Newsy

Fundusz Mieszkań na Wynajem gotowy do startu. Liczba ofert deweloperów już przewyższa liczbę mieszkań planowanych do zakupu

2014-03-13  |  06:55
Mówi:Piotr Kuszewski
Funkcja:dyrektor Departamentu Inwestycji Kapitałowych
Firma:Bank Gospodarstwa Krajowego
  • MP4
  • Na przełomie marca i kwietnia Fundusz Mieszkań na Wynajem rozpocznie swoją działalność inwestycyjną, a pierwsze inwestycje mają ruszyć w najbliższych miesiącach. Bank Gospodarstwa Krajowego planuje wybudować łącznie ok. 20 tys. mieszkań. Wiadomo, że wszystkie powstaną na zlecenie funduszu. Już dziś liczba ofert od firm budowlanych i deweloperów przewyższa zaplanowaną liczbę mieszkań.

    Chcemy, by pierwsze transakcje funduszu i pierwsze inwestycje pojawiły się w najbliższych tygodniach i żeby procesy budowlane były widoczne już w najbliższych miesiącach – zapowiada w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Piotr Kuszewski, dyrektor Departamentu Inwestycji Kapitałowych w Banku Gospodarstwa Krajowego. – Zainteresowani będą mogli zobaczyć płoty z logo Funduszu Mieszkań na Wynajem już wiosną tego roku.

    Gdy rozpocznie się proces inwestycyjny, mają ruszyć również rozmowy z deweloperami zainteresowanymi współpracą z BGK w ramach funduszu.

     – Naszym planem jest zbudowanie 20 tys. mieszkań w najbliższych latach, a już w tej chwili ofert ze strony firm deweloperskich jest znacznie więcej – mówi Piotr Kuszewski. – Dlatego będziemy wybierać tylko te najlepsze, najbardziej adekwatne i zgodne z polityką inwestycyjną funduszu.

    Przede wszystkim oznacza to wybór lokali znajdujących się w dużych miastach, takich jak: Warszawa, Poznań, Kraków, Wrocław, Trójmiasto i Łódź i w lokalizacjach dobrze usytuowanych pod względem komunikacyjnym, które cieszą się największym zainteresowaniem wśród wynajmujących. Jak podkreśla Piotr Kuszewski, Fundusz Mieszkań na Wynajem jest traktowany przez Bank Gospodarstwa Krajowego jako działalność inwestycyjna, która powinna przynosić dochody.

     – Każdą propozycję dewelopera będziemy analizowali pod wieloma różnymi względami – zapowiada dyrektor w BGK. – Będziemy sprawdzać nie tylko jakość technologii, architekturę czy lokalizację, lecz także będziemy je badać pod względem komercyjnym, a więc, czy przy założonych przez nas stawkach czynszu będziemy w stanie na tych mieszkaniach zarabiać.

    Fundusz Mieszkań na Wynajem jest zainteresowany tylko wynajmem całych budynków.

     – Wprawdzie w trakcie analiz prowadzonych przed rozpoczęciem procesu przygotowywania funduszu, wiedzieliśmy, że kilkadziesiąt tysięcy mieszkań w Polsce pozostaje niesprzedanych. Jednak przedmiotem inwestycji może być tylko cały budynek, a takich jest tylko kilka w całej Polsce. Dlatego inwestować będziemy tylko w nowe budynki, które powstaną na nasze zlecenie i dostosowane będą od początku do potrzeb najmu.– mówi Kuszewski. 

