Newsy

Fuzja energetyki z górnictwem korzystna dla obu stron. Elektrownie zyskują dostęp do taniego surowca, kopalnie – stabilny rynek zbytu

2015-11-02  |  06:50
Mówi:Jerzy Kurella
Funkcja:prezes zarządu
Firma:Tauron Polska Energia
  • MP4
  • Korzyści płynące z łączenia spółek energetycznych z branżą górniczą odczują obie strony. Dla elektrowni własna kopalnia to źródło dostaw taniego węgla. Kopalnie zyskają zaś długoterminowego odbiorcę surowca. Na takie rozwiązanie zdecydowała się Grupa Tauron, która przejmuje kopalnię Brzeszcze. Dzięki temu połowa surowca wykorzystywanego przez spółkę pochodzić będzie z własnych źródeł. W ciągu dwóch lat Tauron zainwestuje w kopalnię 200 mln zł.

    Łączenie spółek energetycznych ze spółkami z sektora górnictwa daje potencjalnie duże efekty synergii, przy obecnych cenach węgla przede wszystkim spółkom górniczym – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Jerzy Kurella, prezes zarządu spółki Tauron.

    Dzięki fuzji spółki energetyczne otrzymują dostęp do taniego surowca, a kopalnie zyskują przewidywalnego, długoterminowego odbiorcę. Efekty synergii pojawiają się także w kwestiach związanych z organizacją pracy, systemem wynagrodzeń i wzrostem efektywności.

    Jak podkreśla Kurella, łączenie energetyki i górnictwa wymaga jednak dokładnych analiz zarówno ekonomicznych i finansowych, jak i prawnych – ze względu na uregulowania unijne.

    – Grupa kapitałowa Tauron ma potencjał, możliwości oraz odpowiednie kompetencje, aby stać się integratorem w tworzeniu koncernu paliwowo-energetycznego – przekonuje Kurella. – Jesteśmy wiodącym dostawcą energii dla południa Polski, mamy dobrze zintegrowany łańcuch wartości związany z wydobyciem, wytwarzaniem, dystrybucją i na koniec sprzedażą energii elektrycznej. Byłoby rzeczą naturalną, aby proces integracji, jeśli takie będą decyzje na poziomie politycznym i naszych głównych właścicieli, mógł się odbywać przy wiodącym udziale Tauronu.

    Tauron zgodnie ze strategią na lata 2014–2023 chce ponad 50 proc. wykorzystywanego paliwa pozyskiwać z własnych źródeł. Dziś udział ten wynosi ok. 40 proc. Osiągnięcie tego celu umożliwi przejęcie kopalni Brzeszcze.

    Ten kierunek jest, po pierwsze, racjonalny i wynika z naszego głębokiego przekonania, że to jest efektywne ekonomicznie. Po drugie, po koniecznych dostosowaniach i nakładach inwestycyjnych, które chcemy poczynić w ciągu dwóch lat w Nowe Brzeszcze, kopalnia powinna się stać efektywnym zakładem, który powinien być włączony do Tauronu Wydobycie – zapowiada Jerzy Kurella.

    Nakłady, które spółka planuje ponieść w ciągu dwóch lat na Nowe Brzeszcze, wyniosą ok. 200 mln zł. Dzięki temu kopalnia pod koniec 2017 roku wyjdzie w rachunku ekonomicznym na zero plus.

    Program inwestycyjny Grupy Tauron na najbliższe dwa lata szacowany jest na 37 mld zł. Największe nakłady związane są z budową bloku Jaworzno III, na które wydane zostanie ponad 5 mld zł.

    Drugą bardzo ważną inwestycją będzie nasz projekt budowy mocy wytwórczych w Łagiszy. Kontynuujemy też projekt w Stalowej Woli. Dodatkowo co roku Grupa Tauron ponosi bardzo poważne nakłady inwestycyjne na rozbudowę lub odtworzenie swojej sieci dystrybucyjnej – mówi prezes Grupy Tauron.

