Newsy

Internet rzeczy i sztuczna inteligencja mogą napędzić polską gospodarkę. Konieczne odpowiednie zachęty dla inwestycji

2018-03-26  |  06:20
Mówi:dr Aleksander Poniewierski, partner, Globalny Lider Sektora IoT w EY

Bartłomiej Michałowski, ekspert Instytut Sobieskiego ds. nowych technologii

dr Jacek Madajczyk, wiceprezes Phoenix Systems

Łukasz Bromirski, dyrektor ds. technologii w CISCO Polska

  • MP4
  • Rozwój technologii internetu rzeczy czy sztucznej inteligencji będzie mieć fundamentalne znaczenie dla gospodarki Polski w najbliższym czasie – wynika z raportu Instytutu Sobieskiego. Polskie firmy – ze względu na wykwalifikowane kadry – mają duży potencjał, by odegrać istotną rolę w rewolucji technologicznej, ale konieczne do tego jest wsparcie państwa. Rząd, samorządy czy spółki Skarbu Państwa powinny kreować popyt na rozwiązania IoT i AI poprzez zamówienia publiczne oraz różnego rodzaju zachęty dla inwestycji.

    Rozwój technologii internetu rzeczy czy sztucznej inteligencji będzie mieć fundamentalne znaczenie dla gospodarki Polski w najbliższym okresie. Wiele gospodarek europejskich, amerykańskich czy Bliskiego i Dalekiego Wschodu bazuje na tych technologiach i dzięki nim zdobywa przewagę konkurencyjną. Polska – jeżeli nie chce zostać w tyle – też musi inwestować w te technologie. Mówię o inwestycjach w zasoby ludzkie, czyli ludzi, którzy je rozumieją, potrafią budować i rozwijać, a także w firmy, które potrafią z dobrodziejstw tych technologii korzystać – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes dr Aleksander Poniewierski, współautor raportu, partner, Globalny Lider Sektora IoT w EY, który jest partnerem raportu.

    Raport „Internet of Things (IoT) i Artificial Intelligence (AI) w Polsce. Jak wykorzystać rewolucję technologiczną Internetu Rzeczy i Sztucznej Inteligencji w rozwoju Polski” Instytutu Sobieskiego wskazuje, że Polska, chcąc uczestniczyć w rewolucji technologicznej, powinna określić, w jakim zakresie chce mieć udział nowych technologii w PKB. Na rozwoju IoT i AI skorzystają niemal wszystkie branże, przede wszystkim zaś te, które mają bezpośredni kontakt z klientem.

    – To m.in. branża energetyczna, dóbr konsumpcyjnych, finansowa, ubezpieczeniowa, a także transport i administracja państwowa. To są branże, które z dobrodziejstw IoT i AI będą korzystały najwięcej. Informacja o kliencie i jego preferencjach, a z drugiej strony lepsza utylizacja zasobów dla produkcji to jest przyszłość – ocenia Poniewierski.

    Pod względem innowacyjności Polska ma jeszcze sporo do zrobienia. Z Networked Readiness Index, który bada usieciowienie gospodarek, czyli kluczowy element internetu rzeczy wynika, że Polska zajmuje 42. miejsce na 139 krajów. Największy wpływ na stosunkowo niskie miejsce w rankingu mają wyniki w zakresie wykorzystywania sieci przez rząd i samorząd (82. miejsce) oraz przez biznes (64. miejsce).

    Największą barierą w rozwoju tych technologii jest wiedza o ich istnieniu i zrozumienie technologii oraz możliwości ich wykorzystania. Branża – czy to jest telekomunikacja, czy to jest infrastruktura – poradzi sobie z adaptacją tej technologii. Natomiast wiedza o ich możliwości, edukacja użytkowników i pracowników to największa bariera – wskazuje dr Aleksander Poniewierski.

    Eksperci Instytutu Sobieskiego oceniają, że rynek rozwiązań IoT oraz AI można podzielić na piętnaście obszarów zastosowań. W każdym z nich polski rząd powinien opracować strategię i wybrać te elementy łańcucha (producenci, usługodawcy, użytkownicy), w których wspieranie krajowych firm będzie najważniejsze.

