Newsy

Jurek Owsiak: Żeby masowo szczepić Polaków, potrzeba pracy 24 godziny na dobę, także wolontariuszy. Jesteśmy gotowi wspomóc polską służbę zdrowia w akcji szczepień

2021-01-22  |  06:15

W Polsce przeciwko koronawirusowi zaszczepiono pierwszą dawką ok. 600 tys. osób, a w rządowych magazynach czeka ok. 470 tys. szczepionek. To rezerwy na drugie dawki dla tych, którzy zostali zaszczepieni pierwszą. Tempo szczepień nie jest imponujące nie tylko ze względu na mniejsze dostawy od producentów w ostatnich dniach, ale też organizację całej operacji logistycznej. Zdarzały się dni, kiedy dziennie szczepionych jest ok. 11–12 tys. osób. Dlatego Jerzy Owsiak zaproponował wsparcie WOŚP w całym procesie. – To moment, kiedy potrzebne są wszystkie ręce na pokład – mówi.

 Mamy ogromny problem ze szczepieniami w Polsce. Mówią o tym ludzie, którzy się na tym znają. Tempo i logistyka prowadzonych szczepień pozostawiają wiele do życzenia – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Jurek Owsiak, założyciel i prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. – To idzie bardzo wolno. Wręcz groteskowo wyglądają obliczenia młodych ludzi z fundacji, kiedy mogą być zaszczepieni.

Dane z 21 stycznia wskazują, że pierwszą dawką szczepionki na COVID-19 zaszczepiono ponad 590 tys. osób. W ciągu ostatniej doby podano niemal 46 tys. szczepionek. Zgodnie z zasadami Narodowego Programu Szczepień rozdysponowanie dawek ma odbywać się w czterech etapach. W etapie „0” szczepieni są m.in. pracownicy sektora ochrony zdrowia. W dalszej kolejności, po 25 stycznia – zgodnie z nowymi propozycjami – będą szczepieni seniorzy po 60. roku życia i osoby młodsze z chorobami przewlekłymi. Szczegóły nowego harmonogramu mają być znane w przyszłym tygodniu.

W poprzednich tygodniach średnio do Polski trafiało 360 tys. dawek dziennie, przy czym połowa była rozdysponowana do punktów szczepień. W ostatnich dniach mamy jednak do czynienia ze zmniejszeniem dostaw o połowę ze względu na decyzję producenta o zmianach w procesie produkcji. To oznacza tymczasowe spowolnienie tempa szczepień, ale już od przyszłego tygodnia mają one wrócić do normy.

 Słyszymy, że na świecie mówimy o milionowych szczepieniach i to w takim krótkim czasie. Nawet kiedy porównamy nasze osiągnięcia z dawnych lat, kiedy była czarna ospa, widzimy, że potrafiono takie akcje przeprowadzać bardzo szybko i skutecznie – mówi Jurek Owsiak. – Kiedy mówimy o kilkunastu tysiącach szczepień dziennie w Polsce, a może i nawet mniej, to widać, że brak jakiejkolwiek logistyki. Stąd był ten nasz list do ministra zdrowia, bo to jest taki moment, kiedy mówimy: wszystkie ręce na pokład.

W późniejszym etapie, kiedy dostawy od Pfizera i innych producentów przyspieszą, wąskim gardłem może okazać się wydolność placówek ochrony zdrowia i personelu medycznego. Eksperci oceniają, że aby uzyskać odporność populacyjną, zaszczepić powinno się zaś 40–70 proc. Polaków. Żeby przyspieszyć całe przedsięwzięcie, Jerzy Owsiak zaproponował wsparcie WOŚP, np. przy szczepieniu osób pracujących i przebywających w DPS-ach i hospicjach. List w tej sprawie wysłał do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

– Aby zaszczepić kilkanaście milionów osób, potrzeba pracy 24 godziny na dobę, non stop i to pracy także wolontariuszy. Zespół pielęgniarek, pielęgniarzy, lekarzy, ludzi, którzy mają prawo szczepić, sam nie da rady, to jest po prostu fizyczną niemożliwością. My możemy takich wolontariuszy zorganizować – zapewnia organizator Finału WOŚP.

Jak przypomina, Medyczny Patrol powołany przez fundację współpracuje z systemem Państwowego Ratownictwa Medycznego. Ratownicy z ukończonym kursem mogą przeprowadzać proste zabiegi, byliby także w stanie pomóc w akcji szczepień.

– To ludzie, którzy dla Orkiestry chętnie coś zrobią. Na hasło „organizujemy takie punkty” są gotowi podjąć się tego wyzwania – mówi prezes Fundacji WOŚP. – Pokojowy Patrol, który wspiera najpiękniejszy przystanek świata, tworzy co roku szpital polowy uznawany przez fachowców jako absolutny ewenement na skalę światową, w którym często wyposażenie jest lepsze niż w okolicznych szpitalach. Mamy w tym doświadczenie.

