Newsy

Co czwarty Polak uważa, że zachoruje na raka. Coraz popularniejsze stają się ubezpieczenie na wypadek choroby nowotworowej

2019-10-28  |  06:30

Zachorowanie na chorobą nowotworową jest prawdopodobne dla co czwartego Polaka. Niemal 40 proc. przyznaje, że ciężka choroba ich lub bliskich zmusiła do nieobecności w pracy. Co więcej poważna choroba, zwłaszcza onkologiczna, generuje dodatkowe koszty. Blisko połowa rekomendowanych terapii lekowych jest niedostępna dla polskich pacjentów. Popularne stają się więc ubezpieczenia na wypadek choroby nowotworowej, które zapewniają nie tylko świadczenie w wysokości nawet pół miliona złotych, lecz także dodatkowe środki na leczenie specjalistyczne.

Nowotwory złośliwe to druga najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce. Nie tylko polskie statystyki potwierdzają rosnącą skalę tych zachorowań, lecz także badania Globacon mówią, że ich skala w 2025 roku wzrośnie z 14 mln do 19 mln rocznie, a w 2035 roku liczba tych zachorowań wyniesie już 25 mln rocznie – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Małgorzata Morańska, rzecznik prasowy Unum Życie TUiR.

Badania Unum Insight wskazują, że Polacy najczęściej martwią się o życie prywatne i rodzinne (26 proc.), stan zdrowia najbliższych (23 proc.), sytuację finansową (22 proc.) i swój stan zdrowia (21 proc.). Co czwarta osoba dostrzega u siebie prawdopodobieństwo choroby nowotworowej. Co więcej, już teraz blisko 40 proc. przyznaje, że poważna choroba zmusiła ich lub ich bliskich do nieobecności w pracy. Z tej grupy co czwarty korzystał ze zwolnienia dłuższego niż pół roku.

Po tym okresie świadczenia z ZUS-u znacznie maleją. Ale, co ważne, poważna choroba generuje dodatkowe koszty w rodzinie, i to nie tylko wynikające z zakupu leków czy dojazdów na badania specjalistyczne, lecz bardzo często są to koszty prywatnej opieki medycznej, drugiej konsultacji czy powtórnej opinii medycznej. Przy chorobach takich jak nowotwór także opieka nad osobą chorą wymaga ograniczenia pracy osoby opiekującej się pacjentem i to też znacznie wpływa na domowy budżet – przekonuje Małgorzata Morańska.

Fundacja Alivia podaje, że oncoindex – wskaźnik mierzący poziom dostępności do terapii onkologicznych w Polsce ma wartość -70 (gdzie -100 oznacza zupełny brak dostępu do terapii, a poziom 0 – pełną możliwość leczenia). W 17 najbardziej śmiertelnych grupach chorób nowotworowych, 47 z 102 rekomendowanych terapii lekowych nie jest w ogóle dostępnych dla polskich pacjentów, co oznacza, że NFZ nie zapłaci za leczenie nimi. Tym samym polscy pacjenci często są zmuszeni płacić za leczenie z własnej kieszeni i szukać pomocy za granicą.

Opieka medyczna w Polsce jest powszechna i bezpłatna, ale przy leczeniu onkologicznym bardzo dużo leków w Polsce jest niedostępnych, tak wynika z najnowszej kontroli NIK-u i to często zmusza pacjentów do poszukiwania prywatnej opieki medycznej bądź sięgania po leki z zagranicy, co generuje również dodatkowe koszty – tłumaczy ekspertka.

Jak pokazują dane NIK, skuteczność leczenia onkologicznego w Polsce jest gorsza niż w większości pozostałych krajów Unii Europejskiej. Choć liczba zachorowań na nowotwory złośliwe jest w Polsce niższa niż w większości krajów europejskich, to umieralność dużo wyższa. Polska razem z Węgrami i Chorwacją jest w pierwszej trójce krajów Unii z największą umieralnością na nowotwory złośliwe.

