Newsy

Co trzeci Polak w ogóle nie jest aktywny fizycznie. Statystyki wyglądają najgorzej wśród seniorów i dzieci

2019-09-23  |  06:17
Mówi:Adam Radzki, członek zarządu Benefit Systems

Janusz Dobosz, Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie, Narodowe Centrum Badania Kondycji Fizycznej

Mateusz Banaszkiewicz, psycholog zdrowia

Co piąty Polak nie pamięta, kiedy ostatni raz spacerował dłużej niż 10 minut. Co trzeci nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej, a co drugi spędza ponad 5 godzin dziennie w pozycji siedzącej – pokazuje badanie MultiSport Index 2019. Statystyki wyglądają najgorzej wśród seniorów i dzieci – tylko co czwarte dziecko wypełnia zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące minimalnej dawki ruchu dla swojego wieku. Przykład idzie z góry, bo raptem 8 proc. Polaków uprawia sport wspólnie z dzieckiem. Tymczasem aktywność fizyczna to jeden z najlepszych sposobów na pogłębianie rodzinnych relacji – wskazują eksperci.

– Polacy są mniej aktywni fizycznie niż większość Europejczyków, brakuje nam do nich kilka procent. Aktywnych jest średnio 70 proc. mieszkańców Europy, podczas gdy w Polsce co najmniej raz w miesiącu sport uprawia 64 proc. To oznacza, że aż 30 proc. Polaków powyżej 15. roku życia w ogóle nie jest aktywnych. 18 proc. nie może sobie przypomnieć, kiedy ostatnio spacerowali dłużej niż 10 minut. Te dane są bardzo niepokojące – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Adam Radzki, Członek Zarządu Benefit Systems, firmy będącej twórcą programu MultiSport.

Problemem jest siedzący tryb życia społeczeństwa. Jak pokazuje badanie MultiSport Index 2019, ponad połowa Polaków spędza ponad 5 godzin dziennie w pozycji siedzącej.

Wiele osób, które stale pracują przy komputerze, tym bardziej powinno pomyśleć o aktywności fizycznej po pracy i jak najszybciej ją rozpocząć – mówi Adam Radzki.

Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje, że siedzący tryb życia jest czwartą przyczyną zgonów na świecie. Dlatego jednym z aktualnych wyzwań WHO jest ograniczenie zjawiska społecznego bezruchu – o co najmniej 10 proc. do 2025 roku oraz o 15 proc. do 2030 roku.

Aktywność fizyczna Polaków obniża się wraz z wiekiem – ponad połowa seniorów nie podejmuje jej w ogóle. Z drugiej strony w bezruchu zastygają też najmłodsze pokolenia.

Najbardziej aktywna grupa Polaków to osoby młode, między 15. a 24. rokiem życia, które jeszcze się uczą i dla których aktywność sportowa jest obowiązkowa. Niestety, z wiekiem poziom aktywności fizycznej spada. Zmiany demograficzne są nieubłagane i seniorów w naszym kraju będzie coraz więcej. Dlatego powinniśmy działać już dziś, żeby Polacy nabrali zdrowych nawyków teraz, kiedy mają po 20 czy 40 lat i w starszym wieku utrzymywali tę aktywność fizyczną, która na pewno przełoży się na ich zdrowie i jakość życia – mówi Adam Radzki.

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca minimum 75 minut intensywnej lub 150 minut umiarkowanej aktywności fizycznej w ciągu tygodnia dla osób dorosłych. Natomiast w przypadku dzieci w wieku od 5 do 17 lat zalecenia WHO to co najmniej godzina dziennie.

Aktywność fizyczna, którą podejmujemy, powinna odpowiadać tej minimalnej dawce zalecanej przez WHO. Nieważne, co robimy, ważny jest czas i intensywność wysiłku. W Polsce nie wygląda to niestety najlepiej – tylko co trzeci dorosły i co czwarte dziecko spełniają te wymagania – mówi dr Janusz Dobosz z Narodowego Centrum Badania Kondycji Fizycznej, AWF Warszawa.

Główną rolę w propagowaniu dobrych wzorców i mobilizowaniu dzieci do aktywności fizycznej odgrywają rodzice. Tymczasem – jak wynika z MultiSport Index 2019 – ponad połowa aktywnych sportowo Polaków ćwiczy samotnie, a aktywność wspólnie z dzieckiem uprawia tylko 8 proc. respondentów.

Aktywność fizyczna jest okazją do tego, żeby rodzina spędziła razem czas w wartościowy sposób. To wywołuje pozytywne emocje, sprawia, że rodzina jest bliżej. Czas spędzany przy komputerze albo na oglądaniu telewizji to jest czas niskiej jakości. Niestety, tylko 8 proc. Polaków wybiera na towarzysza aktywności fizycznej swoje dziecko. Ogromna szkoda, ponieważ kiedy uprawiamy sport z dziećmi, kształtujemy u nich nawyk aktywności fizycznej, który będzie potem obecny przez całe życie. Nie tylko zbliżamy się, pogłębiamy więzi, lecz także wpływamy korzystnie na młodzież, która potem w starszym wieku też będzie uprawiać sport – mówi Mateusz Banaszkiewicz, psycholog zdrowia.

Badanie MultiSport Index 2019 pokazuje, że najchętniej wybierane przez Polaków formy aktywności to bieganie i jazda na rowerze. Zaraz za nimi plasuje się siłownia i  kluby fitness oraz pływanie, popularne zwłaszcza w zimnych miesiącach roku.

– Powinniśmy robić to, co nas interesuje: jeździć na rowerze, biegać czy pływać. Na pewno nie szukajmy takich aktywności, do których musielibyśmy się zmuszać, bo to nierozsądne – mówi dr Janusz Dobosz.

Eksperci podkreślają też, że regularna aktywność fizyczna poprawia samopoczucie, zdolności poznawcze i ogranicza ryzyko wystąpienia wielu chorób cywilizacyjnych, takich jak cukrzyca typu II, nadciśnienie czy otyłość. 

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.