Komunikaty PR

Energia a koronawirus: przemysł oszczędza prąd, ale w domach go nie zabraknie

2020-03-24  |  11:00
Biuro prasowe

Branża energetyczna nie musi jeszcze walczyć z ekonomicznymi skutkami pandemii. Jeśli jednak ten stan będzie się przedłużać, negatywnie odbije się na przychodach operatorów. Według najnowszych danych opublikowanych przez agencję Bloomberg, w całej Europie spada zapotrzebowanie na prąd zużywany przez biznes. We Włoszech w ostatnich dniach w dobowym okresie szczytowym było ono mniejsze o 16 proc. niż zazwyczaj, a w Hiszpanii o 10 proc. Wkrótce podobnego zjawiska można się spodziewać także w innych krajach.

Jest kilka powodów tej sytuacji. Wynika to, m.in. z zamknięcia wielu obiektów użyteczności publicznej jak szkół, kin, teatrów, ale też centrów handlowych. Bardzo dużo firm zdecydowało również o odesłaniu swoich pracowników na zdalną pracę, przez co zmalały korporacyjne wydatki na media. Mniejszą aktywność zaczyna wykazywać także biznes, w tym najbardziej energochłonne branże. Na przykład w Niemczech sektor prywatny odpowiada za 40 proc. zapotrzebowania energetycznego całego kraju. Tymczasem na terenie Unii Europejskiej ze względu na zagrożenie swoją produkcję ograniczają największe podmioty na rynku – wyjaśnia Tomasz Żołyniak, prezes Energii Polskiej.

Tendencję tę potwierdza także Nicola Shaw, Executive Director, UK National Grid – brytyjskiej spółki energetycznej. -  Oczekujemy spadku popytu na energię w całym kraju, co w dużej mierze wynika z redukcji jej zużycia przez odbiorców przemysłowych. Jest ono większe niż cały spodziewany wzrost zapotrzebowania krajowego w sytuacji, gdy wszyscy pozostaną w domu – napisała w oświadczeniu.

Branża motoryzacyjna w Polsce i w Europie ogłasza przerwę

Tymczasem swoje fabryki w Europie zamykają kolejni giganci, chociażby z branży motoryzacyjnej. 16 marca Renault zawiesił produkcję we wszystkich swoich 12 zakładach we Francji zatrudniających 18 000 osób. – Wznowienie działalności zależy od sytuacji w każdym państwie, w którym funkcjonujemy. Planujemy to zrobić, gdy tylko pozwolą nam warunki, wdrażając przy tym adekwatne środki reagowania, które będą odpowiadać na bieżący komercyjny popyt [na samochody] – poinformowali przedstawiciele grupy. Chwilę później zamknięcia objęły kolejne obiekty, m.in. w rumuńskim Mioveni, gdzie powstaje Dacia oraz w portugalskiej miejscowości Ciacia.

W Polsce na podobny ruch zdecydował się Opel w Gliwicach. Póki co przerwa ma potrwać 10 dni, ale nie wiadomo, czy uda się zrealizować ten optymistyczny scenariusz. - Ze względu na wzrost liczby przypadków COVID-19 w pobliżu naszych zakładów produkcyjnych, zakłócenia w dostawach od głównych dostawców, a także nagły spadek na rynkach motoryzacyjnych, zdecydowano o wstrzymaniu produkcji pojazdów w naszych fabrykach do 27 marca – ogłosił koncern w oficjalnym stanowisku.

Nie działa także fabryka w Tychach należąca do Fiat Chrysler Automobiles, która 2020 rok w Polsce obchodzi pod znakiem 100-lecia produkcji Fiata.

Użytkownicy domowi mogą spać i pracować spokojnie

Choć mniejsze zużycie energii przez przemysł oznacza spadki przychodów dla operatorów, to jednocześnie dobra wiadomość dla indywidualnych użytkowników. – Od czasu ogłoszenia pandemii coraz częściej słyszymy pytania, czy zwykłemu Kowalskiemu nie grozi odcięcie dostaw prądu do domu. Nie ma takiego zagrożenia, nawet jeśli zaczniemy teraz masowo przez całe dnie korzystać z kilku laptopów, telewizorów i innych sprzętów elektronicznych w jednym mieszkaniu. Wytwórcy energii gwarantują pełne bezpieczeństwo, nie musimy obawiać się niewydolności sieci. Spokojnie możemy pracować i uczyć się z domowego zacisza, korzystając z elektronicznych udogodnień i dbając o swoje zdrowie – mówi Sebastian Biela, wiceprezes Energii Polskiej.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Gospodarka Epidemia napędza rynek kurierski – najczęściej zamawiamy odzież, kosmetyki i obu Biuro prasowe
2020-06-03 | 14:12