    – W raporcie zachęcamy, by instytucje rządowe tworzyły popyt na usługi związane z IoT i AI. Jest to najlepszy mechanizm rozwijania firm, które oferują tego typu rozwiązania. Mówiąc w skrócie: kupowanie usług – przekonuje Bartłomiej Michałowski, autor raportu, ekspert Instytutu Sobieskiego ds. nowych technologii. – W innych krajach widzimy dużą aktywność rządów, agend rządowych i dużych firm, które kupują tego typu usługi. Najlepszym przykładem są firmy Elona Muska, który realizuje strategiczne projekty dzięki zamówieniom agend rządowych.

    Dla przykładu, w obszarze Opieka Zdrowotna lekarze mogliby wykonywać zdalnie – za pomocą innowacyjnych technologii – część badań i konsultacji. Innym pomysłem – tym razem z obszaru Rolnictwo – jest uzależnienie premii dyrekcji Lasów Państwowych od stopnia wykorzystania rozwiązań IoT i AI w zarządzaniu zasobami leśnymi. W obszarze Usługi Bankowe polski bank mógłby – zgodnie z rekomendacjami NBP i KNF – wyemitować e-złotówki w technologii blockchain, a np. resort nauki i szkolnictwa wyższego wypłacałby w nich stypendia.

    Innym mechanizmem wsparcia państwa mogą być zachęty fiskalne do inwestycji w nowoczesne technologie. Michałowski podkreśla, że moglibyśmy czerpać z przykładów innych państw.  

    Premier Izraela Binjamin Netanjahu w czasie wizyty w USA na konferencji prasowej opowiada o innowacyjnych rozwiązaniach Iot i AI wykorzystywanych przez izraelskie firmy w rolnictwie. Kolejny przykład – miasta holenderskie kupują inteligentne systemy oświetleniowe i systemy do zamkniętego zarządzania odpadami miejskimi. W Polsce powinniśmy robić to samo – przekonuje ekspert Instytutu Sobieskiego.

    Polskie firmy mają duży potencjał, by aktywnie włączyć się w rozwój nowych technologii. Zwłaszcza że pod względem edukacji pracowników jesteśmy wśród najlepszych. Ranking The HackerRank (największy serwis oceniający pracę i wyniki specjalistów IT) ocenia, że polscy informatycy należą do światowej czołówki. Pod względem kompetencji wyprzedziliśmy Chiny, Rosję czy Szwajcarię.

    Według OECD 91 proc. dorosłych w wieku 25–64 lat ma co najmniej wykształcenie średnie, co jest dużo lepszym wynikiem niż średnia OECD wynosząca 76 proc. Również poziom oświaty jest w Polsce wyższy niż średnia OECD – przeciętny polski uczeń w teście PISA (2016) oceniającym umiejętność czytania, matematyki i rozumowania w naukach przyrodniczych zyskał 521 punktów, przy średniej OECD wynoszącej 497.

    Blisko 20 lat temu pewien student na Wydziale Elektroniki Technik Informacyjnych Politechniki Warszawskiej postanowił jako pracę magisterską napisać od początku system operacyjny. Dziś ten student jest prezesem Phoenix System, wdraża ten system operacyjny, który przeszedł od tamtego czasu rewolucję, a od nowego roku akademickiego na tym samym wydziale system RTOS będzie wykładany studentom – mówi dr Jacek Madajczyk, wiceprezes Phoenix Systems, partnera raportu.

    Wyzwaniem jest jednak zatrzymywanie najlepszych talentów w Polsce. Eksperci IS podkreślają, że jeśli najzdolniejsi będą rozwijać swoje firmy i kompetencje poza krajem, to Polska straci szansę na rozwój.

    We wszystkich piętnastu obszarach zastosowania IoT i AI największe ryzyka wiążą się z cyberbezpieczeństwem, a konkretnie z ochroną infrastruktury oraz  poprawności danych i zabezpieczeniem własności intelektualnej i tajemnicy przedsiębiorstwa.