    Inwestycje w sieć dystrybucyjną energetycznej spółki szacowane są rocznie na około 1 mld zł. Jak podkreśla Kurella, tak duże nakłady czynią z Tauronu podmiot o najbardziej rozbudowanej sieci dystrybucyjnej w kraju, co przekłada się jednocześnie na największą liczbę obsługiwanych klientów.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Bankowość

    Coraz bliżej rozwiązanie problemu kredytów frankowych. Unieważnienie umów oznaczałoby straty dla banków od 70 mld do nawet 230 mld zł

    Kredytobiorcy, którzy zaciągnęli kredyty we frankach, oraz sektor bankowy z niecierpliwością czekają na uchwałę Sądu Najwyższego w sprawie rozstrzygania sporów o kredyty frankowe. Ma ono nastąpić 13 kwietnia. Zdaniem dr. hab. Witolda Potwory z Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu sprawiedliwe wydaje się proponowane przez KNF przeliczanie kwoty kredytu po kursach z dnia ich zaciągnięcia. Być może jednak Sąd Najwyższy zaproponuje inne rozwiązanie. Ekspert podkreśla, że szkodliwe byłoby rozwiązanie obciążające tylko jedną stronę sporu – kredytobiorców lub banki. KNF policzyła, że koszty dla banków w przypadku unieważnienia umów kredytowych mogłyby sięgnąć od 70 do 234 mld zł w zależności od przyjętego wariantu.

    Prawo

    Firmy rodzinne w Polsce generują 18 proc. PKB i 332 mld zł przychodu. Nowe przepisy mają ułatwić ich funkcjonowanie i sukcesję

    W Polsce działa ok. 830 tys. firm rodzinnych. Generują rocznie 332 mld zł, co piąta wypracowana w naszym kraju złotówka jest wynikiem właśnie ich pracy. W ciągu najbliższych pięciu lat w ręce kolejnej generacji przejdzie ok. 57 proc. firm rodzinnych, ale tylko nieco ponad 8 proc. następców deklaruje chęć ich poprowadzenia. Do konsultacji trafił niedawno projekt ustawy o fundacji rodzinnej, który ma pomóc rozwiązać problem sukcesji, umożliwi też firmom rodzinnym stabilny rozwój w perspektywie wielopokoleniowej. – To odpowiedź na oczekiwania prywatnej przedsiębiorczości – ocenia Piotr Aleksiejuk z kancelarii Wojarska Aleksiejuk i Wspólnicy.

    Prawo

    Transport autokarowy pominięty w Krajowym Planie Odbudowy. Najbardziej poszkodowana będzie tzw. Polska powiatowa

    W transporcie wojewódzkim, powiatowym i gminnym jest wykorzystywanych ok. 35 tys. autobusów, których średni wiek wynosi 18,6 lat, ale wiele z nich ma nawet 30 lat i więcej. Na wymianę starego, nieekologicznego taboru nie przewidziano żadnych środków w Krajowym Planie Odbudowy – podkreśla Polska Izba Gospodarcza Transportu Samochodowego i Spedycji, która zrzesza przewoźników autokarowych. Jak wskazuje, rząd całkowicie pominął potrzeby transportowe tzw. Polski powiatowej, zamiast tego przeznaczając środki na rozwój 1,2 tys. nowych autobusów dla dużych miast.

    Farmacja

    Choroba Parkinsona coraz częściej dotyka młodych ludzi. Pandemia znacząco opóźnia diagnostykę i leczenie.

    – Minęły już czasy, kiedy Parkinson był problemem ludzi starszych. Najmłodszy chory, z którym rozmawiałem, miał pierwsze objawy w wieku 16 lat – mówi wiceprezes Fundacji Chorób Mózgu Wojciech Machajek. Chorobę Parkinsona, na którą cierpi w Polsce ok. 100 tys. osób, diagnozuje się coraz częściej i u coraz młodszych. W ostatnich latach poprawił się dostęp do leczenia zaawansowanego stadium choroby, a w ramach dwóch programów lekowych pacjenci mają dostęp do nowoczesnych terapii infuzyjnych. Kluczowe znaczenie dla sprawności chorych ma jednak wczesne rozpoznanie i wdrożenie leczenia, co ostatnio utrudnia pandemia.