Newsy

Brytyjczycy mają dwa lata na wypracowanie nowych umów handlowych z resztą świata. Największym wyzwaniem będzie porozumienie z UE

2017-06-30  |  06:55

Trwają negocjacje w sprawie brexitu. W ciągu dwóch lat Wielka Brytania musi wypracować nowe porozumienie handlowe z Unią Europejską, co będzie najtrudniejszym punktem dwustronnych rozmów. W tym czasie brytyjski rząd będzie zmuszony renegocjować i podpisać na nowo 750 umów i kontraktów z blisko 170 państwami, żeby kraj mógł sprawnie funkcjonować na arenie międzynarodowej. Jeżeli ten termin okaże się zbyt krótki, najmocniej ucierpi na tym import i eksport.  

– Z punktu widzenia importu i eksportu, jeżeli Wielka Brytania nie poradzi sobie z podpisaniem i renegocjacją tak wielu umów, z uzgodnieniem preferencyjnej umowy handlowej z UE oraz wprowadzeniem unii celnej, brytyjscy konsumenci będą musieli się liczyć z podwyżką cen i mniejszą liczbą produktów dostępnych na rynku. Z kolei producenci nie będą chcieli zakładać fabryk w Wielkiej Brytanii ani wspierać handlu wewnętrznego i będą szukać lokalizacji dla swoich produkcji gdzie indziej – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marta Piech, starszy ekspert celny w firmie Rusak Business Services, która specjalizuje się w obsłudze celnej podmiotów gospodarczych. 

Negocjacje dotyczące wyjścia Wielkiej Brytanii ze struktur Unii Europejskiej ruszyły 19 czerwca. To efekt ubiegłorocznego referendum, w którym za takim scenariuszem opowiedziało się 17,4 mln Brytyjczyków. Z końcem marca premier Theresa May oficjalnie uruchomiła art. 50 Traktatu Lizbońskiego, rozpoczynając procedurę brexitu.

– Zegar zaczął odmierzać dwuletni okres, w którym Wielka Brytania musi sobie poradzić z ustanowieniem własnej polityki handlowej oraz własnych zasad funkcjonowania w świecie międzynarodowego handlu. Pytanie, czy ten dwuletni okres jest wystarczający. Bardzo możliwe, że Wielka Brytania sobie poradzi, ale śmiem w to wątpić. Jest też możliwość przedłużenia tego dwuletniego okresu, ale muszą się zgodzić na to wszystkie kraje członkowskie UE. Ponadto, art. 50. stwarza też możliwość zejścia z tej ścieżki, co oznacza, że Wielka Brytania może jeszcze zrezygnować z opuszczenia UE. Wątpliwe jednak, że to zrobi –mówi Marta Piech.

Na opuszczenie unijnych struktur Wielka Brytania ma czas do marca 2019 roku, czyli dokładnie dwa lata. Brytyjski dziennik „Financial Times” ujawnił z końcem maja, że do tego czasu brytyjski rząd będzie musiał renegocjować co najmniej 759 umów i kontraktów handlowych ze 168 państwami. To niezbędne, żeby Wielka Brytania mogła bez przeszkód funkcjonować na arenie międzynarodowej po brexicie.

– Zdaniem optymistów Wielka Brytania przejdzie softbrexit i w ciągu dwóch lat zdoła uzgodnić nowe, lepsze umowy handlowe, na bardziej preferencyjnych warunkach niż te wynegocjowane przez UE. Z kolei przeciwnicy twierdzą, że będzie to hardbrexit, a Wielka Brytania nie poradzi sobie z tak wielkim natłokiem kwestii do ustalenia i uzgodnienia. Średni czas negocjacji pomiędzy UE a krajem trzecim wynosi od 4 do 9 lat. Wielka Brytania ma bardzo dużo umów, które musi renegocjować i podpisywać na nowo. Można wyobrazić sobie, jak wiele pracy czeka brytyjskich urzędników. Mówi się, że Wielka Brytania nie ma takiej liczby ekspertów, którzy byliby w stanie wykonać tak wielką pracę w tak krótkim czasie – mówi Marta Piech.

Gospodarcze i ekonomiczne skutki brexitu są trudne do przewidzenia. Eksperci szacują, że na rozwodzie Wielkiej Brytanii z Unią Europejską najbardziej ucierpi wspólny rynek (który dla Wielkiej Brytanii oznacza również dostęp do ponad 400 mln europejskich konsumentów). Dlatego dla brytyjskiego rządu kluczową sprawą będzie wynegocjowanie warunków nowego porozumienia handlowego z UE. Jednocześnie będzie to najtrudniejszy i najbardziej zapalny punkt rozpoczętych właśnie negocjacji.

