Newsy

Jedna trzecia mórz i oceanów jest przełowiona. Agresywne połowy działają na szkodę środowiska, gospodarki i bezpieczeństwa żywnościowego

2023-09-12  |  06:25
Mówi:Rupert Howes, dyrektor generalny, Marine Stewardship Council
Anna Dębicka, dyrektorka programu MSC w Polsce i Europie Centralnej

Morza i oceany stanowią zdecydowaną większość, bo aż 71 proc. powierzchni globu. Postępujące zmiany klimatu i ocieplanie się wód destrukcyjnie wpływają na morski ekosystem i zamieszkujące go ryby, a dodatkowo problem pogłębiają agresywne połowy. Z danych ONZ wynika, że ponad 35 proc. światowych zasobów ryb jest poławiana w sposób niezrównoważony, czyli zagrażający środowisku i populacjom morskim. Przeciwdziałanie przełowieniu jest o tyle istotne, że ryby i owoce morza stanowią główne źródło białka dla ponad 3 mld ludzi na świecie, a w kolejnych dekadach ta liczba znacząco wzrośnie. Promowaniem zrównoważonego rybołówstwa od ponad dwóch dekad zajmuje się organizacja MSC, która świętuje właśnie 10-lecie obecności w Polsce.

– Niedawno ogłoszono rok 2023 najgorętszym w historii ludzkości. Temperatury wód podniosły się na całym świecie do średniej wartości 21 stopni Celsjusza. Ostatnio informowano też, że woda u wybrzeży Florydy ma 34 stopnie. Te czynniki dodatkowo komplikują wyzwania związane z nadmiernymi połowami, potrzebą wykarmienia rosnącej populacji świata i kryzysem klimatycznym – mówi agencji Newseria Biznes Rupert Howes, dyrektor generalny Marine Stewardship Council.

Zmiany klimatyczne mają poważny wpływ na oceany i morza, szczególnie wpływając na żyjące tam ryby, ich szlaki migracyjne, zdolności reprodukcji i możliwości wyżywienia. Według raportu „WWF’s Living Blue Planet Report 2015” wielkość morskich populacji zmalała o niemalże połowę pomiędzy 1970 a 2012 rokiem. Drugim poważnym problemem jest zanieczyszczenie światowych wód plastikiem, ale także przeławianie stad. Niezrównoważone połowy to takie, które mocno ingerują w ekosystem morski – wyławianie zbyt wielu ryb ze stada zaburza naturalną równowagę fauny i flory.

– Nasze oceany są w kryzysie. Świat desperacko potrzebuje żywności, niskoemisyjnych źródeł białka, aby wykarmić rosnącą populację. Tymczasem Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) mówi nam, że ponad jedna trzecia łowisk zmaga się z problemem przełowienia, a łączna liczba statków rybackich wynosi aż 4,7 mln – podkreśla Rupert Howes. – Nie radzimy sobie z wykarmieniem 7 mld ludzi, a wkrótce będzie nas 10 mld. 

Ze stanem akwenów związany jest także aspekt dobrobytu ekonomicznego. Wiele krajów wyspiarskich i całych społeczności utrzymuje się z rybołówstwa, a niebieska żywność należy do najczęściej sprzedawanych towarów na świecie, zapewniając środki do życia dla ok. 800 mln ludzi.

Na świecie poławia się ponad 2200 gatunków dziko żyjących ryb i owoców morza. Eksperci podkreślają, że mogą być pozyskiwane przy stosunkowo niewielkim wpływie na środowisko. Badania przytaczane przez MSC wykazały, że połowy dzikich zwierząt są mniej szkodliwe niż hodowla zwierząt na lądzie. Produkcja rybna powoduje znacznie niższą emisję CO2 niż produkcja mięsa, nie wykorzystuje do tego gruntów ani słodkiej wody. Misją MSC (Marine Stewardship Council) jest właśnie promowanie zrównoważonych połowów, które nie będą destrukcyjne dla mórz i oceanów. Międzynarodowa organizacja wprowadziła w tym celu program znakowania i certyfikacji ekologicznego rybołówstwa.