    Celem programu Banku Gospodarstwa Krajowego jest pobudzenie rynku mieszkaniowego i zwiększenie dostępności mieszkań do wynajęcia. W Polsce ten rynek jest sześć razy mniejszy od europejskiej średniej. Ceny mieszkań wynajmowanych w ramach programu będą niższe od cen rynkowych, jednak mimo to program ma przynosić zyski.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Finanse

    OFE do całkowitej likwidacji. Każda decyzja w sprawie zgromadzonych tam oszczędności będzie oznaczać utratę części środków

    1 czerwca ma zacząć obowiązywać nowa ustawa, która ostatecznie zlikwiduje otwarte fundusze emerytalne. Nastąpi to 28 stycznia 2022 roku, a zgromadzone na nich pieniądze zostaną przetransferowane domyślnie na Indywidualne Konta Emerytalne lub na wniosek posiadacza rachunku w OFE do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wybór przyszłego emeryta w każdym z tych przypadków będzie oznaczał utratę części środków. Przeniesienie środków do IKE wiąże się z pobraniem 15-proc. opłaty przekształceniowej, z kolei do ZUS – z podatkiem od emerytur i niemożnością dziedziczenia środków. – Te zmiany nastąpią bez konsultacji społecznych – mówi ekonomistka WSB w Poznaniu, dr Edyta Wojtyla.

     

    Handel

    Allegro chce przejąć część wartego 340 mld zł rynku zakupów firmowych. Na nowej platformie zniżki hurtowe i odroczone płatności cieszą się największym zainteresowaniem

    W czasie pandemii duża część wydatków zakupowych Polaków przeniosła się do e-handlu. Do internetowych zakupów przekonały się również firmy. Według szacunków przytaczanych przez Allegro wartość zakupów firmowych w kanale online przekroczyła 340 mld zł w 2020 roku. Znacząca część tego rynku jest do zagospodarowania przez ofertę giganta polskiego e-commerce, w czym ma pomóc uruchomiona na początku lutego nowa platforma Allegro Biznes. Korzyści dla kupujących to m.in. odroczona płatność do 60 dni i rabaty przy dużych zamówieniach oraz cenniki hurtowe. W ofercie są nie tylko produkty odpowiadające na podstawowe, ale jednocześnie szerokie potrzeby wszystkich przedsiębiorców, np. artykuły papiernicze, produkty do sprzątania czy sprzęt IT. Oferta jest również dostosowana do bardzo specyficznych branż, takich jak warsztaty samochodowe, firmy budowlane czy gabinety kosmetyczne.

    Handel

    Powstaje projekt wspólnej europejskiej chmury. Ma przyspieszyć wdrażanie takich rozwiązań w polskich firmach

    Ze względu na pandemię koronawirusa masowa migracja polskich przedsiębiorstw do chmury jest już nieunikniona. Firmy wciąż mają jednak obawy dotyczące tego procesu. Przykładowo 44 proc. z nich wymaga, aby ich centra danych podlegały unijnej legislacji. Odpowiedzią ma być GAIA-X, czyli koncepcja europejskiej infrastruktury chmurowej, w ramach której usługi będą świadczone przez lokalnych dostawców z Europy. Projekt może być motorem napędowym do szybszego wdrażania rozwiązań chmurowych w polskich firmach, chociaż jak pokazują najnowsze dane GUS, obecnie już prawie 40 proc. średnich oraz 60 proc. dużych firm w Polsce korzysta z płatnych rozwiązań cloud computingu.

    Handel

    Kraje globalnego Południa potrzebują lepszego dostępu do szczepionek na COVID-19. Pandemia jest tam nie tylko problemem zdrowotnym, ale także przyczyną głodu

    – Najbardziej dokuczliwym skutkiem rozprzestrzeniania się koronawirusa w krajach globalnego Południa jest nie tyle sam COVID-19, co klęska głodu. W wielu krajach pandemia spowodowała zamknięcie lokalnych gospodarek, masowe bezrobocie, przerwanie łańcuchów dostaw i wzrost cen – wymienia Helena Krajewska z Polskiej Akcji Humanitarnej. Dlatego biedne kraje Afryki, Azji czy Ameryki Południowej pilnie potrzebują szczepień przeciwko COVID-19. W ramach programu COVAX do końca tego roku do najbiedniejszych państw ma trafić co najmniej 1,3 mld dawek. To jednak kropla w morzu potrzeb. Pierwsze szczepionki trafiły w ubiegłym tygodniu do Ghany i Wybrzeża Kości Słoniowej.