Newsy

Co czwarta polska mikrofirma decyduje się na ekspansję na nowe rynki

2014-09-24  |  06:40
Mówi:Norbert Konarzewski
Funkcja:dyrektor programowy
Firma:Fundacja Kronenberga przy Citi Handlowy
  • MP4
  • Jedna czwarta polskich mikrofirm rozszerzyła w ciągu ostatnich dwóch lat działalność na inne regiony zarówno w kraju, jak i poza nim. To dla nich szansa na większe zarobki pomimo dużej konkurencji. Jak wynika z badań Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowym, mikroprzedsiębiorcy są zadowoleni z decyzji o ekspansji.

    Z badań wynika, że ponad 24 proc. mikroprzedsiębiorców zdecydowało się w ostatnich dwóch latach rozszerzyć swoją działalność bądź to na inne miasta województwa, bądź też poza kraj – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Norbert Konarzewski, dyrektor programowy Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowym. ‒ Widać, że wynika to z chęci wygenerowania większych zysków. Właściciele firm zauważyli pewne zjawiska związane z mniejszą rentownością, co może wynikać z różnych powodów: jest coraz większa konkurencja na rynku, klienci już nie tak chętnie kupują produkty czy usługi.

    Konarzewski ocenia, że otwarcie się na nowe regiony, nie tylko w Polsce, lecz także poza nią, to szansa na zwiększenie wpływów firmy. Jako główny powód wskazało to 61 proc. mikroprzedsiębiorców.

    Z badań Fundacji Kronenberga wynika, że przedsiębiorcy dobrze przygotowują się do takiego kroku i są zadowoleni z rezultatów. Większość z nich z perspektywy czasu ocenia, że była to słuszna decyzja i powtórzyliby ją.

    Rozwijające się mikrofirmy przygotowują się poprzez znalezienie właściwej lokalizacji do rozszerzenia działalności, nawiązanie kontaktów z nowymi klientami biznesowymi i stworzenie nowych stron internetowych. Udostępniają także sprzedaż internetową i poszerzają ofertę produktów lub usług, by zwiększyć konkurencyjność na nowym rynku.

    Oczywiście bariery w przedsiębiorczości były, są i będą. Przede wszystkim, są to kwestie związane z wysokimi podatkami i kosztami pracy. Natomiast one nie przeszkadzają części przedsiębiorców w ekspansji terytorialnej – podkreśla Konarzewski.

    Zwraca uwagę na to, że nieco inaczej rozwijają swoje biznesy firmy, które pozostają w kraju, a inaczej te, które wchodzą na rynki zagraniczne. Te pierwsze kierują się przede wszystkim lokalizacją i najczęściej decydują się na otwarcie działalności w województwach mazowieckim, śląskim i wielkopolskim.

    Przedsiębiorcy, którzy wychodzą poza Polskę, w mniejszym stopniu niż lokalizacją kierują się popytem na swoje usługi i towary oraz relacjami biznesowymi z potencjalnymi klientami lub współpracownikami.

    Jest pewna kategoria mikroprzedsiębiorców, którzy starają się być zawsze krok przed konkurencją i wyprzedzać rynek – dodaje Konarzewski. – Czynnikiem motywacyjnym jest chęć generowania większych zysków oraz konkurencja, która na przestrzeni ostatnich lat jest coraz większa. Coraz trudniej jest działać we własnym biznesie, ponieważ powstają konkurencyjne firmy oferujące tej samej jakości produkty i usługi.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Komunikat

    Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

    Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

    Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Handel

    [DEPESZA] Połowa Polaków obetnie wydatki wielkanocne ze względu na pandemię. Tylko co trzecia osoba ich nie zmniejszy

    Zgodnie z badaniem Barometr Providenta przeprowadzonym w lutym na tegoroczne Święta Wielkanocne Polacy zamierzali wydać średnio 637 zł, czyli o 74 zł więcej niż przed rokiem. W związku z rozwojem pandemii koronawirusa w marcowym badaniu tylko 30 proc. zapowiedziało, że utrzyma założony wcześniej budżet. Prawie połowa Polaków zamierza ciąć świąteczne wydatki. Deklarują tak przede wszystkim seniorzy.

    Prawo

    Obawy o utratę pracy najsilniejsze od 10 lat. Gdyby się potwierdziły, bez zatrudnienia zostałoby 3,6 mln osób

    26 proc. pracowników obawia się, że straci pracę w ciągu kolejnych sześciu miesięcy – wynika z nowej edycji badania „Monitor Rynku Pracy” Instytutu Badawczego Randstad. To najsilniejsze obawy w historii tych analiz, czyli od 10 lat. Najmniej o swoją zawodową przyszłość boją się osoby pracujące na etacie na czas nieokreślony, najbardziej – osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych oraz na umowach o pracę, ale na czas określony. Gdyby ich obawy miały się spełnić, bez pracy pozostałoby 3,6 mln osób. – Liczymy, że ten czarny scenariusz się nie sprawdzi, ale nie spodziewam się mniejszej liczby bezrobotnych niż 2,5 mln osób do końca tego roku – komentuje wyniki badania Łukasz Komuda, ekspert Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Prawo

    Zalew wniosków o restrukturyzacje może sparaliżować sądy. Konieczne są zmiany w prawie restrukturyzacyjnym

    Pandemia koronawirusa może oznaczać wzrost liczby postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych. Dostosowanie prawa restrukturyzacyjnego do pandemii – m.in. automatyczne otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego i wstrzymanie egzekucji tylko na skutek złożenia wniosku – pozwoli większej liczbie przedsiębiorców skorzystać z tych instrumentów. – W przeciwnym wypadku czeka nas paraliż sądów – ocenia Piotr Zimmerman z Kancelarii Zimmerman i Wspólnicy.