Zarządcy łowisk dobrowolnie zgłaszają się do nas do oceny przez niezależnych naukowców w oparciu o rygorystyczne standardy naukowe w zakresie zrównoważonego gospodarowania. Niezależny podmiot certyfikujący sprawdza parametry zdrowotne zwierząt, szeroki wpływ prowadzonego rybołówstwa na ekosystem morski i, co kluczowe, przygląda się metodom zarządzania. Sprawdzana jest obecność efektywnych procedur zarządzania, które pozwalają reagować na nowe informacje – nielegalne połowy, czynniki klimatyczne – aby się upewnić, że łowiska są zarządzane w sposób zgodny z zaleceniami naukowymi – wyjaśnia dyrektor generalny MSC.

Raz przyznany certyfikat nie jest bezterminowy, tylko ważny pięć lat i podlega corocznym audytom. Co istotne kluczowe dla sukcesu tego programu jest podnoszenie świadomości nie tylko wśród rybaków, ale też konsumentów. MSC w swoich kampaniach zachęca ich do wyboru produktów z niebieskim logiem.

– Jeśli jako konsumenci domagamy się żywności z mórz i oceanów ze zrównoważonego rybołówstwa, to wysyłamy sygnał do łańcucha dostaw, że jest to naprawdę istotne. Dzięki temu więcej łowisk poddaje się ocenie i wiele z nich musi wprowadzać zmiany w sposobie łowienia, aby uzyskać certyfikaty. Na tej sytuacji korzystają więc wszyscy – przedsiębiorstwa zajmujące się rybołówstwem zachowują łowiska teraz i dla przyszłych pokoleń, konsumenci nadal mają dostęp do żywności, a środowisko jest chronione – mówi Rupert Howes. – 25 lat temu ta koncepcja była nowością. Dziś MSC działa na skalę międzynarodową, a jego program obejmuje około 18–19 proc. wszystkich nadzorowanych łowisk świata na rynku certyfikowanych i oznakowanych produktów wartym 12 mld dol. rocznie. Oznacza to, że na rynku jest popyt na certyfikowane produkty o przejrzystym pochodzeniu ze zrównoważonych źródeł.

W Polsce MSC jest obecne od 10 lat. W tym czasie produkcja przetwórstwa rybnego w kraju wzrosła o ponad 38 proc. Większa jest także świadomość branży rybnej dotycząca wpływu jej działań na planetę i ekosystemy morskie. Dekadę temu niewielu przedstawicieli sektora znało szczegóły międzynarodowego programu certyfikacji. Obecnie jest w niego zaangażowanych ponad 120 polskich firm w łańcuchu dostaw, a sprzedaż certyfikowanych ryb i owoców morza sięga w Polsce 24 tys. t rocznie.

– Na przestrzeni całej dekady, dzięki naszym działaniom edukacyjnym i angażującym, wiele firm rozwinęło się w stronę zrównoważonego rozwoju, aby chronić morza i oceany. Dzięki temu dzisiaj rynek certyfikowanych produktów rybnych jest niemal 14-krotnie większy niż 10 lat temu. Na półkach sklepowych możemy znaleźć ponad 400 produktów w większości sklepów w Polsce – mówi Anna Dębicka, dyrektorka programu MSC w Polsce i Europie Centralnej.

Między 2013 a 2023 rokiem zaangażowane w program firmy wytworzyły ponad 800 tys. t certyfikowanych produktów na rynki wewnętrzny oraz eksportowe na całym świecie. W Polsce oferuje je 15 sieci handlowych w ponad 25 tys. lokalizacji. W ciągu dekady sprzedaż oznaczonych logotypem MSC produktów z ponad 40 gatunków ryb i owoców morza sięgnęła blisko 400 mln sztuk, a znak niebieskiej ryby jest już rozpoznawalny przez jedną trzecią Polaków i cieszy się wśród nich dużym zaufaniem.

W ubiegłym tygodniu eksperci MSC podsumowali 10-lecie swojej działalności w Polsce. Była to także okazja do nagrodzenia firm, instytucji i osób szczególnie zaangażowanych w rozwój programu na krajowym rynku. MSC Awards to wyróżnienia przyznawane w różnych krajach, w których działa program. Wśród nagrodzonych znalazły się m.in. sieci handlowe i dostawcy różnych kategorii produktów.

