Newsy

100 tys. miejsc pracy i 10 mld zł dla gospodarki. Za polskim sportem stoi duży biznes

2019-08-29  |  06:15

Branża sportowa generuje dla polskiej gospodarki wartość dodaną sięgającą blisko 10 mld zł rocznie i utrzymuje ponad 100 tys. miejsc pracy. Na każde 100 przypada kolejnych 60 stanowisk w sektorach powiązanych ze sportem. Te, na które branża sportowa oddziałuje najsilniej, to m.in. nieruchomości, handel, HoReCa oraz reklama i marketing. Poza faktem, że stoi za nim duży biznes, sport ma jeszcze ogromne przełożenie na poziom dobrobytu i zdrowie społeczeństwa.

Sport to nie tylko zawody, lecz także cały biznes, który za nim stoi. Mowa zarówno o sponsoringu, jak i wielu innych sektorach gospodarki. Sport generuje dla polskiej gospodarki wartość dodaną sięgającą 10 mld zł, m.in. dzięki dostawcom usług takich jak catering. Generuje także blisko 110 tys. miejsc pracy, więc jest ważną częścią polskiej gospodarki – mówi agencji Newseria Biznes Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

W ubiegłym roku branża sportowa wygenerowała w sumie 9,63 mld zł wartości dodanej dla polskiej gospodarki (z czego 4,42 mld zł, czyli 46 proc. to wpływ bezpośredni). Utrzymywała też 109 tys. miejsc pracy i wypłaciła w sumie 2,98 mld zł wynagrodzeń – pokazuje nowy raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Polski rynek sportu”.

Wynika z niego, że na każde 100 miejsc pracy w branży sportowej przypada kolejnych 60 w branżach powiązanych, a każde zarobione w sporcie 1 tys. zł przyczynia się do wygenerowania dodatkowych 700 zł wynagrodzenia. Natomiast każda złotówka, którą wytworzyła w ubiegłym roku branża sportu, przyczyniła się do wygenerowania dodatkowych 1,2 zł dla całej gospodarki.

Branża sportowa wpływa również na pozostałe sektory, bo żeby zapewnić usługi sportowe, sama potrzebuje zakupić pewne usługi czy też produkty z pozostałych branż – podkreśla Krzysztof Kutwa, analityk PIE.

– Sport wpływa w największym stopniu na usługi związane z najmem nieruchomości, bo różne dyscypliny czy zawody sportowe muszą się gdzieś odbywać, ale także na usługi ochroniarskie. To jest jedna z gałęzi gospodarki, która na sporcie korzysta, bo w przypadku różnego typu wydarzeń sportowych potrzebna jest ochrona, czasem nawet zaangażowanie sił porządkowych. Drugim takim sektorem jest handel, a kolejnym reklama i marketing. To są kluczowe sektory gospodarki, które rozwijają się dzięki wydatkom firm sportowych – dodaje Piotr Arak.

Jak pokazują dane PIE, w 2017 roku łączne wydatki sportowe na sport i rekreację sięgnęły w Polsce 1,77 mld euro. Ta kwota plasuje Polskę na 8. pozycji wśród państw UE (dla których średnia wyniosła 1,83 mld euro) i oznacza, że wydajemy na sport więcej niż Duńczycy, Finowie i Belgowie, ale wciąż mniej czy Francuzi czy Niemcy.

Jedną z tych dyscyplin, które najbardziej przekładają się na przychody i dochodowość, jest piłka nożna. Najczęściej ją oglądamy, najwięcej pieniędzy wydajemy na akcesoria i dodatki, a korporacje przeznaczają duże pieniądze na to, żeby ich logotyp pojawiał się w momencie, w którym Polacy oglądają mecze piłki nożnej. Drugą dyscypliną jest siatkówka, a kolejną piłka ręczna. Kiedyś jeszcze żużel oddziaływał regionalnie i istotnie wpływał na gospodarkę m.in. Śląska. Dzisiaj największą wartość dodaną generują bardziej mainstreamowe dyscypliny sportowe. Piłkarz, który używa swojego telefonu czy reklamuje pewne produkty przez social media, zwiększa oddziaływanie tej dyscypliny sportowej na gospodarkę – mówi Piotr Arak.

Poza tym branża sportowa ma jeszcze ogromne przełożenie na poziom dobrobytu i zdrowie społeczeństwa.

– Sport z perspektywy władzy publicznej jest też inwestycją w zdrowie publiczne i mniejsze wydatki na ochronę zdrowia. Jeżeli mamy aktywnych obywateli, którzy częściej i więcej wydają nie tylko na oglądanie, lecz także na uprawianie sportu, wówczas wydatki Narodowego Funduszu Zdrowia na ten cel są mniejsze – mówi Piotr Arak.

Z danych PIE wynika, że ponad połowa (56 proc.) Polaków w ogóle nie uprawia sportu i ten odsetek z roku na rok wzrasta. Koszty braku aktywności fizycznej Polaków są szacowane na około 7 mld zł rocznie. Gdyby co druga osoba, która nie jest aktywna fizycznie, zaczęła regularnie uprawiać sport, przełożyłoby się to na co najmniej 11 tys. zawałów mniej, 2,2 tys. mniej zachorowań na nowotwór jelita grubego czy 1,5 tys. mniej przypadków raka piersi. Koszty opieki zdrowotnej spadłyby w skali roku o 440 mln zł, a koszt absencji pracowniczych – o 3 mld zł.

Jest kilka wyzwań dla polskiego sportu. Rodzą się nowe dyscypliny, jak e-sport czy sport hazardowy, które wymagają dodatkowych regulacji i zainteresowania regulatora. Z drugiej strony jest kwestia popularyzacji sportu na poziomie lokalnym i dostępności usług. Większość Polaków narzeka, że na poziomie lokalnym nie ma wystarczającej infrastruktury do uprawiania sportu. To wymaga inwestycji publicznych w większej skali. Trzeci wymiar to popularyzacja sportu. Polacy rzadziej od innych obywateli UE uprawiają sport. Abyśmy byli zdrowsi i bardziej aktywni, potrzeba interwencji na szczeblu centralnym i lokalnym, dobrego przykładu, zachęty do tego, by zarówno osoby starsze, jak i w średnim wieku poświęciły czas gimnastykę czy jakiś sport – mówi Piotr Arak.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Złote Spinacze 2021

Energetyka

Finanse

Pandemia zwiększyła potrzebę robotyzacji w polskich firmach. Wirtualnego pracownika można „zatrudnić” i zacząć na nim zarabiać w ciągu dwóch tygodni

Pandemia COVID-19 może być impulsem przyspieszającym robotyzację w polskich firmach. Barierą we wdrażaniu robotów na masową skalę wciąż pozostają jednak brak wiedzy, niska świadomość korzyści takich rozwiązań albo obawy przed wysokimi kosztami. – Można zacząć od wdrożenia jednego czy dwóch robotów, zamiast od razu otwierać bardzo duży projekt. Przy takim podejściu w krótkim czasie dwóch–trzech tygodni można już mieć w firmie wdrożonego pierwszego robota i od razu czerpać z tego korzyści – mówi Przemysław Lewicki, szef projektu SAIO w ING Banku Śląskim, w którym pracuje już ponad 2 tys. wirtualnych pracowników. Bank ma w tym zakresie duże doświadczenie, dlatego w ramach swojej RoboPlatformy, która obecnie działa pod nazwą SAIO, pomaga także swoim klientom usprawniać ich procesy wewnętrzne z wykorzystaniem robotyki.

Sport

Legendarny sterowiec znów transmituje najważniejsze wydarzenia sportowe w Europie. Wyjątkowo pojawił się także w Polsce [DEPESZA]

Jeden z największych na świecie sterowców pojawił się nad Wrocławiem. To Goodyear Blimp  jeden z powietrznych statków, które w Stanach mają już status popkulturowej ikony. Sterowce opatrzone logo jednej z największych marek oponiarskich od lat relacjonują najważniejsze wydarzenia ze świata sportu. Teraz, po latach przerwy, sterowiec Goodyeara wrócił do Europy, gdzie odwiedzi szereg imprez sportowych, odbywając loty m.in. nad Londynem i Mediolanem. Jego tegoroczne tournée ma związek z celebrowaniem powrotu marki Goodyear do motorsportu. W ostatni weekend Goodyear Blimp zawitał także do Polski, która jest wyjątkowym krajem na mapie jego przelotu. Mimo że nie odbywają się u nas żadne wyścigi, jego obecność miała podkreślić, jak ważny jest polski rynek dla oponiarskiej marki.

Media i PR

Unia Europejska chce walczyć z prywatną cenzurą w internecie. Nowe prawo ma uregulować zasady moderacji treści

Prywatna cenzura w wykonaniu portali społecznościowych, czyli m.in. usuwanie profili przez Facebooka, może utrudniać działalność organizacjom społecznym, artystom, politykom czy dziennikarzom. Procesy sądowe zapowiada były prezydent USA Donald Trump, ale nie on jedyny chce walczyć z prywatną cenzurą. Unia Europejska pracuje nad nowym prawem, które ma zapewnić większą przejrzystość decyzji moderacyjnych oraz możliwość ich kwestionowania, także przed sądem.