– Wielka Brytania dąży do tego, aby uzgodnić lepszą umowę handlową z UE. Obie strony wystosowały odpowiednie instrukcje dotyczące tego, jak będą podchodzić do brexitu. Brytyjczycy opublikowali w styczniu swoje zasady. W odpowiedzi UE w odpowiedzi wystosowała swoje „guidelines”, których przewodnią myślą jest zasada „wszystko albo nic”. Unia od razu zaznaczyła, że Wielka Brytania nie będzie miała żadnej możliwości oddzielnego negocjowania warunków z poszczególnymi krajami Wspólnoty – mówi Marta Piech.

Jak podaje Eurostat, w 2016 roku państwa Unii Europejskiej odpowiadały za 47 proc. eksportu i 51 proc. importu Wielkiej Brytanii. Na brytyjskim rynku najwięcej sprzedają Niemcy (samochody i elektronika) oraz Hiszpania, która poza elektroniką dostarcza na brytyjski rynek także warzywa i owoce. Na Wyspy trafia ok. 6,5 proc. towarów wyprodukowanych w Polsce. Dla polskich i europejskich eksporterów, którzy nie wiedzą jeszcze, jak ukształtuje się współpraca w ramach wspólnego rynku po opuszczeniu struktur unijnych przez Zjednoczone Królestwo, brexit oznacza niepewność i konieczność poszukiwania całkiem nowych partnerów handlowych i alternatywnych kierunków eksportu.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Infrastruktura

Nowy zbiornik przeciwpowodziowy w Raciborzu zabezpieczy przed żywiołem 2,5 mln osób z południa Polski. Tego typu inwestycji będzie coraz więcej

W Raciborzu oddano właśnie do użytku zbiornik przeciwpowodziowy, który ochroni przed żywiołem przeszło 2,5 mln mieszkańców południa Polski. To największa jak dotąd inwestycja hydrotechniczna w kraju. Na budowie obiektu przez dwa i pół roku pracowało ponad 1 tys. osób i kilka tysięcy jednostek sprzętu. Realizacja inwestycji nie była łatwa m.in. ze względu na powódź i pandemię. Coraz większe problemy z suszą i gwałtownymi opadami sprawiają, że Polska będzie realizować coraz więcej inwestycji hydrotechnicznych, a giełdowy Budimex, wykonawca zbiornika w Raciborzu, widzi w nich rynkową szansę.

Przemysł

Firmy produkcyjne walczą z kryzysem i brakiem zamówień. 30 proc. musiało zredukować zatrudnienie

71 proc. firm produkcyjnych zapowiedziało, że nie planuje zwiększać zatrudnienia w najbliższych miesiącach, a prawie 30 proc. musiało już zredukować liczbę pracowników – wynika z badania Trenkwalder. Takie wyniki nie dziwią, gdy spojrzymy na dane o produkcji przemysłowej, która w kwietniu była o ponad 24 proc., a w maju o 17 proc. niższa niż przed rokiem. Trudna sytuacja jest np. w branży motoryzacyjnej, gdzie 39 proc. firm przeprowadziło zwolnienia, a 61 proc. obcięło wynagrodzenia. Jej poprawa potrwa co najmniej półtora roku.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Prawo

Ministerstwo Rozwoju chce poprawić sytuację mieszkaniową w Polsce. Powstaną społeczne agencje najmu

Proponowana przez Ministerstwo Rozwoju zmiana przepisów ma poprawić sytuację mieszkaniową w Polsce. Wśród pomysłów resortu jest wprowadzenie społecznych agencji najmu, ulgi na urządzenie się i dopłaty do czynszu. Istotne znaczenie może mieć zwłaszcza ten pierwszy postulat. Społeczne agencje najmu docelowo mają pomóc tym, którzy mają za wysokie dochody na mieszkanie komunalne, ale niewystarczające na najem na wolnym rynku, a osoby te stanowią nawet 40 proc. społeczeństwa.

Handel

Przez pandemię wydawcy stracili od 50 do nawet 80 proc. przychodów z reklam. Branża liczy na zerowy VAT na prasę

Dziennik „The Los Angeles Times” już w kwietniu informował, że stracił ponad 1/3 swoich dochodów z reklam. O załamaniu wpływów z ich sprzedaży pisał też brytyjski „The Economist” i inne światowe dzienniki. Problemy nie ominęły również polskiego rynku: w trakcie lockdownu sprzedaż drukowanych gazet i magazynów spadła, a utrata wpływów reklamowych sięgnęła od około 50 proc. do nawet 80 proc. w przypadku prasy lokalnej. To spowodowało, że wydawcy nie uniknęli zamykania tytułów, obniżek pensji i zwalniania pracowników. Spadek przychodów znacząco przełoży się na ich sytuację finansową i wyniki po II kwartale. Branża apeluje o specjalne, sektorowe wsparcie – przede wszystkim zerowy VAT na prasę, który został już zapowiedziany w odniesieniu do książek.