Newsy

Polacy coraz chętniej kupują produkty marek własnych sieci handlowych

2013-11-20  |  06:05
Mówi:Tomasz Krysiak
Funkcja:Senior Retail Client Consultant
Firma:Nielsen
  • MP4
  • W Polsce rośnie sprzedaż produktów marek własnych. Towary sprzedawane z logo sieci detalicznej bądź tylko w jednej sieci cieszą się coraz większą popularnością. Główną przyczyną jest cena, jednak coraz większego znaczenia nabiera też czynnik jakościowy. 

     – Co ciekawe, produkty marek własnych bardzo dobrze radzą sobie nie tylko w sieciach dyskontowych, które są kojarzone z tymi produktami, ale również w sieciach chemiczno-kosmetycznych czy w hiper- i supermarketach – mówi agencji informacyjnej Newseria Tomasz Krysiak Senior Retail Client Consultant w firmie Nielsen. 

    Według badań Polacy wybierając marki własne kierują się głównie ceną, ale to powoli się zmienia. 

     – Coraz istotniejszy staje się czynnik jakościowy. Jakość marek własnych poprawia się i tak uważa coraz więcej Polaków. Konsumenci wyżej cenią sobie najlepsze produkty marek własnych, które dobrze znają, od przeciętnych produktów brandowych – dodaje Krysiak.

    Według raportu PLMA Private Label Yearbook, który został opracowany przez firmę Nielsen dla Międzynarodowego Stowarzyszenia Producentów Marek Własnych, w tym roku aż 28 proc. produktów sprzedawanych w polskich sieciach handlowych ma logo samej sieci. To o 3 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Jeśli Polska dostosuje się do trendów w najbardziej rozwiniętych krajach, to można się spodziewać dalszych wzrostów. W Szwajcarii marki własne mają ok. 53 proc. udziału w rynku; zaś w Niemczech, Belgii czy Wielkiej Brytanii – ponad 40 proc. 

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Ochrona środowiska

    Globalna pozycja węgla nie jest zagrożona w najbliższych latach. Popyt napędzają państwa azjatyckie, głównie Chiny i Indie

    W ubiegłym roku światowe zapotrzebowanie na węgiel spadło o 5 proc. r/r, najmocniej od II wojny światowej. To w dużej mierze efekt globalnego spowolnienia w przemyśle wywołanego przez COVID-19. W tym roku wraz ze stopniowym powrotem gospodarek do normalności Międzynarodowa Agencja Energii spodziewa się wzrostu popytu na czarny surowiec o 2,6 proc., głównie za sprawą państw azjatyckich. – Energetyka światowa jest oparta na węglu i takie państwa jak Chiny, Indie, Indonezja nie odstąpią od tego najtańszego, najbardziej bezpiecznego nośnika energii. Czyli praktycznie świat poza Unią Europejską będzie nadal opierał swoje systemy energetyczne na tym paliwie – mówi Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej

    Farmacja

    Od dziś farmaceuci zyskują nowe uprawnienia. Właścicieli aptek czeka szereg wyzwań

    16 kwietnia wchodzi w życie większość zapisów nowej ustawy o zawodzie farmaceuty, która rozszerza uprawnienia tego zawodu. Magister farmacji będzie mógł przeprowadzić z pacjentem wywiad farmaceutyczny, doradzić mu w kwestii przyjmowanych leków, przeprowadzić podstawowe nieinwazyjne badania diagnostyczne i przeszkolić w używaniu prostego sprzętu medycznego, np. glukometru. Otwartą kwestią pozostaje to, kto będzie płacił za opiekę farmaceutyczną jako świadczenie – sam pacjent czy może NFZ. Z kolei dla właścicieli aptek wyzwaniem będzie stworzenie miejsca, gdzie takie konsultacje mogą się odbywać, oraz zapewnienie odpowiednich zasobów kadrowych.

    Problemy społeczne

    W Polsce co roku przeprowadza się ok. 145 transplantacji serca, ale oczekujących jest trzy razy więcej. Problemem często jest brak zgody rodziny zmarłego

    W 2020 roku wykonano 145 operacji transplantacji serca i podobna liczba utrzymuje się od kilku lat. Potrzeby są jednak znacznie większe, bo liczba osób oczekujących na przeszczep to 415 – wynika ze statystyk Poltransplantu. Choć większość Polaków zgadza się zostać dawcą narządów po swojej śmierci, rzadko informują o tym bliskich. – Nawet w 10–20 proc. przypadków rodzina nie zgadza się na przeszczep – wskazuje dr n. med. Zygmunt Kaliciński, transplantolog ze Szpitala MSWiA w Warszawie. Problemami są także nieodpowiednie przygotowanie szpitalnych koordynatorów oraz ich częsta rotacja.

    Problemy społeczne

    Pandemia ograniczyła aktywność fizyczną dzieci o ponad 30 proc. Wśród najmłodszych rośnie problem nieprawidłowej masy ciała i problemów z kręgosłupem

    Już od ok. 20 lat poziom kondycji fizycznej dzieci i młodzieży systematycznie spada, a pandemia jeszcze pogłębiła ten problem. Nauka online, zamknięte szkoły, baseny, sale sportowe i boiska spowodowały, że aktywność fizyczna wśród najmłodszych spadła o 33 proc. – wynika z raportu „Aktywność fizyczna i żywienie dzieci w czasie pandemii”. – Możemy mieć przyrost populacji osób otyłych i z nadwagą, prawdopodobnie zwiększy się także częstotliwość występowania wad postawy i bólu  kręgosłupa – wymienia prof. Bartosz Molik, rektor AWF w Warszawie. Na zdrowie i kondycję dzieci przełożenie może mieć także coraz częściej diagnozowany zespół pocovidowy.