    Fundamentalne przy dbaniu o cyberbezpieczeństwo jest zwrócenie uwagi na dostępność specjalistów w obszarze, a następnie zastosowanie odpowiedniej technologii do danego przejawu działalności. Pracując z nowoczesnymi technologiami, patrzymy na te rozwiązania z perspektywy architektury bezpieczeństwa. Kluczowe jest dostosowanie jego mechanizmów do modelu biznesowego firmy. Bez tego przy zastosowaniu rozwiązań punktowych efektywne zabezpieczenie firmy jest praktycznie niemożliwe – ocenia Łukasz Bromirski, dyrektor ds. technologii w firmie CISCO Polska, która jest partnerem raportu.

    Zgodnie z rekomendacjami autorów raportu państwo powinno mieć zespół ok. stu osób wyspecjalizowanych w dziedzinie technologii cyfrowych i cyberbezpieczeństwa. To jednak wymaga konkurencyjnych względem innych krajów wynagrodzeń. Autorzy raportu zalecają stworzenie budżetu na wynagrodzenia dla najlepszych specjalistów w wysokości co najmniej 500 tys. zł rocznie na jeden etat.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Konkurs Polskie Branży PR

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Ochrona środowiska

    Zmiany w ustawie wiatrakowej przełożą się na dodatkowe wpływy do budżetów gmin. Do 2030 roku sięgnąć mogą one 935 mln zł

    Nowelizacja ustawy wiatrakowej, a szczególnie zmniejszenie wymaganej odległości farm od zabudowań, może zwiększyć potencjał polskiej energetyki wiatrowej do 2040 roku nawet dwukrotnie. Przychody z podatków od takich instalacji mogą wynieść w każdej z gmin nawet kilka milionów złotych rocznie. Na turbinach wiatrowych w gminie zyskają również sami mieszkańcy, ponieważ 10 proc. łącznej mocy zainstalowanej będzie możliwe do objęcia przez mieszkańców na zasadzie tzw. wirtualnego prosumenta. – Wokół energetyki wiatrowej krąży jednak wiele mitów. Konieczna jest edukacja społeczeństwa – podkreśla Anna Kosińska z Res Global Investment.

    Problemy społeczne

    Ukraińscy uchodźcy w Polsce mają coraz lepszy dostęp do opieki zdrowotnej. Większość z nich zgłasza się do lekarza z chorobami ostrymi

    Uchodźcy z Ukrainy, którzy przebywają w Polsce, mają coraz lepszy dostęp do polskiego systemu opieki zdrowotnej i coraz lepiej rozumieją, jak się w nim poruszać. Większość z nich zgłasza się do lekarza z chorobami ostrymi, blisko co piąty korzysta z usług stomatologicznych, a wśród dzieci obserwowany jest wzrost poziomu wyszczepienia. Statystyki zebrane przez GUS i Światową Organizację Zdrowia pokazują też, że wyzwania, z którymi wciąż się mierzą – jak długie kolejki do specjalistów, duże koszty konsultacji i leczenia czy wysokie ceny leków – pokrywają się z tymi, z którymi boryka się również polskie społeczeństwo.

    Ochrona środowiska

    Średnie i małe firmy mogą mieć problem z gromadzeniem danych do raportów zrównoważonego rozwoju. Bez nich grozi im utrata partnerów biznesowych

    Duże podmioty już w 2025 roku będą musiały opublikować swoje raporty zrównoważonego rozwoju w zgodzie z wymogami unijnej dyrektywy CSDR. To pociągnie za sobą zmiany w całym łańcuchu wartości i wpłynie również na MŚP. Ich więksi partnerzy biznesowi zaczną bowiem wymagać od nich dostarczania określonych danych – dotyczących m.in. ich emisji gazów cieplarnianych i wpływu na środowisko – aby móc je uwzględnić w swoich sprawozdaniach. – Mniejsze firmy, które są partnerami czy podwykonawcami dużych koncernów, będą musiały ten wymóg spełnić – podkreśla Dariusz Brzeziński z Meritoros. Jego zdaniem w praktyce mogą jednak mieć z tym duży problem.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów

    Szkolenia

    Akademia Newserii

    Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.