Kolejna możliwość wsparcia to finansowanie. Fundacja od początku pandemii pomaga w wyposażeniu polskich szpitali. Niedługo po stwierdzeniu pierwszych przypadków zachorowań w Polsce wyposażyła szpitale w urządzenia i środki ochrony osobistej, m.in. 200 łóżek na stanowiska intensywnej opieki medycznej, 34 respiratory (w tym 10 transportowych) i 2,6 mln trójwarstwowych maseczek chirurgicznych. W listopadzie 2020 roku rozpoczęła drugi etap zakupów związanych z koronawirusem, tym razem dla szpitali, które otrzymały nakaz stworzenia oddziałów covidowych. Kupiła 50 respiratorów, 90 kardiomonitorów, ponad 1,3 tys. łóżek do intensywnej terapii, sześć koncentratorów tlenu oraz system zdalnego monitorowania pacjentów z COVID-19.

 Takie decyzje jesteśmy w stanie podjąć w ciągu 24 godzin i pomagać. Nie patrzymy na żadne sytuacje polityczne, po prostu jesteśmy gotowi – podkreśla Jurek Owsiak.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

W czasie pandemii Polacy zaczęli korzystać z carsharingu na dłuższe dystanse. Na krótkoterminowy wynajem aut stawia też coraz więcej firm

W czasie kolejnych lockdownów mobilność Polaków była mniejsza, ale z drugiej strony własny samochód stał się jedynym pewnym i bezpiecznym środkiem transportu. Za zmianami wynikającymi z obostrzeń pandemicznych szybko nadążyły też firmy carsharingowe, które wprowadziły do oferty usługę dezynfekcji pojazdu, tak żeby ich użytkowanie było bezpieczne dla zdrowia. Po chwilowym zahamowaniu popytu w ubiegłym roku w kolejnych miesiącach klienci chętniej sięgali po auta na minuty. I to nie tylko na krótkich dystansach, lecz również na dłuższe podróże. – Musieliśmy rozszerzyć naszą ofertę o pakiety dobowe czy tygodniowe i weszliśmy do 100 kolejnych miast – mówi Maciej Panek z PANEK Carsharing. Wynajem aut na minuty – zamiast własnej floty – rozważa też coraz więcej firm.

Ochrona środowiska

Do końca czerwca Krajowy Plan Odbudowy powinien uzyskać zgodę Komisji Europejskiej. Polska liczy na pierwsze środki już w wakacje

W drugiej połowie tego roku krajową gospodarkę powinny realnie wesprzeć środki przewidziane na realizację Krajowego Planu Odbudowy. Projekt tego dokumentu kilka dni temu trafił do konsultacji. Jego głównymi celami mają być m.in. wzmocnienie konkurencyjności i odbudowa polskiej gospodarki po pandemii, wsparcie ochrony zdrowia i zielonej transformacji. Do rozdysponowania będzie prawie 60 mld euro. – W najbliższych miesiącach będziemy obserwowali boom gospodarczy i rozwojowy, o ile uporamy się z pandemią – mówi wiceminister Waldemar Buda. 

Prawo

W kwietniu możliwe duże zmiany w ubezpieczeniach społecznych. Rząd pracuje nad ustawą, która ma usprawnić rozliczenia płatników z ZUS-em

1 kwietnia 2021 roku ma wejść w życie nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, nad którą pracuje Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej. Zgodnie z założeniami projekt ma uporządkować system ubezpieczeń społecznych, wprowadzić jednolite rozwiązania w zakresie przyznawania i wypłaty świadczeń oraz usprawnić rozliczanie płatników z ZUS-em. Część rozwiązań budzi jednak wątpliwości. – Skrócenie do roku możliwości samodzielnego złożenia korekt informacji ZUS IWA, czyli dokumentów, na podstawie których ZUS ustala wysokość składki wypadkowej dla płatnika, zaburza równowagę między przedsiębiorcą a urzędem – komentują eksperci Inventage.

Problemy społeczne

Efektem pandemii może być fala samobójstw wśród nastolatków. Prawie 40 proc. zmaga się z objawami depresji, a co piąty z nich ma myśli samobójcze

Polska jeszcze przed pandemią COVID-19 była w niechlubnej czołówce państw z najwyższym odsetkiem samobójstw wśród dzieci i młodzieży. W 2019 roku w grupie wiekowej 13–18 lat odnotowano blisko tysiąc prób samobójczych. W ubiegłym roku było ich nieco mniej, ale specjaliści od zdrowia psychicznego obawiają się, że długotrwałym skutkiem pandemii może być fala samobójstw wśród nastolatków. – W grupie nastolatków z objawami depresji, potrzebującej natychmiastowej pomocy psychologa i psychiatry, ok. 18 proc. zmaga się z myślami samobójczymi – alarmuje psycholog dr Beata Rajba. – Nie oznacza to, że te nastolatki popełnią samobójstwo, ale że są w grupie wysokiego ryzyka i potrzebują natychmiastowej pomocy – dodaje.