Główną nagrodę dla najlepszej sieci handlowej otrzymała sieć Lidl. Nagrodę Marketing Champion dla firmy, która najlepiej komunikuje do konsumentów, nagrodę Marketing Champion otrzymała sieć Kaufland. Szczególną nagrodę otrzymała firma Suempol – tutaj konsumenci sami wybrali najlepszy produkt 2023 roku [łosoś pacyficzny dziki Sockeye z Alaski – red.]. Przy okazji 10-lecia również ustanowiliśmy nagrodę Grand Prix dla firmy, która była z nami przez całą dekadę. Tutaj niezmiennym liderem jest firma FRoSTA, na której wszystkich produktach rybnych znajdziemy niebieskie logo MSC. Dodatkową kategorią, którą ustanowiliśmy w Polsce, są nagrody Ocean Hero dla instytucji, ludzi oraz organizacji również związanych z programem MSC – wymienia Anna Dębicka.

Te nagrody otrzymały m.in. Dalekomorska Organizacja Producentów Ryb, Departament Rybołówstwa w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Morski Instytut Rybacki – Państwowy Instytut Badawczy, Fundacja WWF Polska oraz Instytut Oceanologii Polskiej Akademii Nauk.

– Musimy jednak pamiętać, że wciąż przed nami wiele pracy. Mamy nadzieję, że te nagrody staną się dodatkową motywacją do kontynuowania starań na rzecz ochrony mórz i oceanów – podkreślają przedstawiciele MSC.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Popyt na używane samochody przyspiesza. Na rynku dwukrotnie wzrosła liczba ofert elektryków

Zainteresowanie używanymi samochodami jest coraz większe, przez co na początku tego roku – po raz pierwszy od dłuższego czasu – zmniejszyła się liczba oferowanych na sprzedaż aut z drugiej ręki. Wyższa była za to ich cena – średnio o 1 tys. zł w porównaniu do grudnia ub.r. Pierwsza trójka najpopularniejszych modeli, podobnie jak typy napędów, pozostała niezmienna: prym wiodą diesle i silniki benzynowe. Sukcesywnie rośnie natomiast popularność aut hybrydowych i takich często poszukują kierowcy. Z kolei segment elektryków, choć pozostaje stosunkowo niewielki, odnotował w ubiegłym roku ponaddwukrotny wzrost liczby ofert.

Polityka

Prezydent Andrzej Duda wraca z wizyty w Afryce Wschodniej. Wśród tematów oprócz polskich inwestycji także projekty pomocowe i rozwojowe

Prezydent Andrzej Duda zakończył dziś kilkudniową wizytę w Afryce Wschodniej, gdzie w Kenii, Rwandzie i Tanzanii promował polski biznes i zacieśniał relacje gospodarcze. Mówił też m.in. o pomocy rozwojowej i sytuacji związanej z rosyjską agresją na Ukrainę, która uderzyła również w Afrykę, wywołując kryzys żywnościowy. Eksperci wskazują, że wciąż jest to kontynent z ogromnymi problemami gospodarczymi, politycznymi i społecznymi oraz główny odbiorca globalnej pomocy rozwojowej. Jednocześnie jest regionem liczącym 1,3 mld potencjalnych konsumentów, może się poszczycić najmłodszą i najszybciej rosnącą klasą średnią na świecie i ogromnymi zasobami kadrowymi i naturalnymi. Wszystko to stwarza potencjał dla biznesu, z którego do tej pory korzystały głównie Chiny.

Finanse

Nieznaczne obniżki stóp procentowych możliwe w II połowie roku. Za stopniowymi cięciami przemawiają umacniający się złoty i zwalniająca inflacja

Rada Polityki Pieniężnej na lutowym posiedzeniu nie zmieniła poziomu stóp procentowych. Tak prawdopodobnie pozostanie jeszcze przez jakiś czas. Zdaniem Grzegorza Maliszewskiego, głównego ekonomisty Banku Millennium, przestrzeń na obniżki pojawi się w II połowie roku i będą to raczej stopniowe i nieznaczne cięcia. Radę skłonią do tego dalsze umacnianie się złotego, a także inflacja, która po wygaśnięciu tarcz antyinflacyjnych może wzrosnąć do 6,5–7 proc. Ewentualne obniżki stóp procentowych wpłyną na wzrost zainteresowania kredytami hipotecznymi, choć pewnie nie tak mocno jak zapowiadany przez rząd program.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.