebowaniem na energię. Kolejnymi, które wpływają na rosnące ceny prądu, są podwyżki cen gazu ziemnego, a także coraz większy koszt wytwarzania energii elektrycznej, wynikający m.in. ze wzrostu wartości giełdowej uprawnień do emisji dwutlenku węgla. 

Węgiel wciąż jest głównym surowcem, z którego w Polsce pozyskujemy energię. A ten ma najwyższe wskaźniki emisji dwutlenku węgla spośród innych surowców, co przekłada się na konieczność kupowania większej liczby uprawnień do emisji CO2 w ramach unijnego systemu aukcji. Ten dodatkowy koszt, w ostatecznym rozrachunku przełoży się na ceny energii dla jej nabywców - mają one rosnąć, według przewidywań, w tempie 25 proc. rocznie w przypadku klientów detalicznych. Biorąc jednak pod uwagę inflację, w ciągu 10 lat ceny dystrybucji energii mogą wzrosnąć nawet o 60 proc. Dlatego potrzebujemy przewagi odnawialnych źródeł energii w polskim miksie energetycznym, czyli strukturze produkcji i konsumpcji energii według kryterium jej nośnikówmówi Michał Kitkowski, prezes SunSol.Rozwiązaniem zarówno dla biznesu, jak i gospodarstw domowych, może być fotowoltaika, która pozwoli znacząco oszczędzić na rachunkach za prąd.

Fotowoltaika i magazyny energii na ratunek gospodarstwom domowym

W roku 2021, w kontekście rosnących cen energii elektrycznej, jeszcze więcej mówi się o fotowoltaice. I w Polsce stale przybywa posiadających ją prosumentów. Według danych Polskich Sieci Energetycznych (PSE), na koniec roku 2020 było ich ponad 457 tys., a na koniec sierpnia tego roku – ponad 600 tys.  

Jak twierdzi Michał Kitkowski, Polaków do inwestycji zachęcają zarówno niższe rachunki za prąd, ale też atrakcyjne programy dopłat do fotowoltaiki. Jeden z nich - Mój Prąd 4.0 ma wystartować już w I kwartale 2022 roku. 

Według badania, które przeprowadziliśmy w czerwcu tego roku, Polacy znają programy dopłat do fotowoltaiki - głównie “Czyste Powietrze” i “Mój Prąd”. W przypadku tego drugiego, zapowiedziano już kolejną edycję, która ma objąć nie tylko fotowoltaikę, ale też magazyny energii oraz elektryczne ładowarki - mówi Michał Kitkowski, prezes SunSol.O dziwo stosunkowo niewielu inwestujących w fotowoltaikę jest świadomych istnienia ulgi termomodernizacyjnej, którą połączyć można z programem “Mój prąd”, i dzięki niej zyskać duży zwrot. W przypadku kosztu instalacji wynoszącego 50 tys. zł, mogą oni odpisać od podatku nawet 15 tys. zł. 

Prezes SunSol wyjaśnia również sposób rozliczania prosumentów w odniesieniu do nadchodzących zmian oraz mówi o czasie zwrotu z inwestycji w fotowoltaikę. 

W kontekście nadchodzących zmian w systemie rozliczania prosumentów nie widzę, aby proponowane przejście na netbiling miało spowodować bardzo niekorzystne rozwiązania dla nowych inwestorów. Fakt, że czas zwrotu z inwestycji może się lekko wydłużyć, natomiast będzie to zależne od jej wielkości. Proszę zwrócić uwagę, że nowy system rozliczeń da możliwość zarabiania na wyprodukowanej energii. Faktem jest również, że nasze sieci energetyczne są i będą przeciążone, a rozwiązaniem tej sytuacji będzie stymulacja inwestycji w magazyny energii, która ma być dodatkowo premiowana w nowej edycji Mojego Prądu podsumowuje Michał Kitkowski. 

Więcej informacji
Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Energetyka Czy fotowoltaika będzie się jeszcze opłacać? Biuro prasowe
2021-12-02 | 10:15

Czy fotowoltaika będzie się jeszcze opłacać?

Czy fotowoltaika będzie się jeszcze opłacać?   Inwestycja w fotowoltaikę, dzięki licznym rządowym programom pomocowym, była gwarantem optymalizacji rachunków za energię
Energetyka Inwerter SOFAR serii 3.3 K-12 KTL-X
2021-11-29 | 13:23

Inwerter SOFAR serii 3.3 K-12 KTL-X

Falowniki SOFARSOLAR serii 3.3 K-12 KTL-X to najwyższej jakość inwerter sieciowy o maksymalnej wydajności – sięgającej 98%. Serię te wyróżnia niewielki rozmiar oraz waga.
Energetyka Fotowoltaika połączy siły z wiatrakami?
2021-11-26 | 13:42

Fotowoltaika połączy siły z wiatrakami?