Epidemia napędza rynek kurierski – najczęściej zamawiamy odzież, kosmetyki i obu

40% Polaków w dobie pandemii częściej niż wcześniej robi zakupy w Internecie. Zamówienia odbierają w paczkomatach lub za pośrednictwem kurierów. Jak wynika z najnowszego
Gospodarka BRAK ZDJĘCIA
2020-06-03 | 14:00

Apel do polskiego rządu i propozycja przyłączenia do planu ratowania gospodarki

Aktualne dane statystyczne GUS i oceny stanu polskiej gospodarki przez banki i agencje ratingowe jednoznacznie wskazują, że gospodarka już hamuje i czeka nas kryzys. Na jaką skalę? Tu pisane są różne scenariusze. Brakuje jeszcze
Gospodarka Rohlig Suus Logistics z serwisem drobnicowym łączącym Polskę z południem
2020-06-02 | 16:10

Rohlig Suus Logistics z serwisem drobnicowym łączącym Polskę z południem

Rohlig Suus Logistics, jeden z największych operatorów logistycznych w Polsce, uruchomił nową linię drobnicową łączącą Polskę, Czechy, Słowację i Węgry. Nowy 24-godzinny serwis

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Ruch w biurach sprzedaży mieszkań powraca do poziomów sprzed pandemii. Nie ma co liczyć na spadki cen

Pandemia SARS-CoV-2 chwilowo zachwiała rynkiem deweloperskim. W kwietniu liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, spadła o prawie 40 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem, a statystyki wskazywały na malejące zainteresowanie kredytami hipotecznymi. Powoli widać jednak odbicie – klienci wracają do biur sprzedaży zainteresowani zakupem mieszkania. Nie powinni jednak liczyć na duże spadki cen w związku z koronawirusem. Tym, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie, jest za to pozycja i sytuacja finansowa dewelopera oraz terminowość realizacji inwestycji. Z tym ostatnim nie ma raczej problemów, bo pandemia nie wstrzymała prac na budowach.

Problemy społeczne

Szpitale przygotowują się na drugą falę pandemii. Z pomocą biznesu Caritas przekazuje im właśnie kolejne z setki zamówionych respiratorów

W czasie pandemii jednym z głównych problemów jest dostępność sprzętu medycznego. Już dzisiaj szpitale przygotowują się na drugą falę zachorowań, która według ministra zdrowia może nadejść jesienią. Nie mają jednak w swoich budżetach wystarczających środków na zakup respiratorów. Dlatego w pomoc zaangażował się biznes: wiele firm zdecydowało się na zakup respiratorów i przekazanie ich do najbardziej potrzebujących szpitali. Do polskich placówek pierwsze z ponad setki takich urządzeń, zamówionych jeszcze w kwietniu, dostarcza już Caritas w ramach akcji #WdzięczniMedykom. Prawie połowa z nich została zakupiona ze środków przekazanych przez Generali Polska.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Edukacja

Polscy naukowcy badają pracę mózgu u dzieci z dysleksją. Chcą opracować metodę wczesnego wykrywania zaburzeń w nauce czytania

Około 10 proc. dzieci w Polsce może mieć problemy z nauką czytania, co często powoduje niechęć do nauki, kompleksy i problemy emocjonalne. – Diagnoza dysleksji możliwa jest dopiero od trzeciej klasy szkoły podstawowej, a to dość późno, żeby wprowadzać trening i terapię – mówi Katarzyna Chyl, doktorantka w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN. Dzięki jej badaniom, które wykazały zmienione działania lewej półkuli mózgu u dzieci z dysleksją, możliwe będzie opracowanie testów przesiewowych do stosowania na wcześniejszym etapie edukacji. Za tę pracę ekspertka otrzymała stypendium w ramach programu START Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

Transport

Liczba rejestracji nowych samochodów najniższa od kilkunastu lat. Sprzedaż w tym roku spadnie co najmniej o kilkadziesiąt procent

Pandemia koronawirusa mocno uderzyła w branżę motoryzacyjną. Tegoroczny kwiecień był najsłabszym miesiącem od 15 lat. Sprzedaż samochodów osobowych spadła o 67 proc., a dostawczych – o 55 proc. W połączeniu ze wzrostem cen aut ze względu na wyższe normy bezpieczeństwa czy emisji CO2 spadku sprzedaży może nie udać się odrobić. – Nawet jeśli założymy najbardziej optymistyczny scenariusz, to spadek w całym roku wyniesie kilkadziesiąt procent – ocenia Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.