Dobrym rozwiązaniem dla osób, które obawiają się rosnących kosztów w obliczu diagnozy nowotworu, jest ubezpieczenie na wypadek choroby nowotworowej. Nie tylko zapewnia świadczenie w wysokości nawet pół miliona złotych, lecz także dodatkowe środki na leczenie specjalistyczne. Ubezpieczenie pomaga również zorganizować nieodpłatnie szereg usług, jak diagnoza nowotworu w rodzinie, druga opinia medyczna poza granicami kraju, organizacja leczenia, organizacja pobytu w sanatorium, pomoc psychologa czy organizacja i pokrycie kosztów transportu na badania specjalistyczne – wymienia Małgorzata Morańska.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Złote Spinacze 2020 - zgłoszenie

Handel

16 proc. internautów robi zakupy spożywcze w sieci. Podczas pandemii stały się one możliwe niemal w całej Polsce

Żywność to jedna z kategorii zakupów internetowych, która najmocniej zyskała w czasie lockdownu. Zgodnie z badaniem „Omni-commerce. Kupuję wygodnie” Izby Gospodarki Elektronicznej zakupy spożywcze w sieci robi 16 proc. internautów, czyli o 6 pkt proc. więcej niż rok temu. Dzięki pandemii zakup artykułów żywnościowych bez wychodzenia z domu jest już możliwy nie tylko w dużych miastach. – Polacy stali się społeczeństwem cyfrowym i pokochali zakupy w internecie. Nawet po lockdownie kupują w e-sklepach, głównie ubrania, elektronikę i artykuły wyposażenia domu – mówi Patrycja Sass-Staniszewska, prezes e-Izby. 

Prawo

Podgrzewanie tytoniu mniej szkodliwą alternatywą dla palenia. Najnowsza decyzja amerykańskiej agencji FDA może być przełomowa dla palaczy

Branża tytoniowa od dekady rozwija nowatorskie rozwiązania dla palaczy, które mają być mniej szkodliwą alternatywą dla tradycyjnych papierosów. Coraz więcej państw bierze ten rozwój pod uwagę i rozważa zmianę podejścia regulacyjnego, zakładając, że dzięki niższej toksyczności produkty nowego typu mogą ograniczyć koszty i szkody społeczne związane z paleniem. To stanowisko potwierdziła niedawno amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA), która zarejestrowała podgrzewacz tytoniu IQOS jako produkt tytoniowy o zmodyfikowanym ryzyku i uznała go za „właściwy dla promocji zdrowia publicznego”.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Polityka

Sytuacja związana z koronawirusem potęguje niezadowolenie społeczne. Możemy mieć do czynienia z falą protestów na całym świecie

– W najbliższym czasie czeka nas fala niezadowolenia społecznego i protestów. Wydaje mi się, że politycy w skali globalnej źle rozegrali sytuację z koronawirusem – mówi Jacek Purski z Instytutu Bezpieczeństwa Społecznego. Widać to już w Stanach Zjednoczonych, gdzie do masowych protestów na tle rasowym, które przybierają formę zamieszek, dochodzą jeszcze napięcia społeczne związane z trudną sytuacją gospodarczą oraz krytyczną postawą wobec władz.

Prawo

Pracodawca nie może pytać pracownika o kierunek wakacyjnego wyjazdu. W uzasadnionych przypadkach pracownik sam powinien o tym poinformować

Tylko co trzeci Polak wyjedzie w tym roku na urlop, a zdecydowana większość zamierza spędzić go w kraju. Wielu z nich musiało zrewidować swoje wakacyjne plany, które mieli na początku roku. Pandemia SARS-CoV-2 zmieniła nie tylko to, lecz także ilość czasu wolnego. Tarcza antykryzysowa 4.0 wpłynęła na sposób naliczania dni urlopowych, przy okazji dając pracodawcom nowe uprawnienia, m.in. możliwość wysłania pracownika na zaległy urlop nawet bez jego zgody i oddelegowania go do pracy zdalnej po powrocie z wakacji. Generalnie pracodawca nie ma jednak prawa żądać od pracownika podania destynacji wyjazdu.