Na początku listopada br. Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało, że rozpoczęło prace nad wprowadzeniem tzw. cable pooling, czyli rozwiązania dającego możliwość

Więcej ważnych informacji

Ochrona środowiska

Rolnicy coraz chętniej korzystają z odnawialnych źródeł energii. Ubezpieczenia takich instalacji mogą być dodatkiem do polisy rolnej

Panele fotowoltaiczne na dachach to coraz częstszy widok na polskiej wsi. Rolnicy coraz chętniej korzystają z rozwiązań OZE, w czym pomaga m.in. możliwość uzyskania dofinansowania z programu Agroenergia. Eksperci ubezpieczeniowi radzą, by tego typu instalacje włączyć w zakres posiadanej polisy. Ochrona ubezpieczeniowa zadziała m.in. w przypadku przepięcia czy zniszczenia paneli na skutek gradu lub wichury. Zmiany klimatu i związane z nimi gwałtowne zjawiska pogodowe pozostają główną kategorią ryzyk w rolnictwie i ten trend będzie się utrzymywać.

Prawo

Polskie sądy nagminnie nadużywają tymczasowego aresztowania. Przykładem może być sprawa Michała Sobańskiego

W Polsce od 2015 roku sukcesywnie rośnie liczba aresztów orzekanych przez sądy na wniosek prokuratury. Jednoznacznie potwierdzają to statystyki: w lipcu tego roku w areszcie tymczasowym przebywały 8564 osoby, co w porównaniu z lipcem 2015 roku stanowi wzrost aż o 83,4 proc. Co więcej, aż w 92 proc. spraw, rozpatrywanych przez sądy okręgowe w latach 2016–2018, tymczasowe aresztowanie stosowano aż do uzyskania prawomocnego wyroku. Eksperci zwracają uwagę, że Polska należy do czołówki państw, które nadużywają tego środka, i apelują o wprowadzenie rozwiązań, które ukróciłyby tę możliwość. W ostatnim czasie duże wątpliwości związane z nadużywaniem tymczasowego aresztowania budzi sprawa Michała Sobańskiego

Inwestycje

Polski rynek sztuki wciąż mały i niedoszacowany w porównaniu z Europą i USA. Coraz częściej przyciąga jednak inwestorów i kolekcjonerów z zagranicy

W tym roku polski rynek obrotu dziełami sztuki ma szansę przekroczyć wartość 500 mln zł, ale wciąż jest to relatywnie niewiele w porównaniu z bardziej rozwiniętymi rynkami Europy Zachodniej czy Stanami Zjednoczonymi. Tam podobne obroty wypracowują nawet pojedyncze aukcje dzieł. W Polsce rynek sztuki jest wciąż mocno niedoszacowany, co czyni go atrakcyjnym dla zagranicznych inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych, szukających ciekawych prac. – Za granicą polska sztuka jest postrzegana jako ta, która wciąż ma bardzo duży potencjał wzrostowy – mówi prezes DESA SA Juliusz Windorbski.

Regionalne - Dolnośląskie

Wrocław chce być polską Doliną Krzemową w branży sztucznej inteligencji. Większość lokalnych firm IT rozwija lub zamierza inwestować w ten obszar

Blisko co piąty polski start-up działający w obszarze sztucznej inteligencji (AI) pochodzi z Wrocławia. Opracowywane przez nich rozwiązania z tego obszaru szybko się rozwijają i są wykorzystywane zarówno w innowacyjnym biznesie, medycynie, logistyce czy przemyśle, jak i w życiu codziennym. – Wiele tych rozwiązań poprawia jakość życia mieszkańców Wrocławia, a to jest dla nas kluczowe, żeby biznes z sektora sztucznej inteligencji był użyteczny dla lokalnej społeczności – podkreśla Ewa Sondej z Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. Jedyny problem to dostęp do wykwalifikowanej kadry specjalistów, choć w tej kwestii pomóc ma uruchamianie nowych kierunków studiów zakresie AI.

Teatr

Warszawska Opera Kameralna po premierze „Castor et Pollux”. Prace nad spektaklem rozpoczęły się jeszcze przed pandemią

Premiera opery „Castor et Pollux” skomponowanej przez Jeana-Philippe’a Rameau była długo oczekiwana. Pierwotnie miała mieć miejsce w marcu 2020 roku. Plany Warszawskiej Opery Kameralnej pokrzyżowała jednak pandemia koronawirusa. Teraz udało się przygotować przedstawienie w międzynarodowym gronie, mimo trudności pandemicznych. – Spektakl zachwyca pięknem głosów i tańców barokowych, a wszystko zostało zrealizowane z ogromną pieczołowitością i atencją do szczegółu. Dzisiaj naprawdę trudno o takie dzieło – mówi Alicja Węgorzewska, śpiewaczka operowa i dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej.