Newsy

Dezinformacja i fake newsy zagrożeniem dla demokracji i biznesu. Świadomość tego problemu wśród społeczeństwa jest coraz większa

2019-09-20  |  06:20
Mówi:Magdalena Wrzosek, kierownik Zespołu Analiz Strategicznych i Wpływu Nowoczesnych Technologii, NASK

Robert Kośla, dyrektor Departamentu Cyberbezpieczeństwa, Ministerstwo Cyfryzacji

Joanna Świątkowska, dyrektor programowa Europejskiego Forum Cyberbezpieczeństwa, Instytut Kościuszki

  • MP4
  • – Trzeba wrócić do dyskusji nad wprowadzeniem w szkołach edukacji medialnej. Dzisiaj dzieci bardzo wcześnie dostają tablet, ale nie są uczulane na to, żeby weryfikować to, co czytają – mówi Magdalena Wrzosek, ekspert NASK. Jak pokazują badania, w Polsce ponad połowa internautów zetknęła się z manipulacją lub dezinformacją, a niemal tyle samo uważa je za zagrożenie dla demokracji. Ofiarą fake newsów i dezinformacji padają również firmy. W Polsce walka z tym zjawiskiem wpisuje się w działania podejmowane na szczeblu UE, ale wymaga międzysektorowej współpracy między administracją, instytucjami naukowymi, biznesem i dziennikarzami.

    Problem dezinformacji w Polsce i Europie nabrał ostatnio nowej twarzy, bo jest powiązany z rozwojem technologii i cyberbezpieczeństwem. Na przykładzie wyborów w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku mieliśmy okazję zobaczyć, że ta dezinformacja była połączona z prostym tak naprawdę atakiem phishingowym, czyli wykradzeniem danych z serwerów partii i ujawnieniem informacji – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Magdalena Wrzosek, kierownik Zespołu Analiz Strategicznych i Wpływu Nowoczesnych Technologii w NASK.

    Od czasu wyborów prezydenckich w USA dezinformacja i fake newsy to nie tylko temat głośny medialnie, ale i jedno z największych wyzwań współczesnego internetu. Analiza serwisu BuzzFeed  pokazała, że dezinformacja ma większy zasięg i grono odbiorców niż prawdziwe informacje. W trakcie kilku miesięcy kampanii wyborczej ponad 8,7 mln użytkowników Facebooka lajkowało, dzieliło się lub komentowało 20 najbardziej popularnych fake newsów, podczas gdy prawdziwe informacje spotkały się z reakcją 7,3 mln internautów.

    Badanie z marca ubiegłego roku na zlecenie Komisji Europejskiej pokazuje, że 68 proc. obywateli UE spotyka się ze zmanipulowanymi lub fałszywymi informacjami co najmniej raz w tygodniu. Natomiast z tegorocznego badania NASK wynika, że w Polsce ponad połowa internautów zetknęła się w ostatnich miesiącach z manipulacją lub dezinformacją. Co trzeci (35 proc.) natrafia w sieci na sfałszowane informacje przynajmniej w tygodniu lub częściej. Mimo to, co piąty internauta (19 proc.) nie sprawdza wiarygodności internetowych informacji ani ich źródeł.

    Dzisiaj jesteśmy w miejscu, którego jeszcze kilka lat temu sobie nie wyobrażaliśmy. Całe nasze życie jest w smartfonie, technologia rozwija się szybko, jesteśmy społeczeństwem informacyjnym i z każdej strony atakuje nas bardzo wiele informacji i bodźców. Przeciętny obywatel nie ma czasu weryfikować, które z tych informacji są prawdziwe. Zdarza się, że nawet agencje prasowe podają fałszywego newsa, nie poświęcając wystarczająco dużo czasu na jego weryfikację, albo publikują za kimś, kto też go nie zweryfikował. W efekcie tworzy się szum informacyjny – mówi Magdalena Wrzosek.

    Badanie NASK pokazało też, że duża część polskich internautów ma poważny problem z odróżnieniem opinii i faktów i prawdziwych informacji od fake newsów. Co trzeci twierdzi, że nie wie nawet, czy w ostatnich miesiącach zetknął się z informacjami fałszywymi lub zmanipulowanymi.

    Dezinformacja sama w sobie nie jest nowym zjawiskiem. Natomiast to, że jest prowadzona w cyberprzestrzeni, znacznie utrudnia nam zadanie na wielu polach. Stoimy przed zupełnie nowym wyzwaniem, którego skutków jeszcze do końca nie rozumiemy i musimy się zorientować w tej nowej sytuacji i podjąć jakieś działania – dodaje Joanna Świątkowska, dyrektor programowa Europejskiego Forum Cyberbezpieczeństwa, Instytut Kościuszki.

    Jak podkreśla, podstawą w walce z tym zjawiskiem jest edukacja i podnoszenie społecznej świadomości.

    Trzeba wrócić do dyskusji nad wprowadzeniem do szkół edukacji medialnej na podstawowym poziomie. Dzisiaj dzieci bardzo wcześnie dostają tablet, ale nie zawsze są uczulane na to, żeby weryfikować, co czytają. Mając dostęp do wielkiej ilości informacji, nie każdy ma umiejętność ich krytycznego weryfikowania. Stąd bardzo istotna jest współpraca administracji, środowiska akademickiego i dziennikarzy – mówi Magdalena Wrzosek.

    Drugi istotny komponent to zastanowienie się, czy te same technologie, które obecnie są wykorzystywane do dezinformacji, mogłyby być użyte jako broń przeciwko temu zagrożeniu – dodaje Joanna Świątkowska.

    Zmanipulowane bądź sfałszowane informacje są rozpowszechniane przez hejterów i trolli, często służą też celom zarobkowym (np. zwiększeniu wpływu z reklam) albo propagandowym i politycznym. W ubiegłorocznym badaniu Kantar Public prawie połowa Polaków (46 proc.) zadeklarowała, że widzi w dezinformacji zagrożenie dla demokracji. Jednak jej ofiarą coraz częściej pada też biznes.

    Fałszywy, czarny PR powiązany bardzo z fake newsami i dezinformacją może się przyczynić się do tego, że firma – zamiast przynosić zyski – nagle zacznie ponosić straty, więc biznes też musi mieć tego świadomość – mówi Magdalena Wrzosek.

    Jak podkreśla, w Polsce walka z dezinformacją wpisuje się w działania podejmowane na szczeblu Unii Europejskiej. W kwietniu ubiegłego roku Komisja Europejska opublikowała dokument, który zawiera propozycje konkretnych działań wymierzonych w zjawisko fake newsów (m.in. kontrola reklam, oznaczanie treści sponsorowanych, wspieranie edukacji medialnej i wysokiej jakości dziennikarstwa).

    W ocenie KE ostatnie lata pokazały już, że kampanie dezinformacyjne miały wpływ na wybory i referenda przeprowadzane w krajach Unii Europejskiej, a 73 proc. internautów w krajach UE jest zaniepokojonych dezinformacją w okresie przedwyborczym. Dlatego w grudniu ubiegłego roku KE ogłosiła Plan Działań Przeciwko Dezinformacji. Wskazała w nim konkretne działania do realizacji dla unijnych instytucji i państw członkowskich (np. stworzenia Rapid Alert System – systemu szybkiego ostrzegania przed kampaniami dezinformacyjnymi). Te miały zapobiec manipulacjom w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego i przyszłych elekcjach, które będą odbywać się w krajach członkowskich UE. Walka z dezinformacją jest jednym z unijnych priorytetów w zakresie cyberbezpieczeństwa.

    Realizacja priorytetów w zakresie cyberbezpieczeństwa w UE wymaga przede wszystkim współpracy pomiędzy państwami i aktywnej roli Komisji Europejskiej w uzgadnianiu programów badań i certyfikacji dla produktów, które muszą być stosowane w infrastrukturze krytycznej. Wymaga również współpracy operacyjnej pomiędzy państwami, żeby budować świadomość sytuacyjną zagrożeń. Nie jest tak, że ataki ukierunkowane są na pojedyncze państwa czy przedsiębiorstwa. Wczesna wymiana informacji o nowych zagrożeniach czy celach ataków umożliwia lepszą ochronę infrastruktur w poszczególnych państwach, jak również całego Jednolitego Rynku Cyfrowego – podkreśla Robert Kośla, dyrektor Departamentu Cyberbezpieczeństwa w Ministerstwie Cyfryzacji.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Ochrona środowiska

    Rolnicy coraz chętniej korzystają z odnawialnych źródeł energii. Ubezpieczenia takich instalacji mogą być dodatkiem do polisy rolnej

    Panele fotowoltaiczne na dachach to coraz częstszy widok na polskiej wsi. Rolnicy coraz chętniej korzystają z rozwiązań OZE, w czym pomaga m.in. możliwość uzyskania dofinansowania z programu Agroenergia. Eksperci ubezpieczeniowi radzą, by tego typu instalacje włączyć w zakres posiadanej polisy. Ochrona ubezpieczeniowa zadziała m.in. w przypadku przepięcia czy zniszczenia paneli na skutek gradu lub wichury. Zmiany klimatu i związane z nimi gwałtowne zjawiska pogodowe pozostają główną kategorią ryzyk w rolnictwie i ten trend będzie się utrzymywać.

    Transport

    Problem smogu powrócił jak bumerang w sezonie grzewczym. Trzy śląskie miasta zwarły szyki, żeby walczyć z nim wspólnie

    W Polsce smog zabija kilkunastokrotnie więcej osób, niż ginie ich w wypadkach samochodowych. Głównym winowajcą jest niska emisja ze źródeł komunalnych, a w miastach do problemu przyczynia się też transport drogowy i emitowane przez niego spaliny. Problem smogu i zanieczyszczeń powietrza, który dotyczy całej Polski, niczym w soczewce skupia się na Śląsku i wraca jak bumerang w każdym sezonie grzewczym. Dlatego w ramach kampanii „Oddech dla Polski” trzy miasta z tego województwa – Żywiec, Wodzisław Śląski oraz Tarnowskie Góry – łączą siły, żeby walczyć z nim wspólnie i zaangażować mieszkańców w nawet najdrobniejsze działania na rzecz poprawy jakości powietrza.

    Finanse

    Nowy start w biznesie. Będzie wsparcie dla przedsiębiorców, którzy musieli zamknąć swoje firmy

    Strach przed porażką jest jednym z głównych hamulcowych rozwoju przedsiębiorczości. Jak wynika z badania PARP, 41 proc. osób, które widzą szanse biznesowe w swoim otoczeniu, nie decyduje się na otworzenie własnej firmy z powodu tej obawy. Porażka jest jednak ryzykiem wpisanym w każdy biznes i może stanowić ważną lekcję na przyszłość. Tym, którzy mimo niepowodzenia zdecydowali się wrócić na rynek i ponownie rozpocząć działalność gospodarczą, PARP pomaga w ramach projektu „Nowy start”. O wsparcie, dzięki któremu łatwiejszy będzie powrót na rynek, mogą aplikować mikro-, mali i średni przedsiębiorcy.

    Firma

    Zamek Królewski na Wawelu przygotowuje się do uruchomienia stałej wystawy nowego Skarbca Koronnego. Od grudnia nowym mecenasem jest PGE Polska Grupa Energetyczna

    Inauguracja nowego Skarbca Koronnego oraz zakrojone na szeroką skalę działania edukacyjne dotyczące historii Polski, które będą obejmować m.in. cykle warsztatów, zajęcia z historii, publikacje i konkursy – to najważniejsze przedsięwzięcia, które zrealizuje w przyszłym roku Zamek Królewski na Wawelu dzięki wsparciu PGE Polskiej Grupy Energetycznej. Krakowskie muzeum i największy koncern energetyczny na polskim rynku zawarły właśnie umowę o współpracy. To już kolejny z serii patronatów PGE ukierunkowany na propagowanie kultury i polskiego dziedzictwa historycznego.

    Teatr

    Warszawska Opera Kameralna po premierze „Castor et Pollux”. Prace nad spektaklem rozpoczęły się jeszcze przed pandemią

    Premiera opery „Castor et Pollux” skomponowanej przez Jeana-Philippe’a Rameau była długo oczekiwana. Pierwotnie miała mieć miejsce w marcu 2020 roku. Plany Warszawskiej Opery Kameralnej pokrzyżowała jednak pandemia koronawirusa. Teraz udało się przygotować przedstawienie w międzynarodowym gronie, mimo trudności pandemicznych. – Spektakl zachwyca pięknem głosów i tańców barokowych, a wszystko zostało zrealizowane z ogromną pieczołowitością i atencją do szczegółu. Dzisiaj naprawdę trudno o takie dzieło – mówi Alicja Węgorzewska, śpiewaczka operowa i dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej.